wtorek, 13 września 2016

Jamais Jamais - Nigdy, przenigdy



Autor: Colleen Hoover, Tarryn Fischer
Tytuł: Never never
Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Wydawnictwo: Otwarte
Seria: Never never
Tom: 1-3
Liczba stron: 385
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-7515-256-2

Ludzie… Wszyscy mają jakieś wspomnienia… Wiedzą, kim są. Zazdroszczę im. (s. 150)
Pamięć, wspomnienia, to coś, co kształtuje naszą tożsamość. Co by się stało, gdyby raptownie człowiek stracił pamięć? Amnezja może wynikać z urazu głowy, padaczki, chorób psychicznych. Może być krótko- i długotrwała.
W takiej niecodziennej sytuacji znaleźli się nastolatkowie, główni bohaterowie powieści Never never, duety pisarskiego Collene  Hoover i Tarryn Fischer. Zarówno 18-letni Silas Nasch, jak i 17-letnia Charlie Wynwood pewnego dnia w trakcie trwania lekcji odkrywają, że nie wiedzą, kim są, skąd pochodzą, co do siebie czują, że… nic nie pamiętają! Ich bliscy i znajomi dziwnie reagują na nietypowe zachowanie nastolatków. Nie mogą uwierzyć, że Charlie i Silas znów są razem, a oni sami nie pamiętają relacji ich łączących ani relacji rodzinnych. Przed nimi trudne zadanie – odzyskać pamięć. Na ile pomogą im fotografie w komórkach, tajemnicze notatki i listy, pomięte kartki, pamiętnik dziewczyny czy informacje uzyskane od ludzi? A może wizyta u wróżki? Nie wiadomo, bowiem najgorsze jest to, że:
Ta sytuacja powtarza się o tej samej porze co czterdzieści osiem godzin. (s.257)
Dziwna to sytuacja i bardzo niezwykła, nietypowa, powtarzająca się z regularnością co do sekundy. Co wywołuje amnezję? Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego z taką regularnością nastolatkowie tracą pamięć i ponownie stają się czystą, niezapisaną kartką? Czy jest sens nad tym gdybać? Sami muszą o tym zdecydować, a najbardziej pomoże im poniższy wpis na kartce w pamiętniku:
Masz tylko czterdzieści osiem godzin. Nie próbuj ustalić, dlaczego nic nie pamiętasz ani dlaczego to wszystko jest dziwne. Skup się na wyjaśnieniu tej sprawy, zanim znów stracisz pamięć.
Charlie (s. 288)

Poznawanie się na nowo, odkrywanie relacji łączących tych dwojga, ponowne zakochiwanie się i przeżywanie pierwszego pocałunku – to może wydawać się bardzo ’fajne’, ale w dłuższej perspektywie już niekoniecznie. Problem amnezji pojawiał się już w innych powieściach, ale tu jest przedstawiony zupełnie z innej strony. Przede wszystkim ta dziwna powtarzalność, a z drugiej sposób radzenia sobie z nią, odkrywania i poznawania na nowo rzeczy. 
Życie w świecie pełnym zamętu i zagadek wymaga dużego wysiłku i samozaparcia od tych młodych bohaterów. Mimo że są dla siebie momentami całkiem obcy, to łączy ich fakt, że robią i czują to samo. Nie do końca rozumieją też proces amnezji. Niezmiernie się dziwią, że jedne rzeczy pamiętają i nie mają problemu np. z prowadzeniem auta czy obsługą aparatu fotograficznego, wiedzą, jak wygląda hiacynt czy meduza, a zapomnieli wszystko, co dotyczy ich osobiście.
Amnezja ma dwojakie oblicze, nie tylko w tej powieści, ale i w codziennym życiu. Z jednej strony pozwala na zapomnienie o dawnym życiu, o złych uczynkach, zaś z drugiej pozwala swoją przyszłość ukształtować na nowo:
Nie zmienimy przeszłości. Ale możemy wpływać na to, kim jesteśmy obecnie. (s. 378)
Całe szczęście, że w polskim wydaniu w jednej książce są 3 tomy, które w oryginale były wydane pierwotnie jako osobne nowele. Nie chciałabym czytać każdego tomu oddzielnie, gdyż autorki w takim miejscu urywały akcję, że… czytelnik popada w depresję czytelniczą! I niestety muszę przyznać, że zakończenia dwóch pierwszych tomów było lepsze niż tomu trzeciego – tu mi czegoś zabrakło. Czułam niedosyt i po prostu byłam trochę rozczarowana takim zakończeniem. Zabrakło mi zaskoczenia, spektakularności. Jest jeszcze epilog i dzięki niemu czytelnik może mieć nadzieję na kontynuację.
Podobała mi się naprzemienna narracja prowadzona w pierwszej osobie przez nastolatków. Dzięki temu bardziej czułam ich emocje, zwłaszcza dezorientację, brak zaufania, ale i przemożną chęć na poznanie prawdy. Dzięki nim, a raczej przez nich i ja cierpiałam na amnezję. Spodobała mi się mądra rada Charlie, jak postępować, gdy próbuje się odzyskać pamięć:
Zaufaj instynktowi. (…) Nie sercu, bo bywa, że oszukuje i nie głowie, bo za bardzo opiera się na logice. (s. 366)
Książkę Never never polecam osobom zainteresowanym problemem amnezji w wydaniu beletrystycznym oraz oczywiście młodzieży, której nie zabraknie emocji, odkrywania siebie i pierwszej miłości oraz skomplikowanych relacji rodzinnych łączących rodziny Nashów i Whynwoodów.

Książka przeczytana w ramach wyzwań:

14 komentarzy:

  1. Podoba mi się drugi cytat. Zapraszam do siebie.Dodaję Twojego bloga do ulubionych i zapraszzam na konkurs http://wogrodzieksiazek.blogspot.com/2016/09/konkurs-zdjecie-do-jednego-wiersza.html?m=1 jeśli masz ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie chcę przeczytać tę książkę. Czekam na nią od dłuższego czasu i jak na złość, księgarnia ma przestoje i nie wiem do końca, kiedy "Never, Never" trafi w moje ręce. Uwielbiam prozę Hoover i jestem ciekawa, jak wypadła ona w duecie z talentem pani Fisher. Niemniej jednak podsyciłaś mój apetyt. Tajemnicza i skomplikowana ta fabuła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda z tym skomplikowaniem i nie tylko... :)

      Usuń
  3. Temat intrygujący, więc pewnie dam się skusić, chociaż Hoover jeszcze ani razu nie skradła mojego serca, a miała już trzy szanse. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To była moje pierwsze spotkanie z tą autorką i całkiem udane, aczkolwiek w duecie.

      Usuń
  4. Ta książka zbiera w większości same dobre recenzje. Pewnie kiedyś ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam na nia w Book tourze i liczę, że bardziej mnie zaskoczy, niż zasmuci. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam już opis tej książki na goodreads i bardzo mi się spodobał. Tym bardziej, że już dużo słyszałam dobrego i o tej autorce i książkach, a nigdy nie miałam okazji się z nimi zapoznać. Dzięki za recenzję!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy temat. Chętnie sięgnę przy okazji. Dobrze, że jest zebrana w jednej książce, szkoda jednak, że zakończenie trzeciego tomu wypadło słabiej niż poprzednich

    OdpowiedzUsuń

Gościu, atramentowy ślad zostaw po sobie,
A na każdy komentarz odpowiem wnet Tobie.