Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozmowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozmowy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 marca 2023

Dzieci Nilu. Reporterska podróż przez Afrykę

Autor: Xavier Aldeoka

Tytuł: Dzieci Nilu. Reporterska podróż przez Afrykę

Tłumaczenie: Barbara Bardadyn

Wydawnictwo: Mundus

Liczba stron: 256

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 2022

ISBN: 978-83-233-5183-2

 

Rzadko czytam literaturę faktu, zwłaszcza reportaże. Ostatnio sięgnęłam po reportaż Xaviera Aldekoa Dzieci Nilu. Reporterska podróż przez Afrykę, którą otrzymałam do recenzji ze znanej księgarni internetowej. Przyznam szczerze, że trochę zwiódł mnie tytuł i zdjęcie, kojarzące mi się z targiem wodnym na Nilu w pobliżu Wielkiej Tamy Asuańskiej. Wróciły wspomnienia z rejsu po Nilu.

Nil to nie rzeka. (s. 10)

Xavier Aldekoa wielokrotnie bywał w Afryce. W ciągu kilku ostatnich lat ten kataloński dziennikarz podróżuje wzdłuż rzeki, począwszy od źródeł Nilu Białego i Nilu Błękitnego, aż do ujścia Nilu do Morza Śródziemnego przez: Ugandę, Sudan Południowy, Etiopię, Sudan, Egipt. Lecz Nil to nie tylko najdłuższa rzeka Afryki, kolebka ludzkości, życiodajna arteria, matka żywicielka, niemy świadek wielu wydarzeń historycznych. To przede wszystkim ludzie. Ich poznanie i zrozumienie stało się celem dziennikarza w podróży przez Afrykę.

Dla mnie Nil nie jest rzeką, lecz ludźmi. (s. 17)

Nie jest to optymistyczna relacja z podróży, ale na wskroś autentyczna. Reportaż przesycony jest na wskroś historią i polityką państw położonych nad rzeką, konfliktami, wojnami domowymi, rebeliami, korupcją, ucieczkami, emigracjami, ekstremizmem, fanatyzmem religijnym (jak Osama Bin Laden zrobił karierę), biedą, niedostatkiem, cierpieniem, suszami, głodem, wiarą w magię i duchami współistniejącymi z religią i codziennym życiem. Tylko nieliczne opisy przyrody, piękno zabytków i spotkania z życzliwymi ludźmi pozwalają nieco odetchnąć od bolączek dotykających ludność zamieszkującą w krajach położonych nad Nilem.

Dla Ahmeda Malicka nie istniał inny sposób na życie. (s. 194)

sobota, 27 listopada 2021

Wielka Panda i Mały Smok

Autor: James Norbury

Tytuł: Wielka Panda i Mały Smok

Tłumaczenie: Aldona Sieradzka-Krupa

Ilustracje: James Norbury

Wydawnictwo: Albatros

Liczba stron: 160

Oprawa: twarda 

Data wydania: 2021

ISBN: 978-83-8215-580-8

 

Zachęcona pozytywnymi recenzjami sięgnęłam po książkę Wielka Panda i Mały Smok Jamesa Norbury’ego, którą otrzymałam do recenzji z popularnej księgarni internetowej.

Ta książka jest dedykowana wszystkim, którzy bywają zagubieni. (s. 4)

To książka, która zawojowała moje serce, gdy tylko do mnie dotarła. Wydaje się niepozorna, ale wagowo swój ciężar ma. Nie tylko ten fizyczny. Także metaforyczny. Książka jest przepięknie wydana. Materiałowy grzbiet i zakładka, twarda okładka ze złoceniami cieszy oko, ale to treść przyciąga na dłużej. Cudowne ilustracje zerkają z każdej strony. Zachwyciłam się kreską autora i ilustratora w jednym. Najbardziej wzrok przykuwały czarno-białe ilustracje, choć było kilkanaście kolorowych. Bawiły mnie zastosowania liścia i szkoda, że tak mało ich autor wplótł do swej „opowieści”. 


 Czas spędzony na nicnierobieniu nigdy nie jest czasem straconym. (s. 49)

Przeczytałam książkę jednym tchem. Za drugim razem czytałam wolniej i delektowałam się nią. Od pierwszych słów wiedziałam, że zrobię wyjątek do reguły, że sięgnę po nią po wielokroć. Skąd ten wyjątek? Bo nie spotkałam jeszcze pozycji tak mądrej, tak inspirującej, tak metaforycznie zmuszającej do myślenia i refleksji na temat własnego życia. Niby proste słowa, ale ich głębia trafia w samo sedno.

wtorek, 16 listopada 2021

Ekscentryczka

Autor: Melisa Bel

Tytuł: Ekscentryczka

Wydawnictwo: Melisa Bel

Seria: Odnaleźć siebie

Tom: 2

Liczba stron: 310

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 

Data wydania: 2021

ISBN: 978-83-956624-9-2

 

Po Bezczelnej przyszła pora na Ekscentryczkę Melisy Bel, drugi tom cyklu Odnaleźć siebie. Egzemplarz wraz z autografem otrzymałam od autorki.

Kinga układa sobie życie na nowo – bez byłego męża, niedoszłego narzeczonego. Tylko o Marcelu Wysockim nie może zapomnieć. Siedzi w jej pamięci od lat jak cierń i co jakiś czas uwiera. To ona przerwała za sprawą wpojonych jej rygorystycznych norm moralnych i katolickiego wychowania coś, co dopiero powstawało – pierwsze uczucie, bliskość, pożądanie. Po dziesięciu latach odnalazła Marcela w Internecie. Kiedyś nastolatek, dziś tajemniczy mężczyzna, bogaty, ustawiony i jeszcze bardziej atrakcyjny. W przypływie (nie)kontrolowanego szaleństwa napisała do niego e-mail. Nie przewidziała skutków. Nie przypuszczała, że ten mroczny i skryty przystojniak znów całkowicie zawładnie jej zmysłami. Dokąd zaprowadzi trzydziestolatkę odnowienie znajomości z Marcelem? Co zwycięży – ciekawość i zmysłowość czy głęboko wpojone zakazy religijne i obawy?

Odrzuciłam go, bo nie miałam odwagi kochać samej siebie. (s. 21)

Kinga to przykład kobiety atrakcyjnej, utalentowanej, nowoczesnej, youtuberki, której brak pewności siebie, samoakceptacji. Kobieta już dawno zrezygnowała z siebie, dopasowując się do osób ją otaczających, a wszystko przez wychowanie. Zrezygnowała także z gry na ukochanych skrzypcach, marzeń, planów, ambicja poszła w kąt. Niewiele wie o swoich potrzebach, o swej kobiecości. Seks jest dla niej nudny. Człowiek nie zdaje siebie sprawy, jak głęboko tkwią w nim zakazy i nakazy wpajane w dzieciństwie. Dobrze, że Kinga mieszka z Alicją, która jest jej całkowitym przeciwieństwem. To przyjaciółka stopniowo „uczy” ją życia. Wyprawa do lumpeksu, kupno wymarzonych butów i nowej bielizny to duże wyzwania. W gratisie siła kobiecej przyjaźni i solidarności jajników oraz rady starszej sąsiadki.

W pełni się zgadzam z tym, że bycie w zgodzie ze sobą to podstawa wszystkiego w życiu! (s. 67)

poniedziałek, 9 marca 2020

Kultura wstydu


Autor: Natasza Socha
Tytuł: Zamrożona.
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Seria: Trzy razy Z
Tom: 1
Liczba stron: 304
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2020
ISBN: 978-83-8177-268-6



Jak mimo braku niskich temperatur można być zamrożoną? Zapraszam na recenzję najnowszej powieści Nataszy Sochy Zamrożona, pierwszego tomu cyklu Trzy razy Z.
„Świat robi ze mną, co chce. Przesuwa, usuwa, pomniejsza, odwraca”. (s. 63)
42-letnia Julia jest żoną, matką i polonistką. Czy jest kobietą? Tylko do pewnego stopnia. Jest zlepkiem powtarzalności. Jej rodzina funkcjonuje w utartych schematach, a ona żyje rytuałami, odgrywa role wyznaczone przez społeczeństwo, ale jako Julia-kobieta nie istnieje. Jest uległa, przezroczysta, niewiele ma do powiedzenia, chowa się za plecami innych. Jest widoczna wtedy, gdy ma zadanie do wykonania. Nikogo nie obchodzi, co ona chce, nie wie, jak się zbuntować. Pewnego dnia w kawiarni podsłuchuje rozmowę kobiet, które bez skrępowania mówią o seksie i zdradach. Jej poukładany świat drży w posadach. Ciekawość zwycięża. Julia bada polski rynek seksrandek. Loguje się na portal randkowy. Nawiązuje wirtualną znajomość…
Jest najbardziej zakleszczoną seksualnie osobą, jaką zna. (s. 86)
Julia nie akceptuje swojego ciała. Uważa, iż dawno uległo ono wyziębieniu. Skutecznie odseparowała się od własnej seksualności. Odcięła się od pasa w dół, a „to na dole” nie istnieje. Nie lubi seksu, ale obowiązek małżeński wypełnia przez dwie minuty. Julia żyje w normalnej rzeczywistości, a obok istnieje ta druga, w której nie ma słowa „wstyd”. Pisząc z obcym mężczyzną, dotyka intymności i przekracza Rubikon. Odmraża się powoli i konsekwentnie. Odkrywa własną kobiecość i seksualność. Uczy się swego ciała przez dotyk i wzrok, budząc uśpione pragnienia, potrzeby, emocje. Potrafi nazwać swoje potrzeby i głośno o nich mówi. Michał jest w innej sytuacji. Też uczył się seksu…
Seksualną przygodę należy rozpocząć od mówienia. (s. 263)

wtorek, 7 maja 2019

Droga wewnętrznej przemiany


Autor: Beata Pawlikowska
Tytuł: Wojownik Słońca. Magiczna wyprawa na kraniec wszystkiego
Ilustracje: Beata Pawlikowska
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Liczba stron: 352
Oprawa: miękka
Data wydania: 2019
ISBN: 978-83-7554-310-0 


Kiedy człowiek chce żyć inaczej, a tkwi w starych przyzwyczajeniach; kiedy chce być inny, niż jest, tak jak w swoich wyobrażeniach, czuje niesprawiedliwość, jest rozżalony, zrozpaczony, nieszczęśliwy. Może wtedy wyruszyć z Beatą Pawlikowską w podróż i stać się wojownikiem słońca. Zapraszam do recenzji książki Wojownik Słońca. Magiczna wyprawa na kraniec wszystkiego.
Przychodzi dzień kiedy jesteś gotowy do drogi. (s. 5)
Bohaterka chce podążać na wschód, gdyż tam wschodzi słońce, tam wszystko się zaczyna. Wyrusza w podróż, gdy jest gotowa do zmian. Jednak w krótkim czasie zmienia zdanie, bo ciągle wpadała w kłopoty. Nie chce już przygód, chce pozostać sobą i wrócić do znanego miejsca, by dalej wieść zwykłe życie. Droga wewnętrznej zmiany przestała mieć dla niej sens. Wątpi i walczy z tym, kim jest, i z tym, kim nie chce być. Walczy ze wszystkim. Królowa Róż obiecała jej pomóc znaleźć drogę pod kilkoma warunkami. Daje jej mapę i poradnik. Niezwykłe to rzeczy, które w bohaterce z czasem budzą sprzeciw. Dlaczego? Mapa bez odwzorowania powierzchni terenu, poradnik bez treści. Jednak nie może ona wrócić do domu, już nie…
Jestem twoją przeszłością. (s. 70)
Wyprawa trwa. Niebieski Ptak wskazuje bohaterce właściwy kierunek. W niewidzialnym balonie leci wzdłuż krawędzi świata. Pierzasty Wąż zabiera ją na drugą stronę Doliny Skalnych Wież. Bohaterka spotyka na swej drodze rośliny i zwierzęta – Królową Róż, Szaloną Brzozę, Migrujące Drzewa, Pana Tygrysa, Ślimaka, Nosorożca, Skorpiona, Pająka, Mrówkę, Motyla. To jej duchowi przewodnicy, to także symbole, pod którymi autorka ukryła uniwersalne prawdy i uczucia. Bohaterka rozmawia także z własnym sercem i Czasem. Bierze udział w wojnie światowej. Jest gotowa poznać prawdę, szuka jej. Czy ją znajdzie? Kto znajdzie bohaterkę?

piątek, 19 kwietnia 2019

Przez Syberię Koleją Transsyberyjską


Autor: Karolina Kozioł
Tytuł: Moja dzika Syberia
Wydawnictwo: Psychoskok
Liczba stron: 106
Typ książki: e-book
Format: pdf
Data wydania: 2019
ISBN: 978-83-8119-416-7




Karolina Kozioł to młoda kobieta kochająca podróże, obywatelka świata. Ma dzikie serce pragnące podróży, przygód, adrenaliny. Dzięki jej reportażom miałam okazję poznać kobiety z Iranu i dowiedzieć się o wojnie w Brazylii. Tym razem wsiadłam z nią do pociągu i przemierzałam Syberię, Moją dziką Syberię.
Tak, podróż Koleją Transsyberyjską. (s. 9)
Karolina po skończeniu studiów podjęła pracę w brytyjskiej telewizji, lecz monotonia ją dobija. Nosi ją. Postanawia rzucić wszystko i ruszyć w podróż, najpierw z Londyny do Rygi, potem Sankt Petersburga, by razem z Lizą udać się pociągiem do Moskwy. Razem z przyjaciółką postanowiły zwiedzić Syberię ot tak, bez większego planu i dużych funduszy, za to z marzeniami. W podróż Koleją Transsyberyjską zabierają ze sobą czytelnika. Każą mu zapiąć pasy, by razem odkryli historię (nie)zwykłych ludzi, poczuć przypływ energii syberyjskiego szamana, zatrzymać się przy najgłębszym jeziorze świata, odkryć, dlaczego nie należy pić wódki z Rosjanami.
Prawdziwa podróż odkrywcza nie polega na poszukiwaniu nowych lądów, lecz na nowym spojrzeniu… (s. 11)
Kolei Transsyberyjska powstała w latach 1891-1916 za sprawą herbaty. Jej długość liczy 9288,8 km – od Moskwy do Władywostoku przez Niżny Nowogród, Omsk, Krasnojarsk, Irkuck. Podróż w wagonie klasy Plackarta, wagonie trzeciej klasy, to najtańszy i najpopularniejszy sposób podróżowania. Reporterka zdradza szczegóły techniczne. Nadmienię tylko, że są pewne udogodnienia typu samowar z wrzątkiem i gniazdka elektryczne, lecz nie ma łazienki, dlatego też w pociągu trochę śmierdzi. Po kilku dniach podróży każdy pasażer „wonieje”.
Ta podróż to prawdziwa metafora życia. (s. 40)

czwartek, 18 kwietnia 2019

Pawłowy Massatchusetts


Autor: Roma J. Fiszer
Tytuł: Chata nad jeziorem
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Liczba stron: 400
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2019
ISBN: 978-83-8164-014-5 





O Romie J. Fiszer jako blogerka słyszałam, lecz nie miałam okazji czytać jej powieści. Gdy trafiła się okazja, sięgnęłam po tę najnowszą, po Chatę nad jeziorem.
Zburzył swoim wyglądem cały ład i piękno, jakie sobie wokół zbudowałam. (s. 12)
Vanessa Redzikowska ma trzydzieści lat i na miesiąc przed ślubem odwołała uroczystość. Jej miłość od czasu szkoły średniej raptownie diametralnie zmieniła swój image. Na głowie Andrzeja zabrakło włosów, na szyi zawisł gruby, złoty łańcuch, a na ramionach i karku pojawiły się tatuaże. Było „coś” jeszcze na facebooku. Jako malarka, artystka Vanessa nie mogła się pogodzić z tymi zmianami narzeczonego. A może nie chciała? Pokłóciła się z rodzicami. Załamała się i zamknęła się w swoim małym mieszkaniu w Gdyni. Post od wszelkich kontaktów i wyjść z domu.
Samotny Gbur: Bo jestem gburem o nie najgorszych manierach, no i łaknącym dobrego słowa. (s. 40)
Po trzech miesiącach wraca do życia. Na portalu randkowym „Artystyczne dusze” zakłada konto Zosia Trójmiejska. Poznaje malarkę Emilię z Krakowa i rzeźbiarza z Kaszub, Samotnego Gbura. To Paweł Noszko to artysta rzeźbiarz, przedsiębiorca z wielozadaniowym procesorem, a w życiu prywatnym samotnik. W ciekawych okolicznościach przyrody dochodzi do spotkania portalowej Zosi z portalowym Gburem. Zanim malarka zauroczy się Pawłem, najpierw pojawia się pomocna dłoń i przyjaźń, pięknie rozwijająca się przyjaźń.
…a ze szczęścia omal z butów nie wyskoczę! (s. 329)

poniedziałek, 1 kwietnia 2019

Modowa kolekcja literacka


Autor: Sylwia Stano, Zofia Karaszewska
Tytuł: Pod podszewką. Prawdziwy wizerunek pisarza
Wydawnictwo: Marginesy
Liczba stron: 392
Oprawa: półtwarda ze skrzydełkami
Data wydania: 2018
ISBN: 978-83-65973-92-4





Byłam sceptycznie nastawiona do książki Sylwii Stanko i Zofii Karaszewskiej Pod podszewką. Prawdziwy wizerunek pisarza, którą zdobyłam na portalu Czytam Pierwszy. Dlaczego? Nie interesuję się modą, a różowy kolor okładki dodatkowo mnie zniechęcał. Zaważył szczegół, książki stojące na półkach ukazane jako podszewka okładki, a także pozytywne recenzje.
Pod podszewką można znaleźć o wiele więcej, niż widać na pierwszy rzut oka. Dlatego wzięłyśmy pod lupę stroje stworzone przez pisarki i pisarzy. (s. 15)
Autorki chciały stworzyć kolekcję, której podstawą jest literatura, a nie sama książka. Kolekcja o literackim DNA miała dać pisarzom okazję do sprawdzenia się w modzie. I moim zdaniem dała. Każdy z nich miał wolną rękę. Wybierał, jaką część garderoby zaprojektuje dla siebie i z jakiego materiału. Powstała cała garderoba od skarpetek po trencz i kaszkiet. Pomysły pisarzy zamieniała w rzeczywistość projektantka Justyna Ołtarzewska, dla której była to także niecodzienna przygoda. Autorki towarzyszyły w całym projekcie twórczym, rozmawiając z zaproszonymi gośćmi o poszukiwaniu siebie, wizerunku publicznego, poglądów na życie. 

Kolekcja mody jest jak książka, w której są zaszyte zaskakujące pomysły, ukryte znaczenia i historie. (s. 15)
W ciągu roku realizacji pomysłu powstały fantastyczne i unikatowe kreacje! Zakochałam się w sukience Olgi Tokarczuk, zapragnęłam mieć książkowe skarpetki zaprojektowane przez Michała Rusinka i garnitur Grażyny Plebanek oraz „trującą” koszulę nocną Aleksandry Zielińskiej, spodobał mi się projekt męskiej bielizny Jakuba Małeckiego, kolor kombinezonu Anny Dziewit-Meller oraz nadruk na koszuli Jacka Dehnela. Detale książkowe w zaprojektowanych strojach wzbudzały moją ciekawość i małą zazdrość, gdyż jako książkoholiczka mam kilka par „czytelniczych” skarpetek.

czwartek, 7 lutego 2019

Znieczuleni mali bogowie

Autor: Paweł Reszka 
Tytuł: Mali bogowie. O znieczulicy polskich lekarzy
Wydawnictwo: Czerwone i Czarne
Liczba stron: 296
Oprawa: miękka
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-7700-282-7




Z wieloma lekarzami miałam już do czynienia. Czasami raz, czasami wielokrotnie. Zawsze szukam lekarza specjalisty, w którym widzę człowieka. Nieraz to długo trwa, a innym razem to szczęśliwy przypadek. Mając wielorakie doświadczenia w tej dziedzinie życia, z ciekawości sięgnęłam po książkę Pawła Reszki Mali bogowie. O znieczulicy polskich lekarzy.
Paweł Reszka, znany dziennikarz, zainteresował się lekarzami i polskim systemem ochrony zdrowia. W ciągu roku rozmawiał z wieloma lekarzami, przeprowadził dziesiątki wywiadów. Aby lepiej się przyjrzeć pracy szpitala od wewnątrz, zatrudnił się jako sanitariusz – pracował na dnie medycznej hierarchii za najniższą krajową. To doświadczenie zawodowe potraktował także jako eksperyment. Chciał się na własnej skórze przekonać, kiedy bezduszny system i szpital zabije w nim empatię. Na bieżąco starał się notować swoje obserwacje. Jesteście ciekawi, co się dzieje za drzwiami szpitala? Co zobaczył i co poczuł dziennikarz?
Na SOR-ze to ja jestem bogiem. Ja decyduję, kim, w jakiej kolejności będę się zajmował. Nikt nie ma prawa się wtrącać. (s. 20)
Nie tylko tam. Według mnie lekarze są bogami w metaforycznym sensie – to oni podejmują decyzje odnośnie naszego leczenia w czasie choroby czy po wypadku, to oni decydują o naszym zdrowiu, czasem i o śmierci. Ale trzeba pamiętać, że to są ludzie z krwi i kości, mają swoje słabostki i nałogi, zdarza się im popełnić błąd…  
Bo służba zdrowia jest kiepsko opłacana. A ludzi, którzy mało zarabiają, nie szanuje się w kapitalizmie. (s. 41)

piątek, 28 grudnia 2018

Światowe sposoby na szczęście


Autor: Helen Russell

Tytuł: Atlas szczęścia. Sposoby na szczęście z całego świata
Tłumaczenie: Dorota Malina
Ilustracje: Naomi Wilkinson
Wydawnictwo: Insignis
Liczba stron: 278
Oprawa: twarda
Data wydania: 2018
ISBN: 978-83-66071-46-9


Trzy dni polowałam na portalu Czytam Pierwszy na nowości, aż upolowałam dwie książki, które wpadły mi w oko w zapowiedziach. Byłam szczęśliwa! Jedna ze zdobyczy ma znamienny tytuł – Atlas szczęścia. Sposoby na szczęście z całego świata Helen Russell. Autorka od 2013 roku interesuje się tematyką szczęścia i od tamtego czasu ludzie z różnych stron świata nagabywali ją i opowiadali o tym, jak w ich kraju rozumiane jest szczęście. O tym w książce.
Czytaj. Inspiruj się. I czerp z życia pełnymi garściami. Niech zapanuje szczęście! (s. 3)
Anglia, Australia, Bhutan, Brazylia, Chiny, Dania, Finlandia, Grecja, Hawaje, Hiszpania, Holandia, Indie, Irlandia, Islandia, Japonia, Kanada, Kostaryka, Niemcy, Norwegia, Nowa Zelandia, Republika Południowej Afryki, Rosja, Stany Zjednoczone, Syria, Szwajcaria, Szwecja, Tajlandia, Turcja, Walia, Włochy – to z tych krajów poznaje czytelnik definicje szczęścia, to tych mieszkańców autorka wychwala najlepsze cechy. Jak widać, katalog państw tylko dotyka zagadnienia, lecz na dobry początek czytelnik poznaje trzydzieści pojęć szczęścia i powodów do radości. Oprócz oryginalnych sposobów na szczęście (celebrowanie starości w Japonii, popijanie w samej bieliźnie w Finlandii) w różnych krajach są i te uniwersalne. Należą do nich spędzanie czasu z rodziną i przyjaciółmi, przebywanie na łonie natury, unikanie lub ograniczanie stresu w pracy, dbanie o środowisko.

wtorek, 18 grudnia 2018

Specjalistka od zła - Justyna Kopińska


Autor: Justyna Kopińska
Tytuł: Z nienawiści do kobiet
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 224
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2018
ISBN: 978-83-8031-853-3 





Na poznańskiej Grandzie poznałam reporterkę, dziennikarkę, socjologa Justynę Kopińską. Jej wizerunek kłócił mi się z tym, czym się zajmuje, bo zajmuje się złem w Polsce. Złem pod różnymi postaciami. I o tym jest książka Z nienawiści do kobiet.
W rozmowach z żołnierzami podpułkownik podkreślał, że rola kobiet jest „służebna” wobec mężczyzn. (s. 59)
Z nienawiści do kobiet to zbiór reportaży o najważniejszych sprawach, którymi żyła cała Polska. Otwiera go reportaż o życiu Violetty Villas ukazany oczami syna. Potem w kolejności są teksty o: księdzu pedofilu i jego niewolnicy trzynastoletniej Kasi; podpułkowniku, prokuratorze wojskowym molestującym kobiety; religijnych gejach w kościele katolickim; niepoczytalnym dyrektorze więzienia, który sam chciał być więźniem; ostatnim klezmerze żydowskim (Leopold Kozłowski); zaginionym małżeństwie z Gliwic, którego policja przez lata nie szukała; o głuchoniemej sportsmence schizofreniczce. Wisienką na torcie jest wywiad z autorką przeprowadzony przez dziennikarza śledczego TVN-u Szymona Jadczaka o jej pracy i nie tylko. Pani Justyna mimo natłoku pracy ma swoje życie prywatne, swoje plany, ulubioną literaturę i muzykę. Jej ulubiona potrawa jest także moją...
Ten pierwszy wyrok mógł zmienić sytuację kobiet w wojsku. (s. 76)
Ileż to razy w trakcie czytania otwierał mi się scyzoryk w kieszeni! Ileż to razy złościłam się na ludzi na stanowiskach – księży, sędziów, prokuratorów, wojskowych, policjantów! Zamiatanie spraw pod dywan, kolejne apelacje i łagodzenie wyroków z absurdalnymi uzasadnieniami drażniły mnie i śmieszyły zarazem. W głowie mi się czasem nie mieściło, że ludzie często lepiej wykształceni ode mnie popełniali proste błędy logiczne, zachowywali się irracjonalnie, nie mieli wyobraźni. Dużo zmian musi nastąpić, by w tym kraju był porządek, a przestępcy siedzieli za kratami, a nie pełnili ważne funkcje w społeczeństwie. Zwłaszcza księża pedofile. System kuleje, statystyki policyjne nie oddają prawdy. Nic dziwnego, że istnieje przekonanie społeczne, że jeżeli jesteś funkcjonariuszem publicznym ze znajomościami, to aparat sprawiedliwości cię utuli, a nie skaże. Wymiar sprawiedliwości jest nieskuteczny, zaś ofiara żyje w strachu i z poczuciem krzywdy.
Molestowanie podkopuje wiarę we wszystko, co robisz, twoją godność. (s. 64)

czwartek, 25 października 2018

Męskie rozmowy prozwierzece


Zebrała: Agnieszka Gozdyra
Tytuł: Męskie zwierzenia
Wydawnictwo: Oficyna 4eM
Liczba stron: 216
Oprawa: miękka
Data wydania: 2018
ISBN: 978-83-949330-0-5

 



Ta książka ma u źródła dwa uczucia, dwie emocje. Miłość do zwierząt i wściekłość na tych, którzy wyrządzają im krzywdę. (s. 7)
To najważniejsza informacja o książce Męskie zwierzenia. Agnieszka Gozdyra, znana dziennikarka radiowa i telewizyjna (Polsat), na co dzień wielka miłośniczka zwierząt, przeprowadziła rozmowy z kilkoma mężczyznami na temat zwierząt. Zebrała je w postaci książki, a zyski z jej sprzedaży wspierają Fundację dla Szczeniąt Judyta.
Co cechuje rozmówców pani Agnieszki? Kilka rzeczy. Są znani i lubiani. Nie gwiazdorzą, choć są gwiazdami. Mają dystans do siebie, są normalni. A nade wszystko kochają braci mniejszych – zwierzęta i angażują się w walkę o ich prawa. Robią to bezinteresownie, z potrzeby serca, gdyż są wrażliwi na krzywdę tych, którzy sami nie mogą się obronić. Oni mają prozwierzęcą jazdę. Kim oni są? Robert Biedroń, Janusz Chabior, Tytus Hołdys, Zbigniew Hołdys, Szymon Majewski, Andrzej Rozenek, Marcin „Różal” Różalski, Leszek Stanek. Na pewno ich znacie.
Na początku łańcucha zła zawsze jest człowiek. (s. 143)
To słowa Andrzeja Rozenka, a powtarza je w książce Marcin Różalski, podkreślając dodatkowo, że największym elementem zła. Człowiek od początku istnienia podporządkowywał sobie przyrodę, czyniąc w niej zarazem wielkie szkody. To ludzie wielu zwierzętom zgotowali piekło na ziemi. Bicie, znęcanie się, przetrzymywanie w złych warunkach, wywożenie do lasu, skazywanie na powolną i męczeńską śmierć, torturowanie, tresowanie, tworzenie ras dla przyjemności, konkursy piękności, hodowanie w celach przemysłowych według tradycji rodzinnych, traktowanie jak rzecz czy zabawkę, którą wyrzuca się, gdy się znudzi. Wiele jest ludzkich przewinień wobec braci mniejszych. Zdaniem Zbigniewa Hołdysa niepotrzebnie uczłowieczamy psy, gdyż one mają swoje funkcje w stadzie, w końcu wywodzą się od wilków.
Na szczęście idzie zmiana cywilizacyjna. Działają media, są organizacje pozarządowe. (s. 30)
To prawda, w Polsce jest coraz więcej prozwierzęcych fundacji i stowarzyszeń, działających na rzecz ochrony zwierząt, ale ich potrzeby są ogromne. Dlaczego? Choćby dlatego, że Polacy mają mentalność sprzed lat – polowania przed wiekami były normą, zwierzęta hodowało się na mięso, koty i psy w obejściach miały do odegrania swoje role. Każdy z rozmówców podkreśla, od czego trzeba zacząć zmianę, a raczej od kogo. Od samego siebie! Brakuje codziennej, wielotorowej edukacji społeczeństwa. Kiedyś nie mówiono na przykład, że bawienie się w cyrk ze zwierzętami domowymi jest złe.