czwartek, 23 kwietnia 2015

Książka za lepieja



Lepiej ja Wam wytłumaczę, co to jest lepiej, o ile jeszcze tego nie wiecie.
Lepiej, zwany również lepiuchem, to dwuwiersz – krótki, jednozdaniowy wierszyk, często nonsensowny, groteskowy. Pierwszy wers zaczyna się słowem "Lepiej", a drugi "niż" lub "niźli". Standardowo, każda z obu linijek lepieja zawiera 8 sylab. Celem lepieja jest ukazanie lepszej alternatywy od jakiejś innej możliwości. Obecnie jest to forma gry słownej i improwizacji satyryczno-poetyckiej. Wynalezienie tej formy przypisuje się Wisławie Szymborskiej, zaś nazwę Michałowi Rusinkowi.
A oto mój przykładowy lepiej:

Lepiej czytać książki różne,
Niż wieść życie bardzo próżne!

I dziś z okazji Światowego Dnia Książki i Praw Autorskich ogłaszam konkurs na lepieja. 


Zadość formalnościom wszelakim, czyli regulamin konkursu:

środa, 22 kwietnia 2015

Do zaczytania - 23.04



Mijają dni, miesiące, mija rok, 
Prawdziwe życie mija nas o krok.
I z tym nam dobrze jest i nie jest,
I niby nic nie dzieje się.
Świat nam nie wadzi, lecz przez cały czas
książka prowadzi, książka żyje w nas,
Co było ledwie nutką rzewną
Zmienia się w pewność tego, że:
Ref.:
Do zaczytania jeden krok, jeden jedyny krok nic więcej.
Do zaczytania jeden krok, trzeba go zrobić jak najprędzej.
Dopóki się nie męczy wzrok, dopóki książkę trzymasz w ręce,
Dopóki kusi nocy mrok, do zaczytania jeden krok,
Do zaczytania jeden krok…

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Na psa urok



Autor: Marzena Kwietniewska-Talarczyk 
Tytuł: Buba! Ty łobuziaku!
Ilustracje: Ewa Zabaryło-Duma
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Seria: Zaopiekuj się mną
Liczba stron: 47
Oprawa: twarda
Data wydania: 2014
ISBN: 978-83-7895-821-5


Tata Agnieszki wyjeżdża na rok do pracy do Afryki. Aby pomóc córce w przetrwaniu tak długiej rozłąki, kupuje jej na urodziny psa. Buba to śliczny szczeniak rasy beagle, jest jednak trochę niepokorna i nieposłuszna. Agnieszka bardzo szybko zakochuje się w Bubie, jednak piesek sprawia coraz więcej problemów. Agnieszka obawia się, że będzie musiała rozstać się z Bubą i oddać ją do właścicieli. Pewnego dnia Buba ucieka z domu i nigdzie nie ma po niej śladu. Czy Bubie uda się wrócić do domu, do Agnieszki, która bardzo się o nią martwi i tęskni?

Co dzień patrzę na nowości, które ostatnio pozyskała biblioteka szkolna. Większość z nich sama mam ochotę przeczytać... Dziś na przerwie sięgnęłam po książkę właśnie oddaną przez uczennicę z kl. II, a skierowaną do najmłodszych czytelników. Była to książka Marzeny Kwietniewskiej-Talarczyk Buba! Ty łobuziaku! z serii "Zaopiekuj się mną". Zrobiłam to z jednego powodu – głównego bohatera beagle’a, bowiem takiego łobuziaka ma mój brat. Wprawdzie jego Bella jest mieszańcem (tatuś nieznany), ale tylko wprawne oko wyłapie niewielkie różnice rasowe. Po prostu córeczka wdała się w rodowitą mamusię.
Krótko o treści książki – tytułową bohaterką jest półroczna suczka Buba, beagle pełną mordką, chciałoby się rzec. Obecni właściciele muszą ją sprzedać, bo ich syn ma alergię. Psa dla swej córeczki chce kupić pan Ostrowski, i to w przededniu wyjazdu na roczny kontrakt zagraniczny, jego żona jest przeciwna, ale on nie odpuszcza:
Beagle’e są wesołe, łagodne i bardzo lubią dzieci. Nie za duże, nie za małe.
No mówię ci, to wprost idealny pies dla dziecka. (s. 4)

niedziela, 19 kwietnia 2015

W poszukiwaniu bliźniaka



Autor: Magdalena Witkiewicz
Tytuł: Pierwsza na liście
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 345
Oprawa: miękka
Data wydania: 2015
ISBN: 978-83-7988-330-1 




Historia przyjaźni, która po latach rodzi się na nowo, miłości, która wybucha gwałtownie i niespodziewanie… Opowieść o trudnych wyborach, które mogą podarować komuś życie, o przebaczeniu i zrozumieniu oraz o wielkiej nadziei i sile kobiet. Czy najbliższej przyjaciółce potrafiłabyś wybaczyć wszystko? Mimo tego, że zabrała Tobie to, co kochałaś najbardziej? A gdyby jej wybór okazał się błędem? A gdyby jej dni były policzone? Ina myślała, że przeszłość zostawiła daleko za sobą. Teraz jej życie przebiegało tak, jak sobie tego życzyła. Czasem zapraszała do niego mężczyzn, ale tylko na chwilę. Patrycja w każdej chwili mogła wszystko stracić. Los postawił przed nią najtrudniejsze z zadań. Jak w ciągu kilku tygodni nauczyć ukochane córki jak żyć? Karola musiała wziąć sprawy w swoje ręce. Wyruszyła w podróż aby odnaleźć pierwszą na liście. Odnalazła. Ale wraz z nią wróciły bolesne wspomnienia. Mimo niezagojonych ran, dawnych zdrad, i upływającego czasu, przyjaźń powróciła. Powróciła z wielką mocą, która kruszy góry, sprawia, że niemożliwe staje się możliwe.  Kolejny raz Magdalena Witkiewicz ukazała wielką siłę zwyczajnych kobiet.  Bo ona jest w nas, musimy ją tylko w sobie odkryć i wszystko stanie się możliwe.

Pani Magdaleno, jak tak można?! Człek (czyt. Nocny Marek) musi wstać rano do pracy (czyt. bladym świtem), a Panine literki zmuszają oczęta do wytężonej pracy i blokują opadające powieki; można by rzec, że te ćwiczą podnoszenie ciężarów pod Pani czujnym trenerskim piórem. Summa summarum, Panine literki spać mi nie dały! I to do 1.00 w nocy! Ale to nie wszystko…
Potem kolejnych kilkadziesiąt minut potrzebował człek na przetrawienie treści, poddanie się procesowi refleksji, na zejście z karuzeli i ochłonięcie z emocji oraz otarcie łez. Człek potrzebował czasu, by się wyciszyć i po prostu usnąć, choć na kilka godzin. A rano na przemian zły i szczęśliwy udał się do pracy, by tam robić za neptyka alias zombie i kryć się po kątach (głównie w bibliotece na niskim parterze) przed ludźmi i światłem słonecznym. Dzięki Bogu za chmury! Ale nie za jarzeniówki. A wszystko to przez ostatnią powieść Magdaleny Witkiewicz Pierwsza na liście.

czwartek, 16 kwietnia 2015

Spodziewać się śmierci



Autor: Lisa Gardner
Tytuł: Złap mnie
Tłumaczenie: Monika Wiśniewska  
Wydawnictwo: Sonia Draga
Liczba stron: 416
Oprawa: miękka
Data wydania: 2014
ISBN: 978-83-7999-073-3




Generalnie ciężko czymś zaskoczyć twardą i wyszczekaną panią sierżant bostońskiej policji D.D. Waren. Jednak prośba kobiety, która obserwowała policjantkę podczas ostatniego wezwania, jest dla pani sierżant niemałym szokiem. Charlene Rosalind Cartet Grant uważa bowiem, że za cztery dni zostanie zamordowana. Chce, by to najlepsza bostońska detektyw zajęła się dochodzeniem w sprawie jej śmierci. Charlene opowiada mrożącą krew w żyłach historię. Jej dwie najlepsze przyjaciółki z czasów dzieciństwa zginęły rok po roku 21 stycznia o 8 rano. Charlie została ostatnia z paczki i choć odlicza godziny do śmierci, nie zamierza się poddać bez walki. Dziewczyna jest wysportowana, zna sztuki walki, doskonale strzela. Nie będzie więc łatwym przeciwnikiem. D.D. ma jednak niejasne przeczucie, że młoda kobieta coś przed nią ukrywa…

Dwie rzeczy w życiu są pewne – śmierć i podatki. Każdy się spodziewa śmierci, ale nie zna konkretnej daty. Ale jest wyjątek od reguły – to główna bohaterka powieści Lisy Gardner Złap mnie – Charlie Rosalind Carter Grand.
Ta 28-letnia kobieta wie, że za 4 dni zginie z rąk nieznanego sprawcy. Wieczorem. W swoim domu. Uduszona. Skąd to wie? Bowiem dwa lata wcześniej 21 stycznia nieznany sprawca zamordował w Providence jej przyjaciółkę z dzieciństwa Randi Menke, a rok wcześniej w Atlancie jej drugą przyjaciółkę ze szkolnej ławy – Jacqueline Knowles. O sprawcy wiadomo tylko tyle, że jest bardzo przebiegły, inteligentny, przezorny, silny i pedantyczny, bowiem oba miejsca zbrodni perfekcyjnie posprzątał. A na pamiątkę zostawił liścik o tajemniczej treści:
Wszyscy kiedyś umrzemy. Trzeba być odważnym. (s. 38)
Śledztwo utkwiło w martwym punkcie, a Charlie żyje w coraz większym strachu. Im bliżej feralnej daty, tym bardziej intensywnie trenuje boks, bieganie, strzelanie. Tylko czy te umiejętności i wysportowanie rzeczywiście jej pomogą, skoro jej przyjaciółki w ogóle się nie broniły? Charlie powtarza sobie:
Trzeba być dobrej myśli, ale szykować się na najgorsze. (s. 192)