sobota, 23 kwietnia 2016

Literkowo - jak napisać altruitki



Witajcie o poranku!
Dziś humor z poczuciem naszej noblistki.

Wisława Szymborska tworzyła także niepoważne rzeczy, między innymi znane Wam już lepieje i moskaliki. Owe ‘niepoważności’ funkcjonowały głównie w obiegu towarzyskim, szczególnie wśród krakowskiego towarzystwa. Z rzadka trafiały na łamy periodyków. Aż w końcu w 2003 roku zostały zebrane i wydane jako Rymowanki dla dużych dzieci.

Obok limeryków i moskalików są w tym tomiku inne zabawy poetyckie wymyślone przez noblistkę. Jednym z nowych gatunków poezji żartobliwej są altruitki.
Altruitki to hasła rodem z epoki minionej, czyli z czasów komuny. Hasła zachęcające. W socjalizmie na przykład zachęcano mężów do jedzenia gotowych makaronów w taki oto sposób: "Oszczędzając pracę żony, jedz gotowe makarony". Jak widać, altruizm kłania się w pas ;)
Pani Wisława zaproponowała takie oto altruitki:

Oszczędzając wstydu damie
lepiej cicho siedź, ty chamie.

Miast okradać krowę z mleka
dój bliskiego ci człowieka.

Odpoczynek daj królicy,
sam się rozmnóż w kamienicy.

Oszczędzając trud kochanki,
pij herbatę z brudnej szklanki.

Urlop naszym posłom daj.
Sam, gdzie możesz, groź i plwaj.

Oszczędź znoju biednej matce,
sam zrób sweter na odsiadce.

Ulżyj trawie w obowiązkach:
sam wybujaj na Powązkach.


A oto moje altruitki:

Daj żyć trawie na trawniku
I zasuwaj po chodniku.

Ulżyj drożdżom w rozmnażaniu:
Weź się do roboty, draniu!

Wykorzystaj swoje łoże,
500 + ci w tym pomoże.

Oszczędź trudu swojej żonie
Skocz do stawu po okonie.

Oszczędzając trud sprzątaczki
Sam pozbieraj te robaczki.



Swoje propozycje altruitek wpisujcie w komentarzach :)
 

14 komentarzy:

  1. O tej porze sama raczej nic nie wymyślę...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś genialna! Ale to chyba już pisałam.. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślałam, że drożdże zwyciężą, ale to 500+... :D Marto rewelacja to za mało powiedziane! :) Jesteś najlepsza! :) Jak zwykle wywołujesz u mnie uśmiech i za to Ci dziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ nie ma za co! Twój komentarz też wywołał uśmiech na mej twarzy :) Dzięki!

      Usuń
  4. Oto moje propozycja: Daj iść żonie na zakupy, sam ugotuj garnek zupy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne.....dorównujesz noblistce wspaniale....

    OdpowiedzUsuń

Gościu, atramentowy ślad zostaw po sobie,
A na każdy komentarz odpowiem wnet Tobie.