czwartek, 21 lipca 2016

Granice blizn... Przekroczyć granice - Book Tour



Autor: Katie McGaryy  
Tytuł: Przeroczyć granice
Tłumaczenie: Monika Wiśniewska
Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 496
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-7554-310-0



Dorastanie oznacza konieczność dokonywania trudnych wyborów, a robienie tego, co należy, nie zawsze oznacza, że jest nam z tym dobrze. (s. 455)
Młodzi ludzie wkraczając w dorosłość nie maja pojęcia, nie zdają sobie sprawy, z jakimi wyzwaniami przyjdzie im się zmierzyć, jak trudne decyzje będą musieli podejmować i jakie konsekwencje ich ponosić. Takimi młodymi ludźmi są bohaterowie powieści Katie McGarry Przekroczyć granice.
I dzień ostatniego semestru w liceum w Eastwick. W gabinecie pani Collins, klinicznego pracownika socjalnego, znajduje się Echo Emerson, jej ojciec i jej macocha w ciąży. Rozpoczyna się rodzinna terapia zalecona przez Służby Ochrony Dziecka po "incydencie" sprzed dwóch lat. Rodzina Emersonów stała się częścią programu pilotażowego. Nastolatka nie pamięta, co się wydarzyło w jej życiu, co to za "incydent" zmienił jej życie w piekło; wiedzą to tylko dorośli. Tęskni za bratem zmarłym w Afganistanie i za matką chorą psychicznie. Kiedyś piękna i popularna w szkole, uzdolniona plastycznie, dziś wycofana, naznaczona bliznami na rękach i obiekt plotek. Emma uważa się za wybrakowaną i żałosną, nazywa siebie potworem z bliznami. Amnezja chroni ją przed okrutną prawdą, a ona chce tylko powrotu do normalności.
W mózgu mam taką wielką, czarną dziurę, która wysysa ze mnie życie. Kryją się tam odpowiedzi, więc siedzę całymi godzinami i się przyglądam. Bez względu na to, jak intensywnie i długo się wpatruję, widzę tylko ciemność. (…) Ta czerń ma nierówne krawędzie i raz na jakiś czas przez szarość przebija się błysk koloru. Ale nie jestem w stanie uchwycić się tych skrawków wspomnień, które się pojawiają. (s. 137)
Innym królikiem doświadczalnym nowego programu pilotażowego został Noah Hutchins – przystojny buntownik samotnik, wykorzystujący dziewczyny, palący trawkę, przyciągający kłopoty. Po tragedii rodzinnej jest przenoszony z jednej rodziny zastępczej do drugiej. Walczy o kontakt z młodszymi braćmi. Ma żal do systemu amerykańskiego, który go wystawił, że zamiast pomagać takim młodym ludziom jak on, system ich niszczy:
Jak przywiążemy się do czegoś lub kogoś, to system nam to odbiera. (…) Nam piekło z życia robią pracownicy opieki społecznej i sędziowie. (s. 217-8)

Echo i Noaha łączy gabinet pani Collins, kilka przedmiotów i dziwne przyciąganie między nimi. Fascynacja? Fluidy? Bycie outsiderem szkolnym? Bycie obiektem plotek? Początkowa wrogość zamienia się w coś pozytywnego… porozumienie, bliskość, dążenie do wspólnego celu, zawarta umowa. A może i miłość? O ile Echo zaryzykuje i przesunie granice lub je przekroczy:
Czasami jest tak, że widzisz granicę i wydaje ci się, że przekroczenie jej to dobry pomysł… dopóki tego nie zrobisz. (s. 95)
Lecz tak naprawdę tych zagubionych młodych ludzi łączą blizny – te na ciele i na duszy, łączą tajemnice związane z bliznami i skrzętnie chowane. To one wyznaczają granice ich zachowań, podejścia do różnych spraw, ograniczeń narzucanych przez samych siebie i bliskich. I nie wiadomo, które blizny są gorsze i przysparzają większego cierpienia – te fizyczne, czy te psychiczne? To z nimi Echo i Noach będą musieli walczyć, przekraczać granice wyznaczane przez blizny, by móc znów cieszyć się normalnością i odzyskać siebie.
Blizny u facetów są nawet seksowne. Blizny u dziewczyn… po prostu… brzydkie. (s. 288)
Muszę przyznać, że powieść mnie bardzo poruszyła. Na tle typowej amerykańskiej szkoły uczniowie przeżywają rodzinne tragedie i osobiste dramaty. Autorka bardzo sugestywnie i wiernie ukazała obraz dwóch rodzin amerykańskich, działania systemu socjalnego. Patologia nie musi wynikać wcale z biedy, z bezrobocia. Wystarczy, że zdarzy się nieszczęście, którego konsekwencje będą straszne dla wszystkich osób w nim uczestniczących.
Noah zrobi wszystko, by odzyskać opiekę nad młodszymi braćmi, Echo z kolei wszelkimi sposobami chce poznać prawdę o powstaniu blizn i koszmarze, który ledwo przeżyła. Czy ochrona dorosłych przed poznaniem prawdy przez ich dziecko, przed ewentualnym załamaniem psychicznym na pewno jest właściwym postępowaniem? Czy narzucanie swej woli, dyktowanie warunków, wytyczanie sztywnych granic naprawdę pomoże? Czy system zawsze wie lepiej, czego dziecku potrzeba? Czy rodzina zastępcza jest lepsza od domu dziecka? Lila dochodzi do wniosku:
Dorośli chcą, żebyśmy kłamali. Oczekują tego od nas. Chcą żyć w swoim idealnym małym świecie i udają, że jedyne, co robimy, to jemy ciastka i oglądamy reality shows. (s. 61)
Terapeutka pani Collins jako królik doświadczalny programu pilotażowego ma za zadanie pomóc swym podopiecznym i chce tego, zależy jej na nich. Ma się zająć ich całym życiem. Podobało mi się jej podejście do nastolatków i ich problemów, wyciąganie z nich informacji, towarzyszenie im w różnych momentach, wspieranie. Z wyglądu nieszkodliwa, ale jej pytania zawsze trafiały w sedno, dotykały istoty problemu, a przede wszystkim wiedziała więcej niż inni. Zdaniem nastolatków działała w trybie labradora. Tylko w jednym momencie autorka popełniła fatalny błąd w kreacji tej bohaterki, kiedy terapeutka mówi Noahowi, że jej zawód to coś lepszego niż pracownik socjalny, bo…dłużej studiowała!
Inny ważny temat poruszony przez autorkę to przyjaźń. W powieści ukazane są jej różne oblicza. Siła przyjaźni Noaha do Beth i Isaiaha jest tak silna, że nazywa ich swoim rodzeństwem. Echo ma tylko jedną prawdziwą przyjaciółkę – Lilę, na którą zawsze może liczyć. Z kolei Natalia zrobi to, co Lila każe. Grace przyjaźń z Echo obłożyła warunkami, w dodatku sama plotkuje o niej. Dla Grace ważne jest, co inni o niej myślą, gdyż dla niej liczy się reputacja i to nią się kieruje:
Reputacja kontra przyjaźń. Reputacja zawsze wygrywa, no nie? (s. 253)
I miłość, która sprawia, że dwoje wyobcowanych nastolatków potrzebujących normalności znajduje ją najpierw w korepetycjach z rachunków. Ich relacje przypominają sinusoidę. Uczucia między nimi buzują, kotłują się, wybuchają i przygasają, a wraz z nimi emocje czytelnika. Sytuacje komplikuje również niejaki Luke Manning, były chłopak Echo, który ponownie chce nim być. Jednak jego podejście do bycia razem łączy się z pięknem fizycznym i seksem.  Echo ma dylemat, czy być z chłopakiem, który ją kocha, czy z chłopakiem, którego pożąda… Lily radzi przyjaciółce:
Możesz żyć tak, żeby sprawiać przyjemność innym, albo tak, żeby sprawiać przyjemność sobie. (s. 350)
Akcja trwa kilka miesięcy, ale w trakcie czytania czas mija niepostrzeżenie. Czytelnik żyje życiem Echo i Noaha, ich problemami, razem z nimi przekracza kolejne granice i uczy się życia na nowo, uczy się normalności – towaru deficytowego. Łatwiej ich rozumie razem i osobno, wnika w ich problemy psychiczne, słyszy ich myśli, bowiem narracja pierwszoosobowa naprzemienna pozwala poznać oboje od podszewki. Język powieści dostosowany jest do bohaterów. Najbardziej wyróżnia się Noah i jego ekspresyjne, soczyste słownictwo.
Przekroczyć granice to nie tylko powieść o młodzieży i dla młodzieży o walce o siebie i prawdę, o przekraczaniu barier i mierzeniu się z ograniczeniami zewnętrznymi i wewnętrznymi demonami. To powieść także dla dorosłych, aby zrozumieli, że rodzina nie opiera się na nakazach i zakazach, żeby i oni nauczyli się przekraczać pewne granice narzucone im przez system, przez siebie samych czy innych. A blizny… pozostaną, choć wyblakną.
Nie odnajdziesz szczęścia, dopóki nie nauczysz się ufać. (s. 225)

Za możliwość przeczytania książki dziękuję organizatorom Book Touru – Cyrysi z bloga Literacki Świat Cyrysi.


Książka przeczytana w ramach wyzwań:

16 komentarzy:

  1. Widzę, że książka przypadła Ci do gustu, co mnie ogromnie cieszy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ksiażka warta przeczytania. Ja już jestem po lekturze i podzielam Twoje zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytane, bardzo mi się spodobało - to był mój pierwszy kontakt zarówno z tą autorką jak i z New Adult

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio stale napotykam się na tę książkę. I jej fabuła mnie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że czytelnik z łatwością wczuwa się w rolę bohaterów i przeżywa emocje razem z nimi. Chętnie przeczytam. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dorosły czytelnik czuje się zaintrygowany new adult... Serdeczności :)

      Usuń
  6. Tośmy się zgrały czasowo z recenzją tej książki :) Mnie powieść również poruszyła, a resztę opinii chyba już znasz ;)
    P.S. Wyzwanie czytam opasłe tomiska jest już nieaktualne :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam. To naprawdę dobra książka.
      PS Dzięki za cynk, zaraz sprawdzę.

      Usuń
  7. Och, jakże cieszę się, że ta lektura czeka już na mojej półce. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę. Ją. Koniecznie. Przeczytać.

    OdpowiedzUsuń

Gościu, atramentowy ślad zostaw po sobie,
A na każdy komentarz odpowiem wnet Tobie.