sobota, 19 września 2015

Literkowo - logogryf i definiowanie haseł pomocniczych



Witajcie o poranku!
Dziś krzyżówka zwana logogryf. To łamigłówka polegająca na odgadnięciu zaszyfrowanych wyrazów, z których wybrane litery bądź sylaby, stojące w odpowiednim porządku, dają rozwiązanie. Wszystkie wyrazy w logogryfie mają tyle samo liter lub sylab. A ile? Zależy od Was.
Hasło główne może być na początku, w środku, na końcu. Można utrudnić układanie logogryfu poprzez narzucenie ograniczeń wyrazom pomocniczym, np.: wszystkie hasła będą imionami lub miastami, wszystkie hasła zawierają Ó lub Ż, wszystkie hasła będą czasownikami.

KÓZKA                    HAREM                   MYŚLNIK                PA|CZU|SZKA
RUBIN                     SANKI                      SZCZĘKA                KA|WA|ŁEK
ALUMN                   KUBEŁ                     KSIĄŻKA                 ME|CHA|NIZM
KLUCZ                     SADŁO                     PRÓŻNIA                RA|KIE|TA
ÓSMAK                    ŁOSOŚ                    PUŁAPKA
WIÓRY                    ZŁOŚĆ                      FIKANIE
                                                                      PRAWNIK

Jak definiować hasła pomocnicze?
To już zależy od odbiorcy, jego wieku, inteligencji, ogólnej wiadomości o świecie. Na przykładzie określeń do hasła KÓZKA podam rodzaje definicji wg mojego podziału, a mogą to być:

piątek, 18 września 2015

Przełomowe wydarzenie



Autor: Julie Anne Long
Tytuł: Wydarzenie pewnej nocy

Tłumaczenie: Aleksandra Januszewska
Wydawnictwo: Amber
Tom: 1, 2
Liczba stron: 256+192
Oprawa: miękka
Data wydania: 2015
ISBN tom 1: 978-83-241-5418-0,
ISBN tom 2:978-83-241-5422-7 


Dziś nietypowa jak na mnie recenzja – dwie książki w jednym. A to dlatego, że według mnie niepotrzebnie jedną powieść rozbito na dwa tomy. Mam tu na myśli romans historyczny Wydarzenie pewnej nocy Julie Anne Long.
Thomasina de Ballensteros, zwana Tommy, jest tajemniczą protegowaną ekscentrycznej hrabiny, czarującą kobietą i obiektem uwielbienia londyńskich kawalerów. Pojawia się na cotygodniowym przyjęciu lub gdy towarzyszy hrabinie w różnych towarzyskich wystąpieniach. Jednakże Tommy mieszka w Rezydencji Ludzi o Wątpliwych Profesjach. Dziwne to miejsce i nie przystoi kobiecie tej rangi, ale w trakcie czytania okazuje się, że kobieta skrywa wiele tajemnic, a arystokratów darzy głęboką niechęcią.
Do jednego ze swoich przedsięwzięć "zaprasza" przystojnego arystokratę ze znakomitego rodu, Jonathana Redmonda. Jako najmłodszy syn korzysta z bogactwa ojca, ale mężczyzna ma ambicję i smykałkę do interesów oraz głowę pełną pomysłów.
Pomysły są kapitałem. (s. 11)
Pewnego razu Thomasina zaprosiła Jonathana na spotkanie o północy. Śmiałe zaproszenie, nietypowe miejsce i pora oraz osoba zapraszająca na tyle zaintrygowały mężczyznę, że przybył na miejsce. Wkrótce kobieta odkrywa przed nim swój odważny plan. Oboje zawierają umowę po zaakceptowaniu swoich warunków. I jeszcze tej samej nocy ruszają do akcji. Okazuje się, że Jonathan ma pomóc Tommy w… wykradzeniu dziewczynki ze służby, która jest bita i źle traktowana przez swego pana!

czwartek, 17 września 2015

Drzewo genealogiczne



Autor: Małgorzata Nowaczyk
Tytuł: Poszukiwania przodków. Genealogia dla każdego
Wydawnictwo: PIW
Liczba stron: 488
Oprawa: twarda
Data wydania: 2005
ISBN: 83-06-02950-X





Książki pani Anny J. Szepielak (Młyn nad Czarnym Potokiem, Wspomnienia w kolorze sepii), artykuł w czasopiśmie kobiecym, pewna rozmowa internetowa i dziwny sen sprawiły, że zajęłam się genealogią. A właściwie wróciłam do niej po latach, tylko teraz na poważnie. Pomocną dłoń wyciągnął do mnie mój były nauczyciel historii z podstawówki. Panie Krzysztofie, bardzo dziękuję! To On pożyczył mi książkę Małgorzaty Nowaczyk Poszukiwania przodków. Genealogia dla każdego.
Ta książka to poradnik, taki pierwszy podręcznik dla genealoga amatora. Autorka dużo wie o genealogii na podstawie własnych poszukiwań, bowiem ciągle szuka swych przodków. Ma imponujące wyniki, a zaczęła już jako 8-letnia dziewczynka, wtedy to narysowała pierwsze drzewo genealogiczne swojej rodziny. To dopiero jest pasja!

 
Książka to kompendium wiedzy genealoga. Adresowana jest do zwykłych ludzi, do każdego, kto interesuje się genealogią i dziejami własnej rodziny. Opisując poszczególne zagadnienia, autorka opierała się na swoich doświadczeniach poszukiwawczych. Wskazuje 5 etapów poszukiwań genealogicznych.

środa, 16 września 2015

Wokół książek cz. 10



Już niedługo będę miała wystarczająco dużo budulca na taki dom!

wtorek, 15 września 2015

Patrzeć śmierci w oczy



Autor: Marek Krajewski, Jerzy Kawecki
Tytuł: Umarli mają głos. Prawdziwe historie
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 304
Oprawa: miękka
Data wydania: 2015
ISBN: 978-83-240-3403-1




Co wyniknie z domowej wizyty lekarskiej u "kryminalisty"? Co wyjdzie z połączenia lekarza i "kryminalisty"? No cóż, zaraz się okaże. Bierzemy 1 "kryminalistę", oddajemy go w ręce lekarza ze skalpelem w ręku, odpornego na wszelkie wonie i poddajemy sekcji. Przeprowadzamy badanie. Dokładnie przyglądamy się każdemu narządowi. Stawiamy diagnozę. Opisujemy przypadek, sporządzamy raport z badania. I tak 12 wizyt domowych. Gdy pacjent jest zdrowy, na rynku wydawniczym ukazuje się książka "kryminalisty" Marka Krajewskiego i lekarza Jerzego Kaweckiego pt. Umarli mają głos. Prawdziwe historie.
Książka autorstwa pisarza kryminałów i lekarza sądowego oddaje głos ludziom zmarłym śmiercią tragiczną w nietypowych okolicznościach i miejscach. Często na przekór silnym wpływom ważnych osobistości powiązanych ze sprawcą zbrodni doktor Jerzy Kawecki, ksywa Zimny Olo, odkrywa prawdę. I to w czasach, kiedy nie robiono badań DNA, tylko opierano się na cechach morfologicznych osób. Aczkolwiek wraz z rozwojem technologii pan doktor stał się ich entuzjastą pod warunkiem, że skomplikowane narzędzia i programy obsługiwał kto inny.
Jerzy Kawecki znany jest na Dolnym Śląsku, bo to do niego trafiały najbardziej skomplikowane przypadki śmierci, najdziwniejsze trupy. W tej książce dzięki pisarzowi kryminałów Markowi Krajewskiemu odsłania sekrety swej pracy nad 12 skomplikowanymi przypadkami śmierci. 12 prawdziwych historii z jednym zastrzeżeniem – zostały zmienione dane osobowe.
W trakcie wykonywania sekcji zwłok czy badania pacjentów doktor Jerzy dla dobra śledztwa musi unikać emocji, zakotwiczania i dziwienia się:
Moja praca nauczyła mnie jednego. Żeby się niczemu nie dziwić. (s. 217)