poniedziałek, 6 czerwca 2016

Toksyczny dotyk



Autor: Jus Accardo
Tytuł: Toksyna
Tłumaczenie: Krzysztof Mazurek
Wydawnictwo: Dreams
Seria: Denazen
Tom: 2
Liczba stron: 416
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2015
ISBN: 978-83-63579-38-8

Nie zbliżaj się za bardzo. Teraz działasz na nią toksycznie. Nie ryzykuj. (s.101)
Dziś drugi tom serii Denazen Jus Accardo – Toksyna. Trylogii dla młodzieży, która mnie zafascynowała motywem fantastycznym – niesamowitymi możliwościami Szóstek (nazwa od zmian w szóstym chromosomie), przy czym każda Szóstka miała inne zdolności.
W Denazen Corporation zbierano, przetrzymywano i szkolono specyficzne dzieci, aby potem odpowiednio je wykorzystywać w zamian za dach nad głową, wikt i ochronę. Mutanci nazywani byli Szóstkami. Byli do dyspozycji firmy 24 h na dobę, aby wykonywać mokrą robotę, byli bronią korporacji. A treserem Szóstek był ojciec Dez. Kale przez całe życie był więziony w ośrodku, ale uciekł i wraz z innymi Szóstkami zemścił się. Ośrodek przestał istnieć, ale nie jego zarząd i pracownicy.
Kale zabijał dotykiem, ale była jedna osoba, która na ów śmiertelny dotyk była odporna, to jego dziewczyna Dez. Była odporna, bo już nie jest. a wszystko przez ocalenie życia chłopaka przez Daun po bitwie pod Sumrun, które miało swoje konsekwencje, skutki uboczne. Dez przypomniała sobie:
W głowie zadźwięczały mi słowa Daun. Niechciane, ale nieustępliwe. Efekt uboczny. Wymiana. Nie wiadomo, co to będzie. (…) Musicie być czujni – mówiła. – Zjawi się, kiedy będziecie się tego najmniej spodziewać. (s. 25)
I rzeczywiście do tego doszło. Kale może przebywać w towarzystwie innej Szóstki – Jade, pięknej dziewczyny o gorącym temperamencie i zakusach na chłopaka, która uziemia szkodliwe umiejętności w promieniu 5 metrów. To ona ma nauczyć chłopaka kontrolowania zdolności. A Dez jest potwornie zazdrosna. Miłość Kale’a i Dez jest ogromna. Tych dwoje nie potrafi bez siebie żyć, są dla siebie wszystkim, początkiem i końcem. Z trudem znoszą fakt, że nie mogą się dotykać. Jest to możliwe tylko w pobliżu Jade, ale nawet wtedy dziewczyna czuje narastający ból i zawroty głowy. Jej odporność na śmiertelny dotyk ukochanego słabnie. Oboje cierpią z tego powodu.
Dez: Mój wybór. Mój. Jesteś wart odrobiny bólu. (s. 90)
Kale: Nie podoba mi się to, że jestem tak blisko ciebie, wiedząc, że mogę ci zrobić krzywdę. Ale myśl, że muszę być daleko, jest… bolesna. (s. 132)

To nie jedyna trucizna, która powoli zatruwa organizm głównej bohaterki. Jej ojciec stracił tajną broń oraz ważny element projektu Supremacji. Doprowadza do zatrucia córki – Able w czasie pościgu dopada Dez i "czule” dotyka ją w bark. Toksyna została wpuszczona. Dziewczyna ma wybór: albo wkrótce umrze, albo odda się w ręce Denazen w zamian za antidotum. Ale śmierć czyha z innej strony – Supremacja wisi nad jej głową, bowiem zbliżają się jej 18-te urodziny.
Najpierw ich dar stawał się mocniejszy. Przez kilka miesięcy, zanim stwierdzono, że są zupełnie irracjonalni, wszyscy wykazywali oznaki postępu. Później, kiedy zbliżały się ich osiemnaste urodziny, robili się niestabilni. (s. 17)
Dziewczyna ma sporo problemów na głowie, a do tego sprawa się komplikuje, bo na scenie pojawia się Alex, jej były chłopak. Zazdrosny staje się Kale. Szóstki muszą być bardzo ostrożne, na każdym kroku uważać, ale mimo to coś jest nie tak. Ktoś jest zdrajcą…
W powieści pojawiają się nowi bohaterowie, ci znani są coraz bardziej wyraziści. Kale wciąż się uczy życia w realnym świecie, jego sposób rozumowania jest prosty i do rzeczy, logika jest wyjątkowa i całkiem niewinna, bo chłopak nie rozumie rożnych rzeczy i wszystko bierze dosłownie. Wciąż uczy się postrzegania świata i nawiązywania relacji. Momentami bywa to zabawne, ale i daje do myślenia porównanie jego zachowania z naszym. Dez jakby nieco straciła na przebojowości, ma problem z podjęciem decyzji, bo każdy wybór będzie zły, ale to wszystko chyba przez ową toksynę. Zżera ją zazdrość (to czasami może irytować czytelnika), niemoc przebywania z ukochanym, a obecność odnalezionej matki czasami działa jej na nerwy. Ginger, babcia Kale’a – Don Babcia Mafii Szóstek ma dużo do powiedzenia i wie więcej niż inni. To ona rządzi. Dużo mieszają Alex i Jade, no i sam Cross i jego ludzie.
Drugi tom jest nieco inny od pierwszego, inne problemy muszą rozwiązać bohaterowie, zwłaszcza Dez. Akcja jest również dynamiczna i czasami zaskakuje czytelnika zwrotami. Trzyma w napięciu i czytelnik czeka, co się jeszcze wydarzy. Emocje gwarantowane. A umiejętności Szóstek zaskakujące.
Książkę czyta się szybko – język, spójność, styl współgrają ze sobą, dobre w sam raz dla młodego odbiorcy. Narracja pierwszoosobowa z punktu widzenia Dez jest bardzo przyjemna w odbiorze (co nie zawsze się udaje autorom). Zaś zakończenie… lekko zaskoczyło, a ostatnie zdanie trochę mnie przeraziło swym wydźwiękiem. Nie wiem, czego się spodziewać po ostatnim tomie, dlatego muszę go jak najszybciej przeczytać, by zaspokoić swoją ciekawość i poznać losy Szóstek. 
Mimo tematu fantastycznego czytelnik odnajdzie w Toksynie oraz w całej trylogii siłę uczucia, jakim jest miłość, zrozumie, dlaczego warto walczyć o wolność i samego siebie.


Książka przeczytana w ramach wyzwań:

14 komentarzy:

  1. Ja nadal nie przeczytałam tomu pierwszego, choć mam go już od dawna w planach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię Ci się, tyle książek na nas czeka...!

      Usuń
  2. Słyszałam o tej serii, ale nie miałam jeszcze okazji jej poznać. Ale może kiedyś? Czas pokaże.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię Ci się, bo sama mam problem z ilością czasu na czytanie.

      Usuń
  3. To książka z zupełnie innej planety niż moja. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, czasami trzeba polecieć w kosmos :)

      Usuń
  4. Przerażają mnie nieco wątki fantastyczne, ale może kiedyś przekonam się do tej lektury. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z każdym tomem są one bardziej niesamowite, a przez to i częściowo przerażające.
      Serdeczności ode mnie :)

      Usuń
  5. Nie mam jej na razie w planach, ale czytałam dość dobre jej recenzje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś owe recenzje przekonają Cię do tej książki.

      Usuń
  6. Seria może kiedyś zostanie przeze mnie przeczytana, ale to jeszcze duży znak zapytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że nie mówisz kategoryczne NIE.

      Usuń
  7. Cenię sobie to, kiedy drugi tom różni się od pierwszego. Mam wrażenie, że świadczy to o świeżości pomysłów autora. Skoro książka Cię zaskoczyła i chcesz sięgnąć po kontynuację, chętnie przeczytałabym i ja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, co się działo między głównymi bohaterami, naprawdę zaskakuje, zwłaszcza gdy się zna tom pierwszy.

      Usuń

Gościu, atramentowy ślad zostaw po sobie,
A na każdy komentarz odpowiem wnet Tobie.