Witajcie!
Dziś mała zabawa dla
czytających w ogóle, do których się teraz zaliczam.
Ale co tam, bawmy się!
U mnie wyszło nawet ciekawie:
Dziś
zabawy z makulaturą. Kiedyś z jednego ze szkoleń polonistycznych przywiozłam
kartkę z ponaklejanymi tytułami z gazet. Niestety, gdzieś mi ta kartka zaginęła
wraz z innymi materiałami tytułowymi, którzy stworzyli moi uczniowie. Zabawa polegała
na tym, żeby ułożyć krótką historyjkę z użyciem jak największej ilości tytułów.
Oczywiście między tytułami dopisywało się wyrazy, wyrażenia, by całość była
spójna.