Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Replika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Replika. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 lipca 2023

Pełnia szczęścia

 Autor: Edyta Świętek

Tytuł: Pełnia szczęścia

Wydawnictwo: Replika

Liczba stron: 304

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 2020

ISBN: 978-83-66481-64-0

 

 

 

Urlopuję i się relaksuję. Nadrabiam zaległości recenzenckie, ale nie odmawiam sobie książek i audiobooków dla przyjemności. O Pełni szczęścia Edyty Świętek miałam nie pisać, lecz zmieniłam zdanie. Okładka i blurb zachęciły mnie do wakacyjnej lektury:

O najsłodszy karmelku! Moje życie to jedna wielka porażka!!! (. 52)

Madzia Kociołek jest zwyczajną szarą myszką, której wciąż przydarzają się rozmaite wpadki. Oczko biegnące przez całą długość rajstop? Plamy? Katastrofy stylistyczne? Jeśli to wszystko kogoś musi spotkać, to z całą pewnością spotka Madzię, lecz to tylko wierzchołek góry lodowej na jej wyboistej drodze życiowej. Panna Kociołek za wszelką cenę pragnie odmienić swoje bezbarwne życie. Satyryczna historia z morałem ukazująca w krzywym zwierciadle kobietę, która traci zdrowy rozsądek i umiar w dążeniu do upragnionego celu.

Magda! Magda! Słyszałaś najnowsze plotki? (s. 218)

To zupełnie inna odsłona Edyty Świętek i jej pióra. Było lekko, zabawnie, prześmiewczo, ale i pouczająco, choć przypuszczam, że (nie)zamierzenie. A może zamierzenie, zważywszy na kreację głównej bohaterki i jej wielce wymowne nazwisko (i niech nikt mi nie mówi, że onomastyka nie ma znaczenia). Kotłuje się w życiu Magdy, oj kotłuje! O pardon… Madzi. Trzydziestopięcioletnia kobieta czasami zachowuje się jak nieporadne życiowo dziecko, a zdrobnienie imienia jeszcze to podkreśla. Madzia jest niezagospodarowaną, w pełni samodzielną komórką społeczną. Jest nad czym popracować.

Wystarczy tylko chcieć! (s. 101)

Co wyróżnia tę powieść? Wyliczenia i wypunktowania różnych rzeczy. Przypomina to notatki szkolne, ale zupełnie inaczej się czyta, o wiele lepiej, niż jednolity tekst i wyliczenie przez przecinki. A i oko się nie męczy. W sumie to każdy powinien zrobić sobie LISTĘ OSIĄGNIĘĆ i LISTĘ PORAŻEK. Może stanie się to przyczynkiem do rozpoczęcia zmian w sobie. Zmiany są potrzebne, a metamorfoza wewnętrzna i zewnętrzna mogą pomóc w osiągnięciu wyższych celów.

Do stu tysięcy drożdżówek z budyniem! (s. 139)

wtorek, 28 maja 2019

Memento mori


Autor: Anna Klejzerowicz
Tytuł: Pamiętaj o śmierci
Wydawnictwo: Replika
Seria: Emil Żądło
Tom: 5
Liczba stron: 304
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2019
ISBN: 978-83-66217-11-9



Długo czekałam na ponowne spotkanie z dziennikarzem śledczym Emilem Żądło i muzealniczką Martą Zabłocką. Było warto. Pamiętaj o śmierci Anny Klejzerowicz to najnowszy kryminał z tym duetem bohaterów.
A trupy stare czy świeże? (s. 33)
Stary poniemiecki bunkier to obecnie popularny w Gdańsku klub „Schron”. Pewnego poranka właściciele znaleźli w nim dwa ciała z dziwną informacją. Zauważyli także ślady próby dostania się na niższe kondygnacje, które od dawna były niedostępne dla nikogo, a ich eksploracja stanowi poważne zagrożenie. Nikt nie wie, co hitlerowcy zasypali gruzem w niższych pomieszczeniach bunkra. Skarby? Mityczny obraz zawierający odpowiedzi na wiele pytań od wieków pożądanych przez historyków i pasjonatów historii?
Emil Żądło stwierdził, że to nie jest sprawa dla niego, nie interesują go porachunki gangsterów. Ofiar wkrótce przybywa i to w spektakularny sposób. Sprawa ma związek z historią, dlatego nadkomisarz Marek Zebra, prowadzący śledztwo i niemający punktu zaczepienia, prosi przyjaciół o pomoc. Emil i Marta to duet specjalizujący się w historycznych dziennikarskich śledztwach, który już wcześniej mu pomógł w rozwikłaniu innych spraw.
Przecież zawsze macie jakieś swoje śledztwo. Adrenalinka, dreszczyk, gimnastyka mózgu, coś dla mnie. (s. 32)
Tym razem duet zamienił się w trio. Na wakacje do Polski przyjechał ze Szwecji Bartek, syn Emila, student drugiego roku informatyki. Jego umiejętności przydają się w toku „rodzinnego” dochodzenia, ale nie tylko one. Bartek sam udaje się w miejsce zbrodni i na własną rękę się rozgląda. Poznaje tam kelnerkę Lilkę. Młodzi szybko zbliżają się do siebie. Jednak Bartkiem początkowo kieruje ciekawość, co tak naprawdę wydarzyło się w dawnym bunkrze. Jaki ojciec, taki syn.
Bo widzę, że takie same z niego Żądło jak z ciebie. (s. 77)

piątek, 12 października 2018

Urlopowo - Szukając połówki pomarańczy


Autor: Czarkowska Iwona
Tytuł: Bosonoga bogini
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 336
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2018
ISBN: 978-83-7674-687-06





Wesoła rozwódka Alicja znów poszukuje szczęścia! Alicja po raz kolejny próbuje poskładać swoje życie z tysiąca kawałków, na które się rozpadło. Każdy mężczyzna, z którym się wiąże, wcześniej czy później okazuje się kimś zupełnie innym, niż się spodziewała. Czy to po prostu pech? A może to Alicja nie nadaje się do stałych związków? Pewnego dnia lokalna telewizja ogłasza nabór do nowego reality show, którego uczestnicy mają szansę znaleźć swoją idealną drugą połówkę. Alicji samej nie przyszłoby do głowy zgłosić się do programu, ale robią to za nią przyjaciółki. Początkowo ma zamiar się wycofać, ale w końcu dochodzi do wniosku, że przecież nie zaszkodzi spróbować… Będzie wesoło i będzie się działo!

W ramach relaksu przyszła czytelnicza pora na Bosonogą boginię, czyli ostatni tom serii Wesołej rozwódki Iwony Czarkowskiej.
To się nie da tak szybko. Karty nie lubią pośpiechu. Odsłaniają prawdę o przyszłości powoli. (s. 108)
Przyjaciółka Karolina często rozkłada karty i czyta z nich przyszłość. Stawia kabałę także Alicji wbrew jej woli. Kobieta czuje wtedy mrowienie, jakby jej ktoś szpilki wbijał, a jej przyjaciółki bardzo pragną poznać jej przyszłość. Szczególnie od momentu, gdy bez jej wiedzy przyjaciółki zgłosiły ją do reality show „Dwie połówki pomarańczy” w lokalnej telewizji. Ostatecznie zgodziła się iść na eliminacje. Mało tego, zrobi wszystko, żeby nie przejść dalej, i jak sama stwierdziła – zabawa może być przy tym niezła.
Jakiś mężczyzna się koło niej kręci, ale ona od niego ucieka. Są też jacyś trzej, ale to z przeszłości. (s. 109)

poniedziałek, 2 lipca 2018

Urlopowo - Wiesiek Gipsowy


Autor: Iwona Czarkowska
Tytuł: Panna z Monidła
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 352
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2018
ISBN: 978-83-7674-670-8




Alicja zgadza się zaopiekować domem swojej przyjaciółki na czas jej wyjazdu. Jednak co zrobić z Szymonem? Może to dobra okazja, żeby od siebie odpocząć? A może wprost przeciwnie? W ferworze przeprowadzki Alicji umyka informacja, którą miejscowe media publikują na czołówkach swoich serwisów.  Ktoś włamał się do miejscowego muzeum i ukradł jeden z głównych eksponatów – obraz „Panna z Monidła”. Policjanci rozpoczynają śledztwo, które dziwnym trafem może doprowadzić ich wprost do domu, w którym teraz mieszka Alicja. Czyżby główna bohaterka, sama o tym nie wiedząc, stała się wspólniczką złodzieja? Będzie wesoło i będzie się działo!

Po Wesołej rozwódce Iwony Czarkowskiej przyszła pora na Pannę z Monidła.
I ty też, panno z Monidła. (s. 12)
Panną z Monidła jest obecnie Alicja. Wprawdzie z odzysku i tymczasowo pomieszkująca w pięknej, podmiejskiej dzielnicy Zabrzeźna Monidło, ale jest. Pilnuje tam domu przyjaciółki Łucji, a pomagają jej w tym partner Szymon, pies pulpet i kot Rudy Sto Dwa plus domowa kocica właścicielki domu. Razem z nimi zamieszkał też Wiesiek Gipsowy. Jest on pod szczególną ochroną, gdyż przeżył już nie jedną wywózkę do lasu. Zwłaszcza zwierzęta strzegą go jak oka w głowie. To ich kumpel.
Ponieważ rzadko działała racjonalnie, a już na pewno nie w stresie, to zamiast wezwać policję albo popędzić na górę po Szymona, sięgnęła po kij od mopa. (s. 90)

poniedziałek, 19 marca 2018

Anioły miłosierdzia


Autor: Micha Palmer
Tytuł: Siostrzyczki
Tłumaczenie: Paweł Wieczorek
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 352
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-7674-632-6



Po tym, jak jedna z jego pacjentek umiera po operacji, David Shelton − chirurg z bostońskiego szpitala − zostaje oskarżony o zabójstwo z premedytacją. Wkrótce okazuje się, że to nie jedyny tajemniczy zgon w szpitalu. Inni pacjenci również umierają krótko po pomyślnie przeprowadzonych zabiegach. Tajemnicę znają pielęgniarki należące do Stowarzyszenia Sióstr Życia, tajnej organizacji działającej na terenie całych Stanów Zjednoczonych, której członkinie zabijają nieuleczalnie chorych pacjentów ze względów etycznych. Ale do wspomnianego stowarzyszenia należy pewna grupa pielęgniarek, które bezpardonowo zabijają dla prywatnych celów. David Shelton na własną rękę usiłuje rozwiązać zagadkę niespodziewanych zgonów w bostońskim szpitalu, sam stając w obliczu poważnego niebezpieczeństwa.

Siostrzyczki to debiut Michaela Palmera, amerykańskiego lekarza i pisarza, autora licznych thrillerów medycznych, zmarłego w 2013 roku.
Mój świat jest pełen ran, chorób oraz podejmowania decyzji w sytuacjach bez dobrego wyjścia. 18
David Shelton jest dobrym chirurgiem, lecz w jego życiu prywatnym dużo się do tej pory działo. Lata temu w wypadku samochodowym zginęły jego żona i córka, a on z rozpaczy pływał w morzu alkoholu łykając tony tabletek. Jednak od ośmiu lat był czysty. Pech chciał, że w trakcie trzydniowego zastępstwa za guru chirurgów doktora Wallace Huttnera (najbardziej uznane ręce) zauważył umierającą byłą doświadczoną pielęgniarkę Charlotte Thomas. Rozpoczął skomplikowaną walkę o jej życie, niestety zakończoną porażką. Jednak coś nie dawało mu spokoju…
To czyni, panie i panowie, ze śmierci Charlotte Thomas morderstwo. (s. 149)
W amfiteatrze Boston Doctors Hospital porucznik detektyw John Dockerty wkracza do akcji. Zaproszone przez niego osoby to personel szpitala. Rozpoczyna przesłuchania. Atmosfera gęstnieje, głównie z powodu dziwnego zachowania doktora Davida Sheltona. Potem są indywidualne rozmowy i typowe śledztwo. Ktoś poluje na doktora Sheltona i z góry naciska na policjanta. Dochodzi do aresztowania lekarza. Od tego momentu bieg wydarzeń znacznie przyspiesza, dramaturgia rośnie, a wraz z nią poziom adrenaliny doktora i czytelnika. Robi się niebezpiecznie. Jest niebezpiecznie. Zagrożone jest życie doktora i innych osób. Śmierć czai się wszędzie.
Przyłączyłam się do ruchu, ponieważ jego celem jest litość. (s. 278)

poniedziałek, 5 lutego 2018

Rozwód, kurza stopa



Autor: Iwona Czarkowska
Tytuł: Wesoła rozwódka
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 352
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-7674-637-1 




Rozwódka wcale nie musi być kobietą smutną i przegraną! Życie może rozsypać się w mgnieniu oka. Jednego dnia jesteś szczęśliwą mężatką i urządzasz nowy dom, a następnego do twoich drzwi puka obca kobieta i oznajmia, że ukochany mąż od dawna cię zdradza. To właśnie przytrafiło się Alicji. Wyprowadza się, składa pozew o rozwód i zaczyna nowe życie w kawalerce, której użycza jej przyjaciółka. Na przekór wszystkim postanawia udowodnić, że rozwódka nie musi być wcale stracona dla świata. Może być wesoła i cieszyć się nowym życiem! To nowe życie najlepiej rozpocząć z rozmachem i przytupem. A jak konkretnie? Alicja już wie i postanawia pomóc innym kobietom, które spotkało to, co ją, i pokazać im, że życiem można się cieszyć nawet po rozwodzie. A może przede wszystkim po rozwodzie? Będzie wesoło i będzie się działo!

Iwona Czarkowska, autorka mi dotąd nieznana, umiliła mi czas swoją książką Wesoła rozwódka. Dostałam do ręki słodko-gorzką książkę o życiu, z naciskiem na wesołą!

Męża nie mam, domu nie mam… Nic nie mam! (s. 39)
Tak wygląda sytuacja Alicji, która rozwodzi się z Pawłem. Powód – tania zaciążona zdrada, czyli Tatiana. Świat wali się bohaterce na głowę, kurza stopa! Na szczęście są przyjaciółki. Łucja podnajmuje Ali swą kawalerkę z lokatorem, który ponoć różne rzeczy wyprawia. Tym lokatorem jest ogrodowy krasnal, który otrzymał imię Gipsowy. Wkrótce pojawiają się kolejni lokatorzy – Pasztet i Rudy Sto Dwa. Robi się tłoczno, kurza stopa. Rozwód trwa. Spotkania koleżeńskie dodają Ali skrzydeł(ek) i procentów. Bohaterka wpada na pomysł i zakłada firmę zajmującą się organizacją imprez rozwodowych.
Rozwód ogromnie poprawia samopoczucie!

wtorek, 23 stycznia 2018

Zniewolone Miasto Rades



Autor: Iga Wiśniewska 
Tytuł: Przeklęta
Wydawnictwo: Lucky
Seria: Wolne Miasto Rades
Tom: 2
Liczba stron: 368
Oprawa: miękka
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-65351-43-1


Kiedy ma się dość rzeczywistości i chce się od niej choć na chwilę oderwać, można się wówczas przenieść do miejsca alternatywnego, na przykład do Wolnego Miasta Rades. Taki bowiem tytuł ma seria książek Igi Wiśniewskiej. Po Przeklętej pora na Przebudzoną.
Rades jest niezwykły. Nie chodzi jedynie o jego niepowtarzalny status administracyjny. On promieniuje mocą. Mocą, która przyciąga wszystkie istoty paranormalne. (s. 342)
W Wolnym Mieście Rades ludzie żyją obok paranormalnych. David, samiec alfa, jest władcą zmiennokształtnych i innych istot paranormalnych, choć wilkołaki z Raulem na czele odcinają się, uważając się za autonomiczną grupę. Ale nie to jest problemem Davida. Po dwóch tygodniach od pokonania Geriona miasto przeżyło pierwszą krwawą pełnię. Giną mieszkańcy miasta. Ulice pustoszeją na kilka nocy w miesiącu. Nikt nie czuje się bezpieczny. Minęły już trzy krwawe pełnie, a bestia pozostaje na wolności i nikt nie wie, jak ją pokonać. Jednakże to tylko jeden problem przywódcy zmiennokształtnych.
Bestia może atakować w czasie pełni, ale przez całą resztę miesiąca ktoś nieustannie zabija paranormalnych. (s. 59)
Nie wiadomo, kto jeszcze poluje na mieszkańców Wolnego Miasta Rades w czasie innych faz księżyca. Nie wiadomo również, czy te sprawy się łączą, czy to ten sam sprawca. David ma podstawy, aby być bardziej niż zaniepokojonym. Jego podejrzenia i innych przywódców grup zmiennokształtnych padają na wilkołaków, bo żaden z członków tej grupy nie został zamordowany.
Poza tym każdy kolejny dzień zbliżał nas do pełni. (s. 160)
Do kolejnej pełni czasu jest coraz mniej. To wyścig z czasem. David zdaje sobie sprawę, że sam nie pokona bestii i nie złapie mordercy swoich podwładnych. Zwraca się z prośbą o pomoc do medium Vivien, eksperta od spraw paranormalnych Bena oraz do kobiety, która zginęła trzy miesiące wcześniej i która powinna być martwa…
To wszystko zagraża bezpieczeństwu naszego miasta. (s. 111)

piątek, 19 stycznia 2018

Diabelska księga sprzed wieków



Autor: Anna Klejzerowicz
Tytuł: Księga wysp ostatnich
Wydawnictwo: Replika
Seria: Emil Żądło
Tom: 4
Liczba stron: 296
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-7674-659-3 


Czytanie książek to jedno, ale gdy się czyta o księdze sprzed kilkuset wieków, o dziele, wokół którego osnuta jest fabuła, to robi się jeszcze bardziej intrygująco. Wpierw czytelnika zauroczy okładka, a potem treść kolejnego tomu serii Emil Żądło, czyli Księga wysp ostatnich Anny Klejzerowicz.
Z OSTATNIEJ CHWILI! ZAGADKOWA ZBRODNIA W WILLI ZNANEGO GDAŃSKIEGO BIBLIOFILA. (s. 31)
Na portalu z lokalnymi wiadomościami Emil Żądło, rasowy i znany w gdańskim środowisku dziennikarz śledczy, od razu wyłowił sensacyjny nagłówek. Ktoś zamordował znanego kolekcjonera starych książek, bibliofila Maksymiliana Witeckiego. I jeszcze jedną osobę… Sprawą zajmuje się policja na czele z Markiem Zebrą, kolegą Emila. On sam prowadzi własne dziennikarskie śledztwo, a pomaga mu w tym muzealniczka Marta Zabłocka, jego partnerka. Oczywiście, oboje są w stałym kontakcie z policją.
Chyba jeszcze żadne śledztwo nie zaczynało się tak beznadziejnie. (s. 82)
Emil i policja utknęli w martwym punkcie. Niewiele dało przesłuchanie świadków, oględziny miejsca zbrodni, przewertowanie bogatego księgozbioru ofiary czy też jego wpisów na forach internetowych, w których dawał do zrozumienia, że coś wie, ze jest w coś wtajemniczony. Ofiara jako Maksym Racki udzielała się głównie w internetowych dyskusjach dotyczących starożytnej geografii i żeglugi. Giną kolejne osoby, w tym dobra znajoma Emila, która współpracowała z „Rozgwiazdą”. Dziennikarz za wszelką cenę chce odnaleźć sprawcę; skrupulatnie wszystko notuje – notatki się rozrastały, a pytania mnożyły…
„A więc ta diabelska księga istnieje” – taka była reakcja Zebry na entuzjastyczną wiadomość otrzymaną od dziennikarza. (s. 147)

piątek, 6 października 2017

PlamKa na słońcu



Autor: Hanna Greń
Tytuł: Światełko w tunelu.
Wydawnictwo: Replika
Seria: Polowanie na Pliszkę
Tom: 2
Liczba stron: 320
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-7674-642-2

 
Czekałam na Światełko w tunelu Hanny Greń i się doczekałam. Mogłam w końcu i ja zapolować na Pliszkę.
Dom przypominał ogromną pochodnię. (s. 13)
Dom Kornelii Pliszki, jego zmarłej tragicznie narzeczonej. To tylko fragment koszmaru, który śni się Gerardowi od pamiętnej nocy 23 czerwca. Mężczyzna jest przekonany, że bezpowrotnie utracił to, co było dla niego najcenniejsze, najważniejsze. Za każdym razem, gdy rozpamiętywał zdarzenia sprzed pożaru, dochodził do tego samego wniosku – Kornelia zginęła przez niego. Po ukochanej zostały mu wspomnienia i mały kociak Plamka. Po 2-tygodniowym urlopie nadkomisarz Skrzyński wraca do pracy w policji.
Jesteś teraz gliniarzem specjalnej troski. (s. 19)
Jest. Jest odsunięty od sprawy Kornelii Pliszki, lecz ma wgląd do wszystkich dokumentów. Sprawę prowadzi jego przyjaciel Paweł Asaprowicz. To od niego Gerard dowiaduje się, że ciało znalezione w domu przy ulicy Kaliskiej w Bielsku-Białej to ciało innej kobiety. Kornelia żyje! Ale… gdzie jest? Dlaczego milczy?
Wszystko pięknie, ładnie, ale dalej coś mi nie gra. Zgrzeszmy jeszcze raz, może jak zapalę, to mi zaskoczy. (s. 21)
Paweł punktuje różne nieścisłości w prowadzonym śledztwie, podpowiada rozwiązania itp. Jednak i on w końcu staje pod ścianą, kiedy jego koledzy policjanci stawiają Kornelii Pliszce zarzuty, w mniemaniu nadkomisarza absurdalne. Ofiara staje się podejrzaną. W dodatku zmienia się zastępca komendanta, co nie ułatwia sprawy. Teraz będzie nim pani podinspektor… Gerard wierzy, że jego ukochana jest niewinna i rzuca na szalę swoją zawodową przyszłość. Tylko wpierw musi odnaleźć podejrzaną Kornelię Pliszkę, a przecież…
Pliszka wyfrunęła. (s. 104)

czwartek, 25 maja 2017

Urządzić polowanie



Autor: Hanna Greń
Tytuł: Jak kamień w wodę
Wydawnictwo: Replika
Seria: Polowanie na Pliszkę
Tom: 1
Liczba stron: 304
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-7674-589-3



Była samotna, bo tak chciała. (s.212)
Nie tyle chciała, co na początku życia zmuszono ją do tego. Kornelia Pliszka, główna bohaterka powieści Hanny Greń Jak kamień w wodę. Polowanie na Pliszkę, od małego była samotna, a raczej otoczona obojętnością ze strony rodziców. Po dramatycznych przeżyciach w wieku 19 lat przeprowadza się z Katowic do Bielska-Białej. Tu zaczyna życie od nowa…
Minęło 10 lat. Kornelia Pliszka nie ma chłopaka, nie nawiązuje bliższych relacji, nikomu nie wchodzi w drogę. Żyje w domku na uboczu, a w garażu ma swój zakład krawiecki. Jednakże coś się dzieje w jej życiu. Ktoś za wycieraczkę auta wkłada jej karteczki z groźbami. Uzbierało się ich 15. Pierwsza z nich odręcznie napisana:
Słyszysz ten dźwięk? To ja. Obserwuję cię nawet wtedy, gdy myślisz, że nikt cię nie widzi. Śledzę każdy twój krok, każdy ruch. Tylko ode mnie zależy twój los. Gdy w środku nocy usłyszysz szmer za oknami, to będę ja, i gdy w słońcu nagle pochłonie cię cień, to też będę ja. Nie uciekniesz przede mną. (s. 118)
Bohaterka początkowo traktuje to jako głupi żart, lecz gdy w środku nocy dziwna kula wpada do jej sypialni, kobieta zmienia zdanie. Ktoś ewidentnie życzy jej śmierci. Po sugestii ochroniarzy postanawia się zgłosić na policję. To będzie dla niej trudne. Musi przezwyciężyć traumę, uraz do policjantów. Jako 19-latka została niesłusznie oskarżona o składanie fałszywych zeznań, ponieważ wskazała na policjanta, który usiłował ją zgwałcić. Koledzy oskarżonego wierzyli w jego niewinność i byli wrogo nastawieni do nastolatki.  
Podobno teraz nie tylko ściany mają uszy. Powietrze również. (s. 126)
Historia zatacza koło. Kornelia w komisariacie trafia na tego samego policjanta, który w przeszłości złamał zasady prowadzenia śledztwa i próbował zdyskredytować ofiarę, ponieważ wierzył w niewinność przyjaciela i chciał go chronić. Wrogie nastawienie, potyczka słowna, podskakująca lewa pierś kobiety i plama na sukience, a raczej kotek Plamka. Tak wygląda ponowne spotkanie Kornelii Pliszki z nadkomisarzem Gerardem Skrzyńskim, wiedźminem, pogromcą potworów...

wtorek, 11 kwietnia 2017

Wysadzeni



Autor: Dominika Bel
Tytuł: Wiśniowy jogurt
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 260
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-7674-170-3




Ci, którzy wkładają bomby do samochodów, w ogóle nie przebierają w środkach. (s. 68)
Nie mnie osądzać, czy to rzeczywiście prawda, ale w tych słowach naprawdę coś jest. A cytat pochodzi z książki Dominiki Bel Wiśniowy jogurt. Tytuł banalny i raczej nie mający nic wspólnego z kryminałem, ale to tylko pozory, gdyż autorka udowadnia, że jednak może mieć wspólny mianownik.
Lipcowy ranek w Warszawie na ul. Floksowej z sielskiego zamienił się w wybuchowy! O 6.10 wybuchła bomba, zginął profesor Sylwester Płonin.
W swojej stałej porze na joggingu wsiadł do samochodu, a w nim czekała bomba. Tak po prostu. (s. 15)
Tak owe znamienne wydarzenie podsumowała policji sąsiadka profesora, Luiza Drogosz. Zabicie znanego i sławnego uczonego okazało się banalnie proste, bowiem trzymał się on ustalonych zwyczajów. Szybko okazało się, w jaki sposób został odpalony detonator. Okazuje się, że…
każdy mógł to zrobić. Jeśli nie sam, to wynająć kogoś, kto z Wrocławia czy innego Koszalina zadzwonił i zabił. Nawet nie musiał wiedzieć, o co chodzi. (s. 35)
Nie tak miały wyglądać 60. urodziny profesora. Zamiast przyjęcia urodzinowego była przedwczesna stypa rodziny i przyjaciół denata. Do tego burza mózgów, kto mógł być mordercą i dlaczego, bowiem profesor był z wszystkimi „za bardzo”. Policja prowadzi śledztwo, ale rozwiązania zagadki śmierci Płonina podejmuje się jego przyjaciel – znany bardziej za granicą niż w kraju światowej klasy rzeźbiarz, Jan Reising, którego każda wystawa i album to sukces. Jego drewniany Jezusek, prezent urodzinowy dla profesora, każdego zachwycił swoim pięknem i stopniem niefrasobliwości. Rzeźbiarz, osoba rozpoznawalna, czasami robił pewne rzeczy bez większego sensu, lecz z poczucia potrzeby, a z których potem wychodziło coś fajnego. To profesor namówił go na bieganie o barbarzyńskiej porze. Tego feralnego dnia Reising dotarł pod dom profesora o kilkanaście minut za późno, ale dzięki temu przeżył.

piątek, 11 listopada 2016

Miasto prekolumbijskie a Gdańsk



Autor: Anna Klejzerowicz
Tytuł: Zaginione miasto
Wydawnictwo: Replika
Seria: Emil Żądło
Tom: 4
Liczba stron: 320
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-7674-538-1 


To była głośna sprawa, zaginione miasto, zagadka poruszająca wielu… Otóż posiadam dowody na to, że to miasto istniało i zostało odnalezione. (s. 42)
W końcu Emil Żądło powrócił! Autorka długo każe na siebie czekać, a przeskoki czasowe miedzy czasem poszczególnych tomów są znaczne. Czwarty tom Zaginione miasto rozgrywa się 10 lat po wydarzeniach z tomu pierwszego. Pani Małgosiu, bardzo proszę częściej… :)
Emil od 3 miesięcy, odkąd rozstał się z Martą (to był dla mnie cios!), pomieszkuje w redakcji „Rozgwiazdy”. Źle się odżywia, dużo pali i pije, wygląda marnie, bo i często ma problemy ze spaniem. Pewnej bezsennej nocy tuż nad ranem otrzymuje dziwny, zagadkowy e-mail. Od razu dzwoni do nadawcy, ale ten nie jest pewny, jaką decyzję ma podjąć. Kilka dni później okazuje się, że ktoś zabił Zygmunta Milczanowskiego, autora owego e-maila. A o tym Emil dowiaduje się od swego kolegi, policjanta Marka Zebry, który prosi go o pomoc w śledztwie, gdyż ten ma długi, dziennikarski nos (czyt. intuicja). Emil się zgodził.
Po raz kolejny przyłapał się na wyrzutach sumienia: żeby on mógł poczuć się dobrze, najwyraźniej ktoś musi kogoś zabić. (s. 91)
Marek chce upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Z jednej strony ma darmową i doskonałą pomoc w trudnym śledztwie, a drugi – chce na powrót zeswatać Emila i Martę. Z tego też powodu dzwoni do kobiety z prośbą o pomoc, mówiąc:
Nie ma żadnych „ale”. Zajmiecie się tym jak dawniej. Tło historyczne należy do ciebie, nikt nie jest w tym lepszy. (s. 104)
Zaś Emila sztorcuje:
Potraficie chyba dalej ze sobą współpracować jak normalni dorośli ludzie? Niezależnie od osobistych animozji? (s. 104)
Sprawa jest nietypowa, odległa w czasie i przestrzeni od Gdańska. Dotyczy bowiem prastarego miasta znajdującego się w środku dżungli i ukrytego przed wzrokiem białych ludzi, dokumentacji Fawcetta z wyprawy do Ameryki Południowej oraz jego zaginięcia, jego książki „Śladami Inków”, tajemniczego posążka, gestapowca z II wojny światowej, ideologii faszystowskiej. Dominika Wyszkowska, córka historyka tak powiedziała o ojca pasji, przez którą zginął:

czwartek, 26 maja 2016

Ten sam typ urody



Autor: Hanna Greń
Tytuł: Cynamonowe dziewczyny
Wydawnictwo: Replika
Seria: Wiślański cykl
Tom: 2
Liczba stron: 366
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-7674-492-6 


Zło nie zawsze jest ciemnością. Czasem potrafi ukryć się pod postacią światła. (s. 266)
I być przyciągającym światłem, który wyciąga po nas swe świetliste promienie, a my jak ta ćma lecimy do niego, jesteśmy otumaniani i giniemy na wiele sposobów. Tak właśnie jest w powieści Hanny Greń Cynamonowe dziewczyny, drugim tomie Wiślańskiego cyklu. Muszę się rozejrzeć za pierwszym tomem, gdyż ciekawi mnie sprawa Sprzedawcy snów, o którym kilkakrotnie w drugim tomie wspominano.
Akcja toczy się w Beskidach – w Szopienicach, Wiśle, Bielsku-Białej, Cieszynie. We wrześniu 2013 roku włamywacz Witek wyszedł na zwolnienie warunkowe i już ma nową robotę na zlecenie. To ten sam zleceniodawca co 2 lata temu. Ale tym razem mężczyzna jest chory i prosi swoją kuzynkę Tamarę o pomoc. Praworządna obywatelka zostaje włamywaczką. Pech chciał, że włamała się do mieszkania policjanta, który chwilę wcześniej wrócił do domu. Napastnik staje się ofiarą z ręką przykutą do metalowej ramy wieszaka. Na ziemię spadło zawiniątko. Okazuje się, że to róża bez kolców. Telefon sprawił, że kobieta po cichu zdołała się uwolnić, zostawić karteczkę i zniknąć w ciemnościach.
Policjant Daniel był pod wrażeniem umiejętności Tamary i jej urody. Po chwili widzi radiowozy pod swoim blokiem. Ktoś wezwał policję do morderstwa w jego klatce. Ofiarą był policjant Cholewik. Śledztwo rusza. To tam włamywaczka miała zostawić różę bez kolców, dziwną i tajemniczą wiadomość, ale pomyliła mieszkania. Pytania się mnożą, odpowiedzi brak, a morderca dalej cieszy się wolnością. Za to policji przybywa pracy – odnajdywane są ciała młodych kobiet w różnych miejscach i w różnym stanie rozkładu. Łączy je ten sam typ urody i śmierć w męczarniach, bowiem kobiety były gwałcone i okrutnie kaleczone. Dwaj policjanci Daniel i Konrad łączą siłę, a przyjaciele i rodzina pomagają im schwytać psychopatę, którego nazwali Yellowknifer.

wtorek, 24 maja 2016

Uważaj, o czym marzysz



Autor: Edyta Świętek
Tytuł: Noc Perseidów
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 320
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-7654-519-0

Robi się coraz ciemniej. Zaraz będzie widać spadające gwiazdy. To deszcz meteorytów, ale niektórzy wolą je nazywać łzami świętego Wawrzyńca. (s. 9)
To Noc Perseidów. To również tytuł najnowszej powieści Edyty Świętek, która trafiła do mnie w ramach Book Touru organizowanego przez Cyrysię i autorkę.
Pewnej nocy we wsi Stawiska pod Krakowem, której część była pozostałością po dawnym korycie Wisły, gdzie słońce nie zagląda i panuje wieczna ponurość, w domu Sawczuków babcia Helenka pokazywała wnukom spadające Perseidy. Kazała im szybko wymyślić po jednym życzeniu, bo:
Tylko jedno ma szansę się spełnić. To, które wypowiecie jako pierwsze, bo ono płynie z serca. Każde następne jest mniej ważne. (s. 9-10)
Dziecięce marzenia długo muszą czekać na realizację. Ale i one mają swój czas. Znamiennie wpływają na życie bohaterów.
Czytelnik poznaje Tomasza Sawczuka i Emilię Jaszczuk, dwoje młodych ludzi, których łączy miłość od pieluch. On wygląda jak książę – elegancki i w garniturze, pracuje jako asystent w kancelarii radcy prawnego. Ona – wspaniała dziewczyna o dobrym sercu, lecz wyglądem przypominała zaniedbanego Kopciuszka, taka rozmemłana szara gęś, która nie przywiązywała wagi do wyglądu, nie dbała o siebie jak kobieta, której nie zależało też na wyższym wykształceniu. Niby oboje zakochani i szczęśliwi, ale Tomek zaczął mieć wątpliwości co do przyszłości z narzeczoną, dlatego chce, aby ona przeorganizowała swe życie. Gdy na jego drodze staje atrakcyjna i pewna siebie Ada, nie trzeba długo czekać na życiowe zakręty losu i zgubne efekty. Wyzwolona manipulantka podejmuje za mężczyznę męską decyzję:
Czas porzucić hodowlę ropuszki. (s. 99)
Jak dużo w naszym życiu i w życiu innych ludzi zależy od chwili, w której podejmujemy świadome decyzje zmieniające koleje losu, jakie znamienne w skutkach mogą one być, tego doświadczyli bohaterowie powieści Edyty Świętek. My sami na własnej skórze zapewne też. Jednym ze skutków są plotki we wsi, pogorszenie stosunków sąsiedzkich, jak na dłoni widać zaściankowe myślenie rodzin dwojga ludzi. Zarówno Sawczukowie, jak i Jaszczukowie zostali bardzo dokładnie przedstawieni. W ich rodzinach różnie się układa: codzienność to choroby, starość, przemoc domowa, zdrady, alkoholizm i narkomania, ale obok tych nieszczęść widać miłość rodzinną, wzajemną troskę, wspieranie się w trudnych chwilach.