poniedziałek, 30 stycznia 2017

Stracić pamięć



Autor: Martyna Kubacka
Tytuł: Bez pamięci
Wydawnictwo: Lucky
Liczba stron: 288
Oprawa: miękka
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-65351-16-6




Kłamać! Będę musiał kłamać, i to najlepiej, jak potrafię. (s. 30)
Czasami trudno jest sobie przypomnieć, gdzie położyło się… kalendarz! Kupiłam sobie jesienią i do tej pory go nie znalazłam, choć położyłam go w oczywistym miejscu! A styczeń już się kończy! To jak może się czuć ktoś, kto w ogóle stracił pamięć? Tak było z bohaterką powieści Martyny Kubackiej Bez pamięci.
Młoda kobieta budzi się z potężnym bólem głowy w obcym pokoju. Nie wie, gdzie jest. Mdleje na swe odbicie w lustrze. Po chwili zdaje sobie sprawę, że nie zna przystojniaka ani innych ludzi. Ona nie wie, kim jest. Lekarz wyjaśnia jej:
Musisz zrozumieć, że chwilowa amnezja to częste zjawisko wśród pacjentów, którzy przeżyli poważny wypadek. Niestety, upadając na ziemię, uderzyłaś się mocno w głowę. Wstrząs był tak silny… (s. 13)
Zaleca jej zachować spokój, ćwiczyć pamięć, czyli odtwarzać ze szczegółami to, co się będzie działo od momentu odzyskania świadomości, oraz brać zalecane leki. Nie uspokaja to bohaterki, tylko przyspiesza gonitwę myśli, szukających odpowiedzi na pytania, co się wydarzyło i kim ona jest. Dezorientację i niepewność potęguje fakt, iż jest ona inteligentną osobą, która mimo zaniku pamięci potrafi logicznie myśleć, analizować i wyciągać wnioski.
Przychodzą do mnie ludzie, których kompletnie nie znam, i muszę ślepo wierzyć, że to, co mówią, jest prawdą. (…) Czuję się, jakbym się urodziła kilka godzin temu, a cała moja przeszłość wydaje się jedną wielką, przerażająca czarną dziurą. (s. 32)

Gonitwę myśli ma również właściciel willi w Brzózkach Nowych, prawnik Piotr Sosnowski. Plany drastycznie się zmieniły przez niejakiego Michalskiego. Dziewczyna ma zostać w jego domu dłużej. Jest to o tyle kłopotliwe, że dziewczyna bardzo mu się podoba, a wie, ze nie może jej tknąć. W dodatku musi wymyślić historyjkę. No i wymyśla bajki na poczekaniu, karmi kłamstwami Kasię Brzezińską, jak ją sam nazwał, a na pytania nie odpowiada zbyt precyzyjnie, zaczyna się gubić we własnych kłamstwach. Bohaterce też na widok wielkiego, umięśnionego i przystojnego mężczyzny szybciej bije serce i chce poznać szczegóły ich związku, chce przypomnieć sobie narzeczonego…
Kasią zajmuje się pielęgniarka Marta, która również dba o dom. Kobieta uciekła od brutalnego, psychopatycznego chłopaka i przemocy. Ukrywa się na wsi pod Warszawą. Dużo mnie łączy z ta bohaterką, bo jej miłością są książki:
Jeśli chodzi o książki, to ja he kocham. Są dla mnie jak tlen – nie potrafię bez nich żyć. Są pokarmem, bez którego dusza uschłaby niczym niepodlewany kwiat. Są pocieszeniem i ukojeniem. Czasami dają radość, czasami wyciskają z oczu łzy, ale te dobre łzy, które świadczą o naszej wrażliwości i zdolności do empatii. (s. 33-34)
Każdy z tej trójki bohaterów ma prawo głosu w książce i wypowiada się w swoim imieniu, ujawniając przed czytelnikiem również swoje myśli, rozterki, dzieląc się z nim obawami i ujawniając prawdziwe emocje. Każdy z trojga bohaterów ma problemy, jest poharatany na duszy, na ciele również. Każdy walczy z demonami z przeszłości. Potem dochodzi jeszcze Fred, którego Piotr zatrudnia jako ogrodnika. Szkoda, że jemu autorka nie udzieliła głosu w pierwszej osobie. Mężczyzna wychowany został w domu dziecka i ma kompleksy na punkcie niskiego wzrostu (wg mnie 170 cm to jeszcze nie tak nisko jak na mężczyznę). Pociesza go Marta, mówiąc jedną z mądrości swej babci Marcysi:
Moja babcia zawsze powtarzała, że gdyby wszyscy ludzie byli idealni, to świat byłby strasznie nudny. To nasze wady oraz słabości czynią nas wyjątkowymi i to dzięki nim różnimy się od siebie, jesteśmy ciekawi i oryginalni. Bez wad bylibyśmy kompletnie bez wyrazu… (s. 137)
Książka mnie wciągnęła od pierwszych stron. Już sam tytuł mnie zaciekawił, gdyż okazało się z czasem, że to gra słów. Temat amnezji został według mnie dobrze i wiarygodnie przedstawiony, co podkreślają myśli bohaterki i pustka w jej głowie. Do tego dochodzi problem kłamstwa w imię… wyższych racji. Całość łączy fascynacja płcią przeciwną i przyciąganie erotyczne, czyli dwa wątki miłosne z kilkoma scenami erotycznymi, a dopełnia wątek kryminalny w tle, hazard i alkohol.
Odkrywanie tajemnic z przeszłości, godzenie się z nią, a nawet walczenie, bywa bolesne w skutkach. Sam proces przypominania sobie przez Kasię w snach jej prawdziwego życia przeraża innych domowników. Rozwiązanie problemów nie należy do łatwych. Czasami trzeba poprosić kogoś o pomoc czy też podzielić się z kimś swoimi kłopotami.
Bez pamięci to ciekawa powieść z mocnym zakończeniem i jeszcze bardziej zaskakującym epilogiem, w której obok amnezji jest miejsce na miłość, seks i pogodzenie się z przeszłością oraz… kryminał.

Książka przeczytana w ramach wyzwań:

10 komentarzy:

  1. Mnie też ta książka wciągnęła. Jest naprawdę dobra.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tygiel gatunkowy, to też lubię :)

    I zapraszam do siebie na konkurs.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie to był jeden wielki gniot. Gdyby nie fakt, że to była książka w ramach Book Touru, porzuciłabym jej czytanie po kilkunastu stronach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie osobiście książka bardzo się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam i mam identyczne zdanie jak Ty. :)

    OdpowiedzUsuń

Gościu, atramentowy ślad zostaw po sobie,
A na każdy komentarz odpowiem wnet Tobie.