Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samo życie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samo życie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 lipca 2023

Charakterki i zadumki

Autor: Krzysztof Mudyń

Tytuł: Charakterki i zadumki

Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza

Liczba stron: 102

Oprawa: miękka

Data wydania: 2022

ISBN: 978-83-8011-219-3

 

 

 

Mała, żółta książeczka z obrazem Ślepcy prowadzący ślepców Pitera Bruegela na okładce przykuła mój wzrok. Okazało się, że to zbiór aforyzmów, a ja takie uwielbiam, zwłaszcza Stanisława Jerzego Leca i Jana Sztaudyngera. To Charakterki i zadumki autorstwa Krzysztofa Mudynia, które ukazały się nakładem Warszawskiej Firmy Wydawniczej. Zdziwiłam się, że to już czwarty zbiór aforyzmów profesora psychologii z Krakowa. Wcześniej ukazały się: Charakterki i zwidzenia, Charakterki i zmyślenia, Charakterki i zdziwienia.

Nie bądź egocentryczny/a – nie czyń drugiemu, co tobie jest miło. (s. 47)

Autor we wstępie wyjaśnia, czym według niego jest zadumka. To są „te momenty, gdy na krótką chwilę człowiek się nad czymś zamyśli”. Jednym słowem – zaduma się. Liczy również na to, że czytelnik gdzieś miał okazję się zetknąć z niektórymi charakterkami. „Może też czasem się żachnie, zdziwi i uśmiechnie”. O tak, zdarzyło mi się to w trakcie lektury 358 aforyzmów nie raz i nie dwa. Najpierw 120 charakterek, a potem zadumki sztuk 238, które są efektem wnikliwego obserwowania rzeczywistości i nas samych przez profesora Mudynia.

Niepewność. Czy ustawy podpisywane lewą ręką na pewno są prawomocne? (s. 44)

Aforyzmy to takie perełki literacko-językowe, które odzwierciedlają naszą rzeczywistość w pigułce. Chyba nie ma tematu, którego profesor by nie poruszył. Znajdziemy w nich: zastaną rzeczywistość, samo życie, człowieka, stres, pokusę, samorozwój, egocentryzm, sukcesy, zazdrość, religię, zmiany klimatyczne, ekologię, marzenia, czas, kłamstwo, głupotę, prawdę, pandemię, inflację, przyszłość, edukację, czytanie, sztukę pisania, pracę, lenistwo… Autor lekko porusza się w kręgach władzy. Nie szczędzi swego ciętego języka politykom, partii rządzącej, prezydentowi; pisze o ustawach oraz kupowaniu stanowisk i tytułów.

środa, 19 lipca 2023

Żółte przedmioty, czyli kosmiczne życie na warunkach spektrum

 Autor: Marcelina Pyszny

Tytuł: Żółte przedmioty, czyli kosmiczne życie na warunkach spektrum

Wydawnictwo: Agencja Wydawnicza Gajus

Liczba stron:92

Oprawa: miękka

Data wydania: 2022

ISBN: 978-83-67370-13-4

 

 

We współczesnym świecie naszpikowanym nowoczesnymi technologiami, gdzie wszyscy pędzą i nie mają zbyt dużo czasu dla siebie i swoich bliskich, pojawiają się dzieci, które wymagają skupienia uwagi tylko na sobie. Do takich dzieci należą te z autyzmem. Ze spektrum autyzmu. W styczniu 2022 r. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) przyjęła nową Międzynarodową Klasyfikację Chorób i Problemów Zdrowotnych.

Autyzm. Sześć liter zbitych w jedno słowo, które nic mi nie mówią. (s. 28)

Autyzm dziecięcy, podobnie jak zespół Aspergera, należy do grupy zaburzeń neurorozwojowych – za objawy odpowiadają czynniki wrodzone, które wpływają na specyficznie kształtujący się profil rozwojowy dziecka. Dlatego też autycy mają odmienne potrzeby. Gdy dobrze je zrozumiemy, jesteśmy w stanie je zaspokoić i być dla dziecka wsparciem.

A ja walczę z sobą każdego dnia. Od ponad trzech lat. (s. 15)

I właśnie z tym mierzy się Marcelina Pyszny – autorka, a zarazem bohaterka publikacji Żółte przedmioty, czyli kosmiczne życie na warunkach spektrum. Germanistka z wykształcenia, miłośniczka zwierząt, zwłaszcza kotów, książek, teatru, poezji, morza, Włoch i jazdy samochodem „popełniła” książeczkę o swoim życiu rodzinnym. Głównym bohaterem jest jej synek, ukrywający się pod inicjałem: A. Z jednej strony matka chroni prywatności dziecka, a z drugiej podkreśla powszechność występowania spektrum autyzmu u współczesnych dzieci.

Przydałoby się umyć zęby, ale A. tego nie lubi. (s. 13)

niedziela, 26 marca 2023

Miejsce na ziemi

Autor: Iwona Mejza

Tytuł: Miejsce na ziemi

Wydawnictwo: Dragon

Cykl: Miasteczko Anielin

Tom: 3        

Liczba stron: 320

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 2022

ISBN: 978-83-8274-260-5

 

Powieść Miejsce na ziemi Iwony Mejzy to trzeci tom trylogii Miasteczko Anielin, którą otrzymałam do recenzji od wydawnictwa Dragon. Po raz ostatni gościłam w urokliwym miasteczku.

Mów, co tam w wielkim świecie? (s. 248)

W życiu Marty, Poli i babci Czesi zagościł spokój. Minął rok od tragicznego wypadku Tadzika i Marylki. Marcin myśli o przyszłości u boku Marty i zbiera się na odwagę, by się jej oświadczyć. Rozprawia się z demonami z przeszłości. Los zsyła mu kogoś, kto opowie mu historię jego rodziny. Do domu braci Pruskich, właścicieli księgarni, wprowadziła się energiczna Eliza Prodi. Agata próbuje rozwieść się z Markiem, który zniknął tuż przed rozprawą. Felicja jest szczęśliwą mężatką, myśli o sprzedaży kiosku. Babcia Czesia częściej spotyka się z Ksawerym. Życie toczy się swoim rytmem…

Każdy ma swoje miejsce na ziemi, tylko zdarza się, że musi dużo czasu upłynąć, zanim je znajdzie, oswoi, pokocha. (s. 13)

Nie wiem, co ma w sobie miasteczko Anielin, ale dobrze się w nim czuję, w małej społeczności, w której wszyscy się znają i wszystko o sobie wiedzą. Może jego anielska nazwa sprowadza jakąś błogość, wewnętrzny spokój, studzi emocje, koi zszargane nerwy, pozwala zapomnieć o problemach. Czytelnik żyje życiem bohaterów. Anielin to przykład miasteczka slow life, w którym żyje się niespiesznie. Nie przepadam za powolną akcją, lecz tu jakoś inaczej płynie czas. Anielskie ploteczki i komentarze wciągają, anielski łańcuch informacyjny działa bez zarzutu.

Właśnie, a jednak wrócił, czyli to miejsce i ludzie, którzy tu mieszkają, nie są mu obojętni. (s. 176)

wtorek, 24 stycznia 2023

Nie mogę się doczekać… kiedy wreszcie pójdę do nieba

Autor: Fannie Flagg

Tytuł: Nie mogę się doczekać… kiedy wreszcie pójdę do nieba

Tłumaczenie: Maria Gębicka-Frąc

Wydawnictwo: Literackie

Seria: Elmwood Spring

Tom: 3

Liczba stron: 344

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 2019

ISBN: 978-83-08069-19-6

 

Smażonych pomidorów nie jadłam, ale sięgnęłam po inny tom Elmwood Spring Fannie Flagg, po powieść Nie mogę się doczekać…. Kiedy wreszcie pójdę do nieba. Blurb:

No cóż… to koniec pewnej epoki, prawda? (s. 55)

Niebo jest właśnie tu, gdzie mieszkasz. Niebo to twoja rodzina, przyjaciele, sąsiedzi. Codzienne troski, małe radości, cuda zwykłego dnia... Słyszeliście już? Starszej pani Elner przydarzył się straszny wypadek, jej siostrzenica zemdlała i nie może dojść do siebie po tej okropnej wiadomości, a kierowca ciężarówki wjechał do rowu. Niewielkie Elmwood Springs huczy od plotek i przypomina sobie dobroć oraz życzliwość staruszki, a tymczasem pani Elner zwiedza... niebo, które o dziwo przypomina jej rodzinne miasteczko. Nawet karmelowy placek jej dawnej sąsiadki Doroty ma ten sam smak co niegdyś.

Po co komu pchła? (s. 137)

Sam tytuł intryguje, co takiego jest w niebie albo co takiego jej uprzykrzyło życie na ziemi, że Elbner Shimfissle chce już tam iść. To starsza pani w nieokreślonym wieku, krzepka, słusznej postury. Uśmiech nie schodzi jej z twarzy. Dobra dusza. Optymistka. Mądra życiowo. Stara się robić wszystko jak najlepiej. Żyje w zgodzie z innymi. Jest inspiracją dla całego miasta. Fascynuje ją świat zwierząt, dlatego zadaje mnóstwo dziwnych pytań. Lubi piosenki gospel. Zdaniem wielu to ona zasługuje na to, by pójść do nieba. Tak się stało…

Co jeszcze się wydarzy? (s. 276)

Po odżyciu Elner wszystko się skomplikowało. Wizja niebotycznego odszkodowania mobilizuje dyrektora szpitala i prawnika do szybkiego działania. Jak w soczewce widać ich działania, by szpital nie został oskarżonym o zaniedbania i złą diagnozę. Widać też postępowanie Normy, która wierzy prawnikowi na słowo. Cóż, dokumenty warto czytać przed podpisaniem. Zostaną ukazane zmiany w życiu bohaterów i wyjaśniona tajemnica pistoletu.

Człowiek nigdy nie wie, co się stanie z chwili na chwilę. (s. 344)

niedziela, 23 października 2022

Rodzinne strony

Autor: Iwona Mejza

Tytuł: Rodzinne strony

Wydawnictwo: Dragon

Cykl: Miasteczko Anielin

Tom: 2

Liczba stron: 320

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 2022

ISBN: 978-83-8274-192-6


Rodzinne strony Iwony Mejzy to drugi tom serii obyczajowej Miasteczko Anielin. Urokliwe miasteczko zaprasza w swe gościnne progi.

To było takie spokojne miasteczko, zanim Mareczek wrócił z tej swojej zagranicy. (s. 73)

Sezon letni ma się ku końcowi. Romano coraz bardziej tęskni za włoską częścią rodziny i planuje wyjazd. Marcinowi coraz bardziej zależy na Marcie i Poli, jednak ma obawy, czy potrafi okazywać uczucia. Pewnego dnia wyjeżdża w rodzinne strony, by pozałatwiać sprawy. Z jego ciocią nie jest najlepiej. Marta nie może pogodzić się z tak gwałtowną śmiercią rodziców. Nie tylko jej brakuje Tadzika i Marylki. Kobieta boi się kolejnej straty, dlatego nieufnie podchodzi do Marcina. Targają nią rozterki. Najbardziej z towarzystwa mężczyzny cieszy się Pola, która spędza z nim coraz więcej czasu.

Pola ogarniaczka wszechświata! (s. 233)

Jesienią wróciłam do uroczego miasteczka. Dobrze się czuję w tej małej społeczności. Znam wszystkich mieszkańców. Ich codzienne obowiązki wyznaczają rytm życia Anielina w stylu slow life. Fabuła ma coś w sobie, co mnie wciągnęło w wykreowany świat. Dałam się ponieść nieśpiesznej akcji. Z uwagą śledziłam koleje losów bohaterów. Szczególną estymą darzę braci Pruskich. Kioskarka Kotkowa, generał w centrum dowodzenia, coraz bardziej zyskuje w moich oczach. Agata Jarosz ma twardy orzech do zgryzienia. Los poddaje ją ciężkiej próbie. Osobiście mam problem z wątkiem Marcina i Marty. Nużą mnie i męczą opisy ich osobistych rozterek odmieniane przez wszystkie przypadki. Za dużo rozwodzenia się, za mało działań. Za to Pola raduje me serce. Jej wypowiedzi zaskakują bezpośredniością, szczerością, mądrością życiową, a przy tym bawią.

I jeszcze to! (s. 24)

poniedziałek, 22 listopada 2021

Zielone pastwiska

Autor: Kasia Bulicz-Kasprzak

Tytuł: Zielone pastwiska

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Seria: Saga wiejska

Tom: 3

Liczba stron: 558

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 2021

ISBN: 978-83-8234-248-2

 

Deszczowo i ponuro za oknem, ale u mnie przez ponad dwa tygodnie było zielono. Zaczytywałam się w trzecim tomie Sagi wiejskiej Kasi Bulicz-Kasprzak – Zielonych pastwiskach.

Tak jak wszystko na tym świecie się zużywa, tako i człowiek. (s. 167)

Ponownie udałam się do Tynczyna. Przeniosłam się w czasie – na koniec lat 20. i początek 30. Przyglądałam się życiu Polaków i Ukraińców żyjących od wieków obok siebie. Tłem wydarzeń są zdarzenia z kraju i ze świata, o których chłopi czytali w gazetach. Mówi się o wielkim krachu, przewrocie majowym, konstytucji kwietniowej, wyborach w Niemczech, olimpiadzie w Los Angeles, bolszewikach. Do wsi liczącej pięćdziesiąt chałup dociera wielki kryzys. Pokazuje, kto jest przewidujący, jak sobie ludzie radzą lub nie. Bo choć Tynczyn daleko od centrum wydarzeń, to historia ma duży wpływ na los jego mieszkańców. Największe wstrząs przeżyli tynczynianie po zamachu na Pierackiego w Warszawie i lawinie następujących po nim zdarzeń. Autorka zgłębia problem przynależności do mniejszości ukraińskiej i odzyskania niepodległości.

Tu, w tej wsi nad Huczwą, od wieków żyły dwa narody splątane jak ten dąb i lipa, co obok siebie wyrosły. (s. 369)

Chłopi z pokolenia na pokolenia wykonują te same prace w domu, obejściu i na polach. Orzą, sieją, zbierają plony, pracują i weselą się. Rytm ich dnia wyznaczają pory roku. I tak dzień za dniem, rok za rokiem toczy się życie w Tynczynie. Autorka pochyla się nad losami mieszkańców, ich radościami i smutkami, tajemnicami i problemami, zagląda do ich myśli. W tym tomie skupia uwagę na dzieciach Adamczuka i Dołęgi. Polubiłam wielkiego, małomównego Kajtka, jego pracowitość i solidność, doceniłam jego mrukliwość i mądrość oraz Natalkę Dołęgę, która sama gospodarzyła mimo młodego wieku. Jej brata Wojtka wręcz nie znosiłam. Wyjątkowo działał mi na nerwy. Pietro Matwiejczuk dużo mówił, lecz za mało robił w kwestii swej narodowości. Plotkara stara Pomiechowska, która wszystko wie o wszystkich, zaimponowała mi swoją mądrością życiową, doświadczeniem i dochowała tajemnicy w pewnej sytuacji.

Dlatego tak jak tu w karczmie dzieje się i w Warszawie. Kłócą się, spierają, jeden na drugiego nastaje i uradzić nic nie mogą. (s. 150)

środa, 13 października 2021

Na śniadanie tort szpinakowy

Autor: Kamila Mitek

Tytuł: Na śniadanie tort szpinakowy

Wydawnictwo: Dragon

Liczba stron: 320

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 2021

ISBN: 978-83-8172-902-4

 

 

 

 

Lubicie szpinak? Jeśli nie, to może za sprawą Kamili Mitek go polubicie. Najlepiej w postaci deseru. Nie ma to jak… Na śniadanie tort szpinakowy.

Zmiana to jedyna pewna rzecz na tym świecie. (s. 230)

Joanna Lisek została rozwódką i samotną matką tuż przed czterdziestką. Po rozwodzie musi odnaleźć się w nowej dla niej sytuacji i w końcu stanąć na własnych nogach. Jest to o tyle trudne, że do tej pory to jej mąż, znaczy się eksmąż, decydował o wszystkim, a ona była mu całkowicie podporządkowana. Ciężko jej się pozbierać. Gdy pewnego dnia wszystko sprzysięgło się przeciwko Joannie, los zsyła jej warsztat samochodowy z mechanikiem Szramą. Mężczyzna od początku budzi w kobiecie lęk. Za sprawą przyjaciółki Oli Aśka zaprasza mężczyznę na ślub eksmęża. Jeszcze nie wie, że awaria auta to początek ważnych i lepszych zmian w jej życiu.

Po twoim odejściu zrozumiałam, że jest jeszcze ktoś taki jak Joanna. (s. 99)

Joanna to kobieta, która często nie ma wpływu na to, co się wydarzy. Płynie z prądem, dopóki los nie rzuci jej kłody pod nogi, a ta nie zmieni kierunku. Wraz z rozwojem akcji bohaterka zmienia się, nabiera pewności siebie, staje się zaradna, zorganizowana, a ja z każdym rozdziałem nabierałam do niej coraz więcej sympatii. Poparłam jej decyzję w sprawie trenera syna. Chciałabym zobaczyć nutella-show w jej wykonaniu oraz ekstrawagancką fryzurę. Autorka zaskarbiła sobie u mnie plus za muzykę do serialu All MacBeal! Czytając ten króciutki fragment, nuciłam sobie pod nosem melodię i się uśmiechałam. Ale nie tylko Joanna jest kobietą doświadczoną przez los w tej powieści…

Każdy z nas ma jakieś blizny. (s. 232)

niedziela, 13 czerwca 2021

Mali bohaterowie

Autor: Barbara Gawryluk

Tytuł: Mali bohaterowie

Ilustracje: Anna Wielbut

Wydawnictwo: Literatura

Liczba stron: 64

Oprawa: twarda

Data wydania: 2017

ISBN: 978-83-7672-502-4

 

 

Bohaterowie są wśród nas. Ci wielcy i ci całkiem mali. To o nich jest książeczka Barbary Gawryluk Mali bohaterowie. Co ciekawe, historie w niej opowiedziane oparte są na autentycznych wydarzeniach, a bohaterami są dzieci w różnym wieku.

Mali bohaterowie to zbiór krótkich opowiadań dla młodszych dzieci. Przedszkolaki i uczniowie klas I-III odnajdą tu sytuacje z życia – rodzic mdleje, wypadek, ktoś upada na ulicy, ktoś tonie, pożar w domu, włamanie czy cichy zabójca czad. Bohaterów cechuje przede wszystkim odwaga, wrażliwość i chęć niesienia pomocy, a także wiedza i umiejętności. Znają oni numery alarmowe i nie wahają się z nich skorzystać.

czwartek, 13 maja 2021

Gościniec

Autor: Kasia Bulicz-Kasprzak

Tytuł: Gościniec

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Seria: Saga wiejska

Tom: 2

Liczba stron: 512

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 2021 

ISBN: 978-83-8234-089-1

 


Ciekawiły mnie dalsze losy mieszkańców Tynczyna – Adamczuków, Lipczewskich, Hubów, Dołęgów, Połajów, dlatego sięgnęłam po Gościniec, drugi tom Sagi wiejskiej Kasi Bulicz-Kasprzak. Autorka opisuje życie na wsi w latach 1904-1930, przedstawia prawdziwe losy rodzin chłopskich zainspirowane autentycznymi opowieściami bliskich i wspomnieniami pani Kasi.

Los to zawsze tak te nitki życia plecie, by człowiekowi trudniej było. (s. 16)

Najpiękniejsza dziewczyna we wsi nie miała w domu łatwego życia. Matka nie żałowała córce gorzkich słów i razów. Krystyna zakochana w Gustku o lewicowych poglądach, a musiała wyjść za mąż za przystojnego fornala Mariana Malickiego. Życie nie było dla niej łaskawe. Wiele wycierpiała od matki, męża, losu, który nią poniewierał i okrutnie doświadczał, a ona przyjmowała wszystko pokornie. Podziwiałam wewnętrzną siłę kobiety, ale miałam ochotę nią potrząsnąć. W końcu zawalczyła o siebie i córkę. Krystyna imponowała mi wiedzą o sytuacji politycznej, zadziwiała poglądami i wizjami przyszłości dla chłopów i Polski. Prosta chłopka o nieprzeciętnej inteligencji i… smaku! Chciałabym spróbować dań przygotowanych przez nią. Ślinka mi leciała, gdy czytałam, co gotowała.

Co ciekawe, linijka była polską konstrukcją, niespotykaną nigdzie indziej. (s. 322)

Krystyna Malicka jest dla autorki ciotką-babką. Ta powieść jest swego rodzaju hołdem dla niej i jej pasji gotowania i pieczenia. W książce znajduje się wiele przepisów, głównie na ciasta, które są zamieszczone na początku rozdziałów. Babka zdrowotna, ciastka jesienne, keks biszkoptowy, piernik trzydniowy… ot mała książka kucharska. Tu także znajdują się informacje ogólne, choćby o pługu, miedzy, mątewce, szczawiu, pojeździe zwanym linijką, zielononóżce kuropatwiatej. Informacja o przyśpiewce znanej mi z dzieciństwa Miała baba koguta, totalnie mnie zaskoczyła. Zabobony, w które wierzyli chłopi, to istna wisienka na torcie. Nie uwierzycie, co ma wspólnego trumna i próg lub miotła i konie.

Gdy żyje się od pokoleń obok siebie, tworzy się relacje tak silne, jakich czasem i w rodzinie nie znajdziesz. (s. 23)

niedziela, 14 marca 2021

Jeszcze będzie epicko – patronat medialny

Autor: Magdalena Alicja Kruk

Tytuł: Jeszcze będzie epicko

Wydawnictwo: Lucky

Liczba stron: 304

Oprawa: miękka   

Data wydania: 2021

ISBN: 978-83-66332-41-6

 

Kiedy zima za oknem znów szalała, sięgnęłam po książkę z ciepło ubraną kobietą na okładce. Sięgnęłam po debiut Magdaleny Alicji Kruk – Jeszcze będzie epicko. Powieść objęłam patronatem medialnym.

Gdzieś się pogubiłam w tym życiu. (s. 53)

Majka lat trzydzieści pięć wkrótce wyjdzie za mąż. Jednak tuż przed planowanym ślubem zmienia zdanie, gdyż wie, czego… nie chce. A nie chce pracować w korporacji, samotnie żyć na wsi, nie mieć dzieci, podzielać poglądy Igora. Kobieta szuka nowej drogi życiowej. Nie rezygnuje z wieczoru panieńskiego, który spędza z trzema przyjaciółkami na weekendowym wyjeździe w góry. Rozmowa z nowo poznanym mężczyzną zmienia jej postrzeganie siebie i świata. Okazuje się punktem zwrotnym. Do czego może zainspirować kobietę jedna rozmowa?

I pamiętaj, jeszcze będzie epicko. (s. 59)

To zdanie pojawia się w powieści kilkukrotnie. Jest proroctwem, mantrą, projekcją, zapowiedzią, życzeniem. W końcu musi być kiedyś lepiej… Tylko zanim tak będzie, jest gorzej. Bohaterka nawet nie zauważa, że zaczyna mieć dodatkowy problem. I nie jest to kot znajda. Majka to kobieta współczesna. Poczułam z nią bliską więź, może dlatego, że zgadzam się z jej poglądami. Z miejsca ją polubiłam. Wiele czytelniczek będzie się z nią identyfikować lub z jej przyjaciółkami. Daleko Majce do ideału, popełnia błędy, czasami działa pod wpływem impulsu i tego żałuje. Podziwiam ją za odwagę i wywrócenie swego życia na lewą stronę. Jej słowa skierowane do szefa powinny być powtarzane każdemu kierownikowi w korporacji. Może warto nauczyć się od Majki odpuszczać i… ruszyć cztery literki, by nie tkwić w marazmie. Nie czekać na lepsze jutro, gdyż zawsze będzie coś stało na przeszkodzie.

…kobiety same dla siebie powinny czasami… (s. 272)

sobota, 20 lutego 2021

Jesteście kochani!

Ludziska Wy moje!

Wczoraj późnym popołudniem wróciłam ze szpitala do domu. Wyniki mam dobre. Czekam na kwalifikację do leczenia biologicznego, czyli na telefon ze szpitala.Walka z RZS-em trwa.

W międzyczasie okazało się, że mam skręcenie śródstopia i pokicam sobie o kulach przez trzy tygodnie. Nie ma to jak hamować chorą nogą na środku oblodzonej jezdni. Myślałam, że tylko nadwyrężyłam stopę, gdy w czasie hamowania rzuciłam na nią cały ciężar ciała. Jednak ból przy chodzeniu nie ustępował i odwiedziłam szpitalnego ortopedę. Przede mną jeszcze szczepienie.

Dziękuję za wszystkie słowa otuchy i wsparcia, za życzenia zdrowia. Choć to tylko Internet, to jednak Wasze życzenia są dla mnie bardzo ważne. Dodają sił i motywują do działania, do zebrania się w sobie, do walki o siebie i o powrót do blogowania.

D Z I Ę K U J Ę !

 

Liter[at]ka