Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 lutego 2023

Żyrafa na parapetowej sawannie

Na mojej parapetowej sawannie zamieszkała 57-centymetrowa drewniana żyrafa wylicytowana na aukcji dla Jasia. Przez 2 dni stała na szafce wiszącej, sięgała prawie do sufitu. Gdy wieczorem weszłam do pokoju, to napędziła mi niezłego stracha. Myślałam, że ktoś patrzy na mnie z góry, jakby chciał zrobić mi coś złego.


Jednak znalazłam dla niej najlepsze miejsce – na parapecie wśród różnorodnych roślin doniczkowych. W ten sposób długonoga piękność z Afryki zamieszkała na mojej domowej, parapetowej sawannie. 

sobota, 23 kwietnia 2022

Dzień Książki i Praw Autorskich w zieloności

Piątek upłynął mi pod znakiem konferencji dla humanistów z powiatu kętrzyńskiego „Dorobek kulturowy regionu” połączonej ze zwiedzaniem Muzeum im. Wojciecha kętrzyńskiego w Kętrzynie. 

To nie było tylko spotkanie z prelegentami – Tadeuszem Korowajem i Katarzyną Enerlich, lecz także z ich książkami, publikacjami. Z każdego słowa zaproszonych gości przebijała miłość do mazurskiej ziemi, dbanie o prawdę historyczną i przechowanie jej dla potomnych w przypadku publikacji historycznych pana Tadeusza o powiecie kętrzyńskim, prawdziwe ludzkie historie ubrane w literacki kostium w książkach Kasi Enerlich. Nie zdawałam sobie sprawy, że w moim powiecie jest najwięcej kościołów gotyckich w Polsce. Było ciekawie, inspirująco, poważnie i śmiesznie.

Po latach miałam okazję spotkać się z Kasią Enerlich. Zamienić na osobności kilka słów, a w trakcie prelekcji być wytkniętą palcem. Nabyłam brakujący tom serii Akuszerka z Sensburga i zdobyłam autografy. Obie kochamy mazurską ziemię, lecz to pisarka jest jej bliższa – korzysta z jej darów na co dzień, zbiera zioła, sama robi kosmetyki i produkty spożywcze. Pod koniec prelekcji Katarzyna zgłębiła temat produkcji mydeł i pokazała nam gotowe mydło nagietkowe i dojrzewające mydło brzozowe. Niestety, nie miałam szczęścia wygrać ani mydełek, ani książek.

 

Książki Kasi mają swoją półkę w mojej biblioteczce. 

 

Książki to moja miłość, a prawa autorskie są mi bliskie też z tego względu, że piszę recenzje oraz wszelkiego rodzaju „wierszyki”. Znajdziecie je w zakładce LiMEryki.

 

Kochajcie książki!



poniedziałek, 30 marca 2020

Mowa kwiatów


Autor: Nancy Springer
Tytuł: Sprawa złowieszczych bukietów
Tłumaczenie: Elżbieta Gałązka-Salamon
Wydawnictwo: Poradnia K
Seria: Enola Holmes
Tom: 3
Liczba stron: 200
Oprawa: twarda
Data wydania: 2019
ISBN: 978-83-66005-67-9


A w tomie trzecim jej przygód znika nie byle kto, tylko sam doktor Watson, którego Enola zdążyła poznać i polubić. Za wszelką cenę postanawia zatem odszukać zaginionego przyjaciela swojego brata. Czy bukiet przedziwnych kwiatów, który otrzymała żona lekarza, ma jakieś znaczenie dla sprawy? Sherlock je ignoruje – czy słusznie? Kto z rodzeństwa – i czy ktokolwiek? – odnajdzie zaginionego? Enola znów musi wykazać się sprytem, odwagą i empatią. To cechy, które pokazała już w poprzednich tomach.

Z wielką przyjemnością sięgnęłam po pięknie wydaną książkę Sprawę złowieszczych bukietów Nancy Springer, trzeci tom cyklu Enola Holmes.
Nie, musiałam wymyślić przebranie, którego nikt by ze mną nie skojarzył. (s. 28)
Enola musi zmieni swój image, by dalej skutecznie ukrywać się w Londynie przed braćmi i szukać zaginionych osób. Wykorzystuje do tego różne stroje, kosmetyki, rzeczy zmieniające wygląd oraz… zabawę słowami! Musi stworzyć nową tożsamość, by Sherlock nie wpadł na jej trop. Enola ma jeszcze jeden problem. Ktoś w ogłoszeniu przesyła jej zaszyfrowaną wiadomość. Wygląda to na wiadomość od matki, ale coś jest w niej nie tak…
Teraz włączę się w to również ja. (s. 25)
Perdytorystka zaczyna własne poszukiwania doktora Watsona. Wykorzystuje swoją inteligencję i spryt oraz sztukę makijażu, nową dla niej umiejętność. Efekty są oszałamiające! Logice i pobudzeniu umysłowemu pomaga przypadek lub wypadek. I coś, co lekceważy słynny detektyw – zjawisko świata kobiecości. Enola zna mowę kwiatów. Rozszyfrowuje wiadomość przesłaną pani Watson za pomocą brzydkiego bukietu. Brrr!
Tak jak mój mały, niespokojny, wymyślony przeze mnie światek. (s. 127)