wtorek, 1 marca 2022

Alanna. Pod opieką bogini

Autor: Tamora Pierce

Tytuł: Alanna. Pod opieką bogini

Tłumaczenie: Wojciech Szypuła

Wydawnictwo: Poradnia K

Cykl: Pieśń Lwicy

Seria: Świat Tortallu

Tom: 2

Liczba stron: 248

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 2022

ISBN: 978-83-66555-92-1

 

Drugi tom serii Świat Tortallu z cyklu Pieśń Lwicy Tamory Pierce coś sugeruje, ale niewiele zdradza – Alanna. Pod opieką bogini. Średniowieczny świat fantasy utkany z magii wciąga w wir wydarzeń…

Po prostu pragnę być wojowniczką i przeżywać przygody. (s. 21)

Od pierwszego tomu polubiłam tę rezolutną i podstępną dziewczynkę, która w przebraniu chłopca została przyjęta do akademii rycerzy i tym samym zburzyła odwieczny porządek. No… prawie odwieczny, gdyż jedna kobieta już była rycerzem. Z czasem Alanna została giermkiem księcia Jonathana i jest na najlepszej drodze do osiągnięcia zamierzonego celu. Książę sam wybrał sobie pomocnika nie tylko z powodu potężnej magii, którą włada Alanna, ale również jej męstwa i umiejętności w posługiwaniu się różnymi rodzajami broni. W niecodziennych okolicznościach przyszły władca poznał prawdę o niej. Przypieczętowali swoją przyjaźń, choć z czasem Jonathan zaczyna żywić głębsze uczucia do swojego giermka. Nie tylko on się w niej zadurzył...

Z pewnością już wiesz, że jesteś jedną z moich Wybranych. (s. 17)

Minął rok od wydarzeń w Czarnym Mieście. Piętnastoletni Alan za niespełna cztery lata zostanie rycerzem. Musi nie tylko uczyć się, ale wykonywać różne rozkazy. Właśnie wiezie tajny dokument. Zbliżająca się burza zmusza go do znalezienia schronienia pod rozłożystym drzewem. Najpierw znikąd pojawia się czarne kocię o fiołkowych oczach jak u giermka, a potem sama Bogini Matka. Trudna rozmowa i rady dają mu do myślenia. Musi nauczyć się miłości, pokonać strach przed Próbą Komnaty i diukiem, a to niełatwe. By ochronić księcia Jonathana przed tajemniczym złym czarodziejem, który stanowi ogromne zagrożenie dla niej i dla niego, musi nie tylko wytężyć wszystkie siły i wykorzystać umiejętności, ale także sięgnąć po coraz większą magiczną moc.

Kto na tym zyskuje? (s. 86)

sobota, 26 lutego 2022

Brzemię

Autor: Emilia Kubaszak

Tytuł: Brzemię

Wydawnictwo: Oficynka

Tom: 2

Liczba stron: 312

Oprawa: miękka 

Data wydania: 2022

ISBN: 978-83-66899-80-3

 

 

Żar prawdy Emilii Kubaszak przeczytałam kilka lat temu w ramach Book Touru. Brzemię to kontynuacja, choć po części prequel. Blurb:

Zderzenie z podłogą bolało mniej niż poczucie odtrącenia, którego właśnie doświadczył. (s. 11)

Brzemię grzechów przyjdzie ci dźwigać… Mały Janio uwielbia swojego ojca i wykorzystuje każdą możliwość, by zbliżyć się do niego. Ojciec jednak odrzuca chłopca i bije go. Kiedy ginie jego brat Henryk, ojciec w ogóle przestaje go zauważać, jeszcze bardziej skupiając się na sobie. Aż umiera. Czternastoletniego sprytnego i zwinnego chłopca chętnie przygarnia świat przestępczy, w którym ten zaczyna czuć się jak ryba w wodzie. Ma też cel – chce wreszcie poczuć się kimś ważnym

Dopiero postawieni pod ścianą jesteśmy w stanie zrozumieć niezrozumiałe decyzje innych ludzi. (s. 131)

Janek to chłopak pragnący uwagi ojca, zabiegający o jego miłość. Dostaje tylko przemoc. Wyrasta na wyrachowanego i obrotnego cwaniaka w półświatku. Kochanek ma w bród, ale wpadła mu w oko Marta, z dobrego i bogatego domu, jedynaczka wychowana pod kloszem, córka dygnitarza komunistycznego. Dzieli ich wszystko – pochodzenie, status majątkowy, warunki lokalowe,  wychowanie, wykształcenie, marzenia i cele. Łączy – samotność, smutek, brak rodzicielskiej miłości oraz pragnienie zmiany. On chce bogactwa, szacunku i uznania, ona romantycznej miłości. Ich związek nie ma racji bytu. Stanowisko rodziców Marty, nieplanowana ciąża zmienia ich plany. Oboje podejmują trudne decyzje życiowe, których niewidoczny ciężar będą dźwigać przez lata.

To jest moja kara, moje prywatne piekło. (s. 146)

Brzemię – sam tytuł sugeruje, że będzie ciężko. I jest. Nie jest to książka łatwa w czytaniu, gdyż emocje się kotłują w bohaterach i przenoszą na czytelnika. Powieść zawiera w sobie duży i ciężki ładunek emocjonalny. Autorka podjęła wiele trudnych i bolesnych życiowych tematów. Począwszy od ludzkich słabości, wychowywania dzieci, poprzez złe relacje rodzic-dziecko, relacje rówieśnicze, trudny start w dorosłe życie, matczyną miłość, przez popełnianie błędów i ponoszenia ich konsekwencji, obarczanie winą, aż po depresję i wyrzuty sumienia z powodu jednej decyzji podjętej w przeszłości, głęboko skrywanej tajemnicy. Niosą brzemię grzechu, choć to Marta całą winę bierze na siebie. Niszczy siebie, relacje z mężem i rodzinę.

Gdy w grę wchodzą emocje, warczymy na siebie jak psy. (s. 168)

wtorek, 22 lutego 2022

Inspektor Parma i afera środowiskowa

Autor: Christopher Siemieński

Tytuł: Inspektor Parma i afera środowiskowa

Ilustracje: Martin Siemienski

Wydawnictwo: Poradnia K

Seria: Inspektor Parma

Tom: 2

Liczba stron: 184

Oprawa: twarda 

Data wydania: 2020 

ISBN: 978-83-66555-22-8

 

Inspektor Parma i afera środowiskowa Christophera Siemieńskiego to drugi tom cyklu dla dzieci Inspektor Parma, w którym autor porusza ważne problemy i zagrożenia tego świata. Tym razem postawił na ekologię i podał ją małym czytelnikom w detektywistycznych ekoakcjach.

Aresztuję pana za trucie mojego miasta smogiem! (s. 40)

Mieszkańcy Jagodna cenią sobie to, co naturalne i dbają o równowagę między przyrodą a postępem. Niektórym to nie pasuje i próbują zburzyć tę harmonię w imię zysków. Doktor Truj i Grupa Khemia zostały pokonane dzięki zaangażowaniu detektyw Parmy i Szpreka. Serano wrócił do pracy w policji. Życie wróciło do normy, lecz na kilka dni przed wigilią znacznie wzrosła ilość zachorowań wśród jagodzian. Mieszkańcy kaszlą, duszą się, kichają. W powietrzu unosi się gęsta mgła, a na ulicach przybyło samochodów. Ostatnio zaginęło kilku naukowców. Widocznie ktoś się poczuł zagrożony wynikami testów środowiskowych. Susza w Jarskim Lesie i wybuch pożaru zagroziły rodzicom Szpreka. Z kolei w Bułach Wielkich na oceanie szalał potwór, dopóki go inspektor w turkusowym płaszczu i żółtym kapeluszu nie pokonała. Jednak jej działania komuś się nie spodobały. Parmę porwano, a Szprek musi radzić sobie sam…

Źle to wygląda. Bardzo źle! (s. 101)

Parma ze Szprekiem, który wszedł w detektywistyczny tryb rozumowania, tropią różne afery ekologiczne przy wsparciu Serrano i policji oraz doktora Endo. Czasami do akcji dołącza FBŚ, czyli Federalne Biuro Śledcze i agentka Dana Fox. Szukają odpowiedzi w szczegółach, dopóki nie rozwiążą sprawy. Jednak w tym wszystkim najbardziej cierpi środowisko naturalne. Inspektor mierzy się ze smogiem, tlenkami azotu, efektem cieplarnianym, wycinką drzew, suszą, śmieciami wyrzucanymi do wody, piecami niskiej jakości, paleniem śmieciami, plastikiem i węglem niskiej jakości, zatruwaniem wód gruntowych nawozami azotowymi, rozrostem alg, śnięciem ryb… Sporo tych problemów, a wszystkie mają wspólny mianownik.

Żaden rząd nie poczuwa się do odpowiedzialności za to, co się tam dzieje. (s. 77)

sobota, 19 lutego 2022

Zdobycze styczniowe

Nadrabiam zaległości w chwalipostach. Zaraz luty się skończy, a ja Wam nie pokazałam jeszcze zdobyczy styczniowych. Początek roku to wiele różnorodnych lektur, wiele czytelniczych zaskoczeń, pewne postanowienia związane z czytaniem. O nich mogliście już poczytać na blogu, a dziś krótko o tym, jakie książki trafiły w moje ręce w pierwszym miesiącu roku.

A oto moje styczniowe zdobycze prawie w całej okazałości (brakuje e-booka):

 A w szczególności:

A.  Szara Godzina do recenzji:

1.     Urszula Gajdowska, Zadziorna baronówna;

2.    Urszula Gajdowska, Panna bez majątku;

czwartek, 17 lutego 2022

Podbipięta, czyli co się kryje w nazwiskach

Autor: Michał Rusinek

Tytuł: Podbipięta, czyli co się kryje w nazwiskach

Ilustracje: Joanna Rusinek

Wydawnictwo: Znak Emotikon

Liczba stron: 56

Oprawa: twarda 

Data wydania: 2022

ISBN: 978-83-240-7584-3

 

 

Znacie Longinusa Podbipiętę herbu Zerwikaptur, bohatera Ogniem i mieczem Henryka Sienkiewicza? A czy wiecie, co znaczy jego nazwisko, skąd się wzięło? Jeśli nie, to zapraszam Was i Wasze dzieci do lektury najnowszej książki Michała Rusinka Podbipięta, czyli co się kryje w nazwiskach.

Nazwiska tradycyjnie dziedziczone są „po mieczu, a więc od taty, tata dostał swoje od dziadka, czyli własnego taty, a dziadek od pradziadka. I tak dalej…

Po Wytrzyszczkach i toponimii przyszła pora na antroponimię, czyli nazwy własne dotyczące nazewnictwa osobowego. W najnowszej publikacji niestrudzony detektyw językowy Michał Rusinek odkrywa przed dziećmi tajemnice ukryte w nazwiskach. Dużo mówią one o naszych przodkach. Skąd pochodzili, jakie zawody wykonywali, jak byli przezywani, co wiemy o ich rodzicach, jakie przedmioty, zwierzęta, rośliny i części ciała zostały ukryte w nazwiskach i wiele, wiele więcej. Jakby nie było, każdy ma nazwisko. Niektórzy nawet podwójne! Ale, ale… nazwiska bywają mylące, zagadkowe lub nietypowe. Czasami autor podaje kilka wersji ich pochodzenia, gdyż po prostu nie ma pewności. Przy okazji przedstawia krótki rys historyczny, jak to z nazwiskami było. Bo nie zawsze nasi przodkowie je mieli… Ot, co!


 Zanim powstały nazwiska, używano samych imion.