środa, 24 maja 2017

Wokół książek cz. 98



Dziś Wam przypomnę, jak piękny jest nasz język.
Na początek słynne przedstawienie się:


Słynny (chyba na cały świat) wierszyk o pewnym owadzie: 




Skoro pochrzęszczeliśmy, to teraz pora… pobzyczeć:


A na koniec wierszyk, który pomaga wymówić R:


Znacie inne podobne przykłady?
Piszcie w komentarzach!

8 komentarzy:

  1. Język można sobie połamać :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się poskleja i na rehabilitację... językową!

      Usuń
  2. O, Jak rozpętałem - ostatnio gdzieś widziałam akurat ten fragment w telewizji i tak mi się śmiać chciało z tamtych pozostałych bohaterów... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, i ja widziałam ten słynny już fragment z panem Grzegorzem B. :)

      Usuń
  3. No i jeszcze słynny "stół z powyłamywanymi nogami"...nie wiem czy dobrze napisałam....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Dobrze napisałaś, a w wersji krótkiej - sam blat :)

      Usuń

Gościu, atramentowy ślad zostaw po sobie,
A na każdy komentarz odpowiem wnet Tobie.