Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PRL. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PRL. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 sierpnia 2023

Powrót do Domu

 Autor: Katarzyna Enerlich

Tytuł: Powrót do Domu

Wydawnictwo: MG

Cykl: Akuszerka z Sensburga

Tom: 4

Liczba stron: 272

Oprawa: miękka

Data wydania: 2019

ISBN: 978-83-7779-911-6

 

PATRONAT ŻYCIE I PASJE

 Tak, to było jej miejsce na ziemi. Coś musiało się zatem skończyć, by mogła tu wrócić. Już na stałe. To był jej prawdziwy powrót do Domu. (s. 212)

Ponownie wróciłam do Sensburga, przedwojennego Mrągowa. Przyszło mi się pożegnać z cyklem Akuszerka z Sensburga Katarzyny Enerlich. Sięgnęłam po ostatni tom tej sagi rodzinnej – Powrót do Domu.

Cztery kobiety, cztery pokolenia mierzą się z ponurą rzeczywistością stanu wojennego. Stasia, Marianna, Nadzieja i Basia z różnych względów zamieszkują w domu Stasi. Są dla siebie podporą. Doskonale się uzupełniają w tych trudnych czasach. Marianna marzy o powrocie do Zełwąg, do Domu na Wygonie. Chce tam realizować swoje marzenia. Tymczasem znów się zakochuje. Jej życie nabiera rumieńców, choć w myślach powraca do leśniczego Janka – swojej pierwszej miłości. Angażuje się w działalność „Solidarności” na terenie miasta. W krótkim czasie musi pożegnać trzy bliskie sercu osoby. Jej życie nie wraca na dawne tory, lecz ona wraca do swojego Domu na Wygonie. Po latach, w 2020 roku, na progu rodzinnego domu staje wnuczka Basia. Marianna właśnie kończy sto lat. Stara chata położona na końcu wsi Zełwągi, na granicy z Puszczą Piską być może stanie się i Basi miejscem na ziemi…

Zanurzyć się w takiej powieści, to jakby wysłuchać historii życia kogoś, kogo się bardzo dobrze zna. Stasia, Marianna, Nadzia i Basia stały się dla mnie rodziną. Razem z nimi przeżywałam smutki i radości, razem z nimi zbierałam zioła, chodziłam na spacery, uczestniczyłam w różnych ważnych wydarzeniach, a z małą Basią biegałam do biblioteki nie tylko po książki. To tam czułam się jak ryba w wodzie, pomagając pani bibliotekarce.

Dzieciństwo tej małej bohaterki w wielu punktach przypominało moje. Obie wychowywałyśmy się w latach 80. XX wieku i obie lubiłyśmy czytać książki i te same czasopisma jak choćby „Płomyczek”. Fala wspomnień z czasów późnej komuny wróciła do mnie za sprawą Basi. Kostka Rubika, kalejdoskop, telewizorek z filmikiem, kulki riki-tiki, znikopis. Nie mogło zabraknąć bloku do jedzenia oraz oczywiście oranżady w proszku i Vibovitu, które się zjadało, zamiast rozrobić w wodzie i wypić. Wielu czytelników w średnim wieku za sprawą tej powieści przypomni sobie dzieciństwo w czasach komuny, łącznie ze staniem w kilometrowych kolejkach.

poniedziałek, 28 sierpnia 2023

Dom na Wygonie

Autor: Katarzyna Enerlich

Tytuł: Dom na Wygonie

Wydawnictwo: MG

Cykl: Akuszerka z Sensburga

Tom: 3

Liczba stron: 264

Oprawa: miękka

Data wydania: 2019

ISBN: 978-83-7779-730-3

 

PATRONAT ŻYCIE I PASJE

 

Toć wygon jest gminny. Ale coś podobno planują. Chcą to sprzedać. Tylko czy chętnych znajdą, to nie wiem. Co to za atrakcja kupować takie pastwisko? (s. 74)

Bardzo lubię książki Katarzyny Enerlich. Dzięki nim poznaję historię Mazur i ludzi tu żyjących, rozkoszuję się zapachem ziół, delektuję się regionalnymi smakami i raduję serce przyrodą. Moją ulubioną serią jest Akuszerka z Sensburga. Dziś słów kilka o trzecim tomie – Dom na Wygonie.

Po śmierci Wojtka, działacza partyjnego, Marianna sama stawia czoła trudnej rzeczywistości. Dopiero teraz docenia koneksje męża i profity. Nastoletnia Nadzieja buntuje się, sprawia przykrość matce. Dorastająca dziewczyna żyje maturą i studiami, spotyka się ze znajomymi i nie w głowie jej zioła. Marianna obawia się o przyszłość rodzinnego interesu i swojej córki, która chce koniecznie zostać wzorową „towarzyszką”. W życiu Marianny pojawia się nowy mężczyzna. Kobieta marzy o własnym domu.

Akcja trzeciej części sagi rodzinnej rozgrywa się w Mrągowie i okolicach w latach 1973-1981. Kończy w dniu, w którym zaczyna się stan wojenny. Trzy silne kobiety zamieszkujące mazurskie miasteczko, kroczą przez życie własną drogą. Mierzą się z codziennością i rozwijają swoją pasję do zielarstwa. Mają smykałkę do interesów, a na pieczy dobro drugiego człowieka. Stanisława, Marianna i Nadzieja są mocno związane z Matką Naturą. Ich rodzinne korzenie sięgają drewnianej chaty w sercu Puszczy Białej. Choć to postaci fikcyjne, to autorka ich losy splotła z postaciami autentycznymi dla historii Mrągowa i okolic, niektórym tylko zmieniła nazwiska. Tłem opowieści są bowiem prawdziwe losy historii Polski.

czwartek, 20 lipca 2023

Bibliotekarka

Autor: Jacek Ostrowski

Tytuł: Bibliotekarka

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska

Seria: Seria z papugą

Tom: 7

Liczba stron: 304

Oprawa: miękka

Data wydania: 2022

ISBN: 978-83-67093-67-5


Ostatnio wpadają w me ręce książki z akcją osadzoną w PRL-u. Ponownie sięgnęłam po Serię z papugą Jacka Ostrowskiego. Nie mogłam się oprzeć tytułowi – Bibliotekarka.

A zatem należało przyjrzeć się sprawie. (s. 7)

Mecenas Zuza Lewandowska otrzymała teczkę Januszka. W papierach trafiła na trop ważnej sprawy, w której prawdopodobnie pułkownik był umoczony. Świeżo po szkole oficerskiej szybko umorzył jedną sprawę. Zuza postanawia wznowić śledztwo okrutnych morderstw trzech bibliotekarek. Komuś się to nie podoba. Za mecenas chodzą wynajęte zbiry, ktoś dostał na nią zlecenie morderstwa. Proboszcz nie ma zamiaru zdradzić tajemnicy spowiedzi, która może być kluczowa dla jej śledztwa. Zagadek przybywa, problemów też.

Po tylu latach? (s. 32)

Zawiłe śledztwo wymaga osobistego zaangażowania pani mecenas. Sprawa sprzed dwudziestu lat śmierdzi. Lewandowska ma mnóstwo pracy. Brak świadków i tropów, czas działający na niekorzyść nie ułatwiają jej znalezienia seryjnego mordercy. Często ta zagadka kryminalna schodzi na dalszy plan. Przyćmiewają je bieżące sprawy – kolejne zlecenia, zapewnienie sobie ochrony, propozycja napisania autobiografii, opieka nad aplikantką i samo życie, czyli zdobycie rybek do akwarium, paliwa, opon, broni. Rezolutna mecenas radzi sobie z pomocą znajomości na wyższych szczeblach i wśród szemranego towarzystwa.

Pamiętaj, to jest zabawa z mordercą. (s. 212)

piątek, 30 czerwca 2023

Bohomaz

Autor: Jacek Ostrowski

Tytuł: Bohomaz

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska

Seria: Seria z papugą

Tom: 9

Liczba stron: 336

Oprawa: miękka

Data wydania: 2023

ISBN: 978-83-8329-094-2

 

Wrzesień 2018. Festiwal Granda w Poznaniu. Wchodzi na scenę siwawy, niepozorny mężczyzna… z siekierą w ręku. Zrobił piorunujące wrażenie na wszystkich. Ów eksponat był związany z jego powieścią Paragraf 148, pierwszym tomem Serii z papugą i adwokatką Zuzą Lewandowską w roli głównej. Minęło kilka lat, a ja w ręku trzymam dziewiąty tom – Bohomaz.

A za co miałabym się mścić na waszym kliencie, obywatelko adwokat? (s. 105)

W biurku kapitana MO Zygmunta Mariańskiego znaleziono złoty kielich, część skarbu popa. Życie nielubianego oficera MO zawisło na włosku, gdy trafił do więzienia. Swojego śmiertelnego wroga ma bronić mecenas Zuza Lewandowska. W sprawę zamieszana jest porucznik Pawłowicz. Tymczasem Płock spływa krwią. Ktoś morduje młode kobiety. Po mieście kręci się student ASP i szkicuje portrety kobiet. W życiu Zuzy pojawia się nowy mężczyzna. Ginie rękopis jej autobiografii…

Ja tak jak ty siedzę w klatce. Moja nazywa się PRL. (s. 134)

Mimo że minęło kilka lat i pojawiło się kilka tomów, odkąd po raz pierwszy sięgnęłam po książkę Jacka Ostrowskiego, to praktycznie w ogóle nie odczułam upływu czasu. Owszem, „coś” w międzyczasie wydarzyło się w życiu pani adwokat. Zwierzyniec się powiększył, lat przybyło, lecz jej charakter, ostry język, morze alkoholu i paczki papierosów pozostały bez zmian. I czas akcji – komuna w rozkwicie. Breżniew, Regan i Kohl trzęsą polityką na świecie, a Polska jest niczym ptak zamknięty w klatce z drutu zbrojeniowego. Jest zimno. Nad miastem unoszą się wszechobecne smrody Petrochemii Płock.

My mamy na was oko i jak będziemy chcieli, to będziecie siedzieć. (s. 228)

Muszę przyznać, że z sentymentem powróciłam do dzieciństwa i przypomniałam sobie ówczesny ustrój i rzeczywistość. Czekanie dwa lata na telefon, sprawdzanie obecności w kolejkach, zakupy w Pewexie, kartki na paliwo, papier toaletowy na sznurku, syfon z wodą sodową, kasety magnetofonowe, żyletki Polsilver, papierosy Extra Mocne. Kto to jeszcze pamięta? Tym razem autor osadził akcję w czasie stanu wojennego, ale komuna wypisz wymaluj wiarygodnie przedstawiona. Dbanie o detale widać na każdym kroku. Jednak komunizm przejawia się przede wszystkim w podejściu do obywatela, wszechwładzy milicji, znajomościach i koneksjach, hakach zbieranych na innych, a także w języku. Teraz z perspektywy lat bawiło mnie zwracanie się do kogoś w liczbie mnogiej czy zwroty per obywatelu.

Załatf mi faiki, bo nie mam co palidź. (s. 93)

sobota, 18 czerwca 2022

Jesień zapomnianych

 Autor: Anna Kańtoch

Tytuł: Jesień zapomnianych

Wydawnictwo: Marginesy

Seria: Krystyna Lesińska

Tom: 3

Liczba stron: 368

Oprawa: miękka

Data wydania: 2022

ISBN: 978-83-67157-82-7

 

Lato będzie się dopiero zaczynać, a u mnie już Jesień zapomnianych, powieść Anny Kańtoch, którą otrzymałam do recenzji ze znanej księgarni internetowej. To trzeci i ostatni tom cyklu Krystyna Lesińska.

Tyle zła. Tyle nieszczęścia. (s. 33)

Jesień 1966 rok. Minęły trzy lata od tajemniczego zaginięcia Romana Wojciechowskiego w Tatrach. Rodzina żyje w zawieszeniu. Krystyna bez przekonania studiuje prawo. Dowiaduje się, że jej znajomy z dzieciństwa, Karol Fiszel, popełnił samobójstwo na katowickich Drugich Szopienicach. To kolejna śmierć młodego mężczyzny w tamtej dzielnicy. Przed zaginięciem sprawą zainteresował się Roman. Krystyna przejmuje pałeczkę. Pomaga lokalnemu dziennikarzowi Łukaszowi Szewczykowi dotrzeć do rodzin zmarłych i rozwiązać zagadkę tajemniczych, samobójczych śmierci.

Rzadko teraz widywało się samotne kobiety po zmroku. (s. 67)

Ostatni tom trylogii zabrał mnie w podróż do przeszłości, do czasów głębokiego PRL-u, kiedy to po ulicach jeździły wartburgi, ludzie czytali gazety, technika kulała, mężczyzn obowiązywała dwuletnia służba wojskowa, a milicja zajmowała się przestępstwami. Albo i nie. W tym czasie na Śląsku grasował Wampir z Zagłębia, seryjny, nieuchwytny morderca kobiet. Wprowadzenie autentycznego wątku do powieści to dodatkowa adrenalina, dreszczyk emocji oraz nadanie fabule charakteru realistycznego i bardziej mrocznej atmosfery.

A co te samobójstwa mają wspólnego z moim bratem? (s. 17)

poniedziałek, 16 sierpnia 2021

Samolot z papieru

Autor: Ewa Pruchnik

Tytuł: Samolot z papieru

Wydawnictwo: Filia

Liczba stron: 478

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 2020

ISBN: 978-83-8195-071-8

 

 

 

Ile razy robiliście samolot z papieru i bawiliście się nim? Jeden z bohaterów powieści Ewy Pruchnik Samolot z papieru miał taką pasję.

Czasami warto podążać swoimi ścieżkami, nie tylko tymi utartymi. (s. 126)

Emila i Nikodem znają się od piaskownicy. Rodzice od lat ich swatają, lecz drogi tych dwojga się rozeszły. Spotykają się przed studniówką Nikodema, który zaprasza Emilę na bal do technikum lotniczego. Na spotkaniu opowiadają o swoich planach i marzeniach. On mimo tradycji lekarskiej zostanie pilotem wojskowym. Ona ma spełnić marzenie ojca i zostać lekarzem. Po spotkaniu dziewczynę zaczepiają młodzi mężczyźni. W jej obronie staje ich przywódca Jeremi. Między młodymi przeskakuje iskra. Dzieli ich wszystko. Czy zakochany mężczyzna zawsze znajdzie drogę do ukochanej kobiety?

Pocałowałem cię w policzek. To źle? (s. 91)

Emila to dziewczyna z dobrego domu, córka lewicowego kardiologa. Subtelna blondynka w okularach i berecie, która boi się latać samolotem. Żyje pod kloszem. Bez własnych planów i ambicji działała mi na nerwy. Drażniła mnie. Jeremi vel Kmicic choć wyglądem budzi obawy – mroczny wysoki typ z twarzą ze śladami po bójkach – przykuwa swoją pewnością siebie i marzeniami o Legii Cudzoziemskiej. Od razu przykuł moją uwagę. Między tym dwojgiem stoi Nikodem, przyjaciel i brat. Mieć takiego przyjaciela to skarb, jednak ja miałam ochotę nim potrząsnąć, by zdobył się na coś więcej.

A dlacego psyjaciółka, a nie zona? (s. 206)

Moje serce skradł Krzyś, chłopiec z Dworku pod Akacją. Gaduła okropny, ale za to jakże inteligentny! Sympatię zjednał dyrektor ośrodka opiekuńczo-wychowawczego i kucharka oraz polonistka z liceum. Pokochałam panią Jadzię, woźną, za jej osobowość i cięty język. Państwo Karbowscy i Ostrowscy to przykłady kochających się małżeństw, na których można liczyć. Miłość Ostrowskiego do żony Anny, jego oddanie to nie tyle poświęcenie, ile wielka miłość.

W trudnych czasach dorastacie. (s. 300)

wtorek, 10 listopada 2020

Ta śmieszna i straszna PRL

Autor: Grażyna Bąkiewicz

Tytuł: Ta śmieszna i straszna PRL

Ilustracje: Artur Nowicki

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Seria: Ale historia…

Tom: 8

Liczba stron: 224 

Oprawa: miękka 

Data wydania: 2020

ISBN: 978-83-10-13627-5

Serię książek Ale historia… Grażyny Bąkiewicz znam od dawna, ale jako audiobooki, które recenzuję na łamach magazynu internetowego Życie i Pasje. Ósmy tom Ta śmieszna i straszna PRL otrzymałam do recenzji z popularnej księgarni internetowej.

Chcecie jechać na wycieczkę? (s. 29)

Dwunastoletnia Mela naprawiła adapter po prababce. Gdy z płyty winylowej popłynęły dźwięki jazzu, Mela zakochała się. Znalazła saksofon prababki i marzy, by nauczyć się gry na nim jak ona. Chciałaby ją poznać, ale… Nie wie, że wkrótce nadarzy się okazja. Na historii profesor Cebula zaplanował wycieczkę do czasów dzieciństwa prababć i pradziadków uczniów. Do PRL-u. Lot próbny ma ich przenieść w dzień święta narodowego. Mają poszukać czegoś śmiesznego i strasznego zarazem. Jeszcze przed wylotem uczniowie „obrali Cebulę”. Mela trafia do Łodzi pod koniec lat 50. Zdumiał ją pierwszomajowy pochód. Jej uwagę przyciągnęli czarnoskórzy studenci grający jazz. Także uwagę pewnej dziewczynki, która wpadła na Melę. To była jej prababka…

 Będziemy szukać papieru toaletowego? (s. 67)

Na dzisiejszej lekcji uczniowie mają się dowiedzieć, co się działo z papierem toaletowym, dlaczego go ciągle nie było. Ot, zagadka! Przy tym muszą dostosować się do panujących reguł, nie buntować i uważać. Współpraca i solidarność nie tylko sto lat wcześniej były ważne, ale także w momencie znalezienia się grupy nastolatków w tamtych niełatwych czasach. Jest 22 lipca 1957 roku. Mela ma jednak ważniejszy cel – odnaleźć prababkę buntowniczkę.

Cóż to za lekcja??? Ciekawa! Intrygująca! Pełna przygód! Fantastyczna! Trochę niebezpieczna! Merytoryczna! Zabawna! Wartościowa dla każdego niezależnie od wieku i zawodu. Nauczycielowi historii ułatwi pracę, a uczniów zachęci do poznania nie tak odległej historii Polski i odkrywania tajemnic z przeszłości. Lojalnie uprzedzam – przeczytanie tej powieści grozi dołączeniem do grona pasjonatów historii!

poniedziałek, 9 grudnia 2019

Typ Czerwonego Kapturka


Autor: Ałbena Grabowska
Tytuł: Matki i córki
Wydawnictwo: Marginesy
Liczba stron: 368
Oprawa: miękka
Data wydania: 2019
ISBN: egzemplarz recenzencki





Niespełna dwa miesiące temu miała premierę najnowsza książka Ałbeny Grabowskiej Matki i córki, do której przeczytania długo się zbierałam.
Wciąż pierwiastek męski w mojej rodzinie był kompletnie nieobecny i mama nie zamierzała tego zmieniać. (s. 36)
Rodzina złożona z samych kobiet – prababka Maria, babka Sabina, matka Magdalena i córka Lila. Gdzie są mężczyźni? Mężowie? Ojcowie? Nie ma. Nie żyją. Najmłodsza Lila samą siebie nazwała… śmierciochwilą. Gdy ona się rodziła, jej ojciec zginął w wypadku. Od tamtej pory praktycznie nie istniał. Dziewczynka z ciekawości często pyta matkę o niego, ale ta udziela lakonicznych odpowiedzi. Lila wyrywa po kawałku informacje o ojcu, który znikał z jej życia i pamięci, aż całkiem zniknął. Zadawanie pytań matce to też sposób Lily na poznanie tajemniczej przeszłości swej rodziny.
Tajemnica jest kobietą. Babcia jest kobietą. Kobieta jest tajemnicą. Babcia jest tajemnicą. Odkryję ją, babciu, możesz być tego pewna. (s. 54)
W tej rodzinie nie rozmawiano o przeszłości i o mężczyznach, jakby byli oni dla kobiet ciężarem, jakby nie istnieli w ich życiu, a przecież każda z nich rodziła córkę. Każda mierzyła się z macierzyństwem na swój sposób – prababka na Syberii jako towarzyszka zesłanego męża, babka jako więźniarka w obozie koncentracyjnym w Ravensbrück, matka samotnie wychowywała córkę w PRL-u po stracie ukochanego. Były to dla nich momenty przełomowe, wszystkie doświadczyły tego samego losu. Ich tajemnice zostały głęboko schowane, ale uwikłały w nie Lilę. Zabrały z jej życia pradziadka, dziadka, ojca. Przypadkiem dzięki studentce muzyki nastoletnia Lila zaczyna odkrywać przeszłość babci…
One z chwilą śmierci zaczynały żyć życiem podwójnym, a czasem nawet potrójnym. (s. 15)

piątek, 6 grudnia 2019

Szara egzystencja lat 50.


Autor: Joanna Jax
Tytuł: Milczenie aniołów
Wydawnictwo: Videograf
Seria: Prawda zapisana w popiołach
Tom: 1
Liczba stron: 432
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2019
ISBN: 978-83-7835-732-2



Milczenie aniołów Joanny Jax, pierwszy tom nowego cyklu autorki Prawda zapisana w popiołach, przeczytałam praktycznie w ciągu jednego dnia. Nie wiem do końca, jak to się stało. Po prostu dobrze mi się czytało i miałam czas.

Mieszkaliśmy na Wileńszczyźnie. W czterdziestym wywieziono nas do Kazachstanu, a potem opuściliśmy Związek Sowiecki z armią Andersa. (s. 9)


Warszawa 1956 rok. Szymon Wielopolski, pracowity aplikantem walczy o klienta, nawet tego politycznego. Coraz gorzej układa mu się z żoną. Hanna Lewin i Igor Łyszkin wychowują troje nastolatków. Nie mają pojęcia, czym żyje ich córka Nadia i z kim, świetna uczennica i działaczka ZMP. Nela Domosławska, ten „czort i cholera jaśnista”, nienawidzi Stalina i jego reżimu, lecz jakoś z władzą koegzystuje. Chce zostać dziennikarką. Ma zrobić reportażu o Międzynarodowych Targach Poznańskich. Jej frywolne zachowanie i brak instynktu samozachowawczego wpędzą ją w tarapaty.
Olsztyn 1956 rok. Kuba Staśko gra na saksofonie w lokalu. Marzą mu się wyjazd do Warszawy. Niespodziewanie spotyka na dworcu swoją dawną miłość. Tu mieszkają Gabriela i Błażej Piotrowscy z bliźniakami w klitce zwanej mieszkaniem. Znienacka stolarz dostaje propozycję pracy dla Wojska Ludowego. W lesie… Ale cicho sza.
Londyn 1956 rok. Alicja Dargiewicz przygotowuje kolejny numer pisma dla kobiet. Jej syn Mateusz ma problemy z tożsamością i miłością matczyną po tym, jak poznał prawdę o sobie. Co zrobi młody Żyd?
Z jednej strony, człowiek nie umiał funkcjonować bez miłości, z drugiej – mógł się bardzo na niej przejechać. (s. 49)
Autorka portretuje kilka rodzin, ukazuje relacje między małżonkami, opisuje łączące ich „więzy”. Maluje różne obrazy miłości. Jedni małżonkowie świata poza sobą nie widzą, inni a są pewni swej dojrzałej miłości, jeszcze inni się kłócą, niektórzy zdradzają. Stanowisko w partii służy zdradzie i zawieraniu przelotnych miłostek. Zwykłemu urzędnikowi partyjnemu przytrafi się romans. Są także romanse wymuszone. I ta pierwsza miłość najpiękniejsza, idealna. Padają ważne słowa o zakochaniu się i postrzeganiu drugiej osoby.
Dla niego Stalin był bohaterem, dla Kuby oprawcą i mordercą. (s. 284)

poniedziałek, 14 stycznia 2019

Śledztwo w latach 70.


Autor: Jacek Ostrowski
Tytuł: Paragraf 148
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Seria: Seria z papugą
Tom: 1
Liczba stron: 334
Oprawa: miękka
Data wydania: 19.09.2018
ISBN: 978-83-63842-84-0



Razu pewnego trzech krasnoludów się spotkało… Nie, to nie będzie bajka. To mroczna historia psychopatycznego seryjnego mordercy, który grasuje po Polsce, ćwiartując kolejne ofiary. Kiedy giną pierwsze dwie osoby, sprawa trafia w ręce mecenas Zuzy Lewandowskiej. Prawniczka jest zdeterminowana, bo po latach porównywania jej do nieżyjącego już ojca – niegdyś najlepszego adwokata w mieście – wreszcie ma okazję się wykazać i udowodnić, że nie ma sobie równych w swoim fachu. Wbrew zasadom prowadzi własne śledztwo, w którym wspomaga się wysokoprocentowym alkoholem i ekstra mocnymi. Czy w tym stanie zdoła dorwać maniakalnego zabójcę?

Scena Auli Artis w Poznaniu. Gala Premier Poznańskiego Festiwalu Kryminału 2018. Z przodu, na środku sceny stolik, dwa krzesła i prowadzący. Po chwili z tyłu sceny w świetle jupiterów pojawia się ON. Starszy, niepozorny, siwowłosy pan. Pan z siekierą w ręku. To Jacek Ostrowski, który będzie rekomendował swoją najnowszą powieść Paragraf 148, pierwszy tom Serii z papugą. Siekiera, TEN paragraf, papuga w tytule serii dwojako kojarzona – wiedziałam, że będzie ciekawie. I nie zawiodłam się już od pierwszych stron lektury.
Wiezie obywatelka trupa. Oczekuję wyjaśnień. (s. 24)
Córkę nieżyjącego prokuratora Piotrowicza jadącą syrenką zatrzymuje patrol milicji do kontroli. W bagażniku znajdują zwłoki kobiety. Potem w domu aresztowanej zwłoki jej męża. Kobieta jest na straconej pozycji, bo w tym kraju w latach siedemdziesiątych władza może wszystko. Sprawiedliwość nie istnieje, podstawą są statystyki wykrywalności, a nie złapanie prawdziwych przestępców. Nieporadność prokuratury i milicji jest powszechnie znana. A co niektórzy milicjanci, jak kapitan Mariański prowadzący sprawę, wolą stare i brutalne metody przesłuchań. W świecie (nie)sprawiedliwości rządzą spryt i kruczki prawne. Tylko dobry adwokat ma szansę uchronić oskarżonego od długoletniego pobytu w więzieniu.
Wzięłam trudną sprawę, na pierwszy rzut oka z góry przegraną. (s. 107)