wtorek, 14 marca 2017

Nakarmić kapelusz i nie tylko



Autor: Agnieszka Gadzińska
Tytuł: Co kapelusz jeść powinien i inne opowiadania
Ilustracje: Artur Gulewicz
Wydawnictwo: Skrzat
Liczba stron: 64
Oprawa: twarda
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-7915-402-9



Lecz uważaj! Rzadko cenimy coś, co dostajemy zbyt łatwo! (s. 10)
Wygrałam książkę dla dzieci, która swą premierę miała w dniu moich imienin – Co kapelusz jeść powinien i inne opowiadania Agnieszki Gadzińskiej. Już sam tytuł jest intrygujący, ale potem robi się coraz ciekawiej.
Co kapelusz jeść powinien? – ha!, dobre pytanie. A odpowiedź jest jeszcze ciekawsza! W sklepie z kapeluszami cioci Wiktorii pojawia się pan dostawca z nowo otwartego zakładu „Ślicznie i magicznie”. To od niego Karolinka otrzymuje popielaty kapelusz z różowymi lamówkami i guziczkami pasujący do płaszcza. Otrzymuje radę:
Musisz o niego dbać: czyścić i zawsze odkładać na swoje miejsce. Jest niezwykle wymagający. (s. 10)
Ale także wskazówki dietetyczne i przestrogę:
Musi jeść wiersze. Najbardziej lubi utwory napisane przez właściciela, ale nie gardzi też dobrą poezją dla dzieci. Trzeba codziennie recytować przynajmniej jeden. Pamiętaj, kiedy jest głodny, staje się złośliwy! (s. 12)
A że bohaterka jest nieco leniwa, powolna, nie ma nawet siły umyć zębów, to nic dziwnego, iż następnego dnia budzi się koło… odmarzającego pstrąga! To kapelusz z magicznymi właściwościami psoci w życiu Karoliny, a ona ma przez to wielkie nieprzyjemności. Autorka za pomocą fantastycznej rzeczy uczy, jak dbać o swoje rzeczy, jak się o nie troszczyć, co to znaczy być odpowiedzialną, obowiązkową i rzetelnie wykonywać powierzone obowiązki. To też wesoła zabawa w układanie haseł reklamowych.

Gwiazdka, która zapomniała to opowiadanie, w którym Bartuś jako jedyny pamięta o Wigilii i Bożym Narodzeniu. Okazuje się, że wszyscy zapomnieli – rodzice, kalendarz, pan Mikołaj Świętowski prowadzący biznes z zabawkami.
 Nagle chłopca uderzyła straszna myśl: a jeśli pierwsza gwiazdka zaspała albo naprawdę zapomniała?! Co wtedy ze świętami? (s. 33)
Chłopiec przerażony całą sytuacją postanawia jej o tym przypomnieć, Mikołajowi też. Bo przecież tradycja jest najważniejsza, tak jak jej przekazywanie z pokolenia na pokolenie. Ponadto autorka pokazuje małym czytelnikom, że zapomnieć zdarza się każdemu.
Kłopoty Wróżki Zębuszki – wynikają z jej niewyspania i przepracowania, gdyż zerówkowicze właśnie gubią mleczaki. Ta młodsza specjalistka do spraw ubytków mlecznych ma odciski na skrzydełkach. W dodatku co wieczór
Magiczny Kodeks czytywała do poduszki i starała się dokładnie wypełniać jego zalecenia, co było strasznie trudne, bo zawierał ponad tysiąc wskazówek: nie tylko przepisy, zasady i porady, ale także podstawowe zaklęcia magiczne. (s. 57)
Gdy zadzwonił kryształowy budzik i pojawił się w nim adres, Wróżka Zębuszka posypywała się świetlistym pyłem przenoszący magicznym tunelem do dziecka, które straciło ząb.
Aby magiczna równowaga nie została zachwiana, każde dziecko, które traci ząb, musi bezwzględnie otrzymać upominek lub drobne pieniądze. Zasada obowiązuje wszystkie dzieci, nie tylko ludzkie, ale także czarodziejskie. (s. 54)
Tym razem wróżka zjawiła się u chłopca, który ją widzi, a to wbrew Kodeksowi Magicznemu. Okazuje się, że doszło do pomyłki… Ktoś inny stracił ząb i trzeba dać mu upominek. A jak radzi babcia Romka:
Daj temu komuś coś, co jest mu potrzebne. (s. 61)
Książka Agnieszki Gadzińskiej to zbiór trzech opowiadań z pogranicza świata realnego i fantastyki. Zabawne historyjki napisane są piękną polszczyzną, lekkim, zrozumiałym dla dziecka stylem. Opowiadania czytają się same, co ułatwia również wygląd tekstu. I bawią, bo komizmu sytuacyjnego nie brak. 
Twarda okładka i intrygujący tytuł kuszą potencjalnych czytelników od początku do sięgnięcia po tę książkę. W dodatku kolorowe ilustracje Artura Gulewicza dobrze wkomponowane w treść opowiadań przykuwają uwagę swoją żywą kolorystyką. Mnie osobiście nie do końca odpowiadała kreska ilustratora, szczególnie w twarzach bohaterów. 


Agnieszka Gadzińska za pomocą elementów fantastycznych i bohaterów ze świata magii odkrywa życiowe prawdy. Sprawia, że dzieci uczą się podstaw życia, nabywają umiejętności i cechy tak bardzo potrzebne na co dzień, i to nie tylko w świecie dorosłych.

Książka przeczytana w ramach wyzwań:

6 komentarzy:

  1. Podoba mi się połączenie realizmu i fantastyki. Będę polecać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super książeczka. Będę miała ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie urocze ilustracje! :) Jestem ciekawa, kiedy książka pojawi się w miejskiej bibliotece, bo chętnie przeczytałabym ją z Jasiem.
    P.S. Marto, w tym roku nie zaliczam do "Grunt to okładka" książek dziecięcych poniżej stu stron. ;-)

    OdpowiedzUsuń

Gościu, atramentowy ślad zostaw po sobie,
A na każdy komentarz odpowiem wnet Tobie.