Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ćwiek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ćwiek. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 października 2021

Panie Czarowne

Autor: Jakub Ćwiek

Tytuł: Panie Czarowne

Wydawnictwo: SQN

Liczba stron: 464

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 2021

ISBN: 978-83-81298-032-2

 

 

 


Nie tak dawno temu gościłam w Głuchołazach i obserwowałam powódź stulecia. Jakub Ćwiek zabrał mnie ponowie do tego miasteczka na pograniczu polsko-czeskim, ale pokazał je w zupełnie nowej odsłonie. Spotkałam tam Panie Czarowne.

Lilka i jej czarowne siostry wniknęły wolą tam, gdzie kryła się dawna trupia pamięć. (s. 20)

Przez opolską ziemię przebiegał tzw. szlak czarownic – linia frontu walki dobra ze złem. Małe miasteczko Głuchołazy ma w herbie kozi łeb. Jego historia naznaczona jest śmiercią. To tutaj w XVII wieku wieszano kobiety podejrzane o uprawianie czarów. Większość z nich była niewinna, choć i wśród ofiar były wiedźmy. Te, które wiedziały i które stale się odradzały. Przetrwały one do XXI wieku, dodając sił ludziom, lecząc ich, pomagając w problemach miłosnych, użyczając swych ust cichym szeptom zmarłych. Należą do miasta, wpisane są w historię. Współcześnie też chce się je zniszczyć. Panie Czarowne, bo tak siebie nazywają, stają się celem.

Zawsze są przynajmniej trzy. […] Może być więcej, ale nigdy mniej. Psotna dziewka, chutliwa matka i groźna, samotna starucha. (s. 241)

Poznajcie Panie Czarowne, zwane również Paniami Gniewnymi – najstarszą wiekiem Bunię, która im przewodzi, oraz Królewnę, Betkę i Lilkę. To silne kobiety. Mają w sobie moc. Potrafią czarować. Wykorzystują magię w codziennym życiu. Wiedźmową troską otaczają miasto i jego mieszkańców. Nocą nago odprawiają rytuały, umacniając zaklęcia ochronne. Spotykają się na sabat. Wypisz wymaluj – prawdziwe wiedźmy znane z baśni, które chronią to, co ważne. To Panie sprawują rządy w Głuchołazach – silny sabat z mocną Trójnią. Po mieście rozsiane są figurki wiedźm, a miasto z najbliższą okolicą za sprawą czarów okrywa całun zapomnienia. Autor tworzy baśniową rzeczywistość, w której ważna jest rodzina, miłość, przyjaźń, zgoda, sprawiedliwość, a nawet lokalna przedsiębiorczość.

Dla Zakonu liczyło się wyplenienie zła. (s. 355)

niedziela, 11 października 2020

Topiel

Autor: Jakub Ćwiek

Tytuł: Topiel

Wydawnictwo: Marginesy

Liczba stron: 384

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 2020

ISBN: 978-83- 66500-28-0

 

Powódź stulecia pamiętam dobrze. Na bieżąco śledziłam sytuację w telewizji, gdyż moja rodzina mieszka nad Odrą. Z zaciekawieniem sięgnęłam po powieść Jakuba Ćwieka Topiel.

Powódź, pomyślał z ekscytacją. Idzie powódź. (s. 80)

Głuchołazy, miasteczko przy granicy polsko-czeskiej nad Białką Głuchołaską. Początek lipca 1997 r. Padają ulewne deszcze, meteorolodzy alarmują o zagrożeniu powodzią, ale to nie przeszkadza nastoletnim chłopcom w cieszeniu się rozpoczętymi wakacjami. Darek, Kacper, Grzesiek, Józek są pewni, że to będzie ich lato! Kilka dni później zaczęła się powódź. Rzeka wylała i ruszyła lawina zdarzeń, w której chłopcy mieli swój udział. Wpierw dokonali wyjątkowego odkrycia, a potem jeden z nich zaginął. Po niemalże dwóch tygodniach jego ciało zostało znalezione. Co się wydarzyło?

Mamo, piwnica jest zalana. (s. 80)

Z miejsca zostałam porwana w wir wydarzeń, oszołomiona nimi i przemoczona do suchej nitki. Obserwowałam dramat miasta i ludzi. Mieszkańcy Głuchołaz szybko przekonali się, jak potężnym i niszczycielskim żywiołem jest woda. Robili, co mogli, aby ratować swój dobytek i życie. Budowały obrazy ludzi pomagających innym, wspierających się, lecz inne sceny jak rozdzielanie darów dla powodzian ukazywały tę mroczną naturę człowieka – kłótliwość, chciwość, zazdrość. Z ciekawością obserwowałam różne postawy ludzkie wobec tragedii.  

poniedziałek, 16 września 2019

Zrobić przekręt


Autor: Jakub Ćwiek
Tytuł: Szwindel
Wydawnictwo: Marginesy
Liczba stron: 400
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2019
ISBN: 978-83-66140-65-3





Rybka połknęła haczyk! O tutaj! I ja też! Dałam się skusić, zwabić na przynętę jak owa rybka i połknęłam haczyk. Dzięki temu na portalu Czytam Pierwszy zdobyłam książkę Jakuba Ćwieka Szwindel. Połknęłam też książkę.
„Już” znaczyło, że właściwie się wszystko się wykonało. Zły człowiek został ukarany. (s. 48)
Akcja zaczyna się dość niewinnie. Niejaki Pychel wchodzi do restauracji i zamawia kawę. Miła obsługa, ładna kelnerka, aplikacja restauracji, oferowane zniżki i klient zostaje okradziony w bardzo prosty sposób przez zorganizowaną grupę oszustów. Smartfony ułatwiają, ale i komplikują życie, także literackim bohaterom, a podmiana terminala jest prosta. Zanim bohater się spostrzegł, że jego kawa była niebotycznie droga, minęło kilka godzin. Kilka następnych spędził na policji, składając wyjaśnienia podkomisarzowi Markowi Skowrońskiemu. Ten policjant z wydziału kryminalnego T wariat na punkcie oszustw, cięty i zapiekły. To dobrze. Czy na pewno?
Oszust, w pewnych kręgach legendarny jak Janosik albo Kwinto. (s. 59)
W hospicjum zmarł jeden z przywódców legendarnej grupy oszustów. Syna opuścił dawno temu, lecz teraz chce niejako wynagrodzić mu przeszłość. Mikołaj Otyś otrzymuje w spadku specjalny zeszyt, informacje, pieniądze i obietnicę fortuny. Młodemu mężczyźnie przyda się zastrzyk gotówki, dlatego kontaktuje się z byłym wspólnikiem ojca i jego wciąż aktywną grupą, mistrzami przekrętu. Spory zastrzyk gotówki ma wszystkim zapełnić portfele w bardzo krótkim czasie. Taka życiowa okazja rzadko się trafia. Przygotowania idą pełną parą. To dopiero będzie szwindel! Tylko… kto komu zrobi przekręt?