poniedziałek, 20 listopada 2017

Dziewczyna z rewolwerem



Autor: Alwyn Hamilton
Tytuł: Buntowniczka z pustyni
Tłumaczenie: Agnieszka Kalus
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Seria: Buntowniczka z pustyni
Tom: 1
Liczba stron: 368
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-7976-661-1

Ta pustynia jest pełna grzechu. (s. 59)
Alwyn Hamilton napisała powieść fantasy, która została nagrodzona Goodreads Books Awards 2016. Ta powieść to Buntowniczka z pustyni, pierwszy tom serii pod tym samym tytułem. Okładka mnie zaczarowała. A treść, cóż… nie pozostaje mi nic innego, jak tylko przenieść się na pustynię i zabrać tam Was.
Urodziłam się na pustyni. Pustynia była częścią mnie. (s. 357)
Szesnastoletnia Amani nie ma łatwego życia. Odkąd jej rodzice nie żyją, mieszka u swojego despotycznego wuja i jego licznej rodziny. Jest popychadłem, zbiera cięgi za byle co, wykorzystywana jest do różnych prac domowych. Prowadzi też sklep wuja, a prawdopodobnie wkrótce stanie się jego żoną. Jednak Amani Al Hiza to silna psychicznie dziewczyna. Pamięta opowieści i plany swej ukochanej matki, dlatego teraz chce sama uciec do Izmanu. To jej marzenie. Oszczędza na ten cel fouza. Cały czas nosi przy sobie rewolwer i świetnie strzela na pustyni. Odwaga czasami wpędza ją w kłopoty i dziewczyna robi głupie rzeczy.
Nie trzeba dużo mięśni, żeby pociągnąć za spust. (s. 149)
Teraz Amani ma szansę wyrwać się z Dustwalk. Przebrana za chłopaka bierze udział w zawodach strzelniczych jako Niebieskooki Bandyta. Poznaje przystojnego i bardzo tajemniczego Jima, zwanego Wężem ze Wschodu. To obcokrajowiec, który może jej pomóc w zrealizowaniu marzenia. Lecz sprawy przybierają niespodziewany dla wszystkich zawodników i kibiców obrót. Amani i Jim uciekają, każdy w swoją stronę. Ale ich drogi jeszcze się skrzyżują…
Armia Sułtana nie ułatwiała nam życia, ale oni byli również z pochodzenia Mirajinami, a my byliśmy ich ludźmi. (s. 49)
Nie trzeba było długo czekać na ponowne spotkanie bohaterów. Jin oskarżony o zdradę stanu jest poszukiwany przez Armię Sułtana, także w rodzinnym miasteczku Amani. Ze względu na splot różnych okoliczności nastolatka podejmuje decyzję, która zmienia jej życie. Dziewczyna zmuszona jest do ucieczki z Dustwalk, zmuszona jest także do ukrywania się przed armią Sułtana.
W imię Księcia Ahmeda Buntownika. Nowy świt, nowa pustynia! (s. 28)

niedziela, 19 listopada 2017

Składam obietnicę

Obiecuję:



Martucha

PS Zdjęcie zrobię w poniedziałek. Mam dobry pomysł, ale ktoś inny musi wyrazić zgodę na wywieszenie plakatu w tym miejscu. Jak nie, to wywieszę go w mniej spektakularnym miejscu.


sobota, 18 listopada 2017

Literkowo - przysłowia cz. 4



Witajcie o poranku!
Dziś ponowna odsłona przysłów w wersji rysunkowej, ale wpierw trochę inaczej. Trawestacje przysłów bywają naprawdę zabawne. Dziś chyba najstarsze polskie przysłowie w dwóch odsłonach:


piątek, 17 listopada 2017

Bo dobro powraca



Ja już się przekonałam w życiu, że dobro powraca. A teraz mogą się przekonać o tym inni. Ruszyła akcja społeczna książka za #agape. Wydawnictwo Szpalta wspólnie z Sandrą Borowiecką, autorką powieści Przypadki Agaty W., do styczniowej premiery książki rozda kilka tysięcy ebooków. Przesłanie akcji jest bardzo istotne – bycie dobrym po prostu się opłaca. I odpłaca dobrem, często w najmniej spodziewanym momencie. Weźcie udział w akcji i zdobądźcie ebook powieści opartej na faktach, a okrzykniętej przez recenzentów mianem literackiego fenomenu.
Zrób jak ja:
 Na swojej tablicy, blogu zamieść swoje zdjęcie z hasztagiem #agape. Oznacz stronę @przypadkiagaty. Potem napisz do strony @przypadkiagaty w wiadomości prywatnej. I to wszystko! Prawda, że proste!
 
Minęła 21... To ja po dniu pracy i szkoleniu w Olsztynie.
Bądź dla Siebie dobry. Nie tylko od święta. Kochaj Siebie i szanuj, bo innego Ciebie nie ma na całym świecie. W Twoich żyłach płynie Agape. Pamiętaj, że siła dobra, zawsze wraca. Historia Agaty, to dowód na to, że nie ma takiego dołka w życiu, z którego nie da się wyjść.

czwartek, 16 listopada 2017

Bajka o Kaśce z Białegostoku



Autor: Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Tytuł: Serenada, czyli moje życie niecodzienne
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Seria: Babie lato
Liczba stron: 460
Oprawa: miękka
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-10-12175-2



Opowiadasz bajkę. Ludzie lubią bajki. (s. 126)
Lubią, od małego do dużego. Dorośli oglądają bajki w sobie tylko wiadomym celu. Czytają też bajki dla dorosłych, prawdopodobnie dlatego, by oderwać się od codziennej rzeczywistości. Czasami i ja po nie sięgam, gdy chce zrobić przerwę od poważnych, ciężkich emocjonalnie lektur. I tak to sięgnęłam po powieść z serii Babie latoSerenada, czyli moje życie niecodzienne Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk.
Serena to format. (s. 119)
30-letia Kaśka Zaleska to niespełniona aktorka teatru lalek z Białegostoku. Właśnie jedzie do Warszawy na ślub koleżanki. W pociągu zagaja ją obcy facet, biorąc ją za Serenę, znaną gwiazdę filmową. Po chwili proponuje jej udział w castingu. Kaśka nie wie, że właśnie została dostrzeżona przez członka ekipy filmowej z popularnego serialu Życie codzienne. Jej ulubionego serialu z jej ulubioną gwiazdą filmową.
Wy nie chcecie, żebym zagrała jej rolę, chcecie, żebym przez dwa tygodnie b y ł a Sereną! (s. 22)
Kobieta dostaje propozycję – zastąpi w serialu odtwórczynię głównej roli Matyldy, bo Serena wyjechała. Mało tego, Kaśka ma zastąpić gwiazdę także w jej życiu codziennym – przyjęcia, bankiety, reklamy, wywiady i… narzeczony Marlon. Początkowo ma opory, lecz… dochodzi do wniosku, że takiej szansy nie zmarnuje!
Zabawką w ich rękach. Oto, czym jestem. (s. 109)

środa, 15 listopada 2017

Wokół książek cz. 123



Dziś kilka klasycznych lektur w wersji spojlerowej. Pomogę uczniom w zrozumieniu treści książek i podpowiem im to i owo.
Na początek Ernest Hemingway:

 
Charles Dickens i jego powieści:

wtorek, 14 listopada 2017

Jasna strona mocy



Autor: Marta Obuch
Tytuł: Francuski piesek
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 464
Oprawa: miękka
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-8075-162-0




Jak się nie ogarnie rzeczywistości, i to w jej podłym, codziennym wydaniu, nie ogarnie się niczego.  Zapewniam cię. To podstawa. (s. 191)
To ja się ogarnęłam i znalazłam powieść Marty Obuch, której pióro od dłuższego czasu bardzo chciałam poznać. Udało się! Zdobyłam książkę Francuski piesek.
Taaa… Umysł kobiety. Setka zakładek w Google, jednocześnie otwartych. A w każdej działa dźwięk. Znasz to? (s. 115)
Głównymi bohaterami są kobiety, sztuk trzy. Michalina właśnie kupiła dom z dużym ogrodem. Przeprowadziła się do niego i zamieszkała ze swoją przyjaciółką Zuzanną. Z powodu splotu różnych okoliczności gangestersko-więzienno-zusowskich dołączyła do nich Riczarda. Ekh… znaczy się Ryszarda Kociołek, kwiat polskiej kobiecości w wydaniu ekscentrycznym. W dodatku byłą kochankę byłego męża Misi! Ryszarda rzuca się w oczy i w…. uszy! Ponoć jest poza wszelkimi bazami danych i nikt za nią nie nadąży. Coś w tym jest! Na szczęście Ryszarda zamieszkała w domku znajdującym się w ogrodzie. Ale to nie uchroni mieszkanek ulicy Akacjowej od różnych, dziwnych rzeczy, które dopiero będą się tam dziać…
Palce ciśnie, znaki. Rękawice damy. (s. 233)
Jednak dom Misi wymaga remontu. Musi sama zakasać rękawy, ponieważ jej narzeczony Igła ma dużo pracy. Z pomocą spieszy nowy sąsiad Luk Lucateau –wyśmienity kucharz i właściciel restauracji bez nazwy. Przystojny Francuz działa na kobiety, zaraża uśmiechem i bawi sowim łamanym polskim. Drugi sąsiad, pan Tadeusz, jest mniej skory do pomocy, ale od czego ma się pracownika Sławusia.
Wobec powyższych faktów jestem zmuszona zastosować specjalne środki perswazji. Społeczeństwo należy użyć. Każdy, absolutnie każdy w swoim życiu musi się określić. Ja wybrałam jasną stronę mocy. (s. 358)

poniedziałek, 13 listopada 2017

Jak zajść w ciążę?



Autor: Małgorzata Falkowska
Tytuł: Poszukiwani, poszukiwany
Wydawnictwo: Videograf
Seria: Mąż potrzebny na już
Tom: 3
Liczba stron: 328
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-7835-595-3

 
Walka jajników trwa do dziś. (s. 132)
I ja witam razem z sześcioma bohaterkami serii Mąż potrzebny na już Małgorzaty Falkowskiej w trzecim tomie Poszukiwani, poszukiwany. 
Tajne narady naszej szóstki należą do moich ulubionych. Towarzyszy im burza, i to nie mózgów, lecz hormonów, jakie nami wtedy władają, aby tylko udowodnić, że ma się rację. Swoją drogą aż dziw, że tyle wytrzymałyśmy. Sześć indywidualistek, które połączyła przyjaźń. Dobre… (s. 18)
Ano dobre! I aż dziw, że ciągle TA przyjaźń trwa, mimo zawirowań w życiorysach poszczególnych przyjaciółek – Marietty, Berki, Jolki, Moniki, Berki, Baśki i Zośki. Trochę się pozmieniało, bo i nowych problemów nie brakuje. Zośka właśnie bierze ślub, a Berka jest na porodówce. Tajne narady często odbywają się przez Internet i media społecznościowe, gdyż czasami po prostu sześć kobiet nie mogło się inaczej spotkać. Elektroniczne narady za to bardzo dobrze się sprawdzały, zwłaszcza organizowane w trybie natychmiastowym… Jola i Monika postanawiają założyć rodzinę – chcą mieć dziecko, a najlepiej dzieci. I tu się pojawia problem, jak para homoseksualnych kobiet ma zajść w ciążę…
Nie miałyśmy innego wyboru. Naturalne zapłodnienie wydawało się jedynym słusznym rozwiązaniem, byśmy mogły spełnić nasze marzenie o rodzinie. (s. 27)
Pomysły przyjaciółek bawią, ale i irytują, że inteligentne kobiety sięgają po takie metody, i to w XXI wieku! Gromadzone przez Jolkę i Monię CV kandydatów raczej odstrasza, niż zachęca do zajścia w ciążę. Nic dziwnego, że próby zajścia w ciążę kończą się… kolejną miesiączką.

niedziela, 12 listopada 2017

Bajki znane i nieznane - wystawa

Witajcie w naszej bajce! 


Witajcie w mojej bajce! 
 W zeszłą niedzielę 5 października na całym świecie obchodzony był Międzynarodowy Dzień Postaci z Bajek. W mojej bibliotece szkolnej trwa wystawa „Bajki znane i nieznane”, czyli zapraszam wszystkich do… mojej bajki!


Tak się prezentuje wystawa widokówek z bohaterami z bajek, moja kolekcja z lat wczesnej młodości…

sobota, 11 listopada 2017

Czytam Pierwsza



Fajnie jest być recenzentką! Naprawdę fajnie! Coś o tym wiem! A recenzentką lub recenzentem możesz być i Ty! Jeśli piszesz uczciwe, rzetelne recenzje, możesz przedpremierowo otrzymywać egzemplarze nowości wydawniczych, i to bez kontaktu z wydawnictwem. Co musisz zrobić? Zarejestrować się na nowoczesnej platformie dla czytelników:

https://czytampierwszy.pl/

Wybierz interesujący siebie tytuł, przeczytaj powieść i zrecenzuj ją. W dowolnym momencie ze swojego konta na Czytam Pierwszy dodaj linki do recenzji lub screenshoty. To Ty decydujesz, kiedy i gdzie udostępnisz recenzję. Za każde udostępnienie otrzymasz punkty, tzw. ISBN-y. Potem je wymienisz na kolejne egzemplarze lub różne gadżety. Jako jedna z pierwszych osób w Polsce będziesz mieć dostęp do nowości!

Jakie korzyści?

piątek, 10 listopada 2017

Do trzech razy?


Autor: Joanna Szarańska
Tytuł: Nic dwa razy się nie zdarzy
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Seria: Kalina w malinach
Tom: 3
Liczba stron: 312
Oprawa: miękka
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-7976-602-4


Po prostu trzeba podążać za swoją miłością. (s. 304)
Nic dwa razy się nie zdarzy to już trzeci, ostatni tom zabawnej trylogii Kalina w malinach autorstwa Joanny Szarańskiej. Co tym razem los zafunduje Kalinie Radeckiej? Jak bardzo namiesza? Czy da jej kolejną szansę na miłość?
Następnym razem upewnij się, że ślub na pewno się odbędzie. Twoi niedoszli mężowie bardzo dezorganizują mi pracę. (s. 17)
Po pierwszej wpadce ze ślubem do drugiej miało nie dojść. Kalina odprawiła swoisty rytuał, który miał odpędzić ślubnego pecha. Wszystko starannie obmyśliła i zanotowała w notesie z fioletową okładką. Zaplanowała swój ślub w najdrobniejszych szczegółach, ale nie przewidziała jednego! Że jej narzeczony nie dotrze do kościoła! Że zniknie w niewyjaśnionych okolicznościach! Że utrudni księdzu pracę. Że została… zdublowaną niedoszłą panną młodą!
Cóż, kiedy inni stali w ogonku po talenty kulinarne i taneczne, ja ustawiłam się tam, gdzie rozdawali kłopoty. I wyszłam stamtąd z całym pakietem. (s. 48)
Kalina rozpoczęła prywatne śledztwo wraz z Młynkiem. Mija dzień za dniem. W końcu zupełnie przypadkiem trafiła pewnego dnia do luksusowej posiadłości. Do domu gangstera i handlarz żywym towarem. I zupełnie przypadkiem wzięła udział w castingu…
Kątem oka dostrzegłam podest i złośliwie migoczący drążek. Od początku nie podobała mi się ta bestia – i proszę, miałam całkowitą rację. Wykorzystała okazję i zrzuciła mnie z siebie jak narowisty koń. (s. 52)

czwartek, 9 listopada 2017

Świąteczna pułapka



Autor: Jolanta Maria Kaleta
Tytuł: Pułapka
Wydawnictwo: Psychoskok
Liczba stron: 526
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-8119-086-2




Jest czas szukania i czas tracenia… (s. 120)
Do tej pory nie znałam żadnej powieści Jolanty Marii Kalety, ale Pułapka to zmieniła. Mogłabym rzec, że wpadłam w pułapkę. Świąteczną pułapkę.
„Te wzgórza kryją w sobie jakiś potencjał skarbowy, nie można wykluczyć…” – przemknęło mu przez myśl. (s. 180)
Taka myśl o Wzgórzach Buchholza przemknęła Jackowi Sulimie, redaktorowi miesięcznika „Tropiciel”, które zajmuje się rozwiązywaniem tajemnic i zagadek z drugiej wojny światowej na Dolnym Śląsku. Dziennikarz został wysłany przez swego naczelnego w Góry Izerskie, aby zająć się tematem szczeliny jeleniogórskiej i wyjaśnić sprawę nieznanego zwierzęcia zostawiającego tropy, które zabija i kradnie zwierzęta domowe.
Sprawdzimy coś za jeden. Ryś, pies czy czupakabra. (s. 324-325) Sulima
Wielu okolicznych mieszkańców uważało, że to tajemnicza bestia rodem z Ameryki Południowej – czupakabra. Inni mówili o wielkim rysiu czy o zdziczałym psie. Sprawa nie jest łatwa. Lecz bardziej skomplikowana i mająca znacznie dłuższą hitorię, nie wspominając o ilości ofiar:
Od lat ludzie gadali, że na Tłoczynie […] miał istnieć schowek z poniemieckimi skarbami. Ponoć jakaś szczelina czy cóś. Od czasu do czasu jacyś przyjeżdżają i szukają z tymi wykrywaczami metalu, czy jak to się tam nazywa. (s. 189)
Ponoć w górach Niemcy tuż przed zakończeniem wojny ukryli wielkie skarby, które do tej pory nie zostały odnalezione, a przynajmniej nikt nie pochwalił się sukcesem. Nic dziwnego, że modnym zajęciem stała się eksploracja gór. Amatorami eksploracji są bracia Maks i Patryk Czarnowscy oraz ich żony. Do nielegalnych poszukiwań szczeliny przygotowują się od dłuższego czasu. Termin został wyznaczony przez Maksa na Boże Narodzenie. Na bazę wynajął starą gajówkę stojącą na Mokrej Przełęczy. O „bajecznych skarbach” w mitycznej szczelinie jeleniogórskiej dowiedział się także Niemiec Justus Schwarz, który na poszukiwania rusza ze wspólnikiem Marianem Boryczko.
Rajski krajobraz wokoło, a w sercach piekło. (s. 309)

środa, 8 listopada 2017

Wokół książek cz. 122



Pory roku według mola książkowego wyglądają tak:



A że jesienią lubi popadać, to lepiej przygotować się na deszczowy weekend, na przykład tak:

wtorek, 7 listopada 2017

Szczęśliwa 7 - listopad III

Witajcie wieczorkiem!




Październikowego szczęśliwca brak, gdyż zabrakło chętnych. Ale do końca roku będę mnożyć siódemkowe szczęście. Dziś listopadowa odsłona..
Przypomnę tylko, że generalnie zasady się nie zmieniły, ale mały wyjątek od reguły musi być:
Teraz zamiast pytania, trzeba napisać, co łączy obie wymienione rzeczy. Kreatywność wskazana, ale i musi to być prawda.


Gdy zgłosi się do rozdawajki MINIMUM 7 potencjalnych szczęśliwców, wówczas do któregoś z nich trafi wybrana książka.
Jeśli ktoś szukał szczęścia w poprzednich odsłonach, to tylko w tym poście zostawia swoje zgłoszenie według wzoru:
Nick:
Obserwuję jako (jeśli obserwujesz):
Baner (jeśli zamieściłaś, -eś)
E-mail: (jeśli chcesz)
Wybieram książkę:
Odpowiedź:

Jeśli ktoś pierwszy raz chce spróbować szczęścia, to zostawia odpowiednie zgłoszenie w ZAKŁADCE "Szczęśliwa 7", czyli zgłasza się, zostawia nick obserwatora lub link do zamieszczonego baneru.
No to naczinajem twista! ;)

Spośród 7 książek wybierz jedną….
… i określ się w jednym zdaniu (z uzasadnieniem):



Co ma wspólnego list z listopadem?


JOHANNA MO
"TAK SOBIE WYOBRAŻAŁAM ŚMIERĆ"



poniedziałek, 6 listopada 2017

Odrodzić się jak feniks z popiołów



Autor: Greta Gulsen
Tytuł: Jak Feniks z popiołów
Wydawnictwo: Czarna Kawa
Liczba stron: 316
Oprawa: miękka
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-947664-3-6

 
Zdrowie przede wszystkim. (s. 266)

I trudno się z tym stwierdzeniem nie zgodzić, zwłaszcza gdy akcja książki Grety Gulsen Jak Feniks z popiołów rozgrywa się w środowisku lekarskim.
Jestem przede wszystkim kobietą, która ma mnóstwo problemów... (s. 111)
Tak o sobie mówi Laura Chojnicka – młoda stażystka sopockiego szpitala. Główna bohaterka z powodu poważnej wady serca oczekuje na przeszczep. Jednak w 2000 roku tego typu operacja była wciąż nowością. W dodatku młoda pani doktor nie boi się nikogo i niczego oprócz… siebie samej. Skrywa w sobie jakąś straszną tajemnicę, przez którą nie może spać i nawet leki nie pomagają. Mówi wprost:
Ja nie jestem normalną kobietą – warknęła z irytacją. – Ja nie czuję się kobietą. Nie po tym, co się stało. (s. 100)
Ale z drugiej strony bohaterka chce być szczęśliwa tak jak każdy człowiek. Problem polegał na tym, że bardzo się przed tym broniła. Zaloty mężczyzn z marszu odrzucała, jakby miłość była czymś zakazanym. Jej szczere i bezpośrednie odpowiedzi zwykle odstraszały mężczyzn, a teraz fascynowały tych skupionych wokół niej w szpitalu (Kostek, Iwo, Natan, profesor Woliński i jego brat Nikodem Woliński). Do grona jej adoratorów dołączył przystojny aktor Frederico Mori. To on zamącił jej w głowie wyznaniem miłości. Lecz Laura jest jak głaz. Nawet jej własna podświadomość karci ją, bawi się z nią.
Kiedy w grę wchodzi ludzkie życie, nie będę przejmował się przepisami, jeśli są one błędne! (s. 155)
Świat medyczny w powieści ukazany jest głownie z punktu widzenia lekarzy, którzy badają pacjentów, rozmawiają z nimi, operują ich, przeżywają ich śmierć, a nawet świadomie łamią prawo, byle uratować ludzkie życie, które się odrodzi jak Feniks z popiołów. Jednak jak sama bohaterka przyznała – papier nie czynił z niej lekarza, gdyż w tym zawodzie często teoria miała się nijak do praktyki. Zgony pacjentów oraz życie Laury i Gai w cieniu śmierci skłaniają bohaterów do dyskusji na temat życia i śmierci. Szczególnie tego, co jest po śmierci. Gustaw Chojnicki, brat lekarki uważa, że śmierci nie ma, bo jest Druga Strona Tęczy, jest reinkarnacja:
To tak jak po przeszczepie – dostajesz nowe życie. Odchodzimy stąd, by odrodzić się po tamtej stronie niczym Feniks z popiołów. (s. 266)

niedziela, 5 listopada 2017

Łów słów - złowione w październiku



Witajcie wędkarze i wszyscy im kibicujący!
Jesień w pełni. Dużo padało, może i dlatego rybki rzadziej brały, a niektórzy wędkarze zaginęli gdzieś na łowiskach. Dziś liczymy październikowe rybki. Prezentacja w skrócie wygląda tak:

Wędkarz
I
II
III
IV
V
VI
VII
VIII
IX
X
XI
Daria
4
2
1
0
0
0
0
0
0
0

Epilog
1
0
0
1
0
0
0
0
0
0

Izabella
1
1
1
0
0
0
1
1
1
2

Kamilla
2
1
1
0
0
0
0
0
0
0

Klaudyna
1
1
2
0
0
0
0
0
0
0

Magdalenardo
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1

Martucha
5
6
3
6
4
6
5
4
3
2

Monika
Wilczyńska
7
1 (2)
2 (3)
2
1(2)
1(2)
4(2)
3
3(2)
1

Monweg
1
2
1
3
1
0
1
1
2
1

Natanna
3
1
0
0
0
0
1
1
2
0

Poligon Domowy
2
2
1
1
1
0
0
0
0
0

Sonrisa
1
1
1 (2)
0
0
0
0
0
0
0

Wiedźma
2
4
1
2
2
0
3
2
1
0

Wiki
0
0
0
0
1
0
0
0
0
0


Prezentacja szczegółowa w kolejności alfabetycznej wygląda zaś tak: