Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alchemia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alchemia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 sierpnia 2022

Żona alchemika

Autor: Paulina Kuzawińska

Tytuł: Żona alchemika

Wydawnictwo: Lira

Liczba stron: 320

Oprawa: miękka 

Data wydania: 2022

ISBN: 978-83-67084-89-5

 

 


Pióro Pauliny Kuzawińskiej jest mi znane, dlatego z ciekawością sięgnęłam po jej najnowszą powieść Żona alchemika, którą otrzymałam do recenzji ze znanej księgarni internetowej.

Mój mąż miał sekrety, których nikomu nie chciał zdradzić. (s. 15)

Młoda i piękna Weronika von Stiber od kilku lat nie ma wiadomości o zaginionym mężu, słynnym alchemiku Aleksandrze Sethonie. O jego śmierci dowiaduje się od alchemika Michaela Sendivogiusa. Pragnie zacząć życie od nowa. Na przeszkodzie stoją niejasne okoliczności zgonu jej męża. Razem z Michaelem rusza do Pragi. Chce poznać odpowiedzi na dręczące ją pytania i odkryć, jakie tajemnice ukrywał przed nią mąż. Na dworze cesarza jej drogi krzyżują się z tajemniczym człowiekiem w złotej masce.

A więc nadszedł ten dzień. (s. 275)

Paulina Kuzawińska zabrała czytelnika w podróż w czasie do schyłku XVI wieku. Na początku do mrocznego zamku Krawarz, potem na dwór Rudolfa II Habsburga do Pragi, do prywatnych komnat jego nałożnicy Katarzyny Strady, a na końcu na Wawel do pracowni alchemicznej Kurza Stopka króla Zygmunta III Wazy. Przy tym autorka zadbała o szczegóły historyczne wystroju wnętrz, strojów, diety, codziennego życia. Zwraca uwagę na relacje międzyludzkie, wychowywanie dzieci, fanatyzm religijny. Podkreśla znikomą rolę kobiet w tamtych czasach. W dbaniu o detale historyczne nie mogło zabraknąć najważniejszego – alchemii. Zagościłam w renesansowych laboratoriach. Uczone księgi, kolby, zlewki, alchemiki, tygle, tygielki, mikstury, wystrój pracowni alchemicznych to wszystko pobudzało moją wyobraźnię.

To pewnie dlatego, że sama czerwona tynktura jest zagadką. (s. 77)

poniedziałek, 7 stycznia 2019

Operacja Sfinks


Autor: Christian Jacq
Tytuł: Sfinks
Tłumaczenie: Monika Szewc-Osiecka
Wydawnictwo: Rebis
Liczba stron: 384
Oprawa: miękka
Data wydania: 2018
ISBN: 978-83-8062-150-3




Sfinks: mówi ci to coś? (s. 16)
Wydawało mi się, że tak, lecz od początku czytania Sfinksa Christiana Jacq straciłam ową pewność. A to przez autora, egiptologa francuskiego, który zyskał sławę dzięki licznym swym powieściom i opracowaniom na temat starożytnego Egiptu.
Zasmuca mnie ta rozmowa, Chalid. Wiem, że należy pan do bractwa dziewięciorga. (s. 19)
Syryjczyk Chalid, archeolog dbający o zabytki Palmyry, został uwięziony. Prześladowca z ramienia Państwa Islamskiego próbuje kolejny raz dowiedzieć się, gdzie jest złoto. Informuje jeńca, iż jego bliski przyjaciel Masud Mansur złapany przez talibów zginął z pasem szahida, wysadzając siebie i posągi Buddy w Bamianie, w Afganistanie. Chalid czuje zbliżającą się śmierć, dlatego każe zaufanemu przekazać wiadomość. Istnienie od czasów starożytnego Egiptu Bractwa Nieznanych Zwierzchników jest zagrożone. Dwóch z dziewięciorga nie żyje. Życie pozostałych jest zagrożone. Czy uda się zapobiec kolejnym morderstwom? Czy zasada harmonii uporządkowanej cywilizacji Starożytnego Egiptu, łącząca społeczeństwo, gospodarkę, rządy i duchowość, będzie jeszcze możliwa?
Nadszedł czas, by uruchomić plan Sfinks. (s. 23)
Tymczasem w Londynie Bruce Reuchlin, dziennikarz śledczy w międzynarodowym czasopiśmie, którego nałogiem jest ciekawość, słyszy nazwę Sfinks, lecz nie wie, co to jest. Od sir Charlesa dowiaduje się, że Sfinks to utopia, a utopistami są legendarne postaci. Dziennikarz uwielbia legendy i nie odpuszcza. Następnego dnia odwiedza go sir Charles i pokazuje mu kartkę z napisem: „Operate Sphinx”. Sytuacja uległa pogorszeniu. Sir odkrywa karty – ktoś chce zniszczyć Sfinksa, zginęło jego dwóch członków, a to nie koniec. Bruce ma do wyboru zająć się tematem lub go zignorować. Dziennikarz nie odpuszcza, lubi trudne i zagadkowe tematy. Musi się udać do Pekinu, by wszystko zrozumieć i powstrzymać rzeź. Zaczyna mozolne śledztwo. Nie ma pojęcia, w co się wpakował…
Ojciec zginął, przyjaciel jest w niebezpieczeństwie, ukochana kobieta odchodzi… (s. 74)

piątek, 8 czerwca 2018

Zielona alchemia


Autor: Katarzyna Enerlich
Tytuł: Piękno z pól i łąk
Wydawnictwo: MG
Liczba stron: 208
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2018
ISBN: 978-83-7779-474-6






Całkiem niedaleko mnie, bowiem w sąsiednim powiecie koło Mrągowa, mieszka i żyje polska pisarka, kochająca naturę i jogę, jogę i naturę – nie wiem, jaka jest właściwa kolejność. Nieistotne. Ważna jest ona – Katarzyna Enerlich. Spójrzcie na nią. Zrelaksowana, zdrowa, piękna dojrzała kobieta, patrząca nieco zawadiacko i z lekkim uśmieszkiem, otoczona swoją przydomową zielonością, składnikami swej domowej alchemii.

Jej najnowsza książka Piękno z pól i łąk jest zupełnie inna od jej poprzednich. To nie jest książka do poduszki. To książka do ogrodu, na pole, na łąkę, pod płot i do kuchni, by zieloność zamienić na zdrowe i naturalne kosmetyki. To zielony poradnik domowego alchemika, który nauczy Cię, droga czytelniczko, drogi czytelniku, zadbać o siebie, swoje zdrowie, swój wygląd i swój portfel.


Ja zapraszam tylko na pierwszą wędrówkę i pamiętaj, że poprowadzę zaledwie na skraj pola lub łąki. Resztę drogi przebędziesz sama. (s. 106)
W swej najnowszej publikacji, która jest opowieścią o świecie naturalnych kosmetyków, autorka przekonuje do bycia w zgodzie z Naturą. Zaleca czytać książkę po kolei – zapoznać się z jej objaśnieniami, by potem móc łatwiej przygotować swoje produkty. Autorka wręcz zabrania czytelnikowi kupowania produktów naszpikowanych niezdrowymi składnikami, gdyż po prostu szkoda na nie pieniędzy, lepiej je wydawać na rzeczy przynoszące korzyści. Człowiek często nie zdaje sobie sprawy, jakie dobrodziejstwo ma wokół siebie:

czwartek, 6 lipca 2017

Szyfry w szyfrach



Autor: Kevin Sanda
Tytuł: Klucz Blackthorna
Tłumaczenie: Aleksandra Stan
Wydawnictwo: Wilga
Liczba stron: 320
Oprawa: miękka
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-280-4268-4



Sekrety za sekretami. Szyfry w szyfrach. (s. 192)
Te słowa najlepiej opisują treść książki, debiutu literackiego Kevina Sandsa – Klucz Blackthorna. A co ciekawsze – dotyczą początku drugiej połowy XVII wieku i Londynu.
Wniebowstąpienie Pańskie. 28 maja 1665 roku. Apteka mistrza Benedicta Blackthorna. Poznajcie jego ucznia Christophera Blackthorna w dzień przed jego czternastymi urodzinami. Znajdźcie schowany przepis aptekarski mistrza i zrealizujcie go. Zbudujcie z nim armatę! Ale w wyobraźni, bo jak sam autor ostrzega czytelników:
Receptury i remedia prezentowane w tej książce były używane przez prawdziwych aptekarzy, jednak jest powód, dla którego już się ich nie stosuje. Niektóre są wyrafinowane, inne niebezpieczne, a jeszcze inne po prostu śmiercionośne. Więc jak to mówią: Nie prób bójcie tego w domu. Serio! (s. 5)
Christopher od trzech lat mieszka, uczy się i pracuje w aptece swego życiowego przewodnika, mistrza Benedicta Blackthorna, który zabrał go z sierocińca. Chłopak jest bystry i inteligentny – wraz z mistrzem tworzy tajemnicze mikstury, lubi rozwiązywać łamigłówki oraz czytać opasłe księgi i uczyć się nich. W wolnym czasie spotyka się z przyjacielem Tomem, synem piekarza. Wprawdzie Tom nie dorównuje Christopherowi inteligencją, ale czasami siła mięśni i chłopski rozum też są w cenie, zwłaszcza, gdy dzieje się coś złego. A dzieje się!
Zawsze mówiłem, że życie aptekarza jest niebezpieczne. (s. 262)
Ktoś poluje na aptekarzy. W ciągu 4 miesięcy we własnych domach zginęło 5 mężczyzn, w tym 3 aptekarzy. Przed śmiercią mordercy wiązali swoje ofiary i torturowali, rozpłatali im brzuchu i zostawiali na pewną śmierć. Podejrzenia padają na Kult Archanioła. Nad rozbiciem szajki seryjnych morderców pracuje Strażnik Jego Wysokości króla Karola, lojalny poddany – lord Richard Ashcombe. W krótkim czasie giną kolejni aptekarze, również mistrz Benedict.
Christopher jest poszukiwany za morderstwo. Jego głowa jest warta dwadzieścia funtów. I nie tylko ludzie króla na nią polują. (s. 243)
Nastolatek musi znaleźć rozwiązanie zagadki, rozszyfrować wiadomość zostawioną mu przez ukochanego mistrza, zanim sam stanie się ofiarą morderców. Ma do dyspozycji swoją inteligencję, bystry umysł, talent, wiedzę, urodzinowy prezent od mistrza oraz Toma i gołębicę Bridget. Przeciwko sobie – cały Londyn.
Wiedza może zdziałać wielkie cuda, ale może tez przynieść wielkie cierpienie. (s. 248)
Ta historyczna powieść przygodowo-detektywistyczna przedstawia XVII wieczny Londyn. Czytelnik dokładnie poznaje wnętrze apteki mistrza Benedicta, zagląda do innych pracowni uczonych, ma okazję wejść do budynków Gildii Aptekarskiej czy wieży Tower. Pokonuje londyńskie ulice i czuje roztaczający się odór, zagląda w różne miejsca, nie zawsze czyste, bierze udział w Dniu Dębowego Jabłka, poznaje prawdę o londyńskim sierocińcu z XVII wieku. Z jednej strony czuję mały niedosyt, bo chciałabym bardziej poznać „historyczność” Londynu, a z drugiej rozumiem, że dla autora ważniejsza była akcja niż skupianie się na opisach.
Symbole, które opisałeś, są alchemiczne. Dotyczą instrukcji zapisanych szyfrem, by ukryć je przed ciekawskimi. (s. 246)
Razem z Christopherem łamie szyfry, rozwiązuje zagadki, by odkryć prawdę i wyjaśnić serię makabrycznych morderstw. Poznaje receptury na różne dolegliwości. Ale przede wszystkim się uczy – uczy sięgania po księgi i zdobywania wiedzy, korzystania z zasobów biblioteki, łamania szyfrów, zasad kodowania, logicznego myślenia i wyciągania wniosków, myślenia kilka kroków naprzód. Czytelnik poznaje symbole alchemiczne (ściągawka to tabela VOCABULARIUM ALCHEMIAE), które rozsiane są po całej powieści. Ponadto czytelnik zdobywa podstawowe wiadomości na temat alchemii i alchemików, poznaje symbol ouroborousa i chce odkryć recepturę na Ogień Archanioła. 


Główne wydarzenia rozgrywają się w ciągu 6 dni, od czwartku 28 maja do 2 czerwca 1665 r, a każdy dzień to jakieś święto. Z kolei dalsze losy bohaterów są pokrótce przedstawione w ostatnim rozdziale, dodatku „Koniec wiosny”. Akcja jest dynamiczna i pełna zaskakujących zwrotów akcji, czasami sam główny bohater nie nadąża, ale jest przecież dzieckiem i ciągle się uczy, by w finale… pokazać, czego się nauczył.
Klucz Blackthorna to świetna powieść młodzieżowa, osadzona w XVII-wiecznym Londynie, w której zagadka goni zagadkę. Zajrzyjcie do apteki mistrza Benedicta Blackthorna i poznajcie jego bystrego ucznia Christophera Rowe’a, aby razem z nim przeżyć przygodę życia i doświadczyć czasem skrajnych emocji, aby razem z nim złamać szyfry i rozwiązać zagadkę.

Książka przeczytana w ramach wyzwań:

poniedziałek, 20 lutego 2017

Zdjąć klątwę



Autor: C.J. Daugherty, Carina Rozenfeld
Tytuł: Tajemne miasto
Tłumaczenie: Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Wydawnictwo: Otwarte
Seria: Tajemny ogień
Tom: 2
Liczba stron: 336
Oprawa: miękka
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-7515-421-4

Ludzie szeptali o nich obojgu. Wszyscy czuli strach. Mroczny wyznawca zamierzał się do nich dobrać, a czas uciekał. (s. 24-25)
Sacha Winters i Taylor Monclair przebywają w Kolegium Świętego Wilfreda w Oxfordzie pod opieką alchemików. Aby móc stawić czoła siłom mroku, Taylor pilnie trenuje pod okiem niebieskowłosej Louisy, która daje jej radę:
Chodzi o kontrolę, blondyno. Masz tę swoją naturalną odjazdową zdolność, a teraz musisz się nauczyć, jak ją okiełznać, zanim kogoś ukatrupisz. (s. 8) 
Młodej adeptce sztuki alchemicznej daleko do doskonałości, nie panuje nad swą mocą, a tę ma olbrzymią. Louisa mówi o swej podopiecznej, że jest…
jak pocisk rakietowy z głowicą atomową, który wyrwał się spod kontroli. (s. 16)
A Sacha, będący pod opieką Alastaira, szuka wskazówek na temat swego losu w starych księgach i trochę się nudzi. Jest chodzącym celem, który nie potrafi się bronić. Wszyscy alchemicy w kolegium szukają odpowiedzi na pytanie, jak go uchronić przed śmiercią w osiemnaste urodziny, jak go uchronić przed wypełnieniem się klątwy sprzed wieków, jak z niego zdjąć klątwę, którą wpierw musieli zrozumieć.
Niewiele wiedzieli o klątwie, która zagrażała życiu Sachy, ale było jasne, że zaczęła się od Isabelle Montclair, jednej z przodkiń Taylor. Alchemiczka Isabelle, żyjąca w siedemnastowiecznej Francji, odrzuciła swoją wiarę i zwróciła się ku demonologii, którą alchemicy nazywali mrocznymi praktykami. Podobnie jak wielu z nich, spłonęła na stosie jako czarownica, jednak dwie kwestie sprawiły, że jej egzekucja różniła się od pozostałych.
Po pierwsze, osoba, która spaliła Isabelle, była przodkiem Sachy. Po drugie, umierająca alchemiczka wykorzystała nieznane mroczne moce, żeby przekląć trzynaście pokoleń rodziny swojego oprawcy. Właśnie z tego powodu w ciągu wieków zmarło w niej dwunastu pierworodnych synów.
Sacha był trzynasty. (s. 17-18)

niedziela, 11 września 2016

Francusko-angielskie przymierze



Autor: C.J. Daugherty, Carina Rozenfeld
Tytuł: Tajemny ogień
Tłumaczenie: Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Wydawnictwo: Otwarte
Seria: Tajemny ogień
Tom: 1
Liczba stron: 386
Oprawa: miękka
Data wydania: 2015
ISBN: 978-83-7515-359-0

Co wyjdzie, gdy dwie obce pisarki z różnych krajów spotkają się na targach książki w Paryżu i zostaną sobie przedstawione? Wspólna powieść! A jest nią Tajemny ogień C. J. Daugherty i Cariny Rozenfeld.
W Anglii w Woodbury mieszka specjalistka od zbawiania ludzkości, wolontariuszka roku, pilna uczennica liceum, która marzy o studiach w Oxfordzie – Taylor Montclair. Ta 17-latka jest typową nastolatką. Dochodzi jej kolejny wolontariacki obowiązek – korepetycje z angielskiego dla jej rówieśnika z Francji. To Sacha Winters, zbuntowany nastolatek, wagarowicz, który… nie ma problemów z angielskim. Wszystko przez ich nauczycieli, którzy zmuszają ich do korepetycji przez Internet i grożą niezbyt przyjemnymi konsekwencjami w razie odmowy. Nastolatkowie nie są z tego powodu szczęśliwi. Początki ich znajomości są trudne, ale z czasem wszystko się zmienia, zaczynają się lubić, a nawet martwić o siebie, troszczyć. Czyżby początek wielkiego uczucia?
Oboje kryją w sobie tajemnice, o których praktycznie nikt nie wie. Sacha flirtuje ze śmiercią, robi ryzykowne rzeczy, zakłada się o duże pieniądze i np. skacze z dachu z wysokości 5-7 pięter. Umiera, by po kilku chwilach zmartwychwstać, choć być nieco zmaltretowanym. Z czasem coraz dłużej jego ciało się regeneruje. Sacha
Musiał umrzeć w dniu swoich osiemnastych urodzin i ani dnia wcześniej. (s. 61)
Tak mówi klątwa rzucona na jego rodzinę w XVII wieku. Nastolatkowi zostało mu niecałe 8 tygodni życia. Na świecie jest tylko jedna osoba, która może mu pomóc.
Ale i z Taylor zaczyna się dziać coś dziwnego. Coraz częściej ma okropne bóle głowy, omdlenia, traci poczucie czasu. Jeszcze nie wie, że ma w sobie ogromną moc alchemików. Dziadek Aldrich, wykładowca historii w Oxfordzie, otwiera jej oczy i informuje o "defekcie" genetycznym. 
Sacha, jesteś trzynastym potomkiem człowieka, którego w XVII wieku obłożył klątwą pewien wyznawca czarnej magii. A ty, Taylor Montclair, jesteś trzynastą pierworodną potomkinią kobiety, która setki lat temu rzuciła przekleństwo na tego człowieka, gdy ją zabijał. (s. 307)

czwartek, 6 sierpnia 2015

Brzęczące monety



Autor: Philippa Gregory  
Tytuł: Złoto głupców
Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Wydawnictwo: Egmont
Seria: Zakon Ciemności
Tom: 3
Liczba stron: 344
Oprawa: miękka
Data wydania: 2014
ISBN: 978-83-237-7030-05

I znów przeniosę Was w czasy średniowiecza, tym razem do Wenecji, a to za sprawą kolejnego tomu Zakonu Ciemności Philippe Gregory pt. Złoto głupców. Już sam tytuł sugeruje, czego dotyczyć będzie ten tom serii – fałszywych złotych monet.
Piątka podróżników na koniach i z jucznym osiołkiem przybywa do Rawenny wiosną 1454 roku. W imię wyższych celów muszą kłamać, co jest szczególnie trudne dla brata Piotra, bowiem kłamstwo to grzech. Luca Vero podaje się za bogatego arystokratę z zachodnich Włoch, podróżującego z bratem Piotrem, siostrą Izoldą i dwoma służącymi Iszrak i Freize’em. Luca zmierza do Wenecji, a jego celem jest handel towarami i złotem. Dlaczego Wenecja?
To Wenecja – nic nie jest takie, jak się wydaje. (s. 124)
Gdyż to miasto zbudowane na wodzie było najbogatszym miastem chrześcijańskiego świata, który miał jednego boga – handel. Rządziła tu cywilna Rada Dziesięciu. Mieszkańcy mogli jej donosić o wszelkich przestępstwach, wrzucając donosy do wielkich, kamiennych skrzynek z rozdziawionymi ustami w całym mieście, zwanych Bocca di Leone. Średniowieczna Wenecja jawi się jako bogate miasto. Autorka ze szczegółami odmalowuje wygląd domów tzw. casa, dróg i gościńców, placów oraz kanałów; zwraca uwagę na ubiór kobiet poruszających się w chopinach. A że akcję umiejscowiła w okresie karnawału, czasu rozpusty i zabaw, to czytelnik ma okazję wraz z Izoldą i Iszrak przebrać się w stroje karnawałowe i być na przyjęciu. Oj, działo się tam! Czas karnawału wyzwalał żądzę w niektórych kobietach, a te były skłonne zrobić wszystko, by usidlić młodego i pięknego kochanka…
To miasto zależne od handlu, tak samo jak od wody. (s. 64)
Wenecja to też miasto pierwszych bankierów i banków. Razem z bohaterami uczestniczymy w różnych transakcjach handlowych: handlu, manipulacjach finansowych, pożyczkach. Od niedawna w mieście pojawiły się złote noble, a ich cena rynkowa z dnia na dzień rosła. I to na rynku tych złotych monet skupia się cała akcja, rynku niebezpiecznego i nieprzewidzialnego. Wprawdzie jest to historia wymyślona przez autorkę, jednak giełda również w tamtych czasach odnotowywała wzloty i upadki.