piątek, 31 lipca 2015

I po urodzinach!




Literki w szponach pięknie dziękują za wszystkie życzenia urodzinowe. Chętnie by Was wszystkich wyściskały osobiście, ale mają obawy, aby Wam krzywdy nie zrobić, zatem pozostaną przy wirtualnych ściskach i uściskach!
W urodzinowym konkursie "Urodziny u rodziny" wzięło udział 22 książkowych łakomczuchów, którzy mają jeszcze przynajmniej jedno wolne miejsce na półce. A do wygrania były 3 powieści:

1)      Sébastien Japrisot "Zemsta dokona się latem", 
2)    Laura Łabno "Pan Żywiołów", 
3)     Robert Ludlum "Imperatyw Bourne’a"
i jedna nagroda niespodzianka dla obserwatora, który był nim do 07.07.2015 r. Najwięcej łasuchów było na książkę "Pan Żywiołów"…, najmniej na "Imperatyw Bourne’a". Ważne, że wszystkie powieści znalazły swój dom, tylko im i mnie jeszcze potrzeba adresu nowego właściciela do szczęścia. A szczęśliwcami zostały:

środa, 29 lipca 2015

wtorek, 28 lipca 2015

Nie dać się długo prosić





Autor: Megan Maxwell
Tytuł: Proś mnie, o co chcesz
Tłumaczenie: Ewa Ratajczyk
Wydawnictwo: Amber
Seria: Proś mnie, o co chcesz
Tom: 1
Liczba stron: 272
Oprawa: miękka
Data wydania: 2014
ISBN: 978-83-241-4936-0

Chyba już wszyscy słyszeli o Pięćdziesięciu twarzach Greya. Rynek wydawniczy obfituje w erotyki, które na okładkach zachwalają daną pozycję, że jest ona lepsza pod różnymi względami od wcześniej wspomnianej książki. W me ręce wpadł erotyk Megan Maxwell Proś mnie, o co chcesz. Jest to pierwszy tom serii pod tym samym tytułem. Zachwalany jako: „największy hiszpański bestseller erotyczny nagrodzony Premio Pasión” oraz „Pięćdziesiąt twarzy Greya w ognistym hiszpańskim wydaniu”.
25-letnia Judith Flores pracuje w Madrycie jako sekretarka w niemieckiej firmie farmaceutycznej. Pewnego razu wraz z innymi ludźmi utknęła w windzie na dłuższy czas. Pod presją czasu i paniki u innych kobiet i ona zaczyna się denerwować, co objawia się wysypką na szyi. Jak sama mówi: bierze ją nerwa(!). Wybawcą okazuje się wysoki przystojny blondyn i niewinny flirt. Wkrótce okazuje się, że to jej główny szef – Eric Zimmerman, 31-letni Niemiec. Jud wpadła mu w oko i od tej pory mężczyzna robi wszystko, by zdobyć Hiszpankę i wprowadzić ją w świat swoich seksualnych zabaw. Udaje mu się to, choć nie ma lekko. Hiszpański temperament kontra niemiecki chłód i racjonalizm!


Judith jest typową kobietą. Uwielbia coca-colę, truskawki i czekoladę oraz piłkę nożną i samochody. Obecnie jest singielką. Do tej pory miała normalny seks. Tylko zdziwiła mnie jej reakcja, gdy niechcący na parkingu po północy była świadkiem stosunku swej szefowej z dużo młodszym pracownikiem. Jej szok, niedowierzanie, wielki wstyd, nawet lekka panika, a zarazem fascynacja podglądaniem tejże sytuacji nie pasowały mi do tego jej obrazu. Nie była w końcu ani dziewicą, ani zakonnicą, ani nie żyje w średniowieczu. Ta pierwsza scena autorce za bardzo nie wyszła…

poniedziałek, 27 lipca 2015

W wielkim skrócie



Urodzinowy konkurs "Urodziny u rodziny" zakończył się tuż przed północą. Dziękuję za wszystkie zgłoszenia. Cztery książki, w tym jedna niespodzianka, trafią już niedługo do nowych właścicieli, tylko wpierw los ich poszuka… Ma na to czas do końca lipca, wówczas w oddzielnym poście pojawią się wyniki konkursu.
1 sierpnia na blogu przybędzie nowa zakładka – Szczęśliwa 7. To nazwa mojej rozdawajki, która oficjalnie ruszy 7 sierpnia o 7.07 jako oddzielny post. Z zakładki już zawczasu będziecie mogli zapoznać się z jej regulaminem i zdecydować, czy weźmiecie w niej udział.
A oprócz tego na pewno w sierpniu pojawią się moje recenzje i comiesięczne chwalonko. Nie wiem, jak z liMErykami, bo chyba psiapsiółka Wena na urlop wybyła i mnie ostawiła w niemocy twórczej.
I to by było tyle na dziś, a jutro recenzja hiszpańskiego erotyku.

sobota, 25 lipca 2015

Spełnienie marzeń



Autor: Nora Roberts
Tytuł: Śmiałe marzenia
Tłumaczenie: Katarzyna Przybyś
Wydawnictwo: Książnica
Seria: Seria koronkowa, Saga marzeń
Tom: 1
Liczba stron: 375
Oprawa: twarda
Data wydania: 2008
ISBN: 978-83-245-7608-1 


KONKURS URODZINOWY - TUTAJ 

Marzenia każdy ma. Ale mieć to nie wszystko. Należy je spełniać, a przynajmniej dążyć do ich spełnienia. Tak jak główna bohaterka pierwszego tomu trylogii Saga marzeń Nory Roberts Margo Sullivan. Powieść Śmiałe marzenia udowadnia, że marzenia się spełniają, ale trzeba im troszkę dopomóc.
Akcja powieści zaczyna się przywołaniem legendy z połowy XIX wieku o Serafinie – jej ukochany zginał na wojnie, a ona gdzieś w tajemnicy ukryła swój bogaty posag i rzuciła się w przepaść z urwiska. Jakieś 130 lat później niedaleko tego urwiska w wielkim domu wychowują się 3 dziewczynki i chłopiec. Rodzeństwo Laura i Joshuan Templeton, ich kuzyna Kate Powell i córka ich służącej Margo Sullivan. W dniu ślubu Sary Margo po cichu opuszcza dom i jedzie robić karierę.
Poznajemy ją bliżej po 10 latach, kiedy jej kariera i sława zostały brutalnie przerwane przez aresztowanie za przemyt narkotyków. To jej narzeczony menedżer, obiecujący jej rozwieść się z żoną, wykorzystywał ją i jej sławę do przemycania narkotyków na jachcie. Na szczęście kobietę oczyszczono z zarzutów, ale straciła prawie wszystko, łącznie z kontraktem firmowania kosmetyków Bella Donna swoim nazwiskiem. Wraca z Europy do Ameryki prawie jako bankrutka i w stanie załamania nerwowego.

piątek, 24 lipca 2015

Ciepłe Kluski



Autor: Ola Trzeciak
Tytuł: Jamnik z Kluskami
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 429
Oprawa: miękka
Data wydania: 2014
ISBN: 978-83-7961-009-9


KONKURS URODZINOWY - TUTAJ 

Kluski uwielbiam w każdej postaci, ale z rodzinką Klusków przedstawioną w książce Oli Trzeciak Jamnik z Kluskami nie chciałabym się spotkać ani jej poznać. Dlaczego? Brrr…! Aż mnie ciarki przeszły, gdy sobie przypomniałam heterę z piekła rodem Mamusię Klusek i jej mamisynka chirurga, wybrakowanej miniatury Supermena.
Akcja zaczyna się pięknie. Tuż przed wigilią 2013 r. pod łóżkiem główna bohaterka Anka, żona doktora Adama Kluska, znajduje pudełko przewiązane kokardką. Otwiera. W środku piękna bielizna. Ale, ale… majteczki mają dodatkową dziurkę w kształcie serca, biustonosz to dwa namioty, czyli zdecydowanie nie jej rozmiar, a na dołączonym bileciku jest imię innej kobiety! To punkt zwrotny w nieudanym małżeństwie Klusków. Prezent przeważa szalę i… Anka rozprawia się ze skórzanymi hipopotamami stojącymi w salonie. Bardzo pomaga jej w tym mały ciałem, lecz wielki duchem miniaturowy jamnik Zaworek.

wtorek, 21 lipca 2015

Wstąpić do klasztoru



Autor: Adrianna Ewa Stawska
Tytuł: Śmierć w klasztorze
Wydawnictwo: Otwarte
Seria: Super Kryminał
Tom: 14
Liczba stron: 310
Oprawa: miękka
Data wydania: 2007
ISBN: 978-83-7515-022-3 


KONKURS URODZINOWY - TUTAJ 

Czas urlopów w pełni. Ale niektórzy biorą urlop także w innych terminach. Jedną z takich osób jest główna bohaterka powieści Adrianny Ewy Stawskiej Śmierć w klasztorze – podinspektor policji Ewa Lewicka z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Biura Kryminalnego Komendy Głównej w Warszawie.
To ona tuż po wyjściu z imprezy jedzie na miejsce zbrodni, wydaje dyspozycje swojej grupie, mimo że ma wolne, a potem jedzie do domu. Następnego dnia rano w piątek po rozmowie z mężem sama jedzie na przedłużony długi weekend do klasztoru  na Wigrach. Mąż ma do niej dołączyć następnego dnia. Kobieta wie, że to będzie ich ostatni wspólny weekend, że trzeba podjąć trudną decyzję i rozstać się. Dlatego wybrała do tego miejsce na końcu Polski, klasztor w Wigrach przekształcony w hotel, gdzie można się wyciszyć i pobyć blisko z naturą, gdzie nie ma zwłok, oględzin miejsc zbrodni i przesłuchań. 
Jednak mordercy nie biorą urlopów. W sobotni ranek pani inspektor natyka się na ciało dyrektora hotelu Jerzego Marciniaka. Sprawa nie jest jasna czy to samobójstwo, czy morderstwo. Z Suwałk przybywa ekipa śledcza, którą dowodzi komisarz Dariusz Banasik. Policjant prosi koleżankę po fachu z Warszawy o pomoc. Samobójstwo dość szybko zostaje wykluczone z kilku przyczyn, zatem zostaje morderstwo. Liczba sprawców jest dość mocno ograniczona, bo obecnie w hotelu przebywa niewielu gości, a i sam hotel jest z dala od siedzib ludzkich.
Podinspektor Lewicka zbiera okruchy zdarzeń: nie wie, co się stało i nie wie, co o tym myśleć. Dla niej intuicja nie ma racji bytu w śledztwie, ona zawierza doświadczeniu:
Widzę, czuję, słyszę – wyciągam wnioski. (s. 77)
Wierzę, ale sprawdzam. Czasem po kilka razy. (s. 221)

poniedziałek, 20 lipca 2015

Stara fotografia



Autor: Anna J. Szepielak
Tytuł: Miłość w kolorze sepii
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba stron: 448
Oprawa: miękka
Data wydania: 2014
ISBN: 978-83-10-12552-1 


KONKURS URODZINOWY - TUTAJ 


Piękna okładka powieści Anny J. Szepielak Wspomnienia w kolorze sepii od początku wołała mnie do siebie. Książkę przeczytałam w ciągu 2 dni, bo akcja i bohaterka Joanna tak mnie poruszyły. Do tego stopnia, że i ja miałam dziwne sny, że i ja (ponownie) wróciłam do szukania korzeni swoich rodzin… Teraz mam na to czas i już pierwszych odkryć dokonałam (obawiam się, że teraz będę mniej czytać, a więcej wertować internet i stare dokumenty).
Główna bohaterka Joanna mieszka w małym miasteczku nad Czarnym Potokiem, gdzie wszyscy się znają. Ostatnimi czasy nie wiodło jej się najlepiej – choroba ojca, strata pracy, rozstanie z narzeczonym, a żyć trzeba. Jej wyroby rękodzielnicze sprzedają się słabo, zajęcia fitness nie przynoszą kokosów. Ale Joanna jest twarda i walczy z losem. Udowadnia jemu i sobie, że nad wszystkim panuje, pragnie jedynie spokoju. Lecz dziwne, powtarzające się sny oraz obecność tajemniczego Filipa ów spokój skutecznie burzą…
W 2012 roku miejscowa szkoła będzie obchodziła swoje stulecie. Z tej okazji organizowana jest wystawa "Zapomniany świat naszych przodków". Mieszkańcy znoszą różne cuda, dosłownie cuda, jakby chcieli przy okazji pozbyć się rupieci ze strychu. W dodatku ciągle – jak nie w snach, to na jawie – pojawia się tajemniczy Filip i spieszy kobiecie z pomocą. Niby mężczyzna znany Joannie, ale niekoniecznie.

niedziela, 19 lipca 2015

Cud niepamięci



Autor: Katarzyna Michalak
Tytuł: Kawiarenka pod Różą
Wydawnictwo: Filia
Seria: Książki kucharskie
Tom: 2
Liczba stron: 303
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2014
ISBN: 978-83-7554-310-0


Wzięłam sobie na podróż powieść Katarzyny Michalak Kawiarenka pod Różą i byłam zła sama na siebie. Na autorkę również. Nie przekartkowałam książki i nie zorientowałam się, jak mało jest samego tekstu do czytania. W drodze powrotnej przez godzinę się nudziłam.
Kawiarenka pod Różą to opowieść z książką kucharską na słodko lub książka kucharska o słodkościach z opowieścią w tle. Obie te rzeczy trochę za daleko od siebie, moim skromnym zdaniem. Powieść podzielona jest na 4 części, a każda z nich dotyczy jednego z bohaterów. Między częściami przez kilkadziesiąt stron podawane są przepisy na słodkości wszelkiej maści. Coś dla łasuchów! Ale po kolei…
W małym miasteczku Zabajka koło Chojnic pojawia się rewolucja o imieniu Amelia. W piątkowy ranek budzi się w nowym domu i ze szczęścia wybiega w koszuli nocnej. Otwiera drzwi na szerokość i krzyczy: Goooood moooorning, Zabajko! (s. 10). A że ranek był już dość późny i trochę ludzi na rynku było, bowiem nowy dom bohaterki to kamieniczka w rynku, to całe miasteczko zamarło. Już po chwili Amelia miała gości – komitet powitalny w osobie srogiej wójtowej Oleny i jej dwóch koleżanek. Następni goście znacznie sympatyczniejsi to Tosia z przedszkola i Ksenia  z apteki. Te dwie kobiety od razu znalazły nić porozumienia z Amelią. Do grona przyjaciółek wkrótce dołączyła Marylka ze sklepu. Oczywiście, mężczyzna też musi być, więc pojawia się przystojny Olgierd, brat Tosi.
Sytuacja jest o tyle ciekawa i pełna niejasności, bowiem Amelia nie jest Amelią. Nie wie, kim jest. Została znaleziona z rozwaloną czymś ciężkim głową i w za dużej kurtce, w kieszeni której była koperta, a w niej dziwna kartka z krótką wiadomością od tajemniczego T. i pieniądze. Z liściku wynikało, że młoda kobieta ma na imię Amelia. Zgodnie z instrukcją z listu pojawiła się w Zabajce i zamieszkała w kamienicy po starym Cichockim, której ten nie chciał od dawna sprzedać. Amelia niewiele wie o sobie – kocha niezapominajki i róże oraz umie piec słodkości!
Nie męczyły ją wspomnienia, które gdzieś tam czają się na skraju umysłu, chcesz je pochwycić, a one umykają, niczym cień przed słońcem. Amelia nie miała żadnych wspomnień. Zupełnie, jakby urodziła się tydzień temu w bydgoskim szpitalu, nieco większa niż standardowy noworodek. No i starsza o jakieś dwadzieścia pięć lat. Pi razy oko. (s. 95)