poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Głodna Baśka i Odważna Baśka


Mieszkam naprzeciwko największego w Polsce parku uzdrowiskowego- Parku Solankowego. To tylko 100 ha. Ale nie trzeba daleko chodzić, by poznać Baśki! Tylko trzeba mieć argumenty, by raczyły do ciebie podbiec i chciały cię bliżej poznać. Moje to orzechy laskowe. Głodna Baśka, tak została nazwana przeze mnie pierwsza wiewiórka, najpierw długo się myła w cieniu drzewa między jego korzeniami. Tu czyści kitkę:



Potem łapczywie rzucała się na orzechy rzucane w jej kierunku, jakby dawno nie jadła. Z miejsca chwytała je łapkami i gryzła. Słychać było chrobotanie. Głodna Baśka była bardzo płochliwa i raz uciekła z posiłkiem na drzewo.






A to resztki z pańskiego stołu:






Kilka metrów dalej poznałam inną Baśkę:



Bardzo szybką… Migawka aparatu czasami za nią nie nadążała!



Ale ta wiewiórka okazała się bardzo odważna, dlatego nazwałam ją Odważną Baśką. Reagowała na swe imię i podbiegała do mnie.





Co tu dużo będę pisać – jadła mi z ręki! Delikatnie opierała się łapkami o moją dłoń i pyszczkiem chwytała orzech laskowy, a potem uciekała, aż się kurzyło! Ona nie jadła, ona robiła zapasy na zimę. Skakała po trawniku, szukając najlepszego miejsca na kryjówkę. Szybko wykopywała dołek, wypinając zadek. Chowała swój skarb, a potem zakopywała i… uklepywała trawkę! I tak schowała z 6-7 orzechów!





(Nie)świadomie Odważna Baśka została główną aktorką w moich filmach przyrodniczych:






A na koniec dylemat, który może mieć tylko wiewiórka – który orzech będzie smaczniejszy?



O wiewiórkach jeszcze usłyszycie i zobaczycie… Zapas orzechów jeszcze mam!
 







6 komentarzy:

  1. Świetne zdjęcia. Na tym pierwszym zdjęciu nie widziałam wyraźnie, ale jakbyś nie napisała, że Baśka czyści kitkę, to myślałabym, że tam się orgia wyprawia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo się schowała między korzeniami w cieniu. A faktycznie, mogło to tak wyglądać. :D

      Usuń

Gościu, atramentowy ślad zostaw po sobie,
A na każdy komentarz odpowiem wnet Tobie.