czwartek, 19 marca 2015

Przesilenie wiosenne



Trochę mnie mało ostatnimi czasy na moim blogu, ktoś mi szpony przypiłował ;) Od jakichś 2 tygodni jestem na bakier z literkami – ani mi się za bardzo czytać nie chce, ani pisać recenzji. W kolejce czeka 5 książek do zliterkowania, w tym 2 ebooki. Aczkolwiek we wtorek rano Wena przyszła do łóżka i wygoniła z niego Morfeusza, zaś Jaśka uśpiła. Za to sama kazała spojrzeć za okno i… Na Wielkanoc słonce świeci. "Będzie padać" – twierdzą dzieci… Dalej nie zdradzę, ale tak się zaczyna mój nowy wierszyk świąteczny. Zapisałam go oczywiście w starej komórce, która leżała obok mnie. 
Szykuję również konkurs, jak na mnie dosyć nietypowy, bowiem śpiewająco-sanatoryjny. Poza tym od ponad miesiąca w końcu mogę pomieszkać we własnym domu i pospać w ukochanym łóżeczku po pobycie w sanatorium i szpitalu (wszystko ok!). Ale mam dużo spraw urzędowych do  ogarnięcia i tak latam po wsi, jeżdżę do miasta i wiszę na telefonie. A do tego mnie jeszcze wiosenne przesilenie dopadło i powietrza ze mnie troćku upuściło, więc bardzo proszę się nie martwić. Chwilowy kryzys literkowy kiedyś minie, a wtedy Was zasypię postami!

sobota, 14 marca 2015

Być na celowniku



Autor: Ken McClure
Tytuł: Strategia skorpiona
Tłumaczenie: Maciej Pintara
Wydawnictwo: Amber
Liczba stron: 176
Oprawa: miękka
Data wydania: 2010
ISBN: 83-7169-524-1



W szpitalu akademickim w Surrey umiera nagle izraelski student medycyny. Sekcja zwłok wykazuje obecność w jego organizmie sztucznego plazmidu. Niebawem śmierć ponoszą kolejni pracownicy akademii. Bakteriolog Neil Anderson zostaje wysłany do Tel Awiwu, gdzie w laboratorium światowej sławy naukowca powstał plazmid. Ktoś jednak za wszelką cenę stara się przeszkodzić młodemu lekarzowi w ustaleniu, w jakim celu stworzono zabójczy preparat... Rozwiązanie zagadki może okazać się zabójcze.

Ken McClure to nazwisko mi nieznane, a jest to autor, który ma na swoim koncie kilka thrillerów medycznych. W me ręce jako pierwsza wpadła Strategia skorpiona. I powiem tak, nie zawiodłam się.
Zaczyna się od sceny strasznej śmierci pacjenta na oddziale ratownictwa. Jest to tym bardziej bolesne dla personelu, że to student medycyny. Wkrótce umierają kolejne dwie osoby. Młody bakteriolog Neil Anderson trafia na trop plazmidu 9, którym na praktykach w Izraelu u profesora Jacoba Starussa przez kilka tygodni zajmował się ów zmarły student medycyny Klein. Dyrektor szpitala w Surrey wysyła Andersona na koszt firmy farmaceutycznej do Tel Awiwu, by uporządkować bałagan i dowiedzieć się prawdy.
Jednak komuś zależy na tym, aby Neil tej prawdy nie odkryły. Dziwne rzeczy zaczynają się dziać wokół bakteriologa – a to spada na niego kolba z kwasem, a to ktoś do niego strzela na plaży. Raptownie zaczynają wokół niego ginąć osoby związane z plazmidem. Lekarz dochodzi do wniosku, że to przez jego nieudolne wtrącanie się do wszystkiego. Może i nieudolne, ale prawda o plazmidzie Kleina okazuje się być okrutna – to broń biologiczna, w dodatku bardzo silna. A posiadanie takiej broni to cel wielu wywiadów i nie tylko ich.

czwartek, 12 marca 2015

Wspomnienia z sanatorium



Jużem doma, lekko zmęczona, w końcu się wyspałam we własnym łóżeczku. Wprawdzie u mnie dziś wiosna za oknem, ale ja jeszcze żyję wspomnieniami zimowej aury i czuję gołdapską atmosferę.
Taki miałam widok za oknem:



Spacery to był przyjemny obowiązek. Jezioro już puszcza lody, ale za mojej bytności jeszcze skute.

wtorek, 10 marca 2015

Budować przyszłość



Autor: Sherryl Woods
Tytuł: Smak nadziei
Tłumaczenie: Anna Bieńkowska
Wydawnictwo: Mira
Liczba stron: 368
Oprawa: miękka
Data wydania: 2009
ISBN: 978-83-238-9053-9




Poukładane życie Maddie rozpada się jak domek z kart, gdy mąż odchodzi do kochanki, która spodziewa się jego dziecka. Maddie musi znaleźć pracę, ale to niełatwe, skoro od zawsze zajmowała się wyłącznie domem. Dzieci próbują pomagać, jednak źle znoszą rozstanie rodziców. Przyjaciółki proponują Maddie wspólny interes – otwarcie salonu spa dla kobiet. Liczą nie tyle na duży zysk, co na wyrwanie Maddie z marazmu. Chcą, by uwierzyła we własne siły. Przekonują ją też, by zaczęła się spotykać z Calem Maddoxem, który jest nią zainteresowany. Problemy z dziećmi, byłym mężem, nową pracą i nowym mężczyzną… tak dużo wyzwań dla kobiety, która nigdy nie była niezależna…

Są książki, których fabuła jest oklepana, jednak ujęcie tematu, sposób kreacji bohaterów i styl pisania sprawiają, że dana powieść przykuwa uwagę czytelnika i na dłuższy czas pozostaje w pamięci. Tak właśnie było w moim przypadku z książką Smak nadziei Sherryl Woods.
Maddie Townsend, 41-letnia kura domowa, z dnia na dzień została porzucona wraz z trójką dzieci przez męża lekarza. Ten znalazł sobie młodszą kochankę w osobie pielęgniarki i spodziewają się dziecka. I tu zaczyna się cały dramat rodzinny. Maddie bez pracy z trójką dzieci na karku musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Bowiem w życiu czasem wychodzi inaczej. Wtedy trzeba się z tym pogodzić i postarać się, by było jak najlepiej[1].

poniedziałek, 9 marca 2015

Do Witala



Wital z Garbatych Mazur! Ty jesteś me zdrowie,
Ile się podkuruję, ten tylko się dowie,
Kto tu zjechał. Dziś "zdrowość" Twą w całej ozdobie
Czuję w stawach i duszy, i tęsknię po Tobie!
Tak mnie kurujesz sprawnie, bo zdrowie stracone,
Prawie co dzień przenosisz me stawy zmienione
Do tych sal gimnastycznych, do tych sal kochanych
Po całych budynkach A i B porozrzucanych;
Do tych sal zapełnionych sprzętem rozmaitem,
Wypełnionych jękami, wypełnionych potem,
Gdzie rehabilitanci wszystkim pomagają,
Gdzie na nogi stawiają, stawy usprawniają.
Sanatorium Witalu, Ciebie mi nie zbędzie,
Bowiem ja Ciebie kocham, na wieki i wszędzie!

 Wkrótce fotorelacja z sanatorium i Gołdapi!