piątek, 25 września 2020

Wiosna zaginionych

 Autor: Anna Kańtoch

Tytuł: Wiosna zaginionych

Wydawnictwo: Marginesy

Tom: 1

Liczba stron: 400

Oprawa: miękka 

Data wydania: 2020

ISBN: egzemplarz recenzencki


RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Do tej pory nie miałam okazji czytać żadnej książki Anny Kańtoch, aż w me ręce wpadł przedpremierowy egzemplarz Wiosny zaginionych, pierwszy tom trylogii.

Zdjęcie jest czarno-białe i lekko prześwietlone… (s. 7)

Emerytowana policjantka Krystyna Lesińska ogląda zdjęcie z 1963 roku, przedstawiające piątkę studentów przed wyprawą w Tatry. Z wycieczki wrócił tylko Jacek Kotulak. Trzy osoby zginęły, jedna zaginęła bez wieści. To Roman, brat Krystyny. Raptem po pięćdziesięciu pięciu latach kobieta spotyka w sklepie Jacka. Oboje mieszkają w tej samej dzielnicy, ale mężczyzna zmienił nazwisko. Wraca sprawa tajemniczego zaginięcia Romana. Późnym wieczorem uzbrojona Krystyna pojawia się w domu Jacka, by zmusić go do wyznania prawdy, ale znajduje jego zwłoki. Krystyna może zostać główną podejrzaną, gdy jej obecność na miejscu zbrodni wyjdzie na jaw. Była policjantka zaczyna prowadzić własne śledztwo, wykorzystując znajomości z przeszłości. Okazuje się, że jej ukochana wnuczka Zuza może być zamieszana w morderstwo.

Zdawałam sobie sprawę, czym ryzykuję, lecz nie zamierzałam rezygnować. (s. 22)

Szara, zwyczajna codzienność, tak dobrze znana czytelnikowi, towarzyszy bohaterom. Zwłaszcza Krystynie. Kobieta po siedemdziesiątce żyje samotnie, odżywia się niezbyt zdrowo, ale jest w dobrej kondycji w porównaniu do innych ludzi w jej wieku. Starość niejedno ma imię. Emerytowana policjantka to intrygująca postać i to głównie z jej perspektywy opowiadana jest historia. Mimo wieku i emerytury jest pełna zapału do policyjnej roboty, czasami tęskni za pracą i wspomina to i owo. Dzięki znajomemu z jest na miejscu zbrodni, a potem nieoficjalnie pomaga śledczym. Pomaga, gdyż ma ku temu powody. Potrafi zaskoczyć policjantów bystrością umysłu i logiką. Trochę przypomina mi Klementynę Kopp, bohaterkę cyklu Lipowo Katarzyny Puzyńskiej.

środa, 23 września 2020

Jesieniary, łaczmy się!

Witajcie jesienią!

I astronomiczna, i kalendarzowa jesień powitała nas letnią pogodą. Jednak nie zmienia to faktu, że zaczął się jesienny sezon na czytanie. Kto jest jesieniarą jak ja, w dodatku urodzoną jesienią, ten niezmiernie się cieszy! (Nie)zmiernie, gdyż w pracy dużo pracy. Trwa przeprowadzka biblioteki, w przygotowaniu Dzień Głośnego Czytania i Noc Bibliotek, Międzynarodowy Miesiąc Bibliotek Szkolnych tuż tuż, ale co tam! Bo jak nie ja, to kto?

Wprawdzie teraz mam o wiele mniej czasu na czytanie i słuchanie audiobooków, a stos książek do recenzji nie maleje, ale… nie zostawię przyjaciół w potrzebie. Kocyk czeka, zapasy herbat zrobione, kubki do wyboru do koloru, lektury tym bardziej – nic, tylko czytać!

poniedziałek, 21 września 2020

Zapach makadamii

Autor: Anna Wojtkowska-Witala

Tytuł: Zapach makadamii

Wydawnictwo: Lucky

Liczba stron: 320

Oprawa: miękka 

Data wydania: 2020

ISBN: 978-83-66332-28-7


Czasami człowiek musi uzbroić się w cierpliwość. Tak było ze mną i z bohaterami powieści Zapach makadamii Anny Wojtkowskiej-Witali.

Widzisz Robercie, zostaliśmy tutaj sami. Nikt nic nie mówi, nie wiem, co się dzieje… (s. 15)

Matylda Łozińska w wieku sześciu lat została sierotą. Po tragicznej śmierci matki zabrała z jej torebki zdjęcie nieznajomego mężczyzny. Rozpoznała go na pogrzebie. Od tej pory traktowała go jak przyjaciela – rozmawiała z postacią na zdjęciu, gdyż ciotka nie okazywała jej uczuć. Trzydziestopięcioletnia Matylda prowadzi z narzeczonym kancelarię prawniczą. Kobieta wciąż próbuje rozwikłać zagadkę z dzieciństwa i odszukać nieznajomego. Przypadkiem w telewizji rozpoznaje mężczyznę ze zdjęcia. Następnego dnia Matylda jest w Zielonej Łące w pensjonacie „Miranda” i staje przed Robertem Helsztyńskim. Czym zaowocuje spotkanie dwojga zranionych ludzi, tak bliskich sobie, a jednocześnie tak dalekich?

Był częścią jej życia, kimś bliskim, ale kim dokładnie, tego nie wiedziała. (s. 48)

Od początku zaciekawiła mnie fabuła. Osierocone dziecko jakoś sobie porządkuje rzeczywistość, ale „jakoś” nie wystarcza. Skutki tragicznych przeżyć z dzieciństwa odbijają się echem w dorosłym życiu. Matylda żyje przeszłością, czegoś jej brakuje, nie potrafi ułożyć sobie życia, a rutyna w wieloletnim związku nie pomaga. Jacek wciąż odkłada ślub, jest zazdrosny o mężczyznę z fotografii. To on stoi między narzeczonymi, jakby ich bacznie obserwował i czekał... Robert też żyje przeszłością. Nie ułożył sobie życia, wystarcza mu pensjonat i porady prawne dla mieszkańców wsi. Życiem tych dwojga zawładnęła osoba, która nie żyje…

Ja ciągle szukam spokoju, żeby wreszcie zacząć żyć teraźniejszością, a nie przeszłością. (s. 128)

piątek, 18 września 2020

Wszystkie nasze dni

Autor: Natalia Sońska

Tytuł: Wszystkie nasze dni

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 328

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 2020

ISBN: 978-83-66553-41-5

 

Najnowsza powieść Natalii Sońskiej Wszystkie nasze dni trafiła w me ręce. Blurb:

Nina ma wiele szczęścia i robi w życiu to, co naprawdę kocha. Zamiłowanie do piękna i harmonii, wrodzony talent organizacyjny oraz dyplom z zarządzania pozwalają jej unikać monotonii i nudy. Kobieta prowadzi własną firmę, organizując przyjęcia weselne, jednak obowiązki i pośpiech potwierdzają pewną zasadę – szewc bez butów chodzi. Zapracowana Nina nie ma nawet głowy do tego, by zaplanować swój własny ślub! Na szczęście u jej boku trwa wierny narzeczony. Nina marzy o tym, by przeżyć z ukochanym ten jeden wyjątkowy dzień, lecz codzienność skutecznie odciąga ją od snucia planów o delikatnej, koronkowej sukience czy małym przyjęciu w bajecznie przystrojonym ogrodzie. Choć są z Mateuszem zgodni, że nie należy specjalnie się spieszyć, komuś zabraknie wreszcie cierpliwości… Czy prawdą jest, że jeśli człowiek kocha, to zawsze poczeka?

Wszystko w swoim czasie. (s. 36)

środa, 16 września 2020

Zdobycze sierpniowe

Czekałam cierpliwie na nowości sierpniowe, by móc Wam je pokazać w pełnej krasie. Stosik średni, za to półki zaczynają coraz głośniej jęczeć.

A oto moje sierpniowe zdobycze:

A.  Wydawnictwo Lucky – patronat medialny:

1.     Anna Wojtkowska-Witala, Zapach makadamii;

 

B.  Zdobycze na Czytam Pierwszy:

2.    Ałbena Grabowska, Doktor Bogumił. Uczniowie Hippokratesa;

3.    Anna Kańtoń, Wiosna Zagubionych;