niedziela, 2 lutego 2014

Na granicy


Autor: Liza Marklund

Tytuł: Granice
Tłumaczenie: Elżbieta Frątczak-Nowotny
Wydawnictwo: Czarna Owca
Seria: Czarna Seria
Tom: 9
Liczba stron: 443
Oprawa: miękka
Data wydania: 2013
ISBN: 978-83-7554-570-8


Ciało pięknej kobiety zostaje odnalezione w śniegu. To już czwarta ofiara zamordowana w podobny sposób w krótkim czasie. Pewne elementy zbrodni powtarzają się: młoda matka zostaje zabita przy użyciu ostrego narzędzia ciosem w plecy. W redakcji Anniki Bengtzon rodzą się podejrzenia, że w grę wchodzi seryjny morderca. Dziennikarka rozpoczyna samodzielne dochodzenie. Jednocześnie otrzymuje dramatyczną wiadomość: jej mąż, Thomas, który przebywa właśnie na konferencji w Nairobi, zostaje porwany na granicy Kenii z Somalią razem z innymi przedstawicielami państw europejskich. Szantażyści przystępują do egzekucji zakładników. Annika zrobi wszystko, by uratować swojego męża…

Swoją przygodę z książkami Lizy Marklund zaczęłam od dziewiątego tomu Czarnej Serii – Granice. I wcale nie odczułam, że brakowało mi poprzednich tomów. Gdyby nie Internet, to nawet bym o tym nie wiedziała! Dziewiąty tom dla mnie okazał się być pierwszym!
W trakcie czytania nie odczułam braku poprzednich. Dałam się porwać akcji, która jest bardzo uporządkowana dzięki formie dziennika. Dni są liczone od momentu porwania Thomasa i opatrzone datami dziennymi. Dwóch narratorów naprzemiennie relacjonuje nam przebieg wydarzeń w Szwecji i w Afryce, ale każdy z nich jest inny. O swoich przeżyciach Thomas opowiada sam, co jest bardziej wiarygodne w przypadku osoby porwanej. Jego oczami widzimy to, co się wokół niego dzieje. Jego uszami słyszymy wszystkie dźwięki. Dzięki jego nosowi czujemy zapachy, niestety niezbyt miłe (kwestia wyobraźni jak na kogo podziała opis).

O tym, co się dzieje u jego żony, Anniki Bengtzon, opowiada narrator wszechwiedzący. Razem z bohaterką przeżywamy uprowadzenie bliskiej sercu osoby, ale też zajmujemy się codziennym życiem – praca, dzieci, współpraca z osobą pertraktującą z porywaczami. Annika dzięki trzeźwości umysłu, dziennikarskiemu zmysłowi, inteligencji zachowuje przytomność umysłu w trudnych chwilach, choć i ona daje się ponieść różnym uczuciom. Wszystko jest bardzo realistyczne, nawet opisy czynności fizjologicznych.
Niektóre wydarzenia w powieści można przewidzieć, bo w przypadku porwania istnieje pewien schemat działania – jest kilka możliwości tego, co się może wydarzyć i o tym również jest mowa. Jednak zawsze pozostanie jakaś niedomknięta furtka, wydarzy się coś nieplanowanego, co zaskakuje wszystkich. Książka trzyma w napięciu do końca, mimo że tempo akcji było niejako spowalniane przez opisy szwedzkiej codzienności. Dzięki temu czytelnik mógł złapać oddech.
Powieść porusza nie tylko problem porwania bliskiej osoby i terroryzmu. Bardzo ważny wątek to ukazanie pracy dziennikarzy jednej z najważniejszej gazet w Szwecji. Można się przekonać, jak działa redakcja, a nawet… znaleźć odniesienia do Michnika i "Gazety Wyborczej"! Zrozumiecie, jaką moc ma słowo, jak można nim manipulować, by powiedzieć niewiele albo i nic, a jednocześnie zapełnić szpalty gazety. I codzienne życie w Szwecji – to jest ciekawe z ludzkiego punktu widzenia, by wiedzieć, jak żyją inne nacje i jak… sobie radzą w zimowych warunkach. A w Szwecji właśnie doszło do kolejnego morderstwa kobiety i tym początkowo zajmuje się Annika, to ona wpada na trop. Ten wątek przeplata się z porwaniem delegacji z UE w Afryce na granicy Somalii i Kenii.
W trakcie czytania i po przekonacie się, jak wieloznaczny jest tytuł – granice państw, granice ludzkiej psychiki, granice wytrzymałości ludzkiego organizmu, granice wolności słowa, granice miłości rodzinnej, granice… Sami musicie je odkryć. Tak jak Annika, której babcia powiadała: Jeśli chcesz się przekonać czy dasz radę, musisz spróbować[1]. Spróbujcie i Wy dać się porwać… Lizie Marklund.

Książka przeczytana w ramach wyzwań: 

http://czytamy-literature-skandynawska.blogspot.com/p/regulamin-wyzwania.htmlhttp://miqaisonfire.wordpress.com/wyzwanie-kryminalne/


http://recenzjeami.blogspot.com/2014/02/wyzwanie-czytam-opase-tomiska_4.htmlhttp://mkczytuje.blogspot.com/p/wyzwanie-biblioteczne.html



[1] L. Marklund, Granice, Warszawa 2013, s. 375.

6 komentarzy:

  1. Nie czytałam niestety jeszcze żadnej książki tej autorki, ale w przyszłości mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam w planach przeczytanie pierwszych ośmiu tomów.

      Usuń
  2. o kurcze - recka jest po prostu super! na pewno przeczytam i dam się porwać;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Dotychczas czytałam tylko jedną książkę z Czarnej Serii, która bardzo mi się podobała, dlatego chętnie poznam inne kryminały z tego cyklu w tym powyższy oczywiście.

    OdpowiedzUsuń

Gościu, atramentowy ślad zostaw po sobie,
A na każdy komentarz odpowiem wnet Tobie.