środa, 26 października 2016

Wokół książek cz. 68



Za oknem… szaro, buro i ponuro, bowiem…


A to oznacza jedno:


Tak więc malujcie swój świat!


A efekt w postaci takiego uwielbienia:


Powtarzajcie za mną jesienną mantrę:






12 komentarzy:

  1. Jaka pada deszcz to wystarczy kocyk, coś dobrego do picia i książka. Jestem wtedy w niebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś bym dodała ciepły, kaflowy piec...

      Usuń
  2. U mnei jesień to też czas nieproszonej depresji, chyba własnie mnie dopadła, ale już pomału sobie radzimy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj i ja wpadłam w dołek... Ale dziś jest lepiej!

      Usuń
  3. Uwielbiam czytać jesienią:) Choć każda pora roku i dnia jest dobra, aby sięgnąć po książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ale jednak jesienią i zimą ma się więcej czasu na czytanie, choćby praca w ogrodzie odpada :)

      Usuń
  4. A ja i tak nienawidzę jesieni, he he :)
    Nieważne ile miałabym czasu na czytanie, to najgorsza pora roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż... ja też czasami nie lubię jesieni ;)

      Usuń
  5. Książka jest zawsze dobra na jesienną pogodę! Też czytam pod parasolem! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie się nie zdarzyło czytać pod parasolem!

      Usuń
  6. Jesień i zima to najlepsza pora na czytanie :)

    OdpowiedzUsuń

Gościu, atramentowy ślad zostaw po sobie,
A na każdy komentarz odpowiem wnet Tobie.