czwartek, 22 czerwca 2017

Oko w oko z Beatą Sarnowską

Witajcie!
Zeszły wtorek zaplanowała mi siła wyższa, ale czasem warto wziąć sprawy w swoje ręce i dopomóc losowi. Wystarczyło wejść na Fb, zagadać, zapytać i… wtorek wyglądał zupełnie inaczej! Spotkałam się i poznałam na żywo autorkę książek dla dzieci Tajemnicy zaginionej kotki oraz Wielkiej afery w teatrze lalek, czyli Beatę Sarnowską.
Od razu przeszłyśmy na ty i nawiązałyśmy bliższy kontakt. Miałyśmy dla siebie kilkanaście minut, a nie mogłyśmy się nagadać. Magia czy cuś? Beata wpisała się do mojego blogowego kalendarzyka, w którym mam już autografy z tegorocznych spotkań autorskich Katarzyny Bondy i Hanny Cygler. Ale to już moja prywata. :)
A wiecie, co najlepsze. 21 czerwca zeszłego roku na Fb wygrałam książkę Beaty Tajemnica zaginionej kotki z dedykacją. A 20 czerwca tego roku otrzymałam najnowszą książkę Beaty – Wielka afera w teatrze lalek. Obie książeczki wyglądają tak:
 

środa, 21 czerwca 2017

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Podróże w czasie do starożytności



Autor: Zofia Kaliska
Tytuł: Niezwykła podróż do Starożytności
Wydawnictwo: Printex
Seria: Historia z przygodą
Tom: 1
Liczba stron: 119
Oprawa: miękka
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-6082-613-3 



Ta Starożytność, to jednak dziwna epoka… (s. 41)
Może i dziwna, ale jakże fascynująca! Przynajmniej dla mnie. Także dla głównych bohaterów książki Zofii Kaliskiej Niezwykła podróż do Starożytności, pierwszego tomu serii Historia z przygodą.
A ci bohaterowie to rodzeństwo – czwartoklasistka Iga i szóstoklasista Igor. Chłopiec jest zafascynowany historią, zdaniem siostry wie o niej wszystko. Nic dziwnego, że na dwunaste urodziny dostaje od dziadka starą, grubą książkę historyczną z pożółkłymi stronami. Wyglądała niepozornie i mało zachęcająco, ale… to tylko pozory.
W każdym razie dziadek twierdził, że ta książka ma nadprzyrodzone, magiczne właściwości, ale do tej pory nikomu nie udało się z nich skorzystać… (s. 7)
Okazuje się, że księga przekazywana w rodzinie z dziadka na wnuka posiada magiczną moc. Nikomu do tej pory nie udało się o tym przekonać. Dopiero Igor w niewiadomy sposób nagle „uruchomił” magię księgi. Zdążył przeczytać tytuł pierwszego rozdziału, a niewielki pokój zawirował, na chwilę zapadła całkowita ciemność i rodzeństwo znalazło się… w dziwnym miejscu.
To nie film. To rzeczywistość. Rzeczywistość sprzed paru tysięcy lat. (s. 6)
Dzieci w tajemniczy sposób nagle przeniosły się w czasie do starożytności. Igor dzięki znajomości historii szybko zorientował się, że są w Mezopotamii. Bohaterowie nie mieli problemu z porozumiewaniem się z ludźmi. Ale szok kulturowo-cywilizacyjny trochę im namieszał. Dzieci nie do końca wiedziały, jak się zachować i co mówić. Zwłaszcza Iga, która była młodsza i dopiero zaczynała się uczyć historii, choć ten przedmiot w szkole jak dotąd w ogóle jej nie interesował. Wszystko dla nich jest nowe. 
Niestety, zaliczają kilka wpadek, gdy mówią o internecie czy pieniądzach, które dopiero za jakieś tysiąc lat wymyślą Fenicjanie. Ich znajomość przyszłych wydarzeń bywa kłopotliwa dla obu stron i tu dzieci muszą się wykazać refleksem, sprytem i inteligencją, bo popadanie w tarapaty nie jest im potrzebne. Ale w czasie podróży w czasie Iga i Igor poznają ciekawych ludzi, między innymi króla Babilonii (Mezopotamii) Hammurabiego, poznają kulturę i cywilizację, mieszkańców i bogów. Młoda kobieta, na wieść, że Igor i Iga czczą jednego Boga, była zbulwersowana:
W jaki sposób jedno bóstwo może samo opiekować się całym krajem? My mamy dwunastu bogów i jedną boginię, a i tak każde z nich ma tyle spraw na głowie, że ledwie daje sobie radę. (s. 11)

niedziela, 18 czerwca 2017

By ocalić świat



Autor: Jennifer L. Armetrout
Tytuł: Ostatnie tchnienie
Tłumaczenie: Katarzyna Agnieszka Dyrek
Wydawnictwo: Filia
Seria: Dark Elements
Tom: 3
Liczba stron: 448
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-7554-310-0

Bycie demonem czy strażnikiem nie definiowało mojej tożsamości. Czyniły to moje decyzje i podjęte działania. I nie zachowywałam się idealnie, ale też nie czyniłam zła. Byłam po prostu sobą. (s. 422)
To Layla, główna bohaterka serii Dark Elements autorstwa Jennifer L. Armentrout. Wiele już przeszła, ale wiele przed nią, czyli w ostatnim tomie serii, w Ostatnim tchnieniu.
Już na początku akcja zaczyna się od sensacyjnej wiadomości (uwaga spojler) – Sam, chłopak Stacey i przyjaciel Layli, był lilinem odbierającym dusze innym. Nie żył, nie istniał, a jego dusza była na dole. W domu Stacey rozgrywają się dramatyczne wydarzenia – Roth, książę i następca piekielnego tronu, wraz ze swym adiutorem smokiem, w towarzystwie strażnika i rywala do serca Layli Zayne’a staje przeciwko lilinowi. Pojawiają się dwie alfy, a Layli wyrastają opierzone skrzydła. Robi się gorąco i niebezpiecznie.
Dopiero zaczynasz się zmieniać, mała. Nie wiesz, do czego jesteś w pełni zdolna. (s. 183)
Okazuje się, że Layla, córka Lilith i strażnika Elijaha, jest demonem wyższej kasty. Coś się w niej zmienia – w jej wyglądzie i umiejętnościach, sile. Dorasta, w końcu jest 17-letnią nastolatką. Z jednej strony chce walczyć o duszę Sama i w tym celu musi zejść do piekła, by pertraktować z Czarnym Kosiarzem. Z drugiej strony musi unicestwić najniebezpieczniejszego demona – lilina, który sieje spustoszenie wokół niej i ma zamiar zniszczyć świat. A po trzecie przeżywa miłosne rozterki – nie wie, którego adoratora wybrać, czy troskliwego strażnika Zayne’a, czy grzesznego i seksownego, demonicznego księcia piekieł Rotha. Której połowie swojej natury zaufa? Któremu odda swe serce? Według mnie łatwo się domyślić.
Nie mogłam mieć ich obu. A uczucia, które do nich żywiłam, różniły się. […] Obaj sprawiali, że czułam się szczęśliwa. Obaj mnie rozśmieszali. Obaj napełniali tęsknotą i pociągali. (s. 72)
Layla niczego już nie jest pewna. Jest rozdarta między dwoma skrajnie różnymi chłopakami i między dwoma światami. Tajemnica goni tajemnicę, prawdę trudno odkryć, a stare kłopoty powracają. Nastolatce nie pozostaje nic innego, jak posłuchać głosu serca, wybrać stronę i walczyć do końca. Wierzy w nią Czarny Kosiarz, pan piekieł:
W przeciwieństwie do twojej matki, wierzę w ciebie, Laylo. Ale pamiętaj, rezultat zawsze okupiony jest krwią. (s. 271)

sobota, 17 czerwca 2017

Literkowo - prawa rządzące cz. 2



Witajcie o poranku!
Dziś prawa rządzące naszym życiem, a także prawa, którymi my rządzimy. Ot, takie zabawne, aczkolwiek bardzo prawdziwe powiedzonka. Jak znacie inne przykłady, to wpisujcie do komentarzy.



-        Prawo: ciało rzucone na łoże traci na oporze.
-        Wykształcenie nie piwo, nie musi być pełne.
-        Pij mleko! Nie wysyłaj krów na bezrobocie!
-        Praca jeszcze nikogo nie zabiła, ale czy to znaczy, że mam ryzykować.
-        Inwestuj w alkohol. Jest najwyżej oprocentowany.
-        Jakie jest lekarstwo na miłość od pierwszego wejrzenia? Spojrzeć drugi raz...
-        Rodzice są jak nietoperze: niedowidzą, niedosłyszą, a wszystkiego się czepiają.
-        Życie zacina się po czterdziestce.
-        Raz się żyje, potem się tylko straszy.
-        Czas jest najlepszym nauczycielem. Niestety, zabija wszystkich uczniów.
-        Miłość jest ślepa, ale ślub otwiera oczy.
-        Żeby nie wiem co, to ja i tak nic nie wiem.
-        Są dwie metody postępowania z kobietami i żadna nie działa...
-        Ubezpieczaj mnie, za chwilę zmieniam pas jezdni (spisane ze zderzaka).
-        Nie protestuj, trawa też milczy, kiedy po niej chodzę.
-        Bóg też zaczynał od zera.
-        Jak Ci przyłożę, to stracisz rysopis.
-        Wcześnie wykryta inteligencja, jest uleczalna.
-        Szatan stworzył armię, Bóg – dezertera.
-        Pijany dwa razy krócej żyje, ale dwa razy więcej widzi.
-        Żyjemy w wolnym społeczeństwie, tylko niczego nam nie wolno.
-        Ucz się, będziesz wykwalifikowanym bezrobotnym.
-        Używaj prezerwatywy, codziennie rodzi się nauczyciel.
 


Odpowiedzi z poprzedniego postu: 1) 5 minut; 2) 47 dni; 3) 5 groszy.

piątek, 16 czerwca 2017

Romantyczny wybryk



Autor: Edith Wharton
Tytuł: Lśnienie księżyca
Tłumaczenie: Karolina Rybicka
Wydawnictwo: MG
Liczba stron: 288
Oprawa: twarda
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-7779-397-8



Lata dwudzieste, lata trzydzieste
Wrócą piosenką, sukni szelestem,
Błękitnym cieniem nad talią kart
I śmiechem, który kwitował żart. 

Melodia piosenki Lata dwudzieste, lata trzydzieste Ludmiły Warzechy przyszła do mnie od razu, gdy zaczęłam czytać powieść Edith Wharton Lśnienie księżyca. Autorka zabiera czytelników w niezwykłą podróż w czasie – przenosi go w lata 20. XX wieku i podróżuje z nim po Europie.
Pozbyliśmy się tej całej hipokryzji, uznając, że każde z nas pomoże drugiemu, jeśli to drugie zamarzy o zmianie. Nie pobraliśmy się po to, aby się śledzić, okłamywać, uprzykrzać sobie życie: zawarliśmy partnerski związek dla obopólnych korzyści. (s. 42)
Susy Branch i Nick Lansing to główni bohaterowie, którzy wywodzili się z dobrych, ale biednych rodzin. Z tego powodu chcieli zawrzeć korzystne finansowo związki, ale… zakochali się w sobie i wzięli ślub. Ot, zabawny i romantyczny wybryk. Mimo zakochania młodzi trzeźwo patrzyli na świat, byli sprytni i… nowocześni! Ich ślub, ów romantyczny wybryk, był umową zawartą na rok, w czasie którego mieli żyć na koszt bogatych znajomych. Przez ten czas sprawdzą się też jako małżonkowie. Jeśli w trakcie trwania umowy któreś z nich będzie miało szansę zawrzeć bardziej korzystny związek, to nie staną sobie na drodze i się rozwiodą, jednakże pozostaną przyjaciółmi.
Żadne z nich nie stanie drugiemu na drodze do wykorzystania napotkanej „okazji”. 
(s. 25)
Początki małżeństwa to sielanka. Młodzi spędzają czas w willi państwa Vanderlyn w Wenecji i prowadzą bujne życie towarzyskie. Nick zaczął pisać książkę – romans filozoficzny. Jest inteligentny i wie, że na tym nie zarobi, lecz czuje się szczęśliwy i nie interesuje go proza życia. Od tego jest Susy. To ona załatwia wszystko i opiekuje się córką gospodarzy. Clarissa Vanderlyn to bystre dziecko i uważny obserwator. Zapowiada przyszły rozwód tego młodego małżeństwa, gdyż… Susy wygląda na „strasznie szczęśliwą”.
Chyba oboje urodziliśmy się pasożytami. (s. 92)

środa, 14 czerwca 2017

wtorek, 13 czerwca 2017

Kolekcjoner kości



Autor: Fiona Cummins
Tytuł: Grzechot kości
Tłumaczenie: Maciek Nowak-Kreyer
Wydawnictwo: Amber
Liczba stron: 416
Oprawa: miękka
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-241-6204-8 



Pytanie brzmi: trzymać przy życiu, czy zabić? Ciało czy kość? (s. 66)
Normalny człowiek nie miałby problemu z odpowiedzią na te dwa, wydawałoby się retoryczne pytani. Ale główny bohater powieści Fiony Cummins Grzechot kości taki dylemat ma tylko przez krótki czas. Poznajcie… Kolekcjonera Kości!
Lojalność względem rodziny jest na pierwszym miejscu. Zawsze. Tak samo było z moim ojcem. (s. 207)
Otóż TEN mężczyzna w ciemnym garniturze tak potrafi się wtopić w tłum, że jest niezauważalny. Na co dzień prowadzi normalne życie. Ma pracę, żonę, dom. Ale ma też drugie życie, a którym jest kustoszem… rodzinnego muzeum makabry! Od kilku pokoleń jego rodzina ma specyficzne hobby. Kolekcjonuje kości. Kości ludzkie.
Na górze otula go cisza. Zamyka oczy i bierze głęboki oddech. Tam właśnie jest jego miejsce. Wśród kości z kolekcji jego rodziny. W Ossuarium. (s. 63)
Teraz ma zamiar powiększyć swoją kolekcję i dodać do niej dwa nowe eksponaty. Jest przygotowany, ma wszystko zaplanowane, aby nasycić swoją obsesję. Jego celem jest dwoje małych, bezbronnych dzieci, które łączy jedna rzecz…
On nadchodzi – wyszeptał Jakey. – Stare Krwawe Gnaty nadchodzi. (s. 142)
W krótkim odstępie czasu zaginęło dwoje dzieci. Młoda policjantka Etta Fitzroy prowadzi dochodzenie. Zalewa ją fala wspomnień o innym uprowadzonym dziecku, którego przed rokiem nie mogła ocalić, nie była w stanie ocalić. Zawiodła. Ale teraz wpada na przerażający trop. Razem z Erdmanem Frithem, ojcem zaginionego chłopca, startuje w wyścigu o życie porwanych dzieci, a czasu jest niewiele...

poniedziałek, 12 czerwca 2017

W drodze do Kanady



Autor: Piotr Kitrsiewicz
Tytuł: Athenia. Miłość i torpeda
Wydawnictwo: MG
Liczba stron: 208
Oprawa: miękka
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-7779-386-2 




Gdy dostałam propozycję przeczytania kolejnej powieści Piotra Kitrasiewicza Athenia: miłość i torpeda, od razu się zgodziłam. I dobrze się stało, gdyż warto poznać fakty historyczne i nieco inne spojrzenie na początek II wojny światowej.
Głównymi bohaterami są Laura Collins i Gregory Hutchison. Jeszcze nie tak dawno byli zakochani w sobie i zaręczeni. To ona zerwała zaręczyny, gdyż uważała, że narzeczony zranił jej uczucia. Młoda 29-letnia kobieta na wszelkie sposoby próbowała zapomnieć o Gregorym, odciąć się od niego. Zmieniła pracę, adres, ale to nie pomogło. Ucieka przed byłym narzeczonym za ocean, aby w Montrealu objąć posadę nauczycielki. Ale tak naprawdę Laura ucieka przed miłością i samą sobą. Gonitwa myśli, analizowanie swych uczuć i po części wyrzuty sumienia to jej codzienność. Wszystko to mogłoby doprowadzić ją do wniosku, gdyby tylko przełamała wygodne myślenie o sobie:
Kaleki mężczyzna stwarza nadzieję na „posiadam”, zdrowy natomiast wzbudzał lęk przed „stracę”. (s. 37)
Gregory w dzieciństwie chorował na polio i z tego powodu jest niepełnosprawny. Lecz ten fakt wcześniej nie przeszkadzał Laurze w darzeniu go miłością, a wręcz jeszcze bardziej wzbudzało w niej troskę o ukochanego. Mężczyzna walczy o swoją ukochaną. Robi wszystko, by ją odzyskać. Bierze urlop i wyjeżdża do Glasgow, gdyż tam obecnie mieszka Laura. Jest tak zaabsorbowany wyjazdem, że nie zauważa wybuchu wojny. Lecz nie wie, że ukochana właśnie opuściła ziemię angielską i płynie luksusowym transatlantykiem „Athenia” do Kanady…
Jesteśmy okrętem cywilnym, pasażerskim. (s. 88)
2 IX 1939 roku po raz kolejny „Athenia” wypłynęła pod brytyjską banderą w długi rejs na trasie Glasgow – Montreal. Na liście pasażerów znajdowali się: amerykańscy biznesmeni, angielskie damy, bezrobotni Irlandczycy, żydowscy emigranci, tłumy Europejczyków uciekających przed wojną. Wszyscy płyną do Kanady po lepsze życie.
Tylko Gregory ma inny cel – chce odzyskać Laurę i jej uczucie. Los mu sprzyja. Dzięki łutowi szczęścia zajmuje wolne miejsce na transatlantyku, ale na dolnym pokładzie, dlatego Laura nie wie o jego obecności. Teraz oboje mogą zawalczyć o miłość, o siebie, o wspólną przyszłość. Mają szansę wszystko sobie wyjaśnić i zmierzyć się ze swoimi uczuciami. Nie wiedzą jeszcze, że „Athenię” śledzi niemiecki U-Boot, który od momentu wypowiedzenia wojny przez Anglię poluje na świeże mięso…
Chociaż z drugiej strony na środku oceanu nigdy nic nie wiadomo. Jak nie góra lodowa i Błękitna Wstęga Atlantyku, to inna mina albo torpeda, i „Lusitania” zamiast „Titanica”. (s. 46)
Athenia w Montrealu w 1933 r. Źródło: WIkipedia.