wtorek, 17 listopada 2015

Październikowe zdobycze



Na dzień dobry przypominam Wam o moim konkursie 100 PODGLADACZY (TUTAJ) i listopadowej odsłonie rozdawajki "Szczęśliwa 7" (TUTAJ).
Wiem, że nie było posta z wrześniowymi zdobyczami, ale jedno wydawnictwo leci sobie w kulki. Czekam bite 2 miesiące na nagrodę! Jak się doczekam, to się pochwalę… A w październiku zaliterkowało mnie jak nigdy dotąd! Między innymi objawiało się to w artykułach, oficjalnych recenzjach, literakach i literkowych konkursach. A oto moje październikowe zdobycze konkursowe:
1.      Włodzimierz Kowalewski "Excentrycy" na fanpage’u Wydawnictwa Marginesy,
2.     Agnieszka Opolska "Anna May" u Cyrysi,
3.     Małgorzata Falba "Lisek, pilot i Mały Książę" u Agi,
4.     Artur Krall "Haker. Przebudzenie" u Agi,


Za wierszyk o Tappim w konkursie Zielonej Sowy na portalu Czas Dzieci zdobyłam 3 książeczki:
1.      Marcin Mortka "Tappi i wspaniała przyjaźń",
2.     Agnieszka Stelmaszyk "Ucieczka Szalonego Rumaka",
3.     Emer Stamp "Absolutnie niesamowite przygody Prosiaka".



Warto brać udział w wzywaniach czytelniczych na portalu Granice.pl. W wyzwaniu „Z historią w tle” zostałam laureatką nagrody drugiego stopnia i otrzymałam książkę Diany Gabaldon "Tchnienie śniegu i popiołu" z zakładką. To tylko około 1250 stron. Co to dla mnie ;)


Uzbierałam punkty kulturalne i wymieniłam je na książki:
1.      Sara Gruen "U brzegu",
2.     Andros Kupiszta "Wodny świat",
3.     Summer "Spacerując pośród gwiazd".


Jednakże moją szczególną zdobyczą jest książka Smaki Barcji dawniej i dziś. Rys historyczny i historyczno-kulinarny oraz współczesne potrawy serwowane w mym powiecie to dla mnie prawdziwa perełka.


Ot, i koniec chwalonka.

8 komentarzy:

  1. Gratuluję zdobyczy. Nie słyszałam o tym tomisku, jakim jest "Tchnienie śniegu i popiołu", ale przyznam, że sama potrzebowałabym dość sporo czasu na tak grubą pozycję. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. A tych grubych pozycji jest 7 w całej serii - 7 kg i 42 cm wysokości. Wiem to od laureatki nagrody pierwszego stopnia. Szok!

      Usuń
  2. O oko się cieszy;) ciekawi mnie Twoje zdanie o książce "Anna May".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj się cieszy, cieszy. Półki i sąsiadki książki też :)

      Usuń
  3. Cudne zdobycze. Gratuluję i mam nadzieję, że w końcu dojdzie jeszcze jedna upragniona przesyłka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Ja też mam nadzieję, cały czas... :)

      Usuń

Gościu, atramentowy ślad zostaw po sobie,
A na każdy komentarz odpowiem wnet Tobie.