sobota, 12 grudnia 2015

Literkowo - podróż dookoła świata cz. 1



Witajcie o poranku!
Dziś… zabieram Was w podróż dookoła świata jakem miłośniczka podróży i fanka Filiasa Fogga. To będzie połączenie związków frazeologicznych z atlasem świata i Waszą znajomością państwowych i miastowych powiedzonek. Inne opcje dzisiaj wykluczamy.


1)      Każdy kraj z czegoś słynie i to tak bardzo, że utarło się powiedzenie, a nawet kilka. Przykłady:
-        polska – gościnność,
-        włoski – makaron, strajk, buty,
-        grecki – profil, nos, krzyż, sos, alfabet,
-        francuski – klucz, piesek, pocałunek, miłość, choroba, wino,
-        angielski – walc, flegma, pogoda, park, ogród,
-        hiszpańska – grypa, mucha, bródka, buty,
-        niemiecka – dokładność, precyzja,
-        szwajcarski – bank, zegarek, ser,
-        fińska – sauna, nóż,
-        holenderski – wiatrak,
-        ruski – miesiąc, rok,
-        rosyjska – ruletka,
-        ukraińska – dumka, stepy,
-        szwedzki – stół, bufet, okno,
-        norweska – kombinacja,
-        arabski – koń, guma, cyfry,
-        egipskie – plagi, ciemności, piramidy, sennik,
-        turecki – święty, kazanie, siedzieć po turecku,
-        perskie – oko,
-        indyjskie – konopie,
-        japoński – ogród,
-        chiński – mur, herbata, jedwab, ogrody,
-        kolumbijska – kawa,
-        brazylijska – kawa.

Jeśli znacie inne przykłady, to dajcie znać w komentarzu. A jak się bawić? Można rzucić nazwę kraju, a druga osoba podaje odpowiednie do niego skojarzenie frazeologiczne. Można zrobić odwrotnie – zacząć od skojarzenia. Dla utrudnienia bądź poszerzenia wiedzy dziecka lub dorosłego można kazać wskazać dane państwo na mapie świata, podać stolicę itd. można też prosić o wyjaśnienie związku frazeologicznego, ułożyć z nim zdanie.

2)    Wiele nazw miast również weszło jako przymiotniki do utartych powiedzonek. Przykłady:
-        toruńskie pierniki
-        sopockie molo,
-        poznańskie koziołki,
-        warszawska syrenka,
-        berliński mur,
-        kopenhaska syrenka,
-        wiedeński walc,
-        lwowski ulicznik,
     -        gdańskie meble, zwłaszcza szafa gdańska,
-        krakowski lajkonik (ale nie Krakowskie Przedmieście),

-        rzymska – łaźnia, pieczeń, prawo, cyfry, nos, profil.
Jeśli znacie inne przykłady, to dajcie znać w komentarzu, a uzupełnię swój spis.

A teraz coś dla Was! Jak się nazywają rdzenni mieszkańcy tych krajów:
Polska –
Finlandia –
Ameryka –
Indie –
Australia –
Odpowiedzi można przesyłać na e-mail.

6 komentarzy:

  1. Większość powyższych utartych stwierdzeń znam, choćby rosyjska ruletka, polska gościnność, szwedzki stół czy perskie oko itd. Tak samo jak przymiotniki do nazw naszych miast. W sumie z takich skojarzeń frazeologicznych może być fajna zabawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i jest, na wiele różnych sposobów!

      Usuń
  2. Masz głowę pełną pomysłów na swoje blogowe posty i muszę przyznać, że z każdym kolejnym razem mnie zaskakujesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że nie widzisz mego segregatora! Mnóstwo pomysłów na posty, choć czasami kilka propozycji łączę w jeden post.
      I mam nadzieję, że dalej będę Cie zaskakiwać.

      Usuń
  3. Ależ Ty jesteś kreatywna. Wielki, wielki szacunek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez przesady, Wiolu, ale mimo wszystko bardzo serdecznie dziękuję za te miłe słowa. Na szczęście moje szare komórki na rencie cały czas są aktywne i kreatywne, i to mnie najbardziej cieszy :)

      Usuń

Gościu, atramentowy ślad zostaw po sobie,
A na każdy komentarz odpowiem wnet Tobie.