niedziela, 4 grudnia 2016

Książki poszły w świat



No cóż… z nutką rozrzewnienia w oku pożegnania przyszedł czas. Niewielką część swojej domowej biblioteczki oddałam w dobre ręce, trzeba bowiem zrobić miejsce na nowe… I tak oto kilka książek z innymi suwenirami poszło do szpikowej paczki:


Kilka do mej biblioteki szkolnej:


 
 
Kilkanaście do biblioteki publicznej:


Jeszcze kilka trafi pod choinkę, ale to za 3 tygodnie.

Niech me książki służą innym i dostarczają nowym czytelnikom wielu emocji!

6 komentarzy:

  1. Super! Uwalnianie książek to coś wspaniałego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że nie widać grzbietów książek.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam Twoją hojność, bo ja jakoś nie potrafię rozstać się z moim księgozbiorem.

    OdpowiedzUsuń

Gościu, atramentowy ślad zostaw po sobie,
A na każdy komentarz odpowiem wnet Tobie.