środa, 6 lipca 2016

Znienawidzona



Autor: Nele Neuhaus
Tytuł: Niekochana
Tłumaczenie: Anna i Miłosz Urbanowie
Wydawnictwo: Media Rodzina
Seria: Gorzka Czekolada
Liczba stron: 405
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-8008-198-7 


O Nele Neuhaus usłyszałam po raz pierwszy w czerwcu. I wkrótce wpadła mi w ręce jej książka, jej debiut Nielubiana.
W niedzielny poranek w winnicy jej właściciel znalazł zwłoki mężczyzny. Okazało się, że to znany prokurator Joachim Hardenbach, który popełnił samobójstwo. Na miejsce została wezwana Pia Kirchhoff, która od miesiąca pracowała w wydziale K11 w komendzie w Hofheim, a zaraz za nią jej szef Oliver von  Bodenstein. Po godzinie dostali wezwanie na miejsce kolejnego samobójstwa. W górach młoda i piękna kobieta skoczyła z 30-metrowej wieży widokowej. Jednak po obejrzeniu miejsca Pia doszła do wniosku, że to morderstwo.  Śledztwo rusza pełną parą. Bodenstein porozdzielał zadania i każdy od razu zajął się swoim przydziałem, bowiem komendant:
Dysponował świetnym zespołem. (s. 116)
Śledztwo zaraz na początku zaczyna się komplikować. Sprawę samobójstwa prokuratora przejęła wyższa instancja, ale morderstwo kobiety, niejakiej Isabel Kerstner, …
To, co jeszcze przed kilkoma dniami wyglądało na morderstwo w afekcie popełnione z zazdrości lub rozczarowania, nagle rozrosło się w bardzo złożoną sprawę. Nie chodziło w niej tylko o śmierć młodej dziewczyny, lecz o znacznie więcej. (s. 179)
I owe "znacznie więcej" dotyczy nie tylko pikantnych szczegółów z życia zamordowanej, ale także nie oszczędza rodzin, znajomych, biznesmenów i akcjonariuszy oraz ich zazdrosnych żon. Na jaw wychodzą niepokojące fakty, które tę sprawę łączą z samobójstwem prokuratora. Bodenstein ma wątpliwości, czy idzie w dobrym kierunku…

Mamy coraz więcej informacji, a coraz mniej wiemy. (s. 194)
W powieści mnoży się od licznych hipotez, motywów, spisków, błędnych ślepych uliczek, brudnych i ciemnych sprawek – wystarczyło poruszyć kamyk, by ruszyła cała lawina… Jednak ciągle kierunek śledztwa zmierza w stronę luksusowej stadniny koni na obrzeżach Kelkheim, z którą mają związek wszyscy bohaterowie kryminału. W powieści dużo koni, gdyż mąż Isabel jest weterynarzem, a ona sama świetnie jeździła konno, zdobywała nagrody w konkursach i ujeżdżała konie w owej luksusowej stajni.
Wszystkie części układanki, które pozornie do siebie pasowały, w rzeczywistości powinny były znaleźć się w innych miejscach. Wciąż tez brakowało zbyt wielu elementów, żeby dostrzec zrozumiałą całość. (s. 238)
Ważnym elementem w owej układance jest zamordowana Isabel. Nie będę jej charakteryzować – tytuł powieści i mojego postu oddają jej charakter, a ilość wrogów trudno zliczyć. Takie chodzące tornado, zostawiające za sobą pas zniszczeń. Właściciel stajni określił ją dosadnie:
Isabel Kerstner była zwykłą dziwką. I tyle w temacie. (s. 70)
W dodatku była tak wyrachowana, że posłużyła się własną kilkuletnią córeczką, by uzyskać od męża szybki rozwód. Po jej śmierci okazało się, że nikt nie wie, gdzie jest dziewczynka. Matka nie żyje, ojciec jest załamany, a dziecko… wyparowało! Policjanci wpadają na trop prowadzący za granicę…
Pozostałym bohaterom niczego nie brakuje. Są prawdziwi, w niektórych sytuacjach, scenach nawet do bólu. Świetny duet policyjny stworzyli Bodenstein i Pia. Prowadzone przez nich dochodzenie to doskonała i zorganizowana policyjna praca. Oboje są pracowici i rzetelni, oddani pracy bez względu na porę dnia czy nocy, a przy tym sympatyczni. Czytelnik stopniowo poznaje również ich prywatną naturę, ich codzienne życie.
Wielowątkowość powieść przekłada się na jej barwność i zagmatwanie akcji. Wprawdzie mało tu trupów, więcej żmudnego, szczegółowego śledztwa, ale im bliżej rozwiązania sprawy, tym robi się bardziej gorąco, tym akcja przyspiesza i nabiera krwawych rumieńców. Fabuła to doskonale skomplikowana intryga, która od początku wciąga w swój wir i wymaga skupienia. Tutaj każdy szczegół ma znaczenie, więc trzeba się zaangażować w czytanie.
Może przez ową drobiazgowość, metodyczne śledztwo nie za bardzo da się wyczuć dynamizm akcji, która dzieje się w ciągu kilkunastu dni (28.08-11.09.2005). Nawet brutalności i krwi tu mało, lecz mimo to miło spędziłam czas. Lekki styl autorki, bardzo przystępnie wszystko podane sprawiło, że kryminał czytałam jak dobrą obyczajówkę. Polubicie Nielubianą, gdyż ten kryminał nie da się nie lubić.

Książka przeczytana w ramach wyzwań:

18 komentarzy:

  1. Już się czaję na tę książkę w bibliotece, bo znam inne tomy i lubię fabuły tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja innych tomów nie znam, ale zaczęłam serię od pierwszego :)

      Usuń
    2. U mnie na pierwszy ogień poszła "Śnieżka musi umrzeć", o ile dobrze pamiętam to czwarty tom.

      Usuń
    3. Bo w złej kolejności ukazywały się poszczególne tomy.

      Usuń
  2. Chętnie sięgnę :)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszam do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze niedawno interesowała mnie wyłącznie fantastyka, ale zaczęłam powoli przekonywać się również do kryminałów. Akurat ten nie robi na mnie jakiego dobrego wrażenie, ale jestem otwarta na wszystko, więc może w przyszłości...
    Pozdrawiam :)
    http://lustrzananadzieja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie potrzebujesz krwawego kryminału! A ja w czerwcu miałam dość obyczajówek i kryminałów i sporo fantastyki przeczytałam... jak na mnie oczywiście :)

      Usuń
  4. Wielowątkowe historia zawsze znajdują u mnie swoje miejsce. Nie mówię nie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie sięgnę po tę pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To prawda, bohaterowie są bardzo realistyczni. Muszę koniecznie przeczytać te części, których jeszcze nie miałam okazji zakupić. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja rozejrzę się za następnymi tomami. Miłego! :)

      Usuń
  7. Zainteresowała mnie fabuła i ciekawa jestem kreacji postaci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ujmę tak - niemiecka dokładność ;)

      Usuń
  8. Niekiedy wolne tempo akcji mi wcale nie przeszkadza, a innym razem wręcz przeciwnie. Chyba zależy to od tego, co jeszcze ma dana książka do zaoferowania. Lubię wielowątkowe powieści, więc i o tej pomyślę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I o dalszych tomach niemieckich precyzyjnych policjantów.

      Usuń

Gościu, atramentowy ślad zostaw po sobie,
A na każdy komentarz odpowiem wnet Tobie.