czwartek, 26 listopada 2020

Nic za darmo

Autor: Agata Bizuk

Tytuł: Nic za darmo

Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece

Liczba stron: 266

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 2020

ISBN: 978-83- 66436-93-0

 

Jakiś czas temu sięgnęłam po książkę Nic za darmo Agaty Bizuk. Blurb:

 

Czasami chciałoby się cofnąć czas. Trzeba jednak uważać o co prosi się los, bo w życiu nie ma nic za darmo. Mąż Mai zginął w wypadku samochodowym. Kobieta nie potrafi pogodzić się z utratą ukochanego. Stara się skupić na wychowaniu małego Jasia i pracy, lecz czuje, że w jej sercu nie ma już miejsca na nową miłość. Nawet Rafał, w którym znajduje oparcie, nie może liczyć na coś więcej niż przyjaźń. Już spotkała tego jedynego i nic tego nie zmieni, mimo że już go nie ma. Pewnego dnia na cmentarzu Maja rozmawia z tajemniczą cyganką. To spotkanie zmieni wszystko. Kobieta budzi się dwadzieścia lat wcześniej w dniu swojej matury…


Powieść mnie nie pochłonęła, choć przeczytałam ją w jedno popołudnie. Od początku mnie przytłoczyła, a i styl mnie nie porwał, bo niektóre sceny czytałam pobieżnie. Męczyły mnie opisy życia Mai w zawieszeniu w przeszłości, a w związku z nieżyjącym mężem. Rozumiem, że to była wielka miłość, jednak dziesięć lat to naprawdę długo. Nic dziwnego, że w końcu syn się „zbuntował”. Przysięga się: „że cię nie opuszczę aż do śmierci”, lecz w tym przypadku bohaterka nie pozwalała mężowi odejść, trzymając się pamięci o nim aż do przesady. Rafał był na straconej pozycji.

Możesz wszystko zmienić, póki jest czas, nie dostaniesz drugiej szansy, więc wykorzystuj te, które masz. (s. 136)

wtorek, 24 listopada 2020

Zdobycze październikowe

Z dużym opóźnieniem, ale jest… stosik październikowy. W październiku czasu na czytanie ubyło, za to kilka różnorodnych gatunkowo książek przybyło. Czytam je sukcesywnie i co jakiś czas zerkam na stosik na komodzie.

A oto moje zdobycze październikowe:

A.  Książki od autorów do recenzji:

1.     Melisa Bel, W paszczy lwa;

niedziela, 22 listopada 2020

W paszczy lwa

Autor: Melisa Bel

Tytuł: W paszczy lwa

Wydawnictwo: wydanie własne

Cykl: Niepokorni

Tom: 2

Liczba stron: 352

Oprawa: miękka 

Data wydania: 2020

ISBN: 978-83-7554-956624-6-1

 

 

Wybrałam się do XIX-wiecznego Londynu na spotkanie z lwem salonowym. Sięgnęłam po romans historyczny W paszczy lwa Melisy Bel, drugi tom cyklu Niepokorni.

Bardzo bym tego chciała. (s. 79)

Catherine Williams od małego jest porównywana do starszej i piękniejszej siostry. Z pokorą przyjmuje reprymendy matki, stara się sprostać jej oczekiwaniom, lecz jej to nie wychodzi, gdyż ciągle wpada w tarapaty. Jej bujne kształty nie pasują do kanonu piękna. Nie przeszkadza jej to marzyć o dobrym mężu. Jej ideałem staje się starszy i przystojny oficer, który uratował psa spod powozu. Odkrywa, że jej wybranek lord Nicolas Devon to rozchwytywany lew salonowy. Dla niej nieosiągalny. Gdy zostaje publicznie upokorzona, postanawia przejść metamorfozę, by zdobyć serce lwa. Młoda dama skrycie podoba się lordowi, ale on się do tego nie przyzna. Nie wie, że Catherine ma plan uwiedzenia go, a jego silna wola zostanie wystawiona na próbę. Losy tych dwojga będą się splatać wraz z kłopotami, a miłość rozkwitnie.

Tam, gdzie jesteś ty, muszą zdarzyć się jakieś kłopoty. (s. 199)

Catherine miesza regularnie i (nie)chcący. Ma szczęście do pecha i talent „do niewpasowywania się w normy społeczne”, przyciąga kłopoty jak magnes, ciągle wpada w tarapaty niezależnie od miejsca, czasu i okoliczności. A te bywają niezwykłe i nieprzyzwoite jak na damę. Momentami śmiałam się w głos, gdy moja wyobraźnia szalała. Nawet po dwa razy czytałam potyczki słowne Cat i Nicolasa, by delektować się ekspresją, emocjami i słowami. Autorka świetnie wczuła się w role, oddając temperament tych dwojga.

Tym razem to ja rozdam kartki losowi. (s. 150)

piątek, 20 listopada 2020

Oplątani Mazurami

 Autor: Katarzyna Enerlich


Tytuł: Oplątani Mazurami

Wydawnictwo: MG

Liczba stron: 128

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 2020

ISBN: 978-83-7779-618-4

Od wielu lat czytam książki Katarzyny Enerlich, pisarki z Mazur. Najnowsza jej publikacja to zbiór siedemnastu opowiadań Oplątani Mazurami.

To była jedna z tysięcy sentymentalnych podróży człowieka STAMTĄD. (s. 65)

Tematyka opowiadań dotyczy życia na Mazurach. Czytelnik poznaje codzienność mieszkańców, trudy egzystencji, smakuje potrawy (np. dzyndzałki) i urodę tej ziemi wraz z jej surowością. Towarzyszy bohaterom od narodzin do śmierci. Razem z nimi opuszcza Mazury w ramach akcji przesiedleńczej do Niemiec, rozstaje się ze swoją małą ojczyzną, zrywa rodzinne więzy, a potem tęskni. Tęskni za swoją miejscowością, za rodzinnym domem, a nawet za śnieżycą. Wielu bohaterów wraca, być może po to, by „obronić swój trawniczek”. To trudne emocjonalnie powroty, a czytelnik czuje wyraźnie te emocje.

Dwie ojczyzny, dwa języki, podwójność marzeń i  patriotyzmu. (s. 69)

Wiele opowiadań to obraz dawnych czasów. Niemieckie nazwy, dawne wierzenia, różnorodność kultur i religii. Na tych ziemiach obok siebie żyli Mazurzy, Polacy, Żydzi. I kautki, czyli skrzaty pomagające ludowi mazurskiemu w codziennej pracy, i zmory, i… Opowiadanie Bezdotyk to pruska legenda o tym, jak rodzi się miłość do mazurskiej ziemi, w innym pojawia się Królowa Jezior. Pruska hrabianka Marion Dönhoff (siedziba rodu w Drogoszach, powiat kętrzyński) przemierzała mazurskie szlaki i coraz bardziej była „omotana Mazurami”. Jej spostrzeżenie na temat krajobrazu Mazur jest bardzo trafne. Nie mogło zabraknąć Sensburga, czyli dzisiejszego Mrągowa, i kawiarenki koło Źródełka Miłości.

środa, 18 listopada 2020

Superpamięć w 31 dni

Autor: Paulina Mechło

Tytuł: Superpamięć w 31 dni. Triki, ćwiczenia, neurorozrywki

Wydawnictwo: Sensus

Liczba stron: 224

Oprawa: miękka 

Data wydania: 2020

ISBN: 978-83-283-4677-2

Gdy zostawiłam w pracy smartfon, to pomyślałam, że z moją pamięcią jest niedobrze. Na rynku wydawniczym znalazłam książkę Pauliny Mechło Superpamięć w 31 dni. Tricki, ćwiczenia, neurorozrywki. Zaczęłam ćwiczyć.

Powtórka jest potężnym narzędziem w uczeniu się i zapamiętywaniu. (s. 21)

Jest to drugie wydanie tego tytułu uzupełnione o nowe ćwiczenia. A te są różnorodne i różniste. Już na pierwszych stronach autorka sprawdza naszą pamięć i wiedzę po przeczytaniu rozdziałów wprowadzających. Nie ma to, jak zacząć z wysokiego C! Zanim przystąpi się do codziennego treningu naszej „spiżarni informacji” i koncentracji należy sobie zapisać cele, które chce się osiągnąć; po czym się pozna, że je osiągnęło; co zrobi się, jeśli ich nie zrealizuję. Trzeba jeszcze zaopatrzyć się w notes, długopis, stoper, kalendarz i można zaczynać „trzydziestojednodniowy trening mózgu”.

Świetnie ci dzisiaj poszło. Do poćwiczenia jutro! (s.)

Autorka stawia na aktywowanie różnych rodzajów pamięci poprzeć wykonywanie ćwiczeń na zapamiętywanie, ćwiczeń wymagających uważności i wyobraźni, od siebie dodam – kreatywności trochę też. Pokazuje mnemotechniki i metody zapamiętywania danych informacji – od słów, przez liczby, imiona, rysunki geometryczne, aż po nieregularne czasowniki w języku angielskim i okresy geologiczne. Owa różnorodność pozwala każdemu na dobranie dla siebie najlepszej metody zapamiętywania, gdyż każdy z nas ma inne predyspozycje. Zapamiętywanie zależy od wieku, zdolności, ale również od dnia, poziomu stresu i samopoczucia. Zauważyłam po sobie, że łatwiej pracuje mi się w weekendy, kiedy ćwiczenia wykonuję w dzień ze świeżym i wypoczętym umysłem, a inaczej gdy ćwiczę wieczorem po całym dniu pracy.