niedziela, 30 października 2016

Diwa operowa



Autor: Stefania Jagielnicka
Tytuł: Amfetamina
Wydawnictwo: Psychoskok
Liczba stron: 358
Typ książki: e-book
Format: pdf
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-7900-640-3

Ten lęk przed diabłem stał się jej obsesją, prześladującą ją do końca życia. (s. 38)
Stefania Jagielicka to kolejna Polka, która zadebiutowała na rynku wydawniczym powieścią Amfetamina. Hipnotyzująca okładka przykuwa wzrok, blurb zaciekawia, więc nie pozostaje nic innego, jak czytać.
Iza Koterba jest od lat uznaną śpiewaczką operową o wybujałym temperamencie i dużej wrażliwości. Jej głos jest niezwykły i wyjątkowo piękny, lecz nie najmocniejszy. Magnetyzuje swoją publiczność, zwłaszcza męską. Emocje ze sceny operowej przenosi do domu i sobie z nimi nie radzi, stąd stany depresyjne. Sama ma nie najlepsze zdanie o sobie:
Jestem bez serca, zła, egoistyczna, rozwiązła. Liczy się dla mnie tylko kariera. (s. 6)
I opera. Tak twierdzi. Lecz to pozory. Im bohaterka jest starsza, tym bardziej tęskni za miłością i rodziną. Gdy mogła je mieć, to sama świadomie z tego zrezygnowała – poddała się aborcji, a jej narzeczony Michał popełnił samobójstwo. Iza łamała serca uwielbiającym ją mężczyznom, ale nadszedł dzień, kiedy poczuła się samotna, a jej obecny młodszy kochanek Przemek zostawił ją dla młodszej śpiewaczki Leny. To Lena namówiła go do zatrucia rywalki amfetaminą. Była zazdrosna o niego i o sławę, dlatego dążyła do osiągnięcia celu wszelkimi sposobami.  
Amfetamina szybko uzależnia, więc nic dziwnego, że Iza nieświadomie szybko staje się narkomanką. Traci głos, co jest dla niej katastrofą. Ani foniatra, ani psycholog nie są w stanie jej pomóc. Pomoc oferuje… Mefisto – diabeł z opery „Faust”, w której ona gra Małgorzatę. Diabeł pojawia się w jej halucynacjach i oznajmia:
Na tym świecie ja rządzę i tylko ja mogę ci przywrócić głos. (s. 42)
Diabeł ją prześladuje i nie odpuszcza, pojawiając się w różnych postaciach. Nawet znajduje cechy wspólne swe i Izy:
Masz ze mną bardzo wiele wspólnego, bardzo wiele… Od dziecka byłaś ze mną. Zawsze kochałaś tylko siebie i nienawidziłaś wszystkich wokół. Nawet swoich kochanków nie potrafiłaś kochać… (s. 39)
W każdej wizji Iza z nim rozmawia, a ten ją zachęca, i kusi, i mami: Iza odzyska głos w zamian za pozbycie się hamulców moralnych. Głos to nie tylko narzędzie pracy dla Izy, to całe jej życie. I nic dziwnego, że bohaterka ma huśtawkę emocji i wpada w depresję, próbując wybrać najwłaściwszą drogę.  

Autorka moim zdaniem dobrze oddała chorobę psychiczną kobiety i dwubiegunowość jej zachowań. W Izie walczą dwie racje, ściera się sacrum z profanum. Rozterki duchowe, zwracanie się raz z prośbami do Boga, by po chwili zwracać się do diabła. Czytelnik poznaje jej skrajne zachowania: raz wybucha agresją, innym razem jest apatyczna. Męczą ją urojenia, nie odróżnia wytworów wyobraźni od rzeczywistości. Od depresji do paranoi, psychozy. Opisy i dialogi, zwłaszcza z udziałem diabła, robią wrażenie. Ale chyba najbardziej jej nieprzewidziane zachowania i słowa.
Szaleństwo ogarniające bohaterkę i proces leczenia psychozy prowadzą ją i czytelnika w najskrytsze zakamarki jej duszy, jej marzeń i myśli. Iza mierzy się ze sobą, ale również z innymi ludźmi. Poznaję historie życia i chorób innych, czy to w więzieniu, czy w szpitalu, czy nawet barwny życiorys starszej sąsiadki. Z jednej strony te ‘autobiografie’ były nawet ciekawe – co innych bohaterów wpędzało w chorobę, czym się objawiała, jak z niej wychodzili, ale z drugiej strony nudnawe i moim zdaniem niewiele wnosiły do życia głównej bohaterki. Ona tylko ich wysłuchiwała. A te opowieści zajmują sporą część powieści, chyba ponad połowę. Praktycznie tylko początek i koniec to Iza i jej psychoza amfetaminowa.
Dużo miejsca autorka poświęciła kryzysowi wiary swoich bohaterów, oddaleniu się od Boga, postrzegania wiary i szatana, różnicom między medytacją a kontemplacją katolicką, a nawet teologiczno-filozoficznym rozważaniom. Coś nie do końca mi pasowało w fabule. Często odnosiłam wrażenie, że tytuł jest nieadekwatny do treści, że gdzieś autorka się pogubiła i oddaliła od głównego tematu. Wolałabym poczytać o samej Izie i jej etapach choroby, jej walce z demonami tymi realnymi jak utrata głosu, i tymi stworzonymi w wyobraźni jak Mefisto. Za mało Izy.
I jeszcze jedno – matka. Jak ważna to osoba w życiu każdego człowieka okazuje się w czasie choroby, nawet gdy dziecko jest już od dawna dorosłe, nawet gdy za młodu sprawiało problemy i odtrąciło swa rodzicielkę. Autorka podkreśla, jak ważne są to relacje, jak silna jest miłość matczyna i kontakt z tą, która nas urodziła.
Kontakt z matką jest najlepszym lekarstwem w każdej chorobie. (s. 50)
W powieści czytelnik nie tylko znajdzie się w Krakowie, w pięknej willi diwy, lecz także przeniesie się do więzienia, szpitala psychiatrycznego czy do wspólnoty religijnej w Bieszczady, a nawet weźmie udział w pielgrzymce do Medziugorje. Czasami przeskoki czasowe mnie dezorientowały. Postacie niczym szczególnym się nie wyróżniały, zabrakło ich barwności, pogłębionej psychologii. E-booka czytało mi się średnio. Styl komunikatywny, słownictwo proste, dużo dialogów, zmienne tempo akcji. Pod koniec już męczyły mnie rozważania religijno-filozoficzne. Zakończenie trochę mnie zaskoczyło, zbyt „ładne” mi się wydało, zbyt „dobre”. Spodziewałam się czegoś bardziej spektakularnego. W moim odczuciu to bardziej obyczajówka niż thriller psychologiczny.
Amfetamina to powieść ukazująca studium psychozy amfetaminowej, wewnętrznych rozterek i zachowań bohaterki. To także różne oblicza zdrady, ścieranie się sacrum z profanum, szukanie wyjścia z kryzysu wiary, szukanie Boga, ale też odnajdywanie swego ja, spokoju sumienia, walki z samą sobą o życie i realizację marzeń, a nawet nowego sposobu na życie. I miłość, która jest w nas i wokół nas, trzeba tylko dać jej szansę.
Najłatwiej jest kochać całą ludzkość, najtrudniej poszczególnego człowieka. (s. 39)

Za e-booka dziękuję wydawnictwu:


10 komentarzy:

  1. Wiele trudnych tematów - brzmi ciekawie, ale chyba wolałabym otrzymać je w bardziej przystępnej formie. Okładka faktycznie hipnotyzuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama byś musiała się przekonać, czy Ci forma odpowiada.

      Usuń
  2. Intrygująca fabuła i ciekawa okładka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na chwile obecną muszę spasować, gdyż mam za dużo innych zobowiązań czytelniczych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cię rozumiem, choć i mi nie brak książek do czytania :)

      Usuń
  4. Bardzo chcę przeczytać tę ksiązkę. Pasuje mi tematyka, choć nie zbyt lubię filozoficzne rozkminki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego filozofowania jest naprawdę niewiele.

      Usuń
  5. Czytałam i cóż, moje odczucia są dość mieszane. Sporo wątków się powtarzało, co było bardzo irytujące. Chociaż pozytywnie zaskoczył mnie aspekt Krakowa. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie najbardziej fascynował... diabeł i jego kuszenie.

      Usuń

Gościu, atramentowy ślad zostaw po sobie,
A na każdy komentarz odpowiem wnet Tobie.