środa, 17 sierpnia 2016

Wokół książek cz. 58

Co z takich dzieci wyrośnie? Nie wiem, po prostu nie wiem…



W jakich strasznych czasach przyszło tym dzieciom żyć…


Rodzice dają dzieciom kary, które mogą być samą przyjemnością:



Ale dalej większość rodziców ma dylemat...


 Ano właśnie: co??? 
Jakie macie pomysły, aby zachęcić dzieci do czytania?
Piszcie w komentarzach, podyskutujmy.

12 komentarzy:

  1. Mój brat oglądał HP w telewizji, później czytał, a na kocu przeszedł obie płytki na xbox 360. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje mi się, że nie ma konkretnej drogi. Fakt, dobrze jest pokazać dziecku, że czytanie książek może sprawiać przyjemność i ja zamierzam tak właśnie robić z córeczką. Czy się uda? Nie wiem. Moi rodzice nie kazali mi czytać, nie przymuszali, sami też rzadko czytali. Mnie od książek ciężko wyrwać, a mojej siostry nie da się do nich zmusić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pamiętam, jak było z "Kodem Leonarda da Vinci". Ja zafascynowana, mama i siostra spasowały, a jak bratu zareklamowałam książkę, to w tydzień przeczytał przed maturą :) Kwestia podejścia do autora, książki, tematyki, gatunku i stylu. Po prostu trzeba trafić na dobrą książkę, by połknąć bakcyla.

      Usuń
  3. Myślę, że nic nie powinno się robić na siłę. Ja w sobie sama wskrzesiłam iskrę miłości do literatury, tak samo zrobiła moja siostrzenica. Po prostu trzeba poczuć przyjemność z lektury, a dziecku można jedynie podrzucać publikacje, które naprawdę mogą mu się spodobać. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, z niewolnika nie ma czytelnika.

      Usuń
  4. Chciałabym żyć w świecie, gdzie dla dzieci karą będzie czytanie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się, bo ja też. Ale byłybyśmy niegrzeczne :D

      Usuń
  5. A ja myślę, że czytanie czy nie czytanie dziedziczy się w genach. A szczególnie namiętne czytanie. Ja takie odziedziczyłam a moje dzieci już nie. I nie bardzo tu pomogło czytanie im w dzieciństwie ani kupowanie książek. I chociaż lektury czytali to z trójki tylko córa jakby dopiero teraz się rozczytuje.
    A więc ja stawiam na geny, ale tu nic sami zrobić nie możemy.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co najwyżej podsuwać im ciekawe książki lub czytać fragmenty i urywać w najciekawszym momencie. Ale fakt - na geny nie ma mocnych...

      Usuń

Gościu, atramentowy ślad zostaw po sobie,
A na każdy komentarz odpowiem wnet Tobie.