niedziela, 16 maja 2021

Zdobycze kwietniowe

Kwiecień to miesiąc porozrywany na różne sprawy i miejsca pobytu. Książki przybywały paczkomatami, kurierami i listonoszami. Tylko czas nie jest z gumy i doba nie chce się rozciągnąć. Miałam mały kryzys czytelniczy. Ale co tam. Ważne, że się czyta.

A oto moje zdobycze kwietniowe:

 

A.  Wydawnictwo Prószyński i S-ka do recenzji:

1.     Kasia Bulicz-Kasprzak, Gościniec;

2.    Izabella Frączyk, Jagna Rolska, Upadek milionera;


czwartek, 13 maja 2021

Gościniec

Autor: Kasia Bulicz-Kasprzak

Tytuł: Gościniec

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Seria: Saga wiejska

Tom: 2

Liczba stron: 512

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 2021 

ISBN: 978-83-8234-089-1

 


Ciekawiły mnie dalsze losy mieszkańców Tynczyna – Adamczuków, Lipczewskich, Hubów, Dołęgów, Połajów, dlatego sięgnęłam po Gościniec, drugi tom Sagi wiejskiej Kasi Bulicz-Kasprzak. Autorka opisuje życie na wsi w latach 1904-1930, przedstawia prawdziwe losy rodzin chłopskich zainspirowane autentycznymi opowieściami bliskich i wspomnieniami pani Kasi.

Los to zawsze tak te nitki życia plecie, by człowiekowi trudniej było. (s. 16)

Najpiękniejsza dziewczyna we wsi nie miała w domu łatwego życia. Matka nie żałowała córce gorzkich słów i razów. Krystyna zakochana w Gustku o lewicowych poglądach, a musiała wyjść za mąż za przystojnego fornala Mariana Malickiego. Życie nie było dla niej łaskawe. Wiele wycierpiała od matki, męża, losu, który nią poniewierał i okrutnie doświadczał, a ona przyjmowała wszystko pokornie. Podziwiałam wewnętrzną siłę kobiety, ale miałam ochotę nią potrząsnąć. W końcu zawalczyła o siebie i córkę. Krystyna imponowała mi wiedzą o sytuacji politycznej, zadziwiała poglądami i wizjami przyszłości dla chłopów i Polski. Prosta chłopka o nieprzeciętnej inteligencji i… smaku! Chciałabym spróbować dań przygotowanych przez nią. Ślinka mi leciała, gdy czytałam, co gotowała.

Co ciekawe, linijka była polską konstrukcją, niespotykaną nigdzie indziej. (s. 322)

Krystyna Malicka jest dla autorki ciotką-babką. Ta powieść jest swego rodzaju hołdem dla niej i jej pasji gotowania i pieczenia. W książce znajduje się wiele przepisów, głównie na ciasta, które są zamieszczone na początku rozdziałów. Babka zdrowotna, ciastka jesienne, keks biszkoptowy, piernik trzydniowy… ot mała książka kucharska. Tu także znajdują się informacje ogólne, choćby o pługu, miedzy, mątewce, szczawiu, pojeździe zwanym linijką, zielononóżce kuropatwiatej. Informacja o przyśpiewce znanej mi z dzieciństwa Miała baba koguta, totalnie mnie zaskoczyła. Zabobony, w które wierzyli chłopi, to istna wisienka na torcie. Nie uwierzycie, co ma wspólnego trumna i próg lub miotła i konie.

Gdy żyje się od pokoleń obok siebie, tworzy się relacje tak silne, jakich czasem i w rodzinie nie znajdziesz. (s. 23)

niedziela, 9 maja 2021

Telefonistka z ulicy Próżnej

Autor: Weronika Wierzchowska

Tytuł: Telefonistka z ulicy Próżnej

Wydawnictwo: Szara Godzina

Liczba stron: 304

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 2021

ISBN: 978-83-66573-56-7

 

 

 

 

Kiedy rzeczywistość rozczarowuje, przenoszę się w przeszłość. W nie tak odległe czasy zabrała mnie powieść Weroniki Wierzchowskiej Telefonistka z ulicy Próżnej.

Coś takiego, taka niepozorna, szara myszka. (s. 76)

Hanka Kabała na pierwszy rzut oka niczym się nie wyróżnia. Szara myszka o szarych oczach, ubrana w szarości. Ale gdy się odezwie, potrafi oczarować swoim głosem – mocnym i dźwięcznym o pięknej barwie. Hanka ma urodę telefoniczną! Pracuje w centrali telefonicznej w Warszawie. Jej bezbarwne i nudne życie oraz mieszkanie w zimnej kawalerce nie jest szczytem marzeń. Pewnej nocy podsłuchuje rozmowę. Złamanie regulaminu pracy sprawia, że życie Hanki nabiera rozpędu. Jej uporządkowany świat legł w gruzach, a ona sama została wkręcona w środek intryg i rodzinnych tajemnic arystokratów…

To wszystko skomplikowane, zagmatwane niczym węzeł gordyjski. (s. 236)

Fabuła mnie pochłonęła. Tajemnice rodzinne i skomplikowana intryga to jedno, lecz nic nie zapowiadało „atrakcji”, jakie znalazłam w środku – ucieczki, pościgi, porwania, aresztowania, podsłuchiwanie, badania naukowe z wykorzystaniem prądu i narkotyków. Z historycznej obyczajówki zrobiła się powieść z rozbudowanym wątkiem kryminalnym. Ważną rolę odgrywają telefony i możliwości komunikacyjne telefonistek oraz zmysł śledczy dziennikarza. Wszyscy próbują rozgryźć, co się dzieje. Jednak władza i pieniądze to potężna broń. Herst traktuje ludzi jak zabawki, którymi dowolnie można majstrować. Nie tylko on manipuluje ludźmi. W pewnym momencie straciłam pewność, kto kogo mami, kto kim manipuluje, kto kogo chroni. Im bliżej zakończenia, tym sprawa stała się oczywista. W finale zostałam zaskoczona motywacją działania sprawcy. Tak bardzo ludzką.

Ma pani tendencję do pakowania się w kabałę, co? (s. 43)

wtorek, 4 maja 2021

Szcześliwy los

Autor: Małgorzata Starosta

Tytuł: Szczęśliwy los

Wydawnictwo: Vectra

Seria: W siedlisku

Tom: 1

Liczba stron: 390

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 202

ISBN: 978-83-65950-61-1

 

Co byście zrobili, gdybyście wygrali milion? Cztery bohaterki najnowszej powieści Małgorzaty Starosty pt. Szczęśliwy los miały to szczęście i zrealizowały swoje młodzieńcze marzenie… A właściwie zaczęły realizować, bo perturbacji na drodze do osiągnięcia celu nie zabrakło.

Morderstwo mamy, soczyste i pełnowymiarowe. (s. 91)

Za kasę z funduszu odchamiania Ala kupiła sześćdziesiąt dziewięć zakładów totolotka. Dołożyła brakującą złotówkę i… wygrała milion! Młodzieńcze marzenie Ali, Basi, Julki i Lilki zaczęło się realizować. Kupiły siedlisko w Babiborze Podlaskim od uroczej starszej pani Kornelii. Interes opito, choć jeszcze nie został sfinalizowany. Nowe właścicielki nie podpisały umowy. Teoretycznie miały na to czas. Praktycznie… los wziął sprawy w swoje ręce. Ktoś w nocy zamordował Kornelię i transakcja nie doszła do skutku. Plan zakupu siedliska uległ nieplanowanej modyfikacji. Podejrzenie padło na przyjaciółki, które trafiły do aresztu domowego. Czy wróżka miała rację, wróżąc im szczęśliwy los?

Oczywiście, damy w opałach. (s. 150)

Co robią łodzianki na Podlasiu? Kupują siedlisko i… kupić nie mogą, bo zaplatały się w intrygę kryminalną. Pojawienie się Ali, Basi, Julki i Liki wywołało we wsi lawinę zdarzeń i zaskakujących sytuacji. Sympatyczne panie stały się głównymi podejrzanymi. Każda z nich jest silną i interesującą osobowością. Każda z nich inna, ale razem tworzą szalony kwartet. Ścierają się, kłócą, wytykają sobie, ale i się wspierają. Najbardziej polubiłam Baśkę, stojącą mocno na ziemi i walczącą o syna, oraz spokojną Alę o magicznym vibrato.

Co tu się, do licha, dzieje? (s. 307)

Ano się dzieje! Ciekawa fabuła od początku przykuła moją uwagę. Troszkę trwało, nim się zaczęła właściwa akcja, ale jak się już zaczęła, to ją autorka nieźle zapętliła i trupami okrasiła. Intryga kryminalna zakręcona jak ruski termos. Policja i prokurator Patrycjusz Pieprzyca mają, co robić, z naciskiem na prokuratora. Napięcie rosło, zagadek i zarzutów przybywało, plotek również, za to tropów niekoniecznie, emocje buzowały i tak aż do zakończenia. Finał tylko częściowo mnie zaskoczył, gdyż domyśliłam się pewnych faktów. Zagadka kryminalna została rozwiązana, lecz życie w siedlisku dopiero się rozkręci… w kolejnych tomach.

Oni zaraz na nas z widłami ruszą! (s. 74)

piątek, 30 kwietnia 2021

Czytająca w kwietniu

Kwiecień mi przeplatał – raz chciało mi się czytać, innym razem nie… Tak wyglądają moje czytelnicze wyniki w kwietniowym Excelu:

 

DOROŚLI

DZIECI, MŁODZIEŻ

SUMA

SUMA

AUDIO

MSC

KSIĄŻKI

EBOOKI

KSIĄŻKI

EBOOKI

KS.

STR.

DOROŚLI

DZIECI

 

ILE

STR.

ILE

STR.

ILE

STR.

ILE

STR.

 

 

ILE

CZAS

ILE

CZAS

I

8

2606

0

0

1

32

0

0

9

2638

1

20'24

0

0

II

7

3092

0

0

4

1014

0

0

11

4106

0

0

0

0

III

8

2391

0

0

1

384

0

0

9

2775

0

0

0

0

IV

5

1942

1

400

1

304

0

0

7

2646

0

0

0

0

V

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

VI

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

VII

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

VIII

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

IX

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

X

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

XI

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

XII

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

SUMA

28

10031

1

400

7

1734

0

0

36

12165

1

20'24

0

0

 

Cóż Wam powiem… czytałam, pisałam, a że weekendzik długi majowy przede mną, to i sobie poczytam. Zaczęłam od fantastyki, a na komodzie czekają dwie zapowiedzi z 19 V i jedna saga obyczajowo-chłopska. Zaczytanego maja!

Serdeczności literkowe!

Liter[at]ka