wtorek, 3 lutego 2015

Oddam kachel w dobre ręce



Męczy kaszel, Martę, męczy,
A ta wniebogłosy jęczy:
Że jej trudno jest oddychać,
Że wciąż tylko "musi" prychać,
Że ją w gardle przez to drapie,
Że się dusi, charcze, sapie,
Że zarazki wszem roznosi,
Że o pomoc z kaszlem prosi,
Że ma dosyć już tej męki,
Że go odda, tak, od ręki,
By ją w końcu ktoś wyręczył
I sam z kaszlem się pomęczył.
Zatem w komentarzach piszcie,
Kto chce pierwszy być na liście,
Kto przygarnie kaszel Marty,
By ta mogła iść na narty.

8 komentarzy:

  1. Współczuję moja droga. Wracaj szybko do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest trochę lepiej, więc chyba wracam ;)

      Usuń
  2. Oj, za kaszelek to ja podziękuję. Już w tę zimę byłam przeziębiona. Wystarcz! A Ty kochana nie daj się i wracaj do zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie się dałam po 2 latach niedawania, ale wracam, powoli wracam :)

      Usuń
  3. Ja już przechodziłam tej zimy i nie chce więcej....więc reki po kachel nie wyciągnę...o nie.....A Marcie życzę, by odszedł w sina dal.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prędzej Marta odjedzie w siną dal, a kachel w domu zostawi. :)

      Usuń
    2. A gdzie się Marta wybiera, czyżby na ferie?

      Usuń
    3. Ferie mi się jutro kończą, a w sobotę ruszam do sanatorium w Gołdapi.

      Usuń

Gościu, atramentowy ślad zostaw po sobie,
A na każdy komentarz odpowiem wnet Tobie.