sobota, 6 lutego 2016

Literkowo - jak napisać limeryk



Witajcie o poranku!
Dziś nauczę Was pisać limeryki z pomocą materiałów szkoleniowych kiedyś tam zdobytych na kursie. Moje osobiste limeryki są mniej lub bardziej udane, ale wciąż się uczę. Znajdziecie je w zakładce liMEryki.

Limeryk jest rymowaną anegdotą. Pierwszy wers przedstawia głównego bohatera i miejsce akcji. Wers ten najczęściej kończy się nazwą miejscowości.

Pewna ambitna kobieta z Warszawy

W następnej linijce powinna zawiązać się akcja i pojawić zapowiedź dramatu, konfliktu, kryzysu. Może się też objawić druga postać. Drugi wers rymuje się z pierwszym (aa).

Nie umiała ugotować żadnej potrawy.

Trzeci i czwarty wers w klasycznym limeryku jest zawsze krótszy i chodzi o to, by wzmocnić efekt niespodzianki. W tym miejscu rozgrywa się zasadnicza akcja, tu mamy do czynienia z kulminacją wątku dramaturgicznego. Pojawia się nowy rym (bb), który silnie wiąże ze sobą oba wersy.

Wiele razy próbowała,
Setki zup ugotowała.

Ostatnia linijka przynosi rozwiązanie, najlepiej nieoczekiwane, nonsensowne, zabawne. Rymuje się z pierwszym i drugim wersem, dając strukturę (aabba). Kiedyś była echem linijki pierwszej, ale większość współczesnych limerystów zrezygnowała z tego, uważając, że takie powtórzenie zubaża i treść, i formę.

Szkoda gadać: sama woda i przyprawy.


Schemat fabularny jest prosty, jak w klasycznym limeryku przystało: bohater pochodzący z określonego miejsca robi (zdarza mu się) coś niezwykłego, co pociąga za sobą zaskakujące (dla czytelnika) następstwa.

Dla przykładu dwa limeryki Jacka Urbańskiego:

Kopernik, gdy humor miał pieski,
atramentem pobrudził deski.
Na tych deskach z Dorotą
igrał… I traktat oto:
„O obrotach ciał strasznie niebieskich”.

F. Chopin nawet przy stole
nie zważał na pań swawole.
Dlaczego był czysty
względem pań ognistych?
Bo Żelazową miał wolę.

6 komentarzy:

  1. O nie! Ja się nie nadaję do żadnego tupu rymowanek. Wyszłoby mi pomieszanie z poplątaniem, albo i gorzej. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie ciężko z rymowankami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie dla mnie tym razem, ale na pewno znajdą się amatorzy rymowanek.

    OdpowiedzUsuń

Gościu, atramentowy ślad zostaw po sobie,
A na każdy komentarz odpowiem wnet Tobie.