Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świat Książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świat Książki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 grudnia 2018

Specjalistka od zła - Justyna Kopińska


Autor: Justyna Kopińska
Tytuł: Z nienawiści do kobiet
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 224
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2018
ISBN: 978-83-8031-853-3 





Na poznańskiej Grandzie poznałam reporterkę, dziennikarkę, socjologa Justynę Kopińską. Jej wizerunek kłócił mi się z tym, czym się zajmuje, bo zajmuje się złem w Polsce. Złem pod różnymi postaciami. I o tym jest książka Z nienawiści do kobiet.
W rozmowach z żołnierzami podpułkownik podkreślał, że rola kobiet jest „służebna” wobec mężczyzn. (s. 59)
Z nienawiści do kobiet to zbiór reportaży o najważniejszych sprawach, którymi żyła cała Polska. Otwiera go reportaż o życiu Violetty Villas ukazany oczami syna. Potem w kolejności są teksty o: księdzu pedofilu i jego niewolnicy trzynastoletniej Kasi; podpułkowniku, prokuratorze wojskowym molestującym kobiety; religijnych gejach w kościele katolickim; niepoczytalnym dyrektorze więzienia, który sam chciał być więźniem; ostatnim klezmerze żydowskim (Leopold Kozłowski); zaginionym małżeństwie z Gliwic, którego policja przez lata nie szukała; o głuchoniemej sportsmence schizofreniczce. Wisienką na torcie jest wywiad z autorką przeprowadzony przez dziennikarza śledczego TVN-u Szymona Jadczaka o jej pracy i nie tylko. Pani Justyna mimo natłoku pracy ma swoje życie prywatne, swoje plany, ulubioną literaturę i muzykę. Jej ulubiona potrawa jest także moją...
Ten pierwszy wyrok mógł zmienić sytuację kobiet w wojsku. (s. 76)
Ileż to razy w trakcie czytania otwierał mi się scyzoryk w kieszeni! Ileż to razy złościłam się na ludzi na stanowiskach – księży, sędziów, prokuratorów, wojskowych, policjantów! Zamiatanie spraw pod dywan, kolejne apelacje i łagodzenie wyroków z absurdalnymi uzasadnieniami drażniły mnie i śmieszyły zarazem. W głowie mi się czasem nie mieściło, że ludzie często lepiej wykształceni ode mnie popełniali proste błędy logiczne, zachowywali się irracjonalnie, nie mieli wyobraźni. Dużo zmian musi nastąpić, by w tym kraju był porządek, a przestępcy siedzieli za kratami, a nie pełnili ważne funkcje w społeczeństwie. Zwłaszcza księża pedofile. System kuleje, statystyki policyjne nie oddają prawdy. Nic dziwnego, że istnieje przekonanie społeczne, że jeżeli jesteś funkcjonariuszem publicznym ze znajomościami, to aparat sprawiedliwości cię utuli, a nie skaże. Wymiar sprawiedliwości jest nieskuteczny, zaś ofiara żyje w strachu i z poczuciem krzywdy.
Molestowanie podkopuje wiarę we wszystko, co robisz, twoją godność. (s. 64)

czwartek, 6 grudnia 2018

Piekło na ziemi - sierociniec w Zabrzu


Autor: Justyna Kopińska
Tytuł: Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?  
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 232
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2018
ISBN: 978-83-813-9068-2 





Mówiły: Ty alkoholiku, ułomie, głupku. Masz zło w genach zapisane.O sprawie, zakończonej skazaniem siostry Bernadetty na więzienie, słyszeliśmy wszyscy. Ale jak to, co działo się w Ośrodku przez ponad trzydzieści lat, było w ogóle możliwe?
Czy gdyby nie koszmar bitych i molestowanych wychowanków – dzieci i dorosłych, normalnych i niepełnosprawnych umysłowo w wieku od czterech do trzydziestu czterech lat – doszłoby do morderstwa małego Mateusza? W lutym 2006 chłopiec został zgwałcony i zabity przez Tomasza, byłego wychowanka Ośrodka, ofiarę tamtejszej „pętli molestowania”, bo Tomasz, zanim zaczął wykorzystywać chłopców, już jako kilkuletnie dziecko był gwałcony przez starszych wychowanków.
„Czy Bóg wybaczy…” – opowiadająca z różnych stron historię koszmaru w Ośrodku, procesu z przesłuchaniami zastraszonych wychowanków - to przede wszystkim porażająca opowieść o przyzwoleniu. Głośnym i cichym. Jak to możliwe, że sprawy przez lata nie nagłośniły nauczycielki, widząc brudnych i pobitych uczniów, przychodzących z Ośrodka? Jak to możliwe, że kontroli nie sprawowało kuratorium, ale zakon? Pytanie, czy Bóg wybaczy siostrze Scholastyce, Bernardetcie, Monice czy Patrycji, bijącej menażką do utraty przytomności i próba odpowiedzi na to, kim były i są owe kobiety, co spotkało je we wcześniejszym życiu, że stały się potworami oraz dlaczego za potwory wcale się nie uważały – to jeszcze inna sprawa…


Panel z Justyną Kopińską
Na poznańskiej Grandzie gośćmi byli nie tylko pisarze kryminałów, ale też osoby zawodowo związane z przestępcami. Jedną z nich była Justyna Kopińska, reporterka, socjolog, dziennikarka „Dużego Formatu”. Doświadczenie zawodowe zdobywała w USA i Afryce Środkowej. Zajmuje się tematyką kryminalną, związaną z prawem karnym, sądami, więziennictwem. To laureatka wielu nagród, w tym European Press Prize w kategorii „Distinguished Writing Award”. Zaskoczył mnie ciepły tembr jej głosu, postawa, mowa ciała, wewnętrzny spokój. To wszystko było dla mnie w opozycji do tego, jak ciężkimi sprawami kryminalnymi się zajmuje i jaki sama przez to musi dźwigać ciężar.



piątek, 11 sierpnia 2017

Za murami klasztoru



Autor: Veronika Peters
Tytuł: Co się mieści w dwóch walizkach?
Tłumaczenie: Elżbieta Ptaszyńska-Sadowska
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 288
Oprawa: miękka
Data wydania: 2009
ISBN: 978-83-247-0953-3



Ile walizek potrzebujecie, by się spakować i wyjechać, przeprowadzić się? Starczą Wam dwie? Nie sądzę, lecz głównej bohaterce powieści Co się mieści w dwóch walizkach? Veroniki Peters musiały wystarczyć. Poznajcie powieść opartą na faktach, bo to kawałek życia autorki. Autobiografia i literatura faktu w jednym.
Akcja rozpoczyna się kilka lat przed obaleniem muru berlińskiego. Weronika ma pracę i przyjaciół, ustabilizowane życie, które udało jej się ułożyć po ucieczce z domu terroryzowanego przez ojca alkoholika. Jednak pewnego dnia dojrzała do decyzji, podjęła ją świadomie – postanowiła wstąpić do klasztoru benedyktynek. Kończy pracę z trudną młodzieżą, sprzedaje auto, żegna przyjaciół, którzy nie rozumieją jej postępowania, i przekracza mury klasztoru. Od tej pory Weronika jest postulantką, czyli tą ostatnią w szeregu.
Można odnieść wrażenie, że zakonnica jest godnym zaufania dobrem ogólnym. (s. 122)
Czytelnik razem z bohaterką spędza 11 lat za murami klasztoru. Przechodzi wraz z nią kilka etapów: postulat – obłóczyny – nowicjat – złożenie ślubów – opuszczenie klasztoru. Zaznajamia się z regułami zakonu św. Benedyktyna z Nursji, postępuje według jego  dewizy „Ora et labora” (Módl się i pracuj), poznaje życie benedyktynek od środka, cały klasztor (przydałaby się mapka), bierze udział w uroczystościach kościelnych i tych świeckich, modli się, uczy, pracuje (w ogrodzie, kuchni, pralni, księgarni), ale też weseli i smuci. Bo za murami klasztoru życie tylko w pewnym zakresie różni się od tego świeckiego. I te właśnie różnice najbardziej powinny zaciekawić zwykłego czytelnika, choć (niestety?) nie znajdzie tu afer i skandali czy pikantnych szczegółów. Ot, zwykłe zakonne życie. A może i niezwykłe?

czwartek, 22 grudnia 2016

Uprawiać jogę



Autor: Kareen  Zebroff
Tytuł: Joga dla każdego. Ćwiczenia ciała i oddechu
Tłumaczenie: Mirosława Chmielewska-Dryszel
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 143
Oprawa: twarda
Data wydania: 1994
ISBN: 83-7129-064-0



Dopiero gdy panuje się nad ciałem, umysł i dusza mogą być wolne. (s. 6)
Ostatnio wszędzie słyszę słowo JOGA. Pożyczyłam od znajomej poradnik Joga dla każdego. Ćwiczenia ciała i oddechu Kareen Zebroff. Wiele czynników przekonało mnie do tej książki, m.in. fakt, że autorka to zwykła kobieta, która miała problemy ze sobą, ze swoim ciałem (nadwaga) i z mieszkańcami swojej gminy w Kanadzie. Pomogła jej joga, hatha-joga znana od ponad 5 tys. lat! Jednak w tym poradniku "czysta" nauka jogi została nieco zmodyfikowana, bowiem my, Europejczycy, wiedziemy inne życie niż Hindusi.
Dla jogina ciało to świątynia duszy, dlatego należy utrzymywać je w zdrowiu i zdrowo się odżywiać. Nagrodą za uprawianie jogi będzie spokój i równowaga wewnętrzna. Energia, zdrowie, uroda, lepsza postawa – wszystko to możemy zyskać przez regularne i rozsądne uprawianie jogi. A przy tym – nie ma efektów ubocznych!
Autorka udzielna cennych wskazówek zanim zacznie się w ogóle ćwiczyć. Zwraca uwagę na wybór miejsca, czasu, daje dodatkowe wskazówki dla reumatyków. Przede wszystkim asany (pozycje ciała) należy wykonywać bez pośpiechu, kontrolując oddech. Nic na siłę, za to regularnie. Między ćwiczeniami trzeba robić odpoczynek i w żadnym wypadku porównywać się z innymi.
Zasadą przy ćwiczeniu jogi jest odnoszenie osiąganych efektów do własnych osiągnięć z dnia wczorajszego, a nie do osiągnięć innych czy idealnego opanowania danej asany. 
(s. 6-7)

piątek, 18 marca 2016

Wsiąść do pociągu



Autor: Paula Hawkins
Tytuł: Dziewczyna z pociągu  
Tłumaczenie: Jan Kraśko
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 328
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2015
ISBN: 978-83-8031-450-4



Rano wsiadam do podmiejskiego o ósmej cztery i wracam tym o siedemnastej pięćdziesiąt sześć. To mój pociąg. Innym nie jeżdżę. (s. 166)
Lubię jeździć pociągami, bo mam miejsce dla moich długich nóg, no i w każdej chwili mogę wstać i się przejść. Pociągami lubi też jeździć główna bohaterka powieści Pauli Hawkins Dziewczyna z pociągu. Może nie tyle lubi, co musi, bo dojeżdża do pracy.
Tytułową bohaterką jest Rachel Watson, która codziennie dojeżdża do pracy w Londynie tym samym podmiejskim pociągiem z Ashbury. I codziennie ten pociąg zatrzymuje się przy czerwonym semaforze, a Rach jest podglądaczką. Od roku obserwuje ludzi mieszkających w wiktoriańskim piętrowym bliźniaku przy Blenheim Road 15. Nadała im imiona Jess i Jason. Stali się oni dla niej bardzo bliscy, poznała ich codzienne życie, które uważała za idealne.
Pewnego dnia rano Rachel zobaczyła coś, co ją zaniepokoiło. Trwało to chwilę, ale utkwiło jej w pamięci. I od tej pory nic już nie było takie same, wszystko się zmieniło, sielanka zamieniła się w tragedię. Dziewczyna z pociągu z czasem przestaje nią być, gdyż staje się kimś ważnym w życiu Jess i Jasona, a właściwie Megan i Scotta Hipwellów. Dziewczyna z pociągu staje się świadkiem, kluczem do rozwiązania zagadki zaginięcia Megan… Jak? Musicie przeczytać.
Zanim jednak dojdziecie do tego momentu, będziecie musieli się pomęczyć. Początek mnie rozczarował, a nawet więcej niż początek. Przez pierwsze 80 stron męczyłam się i miałam ochotę rzucić książkę, co daaaawno mi się nie zdarzyło. Dopiero potem akcja mnie w końcu raczyła wciągnąć i przykuć do książki aż do finału. Ale wpierw… tempo żółwia ze ślimakiem razem wziętych; dłużyzny opisów nie wiadomo o czym, autopsychoanaliza własnej osobowości, jakieś wspomnienia z jej życia na temat Toma, rozwodu, pracy, roztkliwianie się nad sobą i studium popadania w alkoholizm i depresję. Tak, tak. Rachel ma poważne problemy z samą sobą. Rozwód, nachodzenie eksmęża i jego nowej rodziny, alkoholizm i brak pracy, do której niby to wciąż dojeżdża. A to nie wszystkie sekrety, które chowa w zanadrzu.

czwartek, 10 grudnia 2015

Tajemnica korespondencji



Autor: Alina Krzywiec
Tytuł: Długa zima w N.
Wydawnictwo: Świat Książki
Seria: Leniwa Niedziela
Liczba stron: 205
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2013
ISBN: 978-83-7943-247-9

Miniona niedziela była leniwa nie tylko z nazwy. Gdy sięgnęłam po książkę Aliny Krzywiec Długa zima w N. z serii Leniwa Niedziela nastrój mojej niedzieli diametralnie się zmienił.
Główna bohaterka to atrakcyjna 32-letnia Maria B., pracownica księgowości w wydawnictwie prasowym o aspiracjach pisarskich. Po urodzeniu córki poświęciła się jej wychowaniu, ale bycie kurą domową jest męczące i mało satysfakcjonujące. Ale jej ambicje pisarskie ciągle w niej tkwią i żądają ujawnienia. Sęk w tym, że zarówno pomysły, jak i wena twórcza omijały ją szerokim łukiem. W życiu kobieta kieruje się irracjonalnymi impulsami, który mnie jest w stanie się oprzeć. Narcyzm, egoizm, wyniosłość, niestabilność emocjonalna, poszukiwanie własnej tożsamości i miłości, brak poczucia własnej wartości. Taka jest Maria B.
Bowiem pod przykrywką rodziny Maria, kobieta  zadbana i elegancka, seksowna i prowokująca prowadziła drugie życie, bujne życie erotyczne. Mąż Misiek był regularnie zdradzany i wpędzany w poczucie winy. Na kilku portalach randkowych bohaterka miała swoje konto, pisała z różnymi mężczyznami i umawiała się z nimi na seks. Ale nie byle jaki seks – Maria lubi seks z fabułą w tle, ma upodobanie do erotycznych fabuł, fantazjuje o utracie kontroli.
Maria B. szła z facetem do łóżka tylko po to, żeby przez chwilę poczuć przewagę. Hipnotyzujące złudzenie siły. (s. 63)

piątek, 8 maja 2015

Nosić czyjeś nazwisko



Autor: Lebert Norbert, Lebert Stephan
Tytuł: Noszę jego nazwisko. 
Rozmowy z dziećmi przywódców III Rzeczy
Tłumaczenie: Maria Przybyłowska, Janina Szymańska-Kumaniecka
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 159
Oprawa: twarda
Data wydania: 2004
ISBN: 83-7311-989-2



W 1993 roku podczas porządkowania papierów po zmarłym ojcu, dziennikarz Stephan Lebert, natknął się na przeprowadzone w 1959 r. przez Norberta Leberta wywiady. Ich bohaterami były dzieci najbardziej prominentnych nazistów: Himmlera, Goringa, Bormanna, Hess, Franka, von Schiracha. Stephan Lebert postanowił kontynuować dzieło ojca i po latach także odwiedził potomków hitlerowskich zbrodniarzy. W efekcie powstała praca niezwykła, o rzadko spotykanej sile oddziaływania. Szczególne wrażenie robi konstrukcja książki, w której obok siebie zostały zamieszczone przeprowadzone w odstępie niemal pół wieku wywiady. Pozwala to na wnikliwą analizę drogi, jaką przeszły w wolnych Niemczech dzieci przywódców III Rzeszy. Książka Lebertów powraca do – unikanego często w Niemczech – problemu indywidualnego rozliczenia zbrodniarzy nazistowskich.

Dziś znamienna data – 70 rocznica zakończenia II wojny światowej. I to właśnie dziś postanowiłam opublikować recenzję książki, którą przeczytałam 2 tygodnie temu. Autorami są dwaj dziennikarze, ojciec i syn, Norbert Lebert i Stephan Lebert. A tytuł owej książki Noszę jego nazwisko. Rozmowy z dziećmi przywódców III Rzeszy. I już wiecie wszystko, prawie wszystko… Po tę pozycję sięgnęłam z czystej ciekawości, jak ukształtowała się psychika dzieci największych zbrodniarzy hitlerowskich i jak po wojnie potoczyły się ich dalsze losy.
Dzieci nazistów, skazane na nazwisko ojców, musiały dokonać wyboru – jak się będą obchodzić z przeszłością. Na zupełnie innych zasadach niż inni Niemcy.
Niektóre z nich poszły w ślady swoich ojców. I to przeraża. (s. 17)
Wszystko zaczęło się 15 lat po wojnie. W 1959 roku, kiedy to na łamach czasopisma "Weltbild" pojawił się cykl reportaży z serii Nosisz przecież moje nazwisko. Wywiady przeprowadził Norbert Lebert z młodymi jeszcze dziećmi najbardziej prominentnych, ale i najbardziej okrutnych nazistów, czyli z dziećmi: Rudolfa Hessa, Heinricha Himmlera, Martina Bormanna, Hansa Franka (król Polaków jak siebie nazywał), Hermana Göringa i Baldura von Schiracha. Nie ma wywiadu z dziećmi Josefa Goebbelsa, ponieważ cała rodzina popełniła samobójstwo.
Nosisz moje nazwisko to książka napisana i zredagowana przez Stephana Leberta. Przedstawia skrócone biografie kilku osób. Życiorysy tych bohaterów w wielu punktach są podobne do naszych. Może to przerażać i budzić choćby oburzenie, ale trzeba pamiętać, że dzieci nazistów w czasie wojny miały normalne dzieciństwo, one tak naprawdę nie wiedziały co to wojna, nalot, głód, łapanka...

wtorek, 24 lutego 2015

W afrykańskim upale



Autor: Katherine Scholes
Tytuł: Żona myśliwego
Tłumaczenie: Anna Zielińska
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 320
Oprawa: miękka
Data wydania: 2010
ISBN: 978-83-247-1656-2




Wielka miłość sprawiła, że Australijka Mara związała się z Johnem, myśliwym organizującym safari w Afryce, i zamieszkała z nim w Tanzanii. Po trzech latach firma chyli się ku upadkowi, a Mara, zdradzona przez męża, czuje się samotna i opuszczona. I wówczas na farmie pojawia się barwna ekipa z Hollywood, by kręcić film. Dom ożywa. Mara czuje się znów potrzebna. Między nią a słynnym z urody i wierności żonie głównym aktorem Peterem rodzi się uczucie.

Afrykę kocham wielką miłością. Nawet w pokoju na ścianie stworzyłam sobie małą Afrykę z dekoracji welurowych – wioskę afrykańską i sawannę. Dlatego też czytanie powieści Katherine Scholes Żona myśliwego sprawiło mi prawdziwą przyjemność.
Historia opowiedziana jest z punktu widzenia głównej bohaterki – Australijki Mary, która zakochała się w afrykańskim myśliwym Johnie Sutherland i przybyła na Czarny Ląd. W Tanzanii wraz z mężem prowadzi posiadłość Raynor Lodge. Jednak brak klientów daje się we znaki i posiadłości grozi widmo bankructwa. John zatrudnia się na 5 tygodni do safari daleko od domu, zaś Mary zostaje sama na posterunku z nielicznymi czarnoskórymi pracownikami. Nagle jak grom z jasnego nieba dostaje propozycję, aby przez 2 tygodnie gościć ekipę filmową. Mało tego, dostaje również ofertę bycia dublerką głównej postaci w filmie – Lillian Lane.
Musisz być zdolna do odejmowania trudnych decyzji. Afryka nie jest dla mięczaków[1]. I taka jest prawda. Mara pod nieobecność męża jest nie tylko żoną myśliwego, zostaje dla służby bwaną memsahib. To ona teraz rządzi, to jej muszą się wszyscy słuchać. Na szczęście Menelik, Kefa, Tomba i inni czarnoskórzy wszystkie polecenia wykonują bez szemrania. Mara traktuje ich z szacunkiem, a i oni potrafią ukryć przed gośćmi jej wpadki (pierwszego dnia zaspała). To ona sama organizuje pobyt ekipy filmowej, wszystkiego dopilnowuje, potem skupia się na pomaganiu filmowcom, dubluje Lane.

sobota, 17 stycznia 2015

Igrać z ogniem



Autor: Nora Roberts
Tytuł: Lasy w płomieniach
Tłumaczenie: Katarzyna Malita
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 400
Oprawa: twarda
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-7943-421-3



Rowan Tripp, co roku latem walcząc z pożarami lasów w Montanie, czuje, że jest tam, gdzie powinna. Jako członek elitarnej grupy strażaków spadochroniarzy spełnia się w tym, co robi, i nie szuka mniej ryzykownego pomysłu na życie. Nie zmienia tego nawet śmierć przyjaciela podczas jednej z akcji. Ale to dopiero początek tragicznych wydarzeń. Teraz skoczkowie muszą stawić czoło mordercy. Kim jest? Dlaczego zabija? Kto będzie następny? Policja długo nie znajduje odpowiedzi, a podejrzanych i ofiar przybywa. Tymczasem Rowan w obliczu niebezpieczeństwa zaczyna odkrywać, że oprócz pracy szczęście dać jej może także miłość. Barwne opisy walki z ogniem, mroczna atmosfera zagrożenia oraz podszyte ciepłem i humorem wątki miłosne czynią z tej książki Nory Roberts fascynującą lekturę. Nora Roberts napisała ponad 190 powieści, które ukazały się w 400 milionach egzemplarzy. Wiele z nich stało się bestsellerami, m.in.: Gorący lód, W samo południe, Czarne Wzgórza, Hołd, Poszukiwania.

Nora Roberts to jedna z moich ulubionych autorek i ostatnio jakoś dużo nowych jej książek wpadło mi w ręce. Wszystko pięknie i ładnie, choć ostatnio jedna rzecz zaczęła mnie drażnić w jej powieściach, ale nie tylko w jej. Mam tu na myśli urodę głównych bohaterów, ich wygląd fizyczny (chyba jestem zazdrosna…?). Nora Roberts w swych książkach porusza różne tematy, bardzo często są to tematy z życia wzięte. W powieści Lasy w płomieniach przybliża czytelnikom pracę Zulies.
Powieść zaczyna się mocnym akcentem, od przypomnienia wydarzeń z poprzedniego sezonu i tragicznego wypadku, gdy w trakcie skoku ginie partner głównej bohaterki. Zulies to strażacy-spadochroniarze w Missouli, którzy w sezonie mieszkają w specjalnej bazie i w każdej chwili na dźwięk alarmu gotowi są do akcji, do gaszenia pożarów w lasach. Wsiadają do samolotu i lecą do różnych stanów, nawet na Alaskę, by skakać do pożarów i je ugasić. Dostać się do jednostki Zulies wcale nie jest tak łatwo. Trzeba przejść specjalne, wyczerpujące szkolenie. Co roku po zimie dla strażaków chętnych do pracy w kolejnym sezonie przeprowadzany jest test sprawnościowy. Kto się nie zmieści w wyznaczonym czasie, nie dostaje pracy. A wszystko to po to, by ci ludzie mieli siłę do walki z… suką!

wtorek, 25 listopada 2014

Prezent od losu



Autor: Jacquelyn Mitchard
Tytuł: Prezent na święta
Tłumaczenie: Zdzisława Lewikowa
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 207
Oprawa: twarda
Data wydania: 2005
ISBN: 83-247-0093-5





Czternasta rocznica ślubu Elliotta i Laury Bannerów miała być dniem wyjątkowym, choć nikt nie przypuszczał, że aż tak zmieni życie całej rodziny. Tego wieczoru, dwa dni przed Bożym Narodzeniem, Elliott zabrał swą ukochaną żonę na przedstawienie cyrkowe i romantyczną kolację. Gdy szczęśliwi wracali do domu, Laurę chwycił silny ból głowy i musieli pojechać do szpitala. Tam dowiedzieli się, że nie jest to zwykła migrena, a najbliższe godziny spędzone razem mogą być ostatnim prezentem świątecznym, jaki mogą sobie podarować. Ta głęboko poruszająca opowieść ukazuje, jak ważną rolę w życiu odgrywa miłość i zaufanie, oraz uświadamia nam, że to, co mamy, jest największym darem od losu.

Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi korkami. W trakcie porządków znalazłam książkę Jacquelyn Mitchard Prezent na święta nawiązującą tematycznie do nich, co na pierwszy rzut oka sugerowałby tytuł oraz okładka. Jednak nie dajcie się zwieść pozorom, bo prezenty bywają różne, tak samo jak celebrowanie świąt. Ta powieść nie wprowadzi czytelnika w radosny czas oczekiwania na Boże Narodzenie, nie opowie o magii tych świąt i przygotowaniach do nich, prezentach pod choinką czy wizycie Świętego Mikołaja. Moja dobra rada – zanim zaczniecie czytać tę powieść, przygotujcie zapas chusteczek, bowiem nie raz i nie dwa zakręci się Wam łza w oku. A wszystko ze względu na tematykę książki, której fabuła rozgrywa się 23 i 24 grudnia.
Elliot i Laura Banner 23 XII obchodzą czternastą rocznicę ślubu. Tego dnia udali się na przedstawienie cyrkowe do „Cirque du Soleil”, a potem uroczystą kolację. Piękny wieczór zamienił się w koszmar, gdy kobietę nagle zaczęła boleć głowa. Ból był przejmujący i niewiarygodnie ostry. W dodatku zepsuło im się auto. Wezwana karetka zabrała kobietę do szpitala. Po tomografii komputerowej diagnoza była straszna – Laura umrze w ciągu kilku godzin, choć wygląda i zachowuje się jak zdrowa osoba. Jednak w głębi jej mózgu pękła mała żyła i doszło do krwotoku, nic się nie da zrobić w oczekiwaniu na rychłą śmierć pacjentki…

sobota, 15 listopada 2014

Posłać dziecko do szkoły




Autor: Henry H. Neff
Tytuł: Gobelin. Księga I. Pies z Rowan
Tłumaczenie: Patryk Gołębiowski
Wydawnictwo: Świat Książki
Seria: Gobelin
Tom: 1
Liczba stron: 381
Oprawa: miękka
Data wydania: 2009
ISBN: 978-83-247-1190-1


Imię dziecka, które otrzyma tego dnia do ręki broń, będzie znane w całej Irlandii, ale żywot jego będzie krótki... Max McDaniels prowadzi spokojne życie na przedmieściach Chicago. Wszystko się zmienia, gdy pewnego dnia natrafia na tajemniczy celtycki gobelin. Odkrycie to prowadzi chłopca do Akademii Rowan, tajnej szkoły, gdzie czekają go niezwykłe przygody, fantastyczne stworzenia i intensywne szkolenie tylko dla wybrańców. Ale wszystko ma również mroczną stronę. Kiedy Max dowiaduje się, że na całym świecie znikają bezcenne dzieła sztuki i wyjątkowo uzdolnione dzieci, trafia w samo serce odwiecznej walki dobra ze złem. Żeby przetrwać będzie potrzebował wsparcia tajemnej siatki agentów i mistyków, genialnego kolegi z akademii i budzącej się w nim samym niepokojącej mocy.

Ostatnio sięgnęłam po książkę fantastyczną dla młodzieży – Henry’ego H. Neffa Gobelin. Księga I. Pies z Rowan. Jest to pierwszy tom serii Gobelin. Fantasy to zdecydowanie nie moje klimaty, młodzieżówka tak, lecz to blurb mnie bardzo zaintrygował ii celtycki znak na okładce. I się nie zawiodłam. Przepadłam dla świata i przeniosłam się do Rowan.
Tam trafia główny bohater, 12-letni Max McDaniels z Chicago, który pomyślnie przeszedł Standardową Serię Testów Kandydackich. Jednak zanim do tego doszło, w pociągu, w drodze do Instytutu Sztuki Max zauważa dziwnie wpatrującego się w niego mężczyznę z przerażającą parą niepasujących do siebie oczu. Potem już w muzeum w małej salce zobaczył niezwykły, celtycki gobelin – bardzo stary, wypłowiały, zakurzony, w którym nagle zaczynają ożywać nitki. W tym momencie chłopiec stał się celem sił Zła, choć o tym jeszcze nie wiedział. W drodze powrotnej Max znalazł w kieszeni tajemniczy list od dyrektor Gabrielle Richter, w którym była informacja, że o godz. 15.37 zarejestrował się jako kandydat…

środa, 27 sierpnia 2014

Sztuka negocjacji



Autor: Nora Roberts
Tytuł: W samo południe
Tłumaczenie: Bożena Krzyżanowska
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 558
Oprawa: twarda
Data wydania: 2014
ISBN: 978-83-7943-309-4 




Powieść o zadziwiającej kobiecie, która odważnie stawia czoło niebezpieczeństwom, ale boi się miłości. Pani porucznik Phoebe MacNamara – jedna z najlepszych negocjatorek policyjnych i zarazem samotna matka – nie boi się nikogo. Odważna i wrażliwa, obawia się tylko miłości i dlatego trzyma mężczyzn na dystans. Tak też postępuje z Duncanem, właścicielem baru, który jednak nie zamierza dać za wygraną. Gdy Phoebe staje się celem prześladowań psychopaty, pomoc Duncana okazuje się niezbędna... Kapitalny portret silnej kobiety w obliczu wielkiego zagrożenia i historia romansu, którego miało nie być. Fenomenalna autorka bestsellerów "New York Timesa" wznosi się na wyżyny powieścią o kobiecie, która bez strachu stawia czoło niebezpieczeństwom, ale musi się jeszcze zdobyć na odwagę, by ulec miłości.

Jak się dorwałam, to przepadłam! Bo tak to się dzieje z książkami Nory Roberts! Tym razem była to powieść W samo południe. Niektórzy skojarzą ten tytuł z westernem z 1952 roku w Garym Cooperem i Grace Kelly w rolach głównych. I to będzie słuszne skojarzenie. A co ma wspólnego stary western z powieścią amerykańskiej pisarki, tego trzeba się po prostu dowiedzieć.
W Dniu Świętego Patryka w Savannah na dachu stoi skoczek, czyli samobójca. Do akcji zostaje wezwana negocjatorka policyjna, porucznik Phoebe MacNamara. Jej pewność siebie, rzeczowość, kompetencja, a także uroda robią piorunujące wrażenie na byłym pracodawcy samobójcy, Duncanie Swiftcie, który do przybycia negocjatorki rozmawia ze skoczkiem. Akcja kończy się szczęśliwie dla wszystkich, ale przede wszystkim dla Duncana. Za wszelką cenę chce się umówić z seksowną policjantką i udaje mu się to. Najpierw drink, potem kolacja, później… A robi to wszystko ze swoistym urokiem i swobodą.

piątek, 8 sierpnia 2014

Wyruszyć na polowanie



Autor: Nora Roberts
Tytuł: Czarne wzgórza
Tłumaczenie: Bożena Krzyżanowska
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 558
Oprawa: twarda
Data wydania: 2014
ISBN: 978-83-7943-309-4





Wychowana na farmie w malowniczej Dakocie Południowej Lil poznaje Coopa, chłopca z Nowego Jorku, który przyjechał do dziadków na wakacje. Tych dwoje nigdy nie zapomni pierwszej miłości, lecz gdy spotkają się po latach, będą już innymi ludźmi.  Lil, obrończyni zwierząt, prowadzi rezerwat. Coop, detektyw, przybywa na farmę, by pomóc dziadkom. Oboje nie zamierzają wracać do dawnych sentymentów. W rezerwacie znów zaczynają dziać się dziwne rzeczy: po serii niewyjaśnionych zabójstw ktoś zaczyna prześladować Lil.

Lata nie czytałam nic Nory Roberts w klasycznym wydaniu, ostatnio były kryminały fantastyczne. A tym razem sięgnęłam po grube i solidnie wydane tomiszcze Czarne wzgórza. Muszę przyznać, że autorka ma ten dar, owo magiczne ‘coś’ w swym stylu pisania i plecenia fabuły oraz stosowania suspensu, że człowiek nie odczuwa ilości przeczytanych stron, bo ciągle mu mało i chce czytać jeszcze. Historia go wciąga. Pozytywni bohaterowie stają się jego przyjaciółmi, a negatywni wrogami.
Czarne wzgórza wpierw przenoszą czytelnika do lata 1989 roku do Dakoty Południowej. Tam mieszczuch z Nowego Jorku, 11-letni Cooper Sullivan, został wysłany na wakacje do dziadków. Na sąsiedniej farmie poznaje 9-letną Lillian Chance, dziewczynkę, która nieźle gra w baseball. Tego lata rodzi się ich przyjaźń, tego lata Lil widzi pumę, która zostaje jej duchowym przewodnikiem. Lil i Coop spotykają się czasami na krótko w kolejne wakacje. Między nastolatkami narodziła się miłość, lecz nie przetrwała ona próby czasu. Tych dwoje spotyka się ponownie po wielu latach i to w dość niebezpiecznych okolicznościach. Otóż do rezerwatu dzikich zwierząt, który na swojej ziemi założyła doktor Lillian Chance, ktoś się zakradł i węszył, ktoś wyłączył kamerę na podczerwień do obserwacji dzikich zwierząt w ich naturalnym środowisku. Innej nocy ktoś zostawił na bramie zabitego wilka, a następnej… brrr!

wtorek, 15 lipca 2014

Nosić amulet



Autor: Heidi Rehn
Tytuł: Kobieta z bursztynowym amuletem
Tłumaczenie: Aldona Zaniewska
Wydawnictwo: Świat Książki
Tom: 1
Liczba stron: 542
Oprawa: miękka
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-7799-154-1

Powieść historyczno-przygodowa, rozgrywająca się podczas Wojny Trzydziestoletniej (1618-48). Rudowłosa piękność, bystra i zręczna Magdalena, pracuje jako felczerka w taborze cesarskich wojsk. Wkrótce zapała wielkim i odwzajemnionym uczuciem do Ericka. Ale to zakazana miłość, bo ojcowie obojga byli kiedyś wrogami. Po jednej z bitew Erick przepada bez śladu, a Magdalena musi podjąć brzemienną w skutki decyzję…

Ze względu na dwa gatunki w jednym, czyli przygodówkę z historią, sięgnęłam po książkę Heidi Rehn Kobieta z bursztynowym amuletem. To pierwsza część z dwóch (druga to Złoto czarownic).  
Powieść zaczyna się ciekawie – dwie sześcioletnie dziewczynki, Magdalena i Elsbeth, kłócą się o sukienkę, szarpią ją, wyrywają sobie z rąk. W tym czasie w Magdeburgu szaleje pożar, trwa rzeź (tzw. magdeburskie wesele). W trakcie szarpaniny Magdalena upada, a po chwili zostaje wciągnięta przez tłum ludzi uciekający z miasta. Życie ratuje jej kilkunastoletni chłopak, Eric Grohnert. Odprowadzając małą dziewczynkę do obozu wojsk cesarskich, do jej rodziny, chłopak daje jej bursztynowy amulet w kształcie łezki, jedyną pamiątkę rodzinną. Amulet ma ją chronić przed wszelkimi niebezpieczeństwami. Jak się okazuje, ojciec Magdaleny, to śmiertelny wróg ojca Erica. Mimo antagonizmów między rodzinami ojciec dziewczyny w ramach podziękowania za uratowanie życia jedynej córki zaprowadza sierotę Erica do obozu cieślów. I tak zaczęła się historia znajomości i miłości Magdaleny i Erica.

środa, 13 listopada 2013

Primum non nocere



Autor: Wolf Serno
Tytuł: Medyczka z Bolonii
Tłumaczenie: Eliza Borg, Maria Przybyłowska
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 544
Oprawa: miękka
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-7799-878-6 



W 1552 roku w Bolonii przychodzi na świat Carla – dziewczynka podwójnie naznaczona przez los – znamieniem na twarzy, które inkwizycja traktuje jako znak czarownic, i wielkim medycznym talentem. Nie mogąc legalnie uczęszczać na studia medyczne, potajemnie, ze strychu uniwersytetu bolońskiego przysłuchuje się wykładom wybitnego chirurga Gasparego Tagliacozzi. Wkrótce zostaje jego asystentką i kochanką. Asystuje przy operacjach mistrza, zdobywa wiedzę, ale nie udaje jej się zdobyć serca słynnego medyka. Wykorzystana i odepchnięta nie rezygnuje ze swoich marzeń. Zaczyna w sekrecie leczyć ludzi pokrzywdzonych przez los, narażając się siepaczom inkwizycji…

Primum non nocere to jedna z głównych zasad obowiązująca w medycynie od wieków, łac. "po pierwsze nie szkodzić". Taki tytuł posta wybrałam ze względu na tematykę kolejnej powieści przeczytanej przeze mnie. W końcu przyszła pora na prawdziwą cegiełkę, długo dojrzewała ona do czytania, zaś ja do jej przeczytania. W sumie 3 dni zajęło mi przeczytanie 544 stron książki Wolf Serno Medyczka z Bolonii.
To prawdziwa gratka dla osób interesujących się codziennym życiem ludzi w dawnych wiekach, w tym wypadku w II połowie XVI wieku we Włoszech, głównie w Bolonii. To gratka również dla miłośników dawnej sztuki medycznej, historii medycyny. I od razu jedna uwaga – to książka ze szczegółowymi opisami różnych zabiegów medycznych, operacji czy sekcji zwłok, czyli zdecydowanie dla czytelników o mocniejszych nerwach, których nie przeraża widok krwi czy skalpela w ręku, i to w ręku kobiety! Trzeba bowiem pamiętać o tym, że w tamtych czasach prawo wykonywania zawodu lekarza mieli tylko mężczyźni.