środa, 31 maja 2023

Skandar i złodziej jednorożców

Autor: A. F. Steadman

Tytuł: Skandar i złodziej jednorożców

Tłumaczenie: Wojciech Szypuła

Wydawnictwo: Poradnia K

Cykl: Skandar

Tom: 1

Liczba stron: 408

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 2022

ISBN: 978-83-66555-90-7

 

Kiedy czytasz z zapartym tchem, to wcale nie musi być to książka dla dorosłych, tylko powieść dla młodzieży z gatunku przygodowej fantasy. Tak miałam z młodzieżówką Skandar i złodziej jednorożców A.F. Steadman, którą otrzymałam od Poradni K. To pierwszy tom serii Skandar.

Jednorożce były dla niego wszystkim. (s. 34-35)

Jednorożce nie są miłe, dobre i puchate. Nie należą do świata bajek. To zaciekłe bestie, które nawiedzają ludzi w koszmarach i budzą nocą. Mogą je ujarzmić tylko wybrani. Skandar Smith od zawsze chce zostać jeźdźcem jednorożca i być związany z nim na całe życie. Sprawy przybierają zły obrót, gdy marzenie trzynastolatka ma się spełnić. W czasie Pucharu Chaosu Tkacz kradnie najpotężniejszego jednorożca. Szkoła zabrania chłopcu udziału w egzaminie. Skandar mimo przeszkód dostaje się na Wyspę i trafia do Wylęgarni. Otrzymuje wymarzonego jednorożca. Jednak zagrożenie z czasem narasta. Chłopiec odkrywa tajemnicę, która może zmienić znany mu świat. Musi zmierzyć się z przeszłością, aby ochronić najbliższych.

Skandar jest wyjątkowy. Został wybrany. (s. 54)

Nie jestem fanką fantastyki. Jednak dzięki takim książkom jak ta, coraz bardziej lubię odwiedzać inne światy i wraz z bohaterami przeżywać niesamowite przygody. Zdradzę Wam, że autorka pierwszą swoją książkę napisała w wieku dwunastu lat. Porzuciła zawód prawniczki na rzecz pisania, ponieważ z prawem nie wiązało się wystarczająco dużo magii. Skandar i złodziej jednorożców to jej debiut literacki. Bardzo udany moim zdaniem. Na tyle dobry, że trwają prace nad jego ekranizacją.

Na palące burze piaskowe! (s. 209)

A.F. Stedaman wykreowała niezwykły świat. Ląd nie różni się za bardzo od tego nam znanego, lecz za to Wyspa... Tu królują jednorożce i magia żywiołów. Wyspa podzielona jest na 4 sektory: wody, ognia, ziemi, powietrza. W centrum znajduje się Orle Gniazdo z drzewami jako domy. Wokół niego skupione są: arena, cmentarz, więzienie. Wybrzeże Wyspy to obok Lustrzanego Urwiska i Wylęgarni głównie Pustkowia zamieszkiwane przez dzikie jednorożce skazane na wieczne umierania. Mapa zamieszczona na początku książki pomaga odnaleźć się czytelnikowi w tym fantastycznym świecie. Autorka zadbała o ustrój społeczny, hierarchię. Każdy tu jest potrzebny zarówno jeździec, jak i kowal, strażnik, instruktor. Z uwagą przyglądałam się szkole, jej funkcjonowaniu, poszczególnym klasom, nauczycielom oraz przedmiotom.

Wiem, jak to jest być innym. (s. 229)

poniedziałek, 29 maja 2023

Pandemiczny pamiętnik pani Kasi

Autor: Katarzyna Lemmo

Tytuł: Pandemiczny pamiętnik pani Kasi

Wydawnictwo: Agencja Wydawnicza Gajus

Liczba stron: 48

Oprawa: miękka

Data wydania: 2022

ISBN: 978-83-67370-11-0

 

 

Nie tak dawno temu Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła, że nie ma już pandemii Covid-19. Wszyscy odetchnęliśmy z ulgą, gdyż każdy z nas miał jej po prostu dosyć. Jeszcze gdy trwała epidemia, jej motyw i wszechobecne maseczki zaczęły pojawiać się w książkach, filmach, spektaklach, graffiti. To przez długi czas była nasza codzienność, więc nic dziwnego, że trafiła ona także do literatury.

Hmm… sparafrazuję pewną piosenkę w wykonaniu popularnego autora, która nasunęła mi się po przeczytaniu Pandemicznego pamiętnika pani Kasi Katarzyny Lemmo. Zacznę śpiewająco:

Pisać każdy może

Trochę lepiej lub trochę gorzej,

Ale i oto chodzi,

Jak co komu wychodzi. Uff…

Rozumiem potrzebę pisania, przelewania swoich myśli i uczuć na papier, tworzenie tekstów różnej maści. Jednak ostatnio coraz częściej dochodzę do wniosku, że nie każdy musi publikować „swoje dzieło” ku potomności innych. Tak było w przypadku tego pamiętnika.

Katarzyna Lemmo zwraca się do czytelnika wprost. Informuje go, że po trzech latach postanowiła opisać swoją historię. Po trzech, bo tyle trwał jej powrót do normalności. Chce mu przekazać, co czuła, gdy jej życie z dnia na dzień runęło. I ja to rozumiem. Niektórzy mają potrzebę uzewnętrznienia swoich odczuć, targających nimi emocji. Być może ten pamiętnik jest dla autorki formą autoterapii, rozliczeniem się z traumą pandemii.

czwartek, 25 maja 2023

Kontrakt

Autor: Marta Osa

Tytuł: Kontrakt

Wydawnictwo: Lucky

Liczba stron: 416

Oprawa: miękka

Data wydania: 2023

ISBN: 978-83-67184-81-6

 

 


Wiele lat temu czytałam powieść Marty Osy I na cholerę mi to było.  Za cholerę nie pamiętam, o czym była ta powieść, ale zostały we mnie pozytywne emocje. Dzięki uprzejmości wydawnictwa Lucky mogłam przeczytać najnowszą powieś mej imienniczki Kontrakt.

Klamka zapadła. (s. 9)

Sześćdziesięcioletnia nauczycielka Małgorzata przed przejściem na emeryturę wyjeżdża na swój ostatni urlop nad morze. Spotyka się z Adamem – wielką miłością ze szkoły średniej. Tyle że ideał męskości zamienił się w jego przeciwieństwo. Dojrzała kobieta inaczej patrzy na mężczyznę niż młoda, zakochana dziewczyna. Kiedy Adam proponuje Małgorzacie kontrakt, ta ryzykuje, by móc spełnić swoje wielkie marzenie. Realizacja rocznego kontraktu przyniesie obojgu wiele zaskoczeń…

To tylko układ. Interes. Tylko kolejne zadanie. Dobrze opłacony kontrakt. (s. 52)

Dałam się wywieźć nad morze i zatracić w wydarzeniach skupionych wokół nietuzinkowej pary. Rzadko kiedy bohaterami książek są ludzie bardzo dojrzali, którzy mają ugruntowane poglądy na życie, znają swoją wartość i wiedzą, czego chcą. Tutaj prym wiedzie młoda emerytka i majętny mężczyzna, a wokół nich jego znajomi wraz ze swymi partnerkami, zwykle młodszymi i pozostającymi w tle. Nie ma tu zwykłego związku. Jest za to kontrakt. Dość nietypowy. Stronami są ludzie, którzy w czasach licealnych byli w sobie zakochani, a teraz zawarli umowę w obecności notariusza. Na rok.

Raczej trenerem personalnym, dietetykiem i damą do towarzystwa. (s. 46)

wtorek, 16 maja 2023

Zdobycze kwietniowe

Po marcu obfitym w zdobycze książkowe kwiecień wypadł bardzo przeciętnie. Jednak jak się spojrzy na ten fakt od strony zapełnionych regałów, to nawet 6 książek robi różnicę. Na wirtualnych półkach Legimi i Empik Premium też książek przybyło, ale do słuchania. Na zdjęciu brak książeczki dla dzieci, gdyż w międzyczasie znalazła sobie nową właścicielkę.

A oto zdobycze kwietniowe w (nie)całej okazałości:

 


I w szczególe:

poniedziałek, 15 maja 2023

Sędzia sprawiedliwy

Autor: Maciej Grabowski

Tytuł: Sędzia sprawiedliwy

Wydawnictwo: Lucky

Liczba stron: 400

Oprawa: miękka

Data wydania: 2023

ISBN: 978-83-67184-89-2

 

 


Z racji miejsca zamieszkania z chęcią sięgam po powieści z akcją osadzoną na Mazurach. Tak było w przypadku kryminału Macieja Grabowskiego Sędzia sprawiedliwy, który otrzymałam do recenzji od wydawnictwa Lucky.

Ziarno zostało zasiane, a plon grzechów niedługo będzie zebrany. (s. 55)

Grudno to prowincjonalne miasteczka na Mazurach, w którym życie mieszkańców toczy się spokojnym rytmem. Ową sielskość budzi krzyk Katarzyny w środku nocy. Kobieta przez przypadek odkryła zwłoki młodej dziewczyny przywiązane do zegara słonecznego w centrum Grudna. Widok jest makabryczny. Ofiara została pozbawiona skóry na głowie. Na mieszkańców miasteczka pada blady strach. Komisarz Paweł Lubecki zaczyna śledztwo. Za punkt honoru postawił sobie znalezienie psychopatycznego mordercy i pozostawienie po sobie dobrej opinii po przejściu na emeryturę. Miejscowa policja zostaje postawiona w stan najwyższej gotowości. Śledztwo się komplikuje, gdy przechodzień przypadkiem znajduje kolejne zwłoki bez twarzy…

Każda decyzja ma swoje konsekwencje, a niektóre konsekwencje mają swoje grzechy. To są ich decyzje! (s. 217)

Intryga kryminalna przyciągnęła moją uwagę. Spodobał mi się pomysł na fabułę tej powieści – seryjny morderca grasujący w spokojnym Grudnie, który pozbawia swych ofiar skóry na głowie. Bezcześci zwłoki, pozbawiając ich tożsamości, jakby kpił ze swojej ofiary, chyba że ma w tym ukryty cel. W dodatku za każdym razem zostawia przy zwłokach oryginalną wiadomość dla żyjących. Jednak nie zostawia żadnych śladów. Brak świadków. Policja nie ma punktu zaczepienia. Kolejne ofiary nic nie łączy. Jak się okazuje…tylko pozornie.

Spokój małego miasteczka został mocno nadszarpnięty. (s. 143)