sobota, 24 października 2015

Literkowo - kalarepa



Witajcie o poranku!


Dziś nieco warzywnie, a więc zdrowo. Kalarepa to krzyżówka, może nieco dziwna i niezwykła, ale krzyżówka. Owa niezwykłość wynika z faktu, że wpisywane słowa mogą być różnej długości, a mimo to muszą się zmieścić w ogólne ramy diagramu.
Wybierz dowolne słowo, ale nie za krótkie. I tu uwaga – unikaj wyrazów zawierających polskie litery, na które nie zaczyna się żadne słowo (ą, ę, ń). Wybrany wyraz zapisz pionowo po lewej stronie, a w pewnym odstępie po prawej jeszcze raz ten sam wyraz, lecz tym razem od dołu do góry, czyli wspak. Pomiędzy KALAREPĄ, czyli miedzy naszymi słupkami utworzonymi przez główny wyraz, należy w wolne miejsca wpisać nowe słowa, których pierwszą i ostatnią literę już znasz. Wpisywane słowa mogą być różnej długości.
 
             K  arczm   A
            A   rchety  P
            L ądowani E
            A     kto     R
 R   zeczk    A
 E       o       L
 P      iłk      A
 A       ta      K           

A teraz coś dla Was! Ułóżcie kalarepę ze słowem ŹDŹBŁO.
Odpowiedzi można przesyłać na e-mail.

piątek, 23 października 2015

Czas decyzji



Nie lubię polityki, nie znam się na niej, ale jestem tak wychowana, by brać udział w wyborach i oddawać swój głos. Często jest to głos na mniejsze zło. Swój rozum mam, dlatego przed wyborami "uświadamiam się". Oglądałam obie debaty. W nocy z wtorku na środę nie mogłam spać, więc po 2.00 wpadła psiapsiółka Wena z wizytą. Co się odwróciłam na jeden bok, to ta mnie odwraca i szepcze do ucha. Summa summarum do 2.30 powstał niniejszy wierszyk.
Ze względu na ciszę wyborczą i strach przed ewentualnymi konsekwencjami z powodu jej przerwania wierszyk publikuję już dziś. Wyobraźcie sobie, że jest niedziela, 25 X…





Na wybory przyszedł czas.
Wiele szumu wokół nas
Było jeszcze przed sobotą,
A dziś cisza wre z robotą.

Na wybory przyszedł czas…
Kto dziś wygra? Każdy z nas!
Ten, kto pójdzie na wybory,
Kto wyjść z domu będzie skory.

Dziś decyzje zapadają,
Dziś Polacy głos oddają.
Na wybory przyszedł czas…
Idź do urny, głos swój masz.



czwartek, 22 października 2015

Dom Aktora




Autor: Wanda Majer-Pietraszak
Tytuł: Dom i dalekie ścieżki
Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 400
Oprawa: miękka
Data wydania: 2015
ISBN: 978-83-287-0182-3


Wanda Majer-Pietraszak to pisarka. Jest autorką słuchowisk radiowych, dwóch telewizyjnych scenariuszy muzycznych, kilku tomików wierszy, opowiadań w pismach kobiecych, współautorką scenariusza serialu telewizyjnego pt. Siedlisko. Pani Wanda jest również autorką powieści Czy pani jest żoną tego aktora?, Kwitnący krzew tamaryszku, Cztery pory roku Heleny Horn. Wczoraj premierę miała jej najnowsza powieść Dom i dalekie ścieżki. Prywatnie żona  aktora Leonarda Pietraszaka, z którym mieszka pod Warszawą.
Dziś fragment mej oficjalnej recenzji:

Czasami wystarczy jeden człowiek, by innych poruszyć, ruszyć i wyciągnąć z zakamarków samotności – powoli, krok po kroku, bez pośpiechu, ale sukcesywnie. W Domu Aktora zaczyna się coś dziać, coś tajemniczego, coś dobrego. Okazuje się, że ludzie mają w sobie wiele dobra i empatii, potrafią robić różne rzeczy, gdy się ich odpowiednio zmotywuje i nimi pokieruje. Nieważne, ile ma się wtedy lat. Nieważne, jak długo uciekało się od życia i stroniło od ludzi. Ważne, że odnalazło się w sobie odwagę i otoczyło przyjaznymi ludźmi. Bo życie jest piękne. A jesień życia wcale nie musi być szara, bura i ponura. Może być pięknym babim latem! Kolorowym elementem w patchworku…

środa, 21 października 2015

Wokół książek cz. 15



Tik tak ma tylko 2 kalorie. A książka?




wtorek, 20 października 2015

Inkrustowana szkatułka



Autor: Beata Ostrowicka
Tytuł: Tajemnica szkatułki
Wydawnictwo: Literatura
Seria: Klub Łowców Przygód
Liczba stron: 232
Oprawa: miękka
Data wydania: 2005
ISBN: 83-89409-34-8 



Tajemnica szkatułki Beaty Ostrowickiej to dalszy ciąg Eliksiru przygód. Powieść zaczyna się od uchylenia rąbka tajemnicy – z rozmowy Braci pewnego włoskiego stowarzyszenia Koła Wilków dowiadujemy się, że szkatułka, w której jest trzymany eliksir, również skrywa w sobie jakąś tajemnicę. Od tej chwili już nie tylko eliksir jest poszukiwany, ale i jego drewniane opakowanie – inkrustowana szkatułka.
W czasach współczesnych Karolina tęskni za Helenką. Coraz częściej o niej wspomina, podpytuje swoją siostrę i jej męża, czy nie mieliby ochoty na wycieczkę do XVII wieku. Wykorzystuje koniec roku szkolnego i wyjazd rodziców. W tajemnicy szykuje wyprawę i solidnie się do niej przygotowuje, nawet każe sobie uszyć suknię według mody sprzed wieków. Gromadzi prezenty i różne zapasy. Tylko ona wie, że pan Dudziński zostawił dla niej w małej buteleczce trochę eliksiru. A tymczasem Helenka razem z panem Wojtkiem, który zdecydował się przenieść w dawne czasy, zbiera zioła i wspomina swoją wycieczkę. 
Tym razem bohaterka z XX wieku odbywa podróż w czasie i przenosi się do XVII stulecia wprost do ogrodu razem z mnóstwem pakunków i… dywanem. Radość ze spotkania musi być odłożona, bowiem Karolina twardo śpi – to efekt uboczny działania mikstury. Dzień później przybywa siostra Karoliny, Maka z mężem Mateuszem, oraz jej przyjaciółka Anka.
A w dworku pana Dudzińskiego trochę się pozmieniało. Szlachcic ożenił się, zatrudnił u siebie pana Wojtka, zaopiekował się tajemniczą panią Anną, którą znaleziono na drodze po napadzie rozbójników i która straciła pamięć. Wkrótce do dworu przybywa mężczyzna, podający się za brata mistrza pana Dudzińskiego. Sprawa jest o tyle dziwna, że mistrz był jedynakiem. W dworku i okolicy dzieją się dziwne rzeczy… A w dodatku w ruinach pan Wojtek szuka skarbu…