Pokazywanie postów oznaczonych etykietą erotyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą erotyk. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 sierpnia 2023

Cygański diabeł

Autor: Melisa Bel

Tytuł: Cygański diabeł

Wydawnictwo: własne

Cykl: Co za para!

Tom: 3

Liczba stron: 302

Oprawa: miękka

Data wydania: 2023

ISBN: 978-83-965763-3-0

 

Kobiety zawsze sieją zamęt i chaos. (s. 95)

Cykl Co za para! niezmiernie mnie bawi i dostarcza emocji oraz pewnych tematów do przemyślenia. Dlatego wkrótce po skończeniu drugiego tomu z przyjemnością sięgnęłam po trzeci – Cygański diabeł.

Sara Stewart po śmierci rodziców trafiła pod opiekę brutalnego kuzyna. Liczy dni do wolności. Nieoczekiwanie kuzyn informuje ją, że zamierza ją poślubić. Gdy któregoś dnia używa wobec niej przemocy i chce ją zgwałcić, Sarze z trudem udaje się uciec z jego domu. Po pomoc biegnie do Marcusa Huntera, znanego pięściarza o pseudonimie Czarny Diabeł. Prosi go o lekcje samoobrony, gdyż dość ma bezsilności. Hunter robi wyjątek dla kobiety, przypominając sobie o złożonej przed laty obietnicy. Zgadza się ją trenować. Determinacja kobiety i jej odwaga czy fiołkowe oczy i przyciąganie sprawiły, że podjął taką decyzję?

Od wróżki przez czarodziejkę, kusicielkę, sekutnicę, wiedźmę po diablicę. Gama wydawałoby się sprzecznych cech charakteru ukrytych w pięknym ciele, do tego upór, ambicja, inteligencja, spryt. Czytelnik ma okazję je odkrywać wraz z diabłem wcielonym, znaczy się właścicielem klubu bokserskiego w Soho w Londynie, Marcusem Hunterem. Przy okazji odkrywa wnętrze Marcusa. Zasady zasadami, lecz serce nie sługa, a obietnicy należy dotrzymać. Sytuację komplikują siostrzyczki lady Rosalyn de Clare i Hazel. Ich wizyty, dobre rady, „rodzinne” wścibstwo i dbałość o siebie nawzajem nie ułatwiają mu życia. Inteligentne i domyślne łatwo braciszkowi nie odpuszczają. Zdaniem służącego są jak Sodoma i Gomora.

W moim sercu od dawna goszczą Hamiltonowie, Hazel i Rosalyn, a teraz dołączyła do nich także Sara. Ta młoda dama krzyżuje nie tylko pięści z Marcusem, ale także idzie z nim na noże. Ostro się z nim spiera i go kokietuje. Ich potyczki słowne przykuwają uwagę i rozpalają zmysły, niemniej jednak według mnie to postać drugoplanowa skradła show. 

wtorek, 16 listopada 2021

Ekscentryczka

Autor: Melisa Bel

Tytuł: Ekscentryczka

Wydawnictwo: Melisa Bel

Seria: Odnaleźć siebie

Tom: 2

Liczba stron: 310

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 

Data wydania: 2021

ISBN: 978-83-956624-9-2

 

Po Bezczelnej przyszła pora na Ekscentryczkę Melisy Bel, drugi tom cyklu Odnaleźć siebie. Egzemplarz wraz z autografem otrzymałam od autorki.

Kinga układa sobie życie na nowo – bez byłego męża, niedoszłego narzeczonego. Tylko o Marcelu Wysockim nie może zapomnieć. Siedzi w jej pamięci od lat jak cierń i co jakiś czas uwiera. To ona przerwała za sprawą wpojonych jej rygorystycznych norm moralnych i katolickiego wychowania coś, co dopiero powstawało – pierwsze uczucie, bliskość, pożądanie. Po dziesięciu latach odnalazła Marcela w Internecie. Kiedyś nastolatek, dziś tajemniczy mężczyzna, bogaty, ustawiony i jeszcze bardziej atrakcyjny. W przypływie (nie)kontrolowanego szaleństwa napisała do niego e-mail. Nie przewidziała skutków. Nie przypuszczała, że ten mroczny i skryty przystojniak znów całkowicie zawładnie jej zmysłami. Dokąd zaprowadzi trzydziestolatkę odnowienie znajomości z Marcelem? Co zwycięży – ciekawość i zmysłowość czy głęboko wpojone zakazy religijne i obawy?

Odrzuciłam go, bo nie miałam odwagi kochać samej siebie. (s. 21)

Kinga to przykład kobiety atrakcyjnej, utalentowanej, nowoczesnej, youtuberki, której brak pewności siebie, samoakceptacji. Kobieta już dawno zrezygnowała z siebie, dopasowując się do osób ją otaczających, a wszystko przez wychowanie. Zrezygnowała także z gry na ukochanych skrzypcach, marzeń, planów, ambicja poszła w kąt. Niewiele wie o swoich potrzebach, o swej kobiecości. Seks jest dla niej nudny. Człowiek nie zdaje siebie sprawy, jak głęboko tkwią w nim zakazy i nakazy wpajane w dzieciństwie. Dobrze, że Kinga mieszka z Alicją, która jest jej całkowitym przeciwieństwem. To przyjaciółka stopniowo „uczy” ją życia. Wyprawa do lumpeksu, kupno wymarzonych butów i nowej bielizny to duże wyzwania. W gratisie siła kobiecej przyjaźni i solidarności jajników oraz rady starszej sąsiadki.

W pełni się zgadzam z tym, że bycie w zgodzie ze sobą to podstawa wszystkiego w życiu! (s. 67)

niedziela, 25 kwietnia 2021

Upadek milionera

Autor: Izabella Frączyk, Jagna Rolska

Tytuł: Upadek milionera

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Seria: Kaprys milionera

Tom: 2

Liczba stron: 416

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 2021

ISBN: 978-83-8234-09-7

 

 

Jak kaprysi milioner? Najlepiej wiedzą Izabella Frączyk i Jagna Rolska, autorki cyklu Kaprys milionera. W drugim tomie udowadniają, że los płata figle i szybko można wszystko stracić. Przedstawiają Upadek milionera.

Jej świat ponownie stanął na głowie. (s. 50)

Zanim zaczęłam czytać drugi tom, przypomniałam sobie końcówkę pierwszego. Stary rok dla jednych kończył się sukcesem, dla innych klęską. Nowy przynosi zmiany. Danka Popiołek wraca do Warszawy z kochankiem Markiem. Sielanka trwa. Nowe mieszkanie, nowa praca, prawo jazdy. Tymczasem Emil Kastner zatraca się w używkach. Pewnego dnia ktoś go napadł. Milioner cudem przeżył atak. Wraca sprawa Wątorskiego i posła Orzechowskiego. Danka też staje się czyimś celem. Drogi tych dwojga ponownie się krzyżują w nieciekawych okolicznościach. W pośpiechu opuszczają Polskę i lecą za granicę. W wyniku niefortunnego zbiegu okoliczności… codziennie muszą walczyć o przetrwanie na wyspie, w hotelu i w małym pokoju na poddaszu.

…z małych sukcesów można zbudować ten jeden, duży i wymarzony. (s. 96)

Kefalonia, malownicza grecka wyspa staje się miejscem głównych wydarzeń. Gdy czytałam o niej, od razu przypomniały mi się wakacje w Grecji – widoki zapierające dech w piersi, błękit wody, cudowny klimat, kręte drogi, jedzonko i… zachowanie Polaków w hotelu. Muszę przyznać, ze smutkiem niestety, że literacki obraz rodaków w hotelu all inclusive nie odbiega od rzeczywistości. Autorki otwarcie o tym piszą, punktują zachowanie i nałogi Polaków. Przy tym pokazują codzienne życie Greków – pracę, czas wolny, mentalność.

Zawsze marzyłam o wyspie kuchennej. (s. 22)

poniedziałek, 28 września 2020

Prywatny ochroniarz

Autor: Caroline Angel

Tytuł: Prywatny ochroniarz

Wydawnictwo: Editiored

Liczba stron: 268

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 2020

ISBN: 978-83-283-6490-5

Prywatny ochroniarz to debiut literacki Caroline Angel. Niech Was nie zmyli nazwisko. To Polka, namysłowianka, studentka. O czym jest książka z przystojniakiem na okładce?

Dylan Hall jest ochroniarzem. Najlepszym. To profesjonalista, trzymający się zasad. Po pracy jest normalnym, młodym mężczyzną korzystającym z życia. Nowe zlecenie to ochrona córki znanego architekta, Phoebe Green. Młoda kobieta nie współpracuje. Robi wszystko, by uprzykrzyć mu życie i pozbyć się go jak innych wcześniej. Niechęć Phoebe do ochroniarzy tkwi w jej przeszłości, ale nikt o tym nie wie. Dylan ma trudne zadanie. Ochrona podopiecznej jest dla niego wyzwaniem. Sytuacja między nimi zmienia się, gdy Phoebe zaczyna otrzymywać anonimowe listy od adoratora, które z czasem stają się coraz bardziej natarczywe. Kobiecie grozi niebezpieczeństwo. Drogi Phoebe i Dylana mocno się splatają…

Phoebe, to dla twojego bezpieczeństwa. (s. 8)

Poznajcie Phoebe Green, lat dwadzieścia dwa, która w firmie architektonicznej ojca zajmuje wysokie stanowisko i projektuje hotel dla strategicznego klienta. Nie wiem, kiedy skończyła studia i zdobyła doświadczenie zawodowe. W dodatku zachowuje się jak nastolatka, której tylko w głowie imprezy. Regularnie piszą o niej w brukowcach. Jej język pozostawia wiele do życzenia. Klnie jak szewc, jest złośliwa i ordynarna. Postać bardzo niedopracowana, momentami przerysowana i melodramatyczna. Niewiele lepiej prezentuje się jej sekretarka i przyjaciółka w jednym. Dziwna ta przyjaźń z fochami w pracy.

Jestem tylko człowiekiem i zawsze mogę coś przeoczyć. (s. 75)

wtorek, 15 września 2020

Pociąg

Autor: Iza Maciejewska

Tytuł: Pociąg

Wydawnictwo: Editiored

Seria: P #1

Tom: 1

Liczba stron: 314

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 2020

ISBN: 978-83-283-6392-2

 

Na rynku wydawniczym coraz więcej debiutantów. Jednym z nich jest Iza Maciejewska. Jej powieść Pociąg zabrała mnie w podróż…

Ewę cierpi po stracie córki, tęskni za nią. Walczy z wyrzutami sumienia i byłym mężem, który oszalał z zazdrości i rozpaczy. Tomek chce się zemścić i zniszczyć Ewę. Kobieta ukrywa się u przyjaciółki, ale do czasu. Musi uciekać jak najdalej. Wsiada do pociągu do Krakowa. W przedziale siedzą już dwaj mężczyźni – miły starszy pan Stanisław i bezduszny komornik Michał. Pierwszy oferuje jej mieszkanie, drugi obiecuje pomóc w znalezieniu pracy. Nikt z nich nie wie, że wspólna podróż odmieni ich życie…

I ma pan rację, wszyscy dźwigamy jakieś brzemię. (s. 77)

Z miejsca pokochałam szarmanckiego pana Stanisława, człowieka z wykwintnymi manierami. Jego bezinteresowna dobroć i znajomość ludzkich charakterów sprawiły, że dwoje młodych ludzi zaczęło inaczej patrzeć na świat. Kompletnie zaskoczyła mnie jego przeszłość. Główni bohaterowie nie przypadli mi do gustu. Wydali mi się sztuczni, zwłaszcza Ewa w scenie zazdrości. Było ckliwie i melodramatycznie, tak też wyglądały sceny z żoną Michała. Ożywczy powiew wprowadzają postacie drugoplanowe Dominika i Filip. Ich osobowości i temperament przykuły moją uwagę, a sposób wysławiania się bawił mnie. W powieści każdy bohater mierzy się z własnymi demonami.

czwartek, 13 sierpnia 2020

Kaprys milionera

Autor: Izabella Frączyk, Jagna Rolska

Tytuł: Kaprys milionera

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Seria: Kaprys milionera

Tom: 1

Liczba stron: 472 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 2020

ISBN: 978-83-8169-310-3 

 

Wzięłam od niechcenia na balkon książkę. Był to Kaprys milionera Izabelli Frączyk i Jagny Rolskiej. Blurb:

Emil Kastner to znudzony życiem biznesmen. Nic go nie cieszy, rozkapryszony szuka wciąż nowych podniet. Podczas solidnie zakrapianego spotkania z przyjaciółmi z dzieciństwa przyjmuje zakład, że nawet z najbardziej nieatrakcyjnej dziewczyny, przy odpowiedniej dozie pieniędzy, da się wyczarować prawdziwą piękność. Danka Popiołek jest skromną ekspedientką z dyskontu sieci Bonus. Dziewczyna jest zaniedbana, otyła i tonie w długach. A do tego właśnie wpadła w poważne kłopoty i pilnie musi ukryć się przed światem. Wskutek nieprawdopodobnego zbiegu okoliczności spotyka na swojej wyboistej drodze Emila. Co połączy tych dwoje? Czy za pieniądze można kupić wszystko? No i najważniejsze… Kto wygra zakład?

Dotychczas traktował ją jak inwestycję, projekt i królika doświadczalnego w jednym. (s. 338-339)

„Pełnokrwisty przystojniak”, rozpieszczony nuworysz nie przypadł mi do gustu. Ten nadęty burżuj szasta kasą na swoje kaprysy. Najważniejszy dla niego jest seks, instrumentalnie traktuje kobiety. Dankę potraktował jak rzecz, którą się „obrabia”. Wyjątek stanowiły momenty, gdy tyran był dla niej dobry, choć kryło się za tym coś więcej. Danka początkowo mnie irytowała. Z czasem zaczęła punktować w moich oczach. Pokazała pazurki, zmieniła nastawienie do przemiany i siebie, zainteresowała się dietą i znalazła motywację oraz hobby.

środa, 4 marca 2020

Czerwona Inez

Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Tytuł: Saturn
Wydawnictwo: Burda Książki
Seria: Bezlitosna siła
Tom: 3
Liczba stron: 256
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2020
ISBN: 978-83-8053-686-9 



Walki MMA i działalność fundacji oczami Agnieszki Lingas-Łoniewskiej powracają na mój blog – Saturn to trzeci tom cyklu Bezlitosna siła.
Nie warto walczyć z tym, co siedzi w głowie. (s. 39)
Konrad Klajzer wie, co to znaczy cierpieć i tęsknić przez lata. Zebrał wiele ciosów od życia. Zbyt dobrze pamięta chore rzeczy z przeszłości. Uratowały go walki. Wyszedł na ludzi dzięki przybranej siostrze i jej mężowi. Czasami nie umie wyzwolić z siebie głębszych uczuć, a odkąd zobaczył czerwonowłosą Inez, przepadł. Ta drobna kobieta zawróciła mu w głowie. W jej obecności odczuwa obce mu emocje, lecz nie potrafi się do niej zbliżyć. Nie wierzy, że jakakolwiek kobieta może mu zaufać. Tymczasem niezwyciężony Saturn musi skupić się na treningach. Revenge zabiega o walkę z nim.
Tak bardzo chciałam mieć własną bajkę, chciałam mieć więcej radości, kolorów. (s. 102)
Inez wyróżnia się fryzurą, strojem i kolorami, jakby chciała przemalować tragiczną przeszłość. Los ją brutalnie doświadczył, a raczej czyjeś ręce. Blizny skrywa pod długimi rękawami, ale to w sercu nosi najgorsze rany. Jej piekielne „doświadczenia” przyćmiewają Anity i Martyny. Prawdę o Inez zna psychoterapeutka z fundacji oraz ten, który ją skrzywdził i naznaczył. Teraz przypomina o sobie, wraca z przeszłości i staje się teraźniejszością. Młoda kobieta jest silna. Sama walczy ze swoimi diabłami, choć niedaleko znajduje się jej bohater – Saturn. Sądzi, że on uważa ją za nieznośną młodszą siostrę, której nie lubi… 
Jesteś dla mnie piękna i czysta. Niczym nieskażona. (s. 114)

czwartek, 13 lutego 2020

W piekle emocji


Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Tytuł: Polluks
Wydawnictwo: Burda Książki
Seria: Bezlitosna siła
Tom: 2
Liczba stron: 288
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2019
ISBN: 978-83-8053-616-6



Polluks to drugi tom cyklu Bezlitosna siła Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, który opowiada o mężczyznach biorących udział w walkach MMA i kobietach z fundacji FemiHelp, która wspiera ofiary agresji ze strony mężczyzn.
Załatw walkę też mnie. (s. 33)
Patryk Rotter jest właścicielem klubu PanthaRei, w którego podziemiach odbywają się nielegalne walki MMA za duże pieniądze. On sam walczy. W klatce jest Polluksem, czarnookim diabłem w ludzkiej skórze, dzikim i bezlitosnym. Pragnie krwi. Rządzi nim zemsta. Z powodu okrutnej przeszłości nie wierzy, że którakolwiek kobieta mogłaby go pokochać z jego mroczną stroną. Nosi w sobie piekło i żyje z demonami przeszłości. Mężczyzna robi wszystko, by uratować siebie. Marnie mu to wychodzi.
Bałem się uczuć, które ogarniały mnie, gdy była blisko. (s. 69)
Patryk głęboko skrywa uczucia. Ciągle myśli o współpracownicy swego brata Kastora, prezes fundacji FemiHelp Martynie Lenartowicz. W jej pobliżu traci głowę, czasami zachowuje się jak prostak, którym kieruje żądza. Wie, że powinien się trzymać od czarnowłosej z daleka, ale nie potrafi. Za to świetnie ją ignoruje i krzywdzi. Polluks nie wie, co to miłość ani rodzina. Martyna niby wie…, ale to wypaczony obraz naznaczony pięścią i bólem. Przeszła piekło. Od dawna jest zakochana w Patryku. Oboje krążą wokół siebie i przyciągają się jak magnes. Mogą się ocalić…
Nie wiesz, co robisz, kobieto… (s. 14)

wtorek, 12 listopada 2019

Tamto lato


Autor: André Aciman
Tytuł: Tamte dni, tamte noce
Tłumaczenie: Tomasz Bieroń
Wydawnictwo: Poradnia K.
Liczba stron: 332
Oprawa: miękka
Data wydania: 2018
ISBN: 978-83-63960-96-4 




Z pewnym wahaniem sięgnęłam po książkę André Acimana Tamte dni, tamte noce, gdyż nie leży ona w strefie mych czytelniczych zainteresowań. Dlaczego to zrobiłam? Ponieważ jako książkoholiczka powinnam sięgać po różne gatunki, tytuły, autorów.
Wspominając to lato, nie potrafię ułożyć w głowie sekwencji wydarzeń. (s. 80)
Do miasteczka nad morzem przyjeżdża na lato Amerykanin Olivier. Jest rezydentem u włoskiej rodziny. Nastoletni syn gospodarzy Elio oprowadza gościa po domu i okolicy. Sam nie wie, kiedy i gdzie się to zaczęło. Nawet po latach utrwalił we wspomnieniach owe pamiętne lato jako kilka kluczowych scen i różnych powtórzeń. Śniadanie, pływanie lub bieganie, jazda rowerem do miasteczka, obiad w towarzystwie, popołudnia pełne słońca i ciszy.
Byłem przekonany, że nikt inny na świecie nie pragnie go tak organicznie jak ja. (s. 55)
Elio jest zauroczony młodym, przystojnym gościem i zaskoczony tym, co do niego czuje, choć początkowo te uczucia były rozchwiane nawet do tego stopnia, że chłopak chce, by Oliver odszedł albo umarł, bo wtedy miałby go z głowy. Udaje obojętność, a tak naprawdę coraz częściej myśli o rezydencie, marzy, śni, projektuje spotkania z nim. Jest nim zafascynowany, ma na jego punkcie obsesję. Z czasem narasta jego pożądanie, a namiętność przybiera na sile. Elio nie wie, że to samo czuje Oliver, ale bardziej się kontroluje i powstrzymuje, nie ujawnia. Ich romans wybucha nagle i gwałtownie. Jest krótki, ale intensywny. I niezapomniany.
Dotykanie moreli było jak dotykanie Olivera. (s. 50)

wtorek, 29 października 2019

Wszystko nie tak


Autor: Tomasz Kieres
Tytuł: Nie pozwól mu odejść
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 368
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2019
ISBN: 978-83-8075-821-6






Na portalu Czytam Pierwszy wymieniłam punkty na książkę Nie pozwól mu odejść Tomasza Kieresa, którego niektórzy nazywają polskim Sparksem. Romanse rzadko czytam, więc się nie wypowiem. Przemówiły do mnie ostatnie słowa blurbu.
Płynę z prądem. Nie mam zamiaru tego kwestionować ani nadmiernie analizować. Raz w życiu. (s. 93 )
Wystarczy pytanie o wolne miejsce, a rzeczywistość potoczy się innym torem i życie człowieka może ulec wielkiej zmianie. Tak było z Leną i Kamilem. Oboje lecieli tym samym samolotem na wakacje. Lena pięć lat po rozwodzie w końcu wyrwała się na urlop, by uporządkować swoje życie z dala od nastoletnich dzieci. Chciała się bawić. Kamil był w trakcie rozwodu, los zmusił go do zerwania z własnym życiem. Nie chciał stracić wykupionych wczasów. Zwyczajne pytanie zapoczątkowało nową znajomość, która rozwijała się błyskawicznie i nabierała rumieńców. Bohaterowie nie spodziewali się miłości, nie planowali jej. Przez tydzień łączyły ich szczere rozmowy, rozumienie się bez słów, wspaniały seks. Bajka! Łatwo się domyślić, jak skończyła się ta wakacyjna znajomość. Co dalej, skoro tyle stron do czytania?
Na co liczysz? Na rozwiązanie swojego problemu? (s. 157)
Bohaterka letniego romansu z czasem pogubiła się w uczuciach. Męczyła ją huśtawka emocjonalna – nienawiść przeplatana z miłością, negowanie z tęsknotą, naiwność z wiarygodnością. Kołowrotek emocjonalny doprowadzał Lenę do szaleństwa, aż w końcu poszła na terapię. Od tej pory sesje Leny z Moniką odbywały się w miarę regularnie. Dokąd zaprowadzą?  
Wszystko wydarzyło się tak szybko. W kilka dni przebyli bardzo długą drogę, a jednocześnie miała wrażenie, że jakoś na skróty. (s. 122)

poniedziałek, 30 września 2019

Zniszczone uczucia


Autor: K.A. Figaro
Tytuł: Zranione uczucia
Wydawnictwo: Lipstick Books
Cykl: Prosty układ
Tom: 2
Liczba stron: 352
Oprawa: miękka
Data wydania: 2019
ISBN: egzemplarz przedpremierowy 


Jakiś czas temu przeczytałam Prosty układ, erotyk K.A. Figaro i mimo różnych niedociągnięć w powieści byłam ciekawa, jak potoczyły się dalsze losy Łucji i Dymitra. Sięgnęłam po Zranione uczucia.
Aby sprawa była jasna. Nigdy nie masz się we mnie zakochać. (s. 99)
Zazdrość Łucji Zarzyckiej o byłe kochanki Dymitra Andrzejewskiego czy nawet o aluzje, gesty, słowa to znak, że młoda kobieta wpadła w sidła miłości, a układ takowych zabraniał, gdyż to było równoznaczne z jego automatycznym zerwaniem. Zauroczenie czy miłość Łucji komplikują z założenia prosty układ. Prosty dla niego, „demona” seksu, a raczej mężczyzny, który nie szanuje kobiet, jest wyprany z wszelkich uczuć i używa do myślenia innej dolnej części ciała. Dobrze, że choć w pracy odnosi sukcesy zawodowe. Tam ma rywala, przyrodniego brata Igora. Jego ostre i dosadne słowa na temat kobiet Dymitra ranią, ale obnażają też okrutną prawdę:
Nie bądź jak te jego dziwki, które zgadzają się na układ bez zobowiązań. To jakaś chora i popieprzona relacja, na którą nie powinnaś się nigdy zgodzić. (s. 32)

poniedziałek, 1 lipca 2019

Chora przeszłość


Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Tytuł: Kastor
Wydawnictwo: Burda Książki
Seria: Bezlitosna siła
Tom: 1
Liczba stron: 208
Typ książki: e-book
Format: epub
Rozmiar: 0,8 MB
Data wydania: 2019
ISBN: 978-83-8053-585-5

Zaintrygował mnie nowy cykl Agnieszki Lingas-Łoniewskiej Bezlitosna siła o mężczyznach uprawiających walki MMA, których prześladuje ich własna mroczna historia, oraz o kobietach, które doświadczyły przemocy ze strony mężczyzn, a pomoc otrzymują w fundacji FemiHelp. Skusiłam się na pierwszy tom Kastor, który zdobyłam na portalu Czytam Pierwszy.
Ludzie to mendy. Świat to pies.
Ciekawe spojrzenie na świat i ludzi ma Konstanty Lombardzki, znany biznesmen z Wrocławia. Sukcesy odnosi w życiu zawodowym i poza nim… w ringu, a właściwie w klatce. To niezwyciężony zawodnik walk MMA ukrywający się pod pseudonimem Kastor. Dąży do celu za wszelką cenę, nie zważając na ludzkie uczucia. Ludzie go irytują, nie trawi ich, woli samotność. Bezkompromisowy, bezczelny, niezależny, pozbawiony empatii. Milion batów temu wyzbył się człowieczeństwa. Czasem ogarnia go szaleństwo, a wtedy...
Jestem panem świata!
O, tak! W weekend w podziemiach klubu przywdziewa czarną maskę i staje się swoim alter ego – niepokonanym Kastorem, który w ten sposób próbuje zdusić w sobie potwora. W klatce nie ma litości, zasad, i reguł, jest tylko brutalna walka. Kastor wygrywa wszystko, a wygrane przekazuje na konto fundacji. Dlaczego? Bo pod maską noszoną na co dzień i w ringu kryje się tragedia chłopca. Ten wielki przystojniak przeszedł w dzieciństwie piekło, które zafundował mu ktoś bliski, a skutki tego wychowania niszczą dorosłego człowieka. Tylko jego trener Polluks, a zarazem brat i przyjaciel, zna prawdę. W pancerzu Kastora pojawia się małe pęknięcie, gdy poznaje lękliwą dziewczynę…
Byłam nikim. Skażona i brudna.

niedziela, 7 kwietnia 2019

Teoretycznie prosty układ


Autor: K.A. Figaro
Tytuł: Prosty układ
Wydawnictwo: Lipstick Books

Cykl: Prosty układ
Tom: 1
Liczba stron: 350
Oprawa: miękka
Data wydania: 2019
ISBN: egzemplarz przedpremierowy


Skusiłam się na egzemplarz przedpremierowy powieści K. A. Figaro prosty układ, który zdobyłam na portalu Czytam Pierwszy.
Łucja Zarzycka kończy studia. Przed ostatnimi egzaminami przyjeżdża do rodziców. Wieczorem idzie z przyjaciółką do obskurnego baru. W wejściu przypadkiem spotyka wysokiego przystojniaka. Czuje silną reakcję swego ciała na jego obecność, ale nie jest zainteresowana znajomością. Uparty mężczyzna nie odpuszcza, bo dotąd żadna kobieta go nie zignorowała. Łucja jako pierwsza okazała się odporna na jego urok i tym samym stała się dla niego wyzwaniem. Chce ją zdobyć. Widzi reakcje jej ciała, ale ciągle słyszy „nie”. Sytuacja się zmienia, kiedy w ostatniej chwili Dymitr ratuje Łucję przed gwałtem. Zbliża ich do siebie pobyt w Kołobrzegu. Tam 27-latek proponuje 23-latce układ:
…chcę seksu bez zobowiązań. To bardzo prosty układ. (s. 200)
To nic innego jak zaspokojenie swojej chuci w dowolnym momencie, gdy jedno z dwojga najdzie ochota. Nieważne jest miejsce i czas, liczy się bzykanie… jak króliki. Ot po prosu, koleżanka i kolega do seksu, bez żadnych praw do siebie, angażowania się, pocałunków itd., lecz z możliwością uprawiania seksu z kimś innym. Wydaje się to o tyle proste dla nich i przyjemne, że pożądanie między nimi buzuje. Co może przynieść taki układ dla niego, a co dla niej? Jak się ma do tego wróżba cyganki w Kołobrzegu? Zgodzić się czy nie? 
On wygląda jak milion dolarów, a ja jak zafajdany Kopciuszek. (s. 89)
Autorka wykorzystała sztampowy schemat – on bogaty, pewny siebie i przystojny, ona piękna, zgrabna, lecz niezamożna, wkraczająca w dorosłe życie. Dymitr to snobistyczny laluś pracujący w firmie ojca, który ma władzę, pieniądze i znajomości. Zimny i niedostępny manipulator uzależniony od adrenaliny, skory do bitki. Zaczyna się z nim dziać coś, co go samego zadziwia i niepokoi. Przestaje rozumieć siebie i swoje zachowania. I choć Dymitr ma w sobie coś niepokojącego, co przyciąga do niego kobiety, to bardziej interesowali mnie bohaterowie drugoplanowi. Równie wysocy i przystojni.
Seks był moją tarczą, tak zwanym systemem obronnym przed resztą świata. (s. 314)

czwartek, 22 marca 2018

Spuścić manto


Autor: Martin Holmén
Tytuł: Klincz
Tłumaczenie: Alicja Rosenau
Wydawnictwo: Editio

Seria: Harry Kvist

Tom: 1   
Liczba stron: 288
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-283-2607-1

Harry Kvist to był chłop jak dąb,
Każdy jego sierpowy miał siłę stu bomb.
Nigdy nie padł na dechy,
Zwyciężał z uśmiechem,
Bo Harry Kvist to był chłop jak dąb. (s. 254)
To pierwsza zwrotka z trzech o bohaterze szwedzkiego kryminału noir Klincz Martin Holména, pierwszego tomu trylogii o Harrym Kviście.
Prawie zawsze mam coś do roboty. Ludzie są zdesperowani i biedni, a gdzieś pomiędzy tym wszystkim zjawiam się ja ze swoją brzydką gębą i spuszczam im manto. (s. 28)
O tak, główny bohater Harry Kvist umie spuszczać manto. W końcu był jednym z najlepszych szwedzkich bokserów, lecz… dziesięć lat i dziesięć kilogramów temu. Może nie jest w najlepszej kondycji, ale bić się umie. Obraca się w szemranym towarzystwie drobnych złodziejaszków, dziwek, alfonsów. W jego łóżku można spotkać nie tylko kobiety, także mężczyzn. Za dnia raczy się alkoholem, zaś nocami ściąga długi na zlecenia. I to właśnie w nocy 12 grudnia 1932 roku rozpoczął się jego koszmar, zawalił mu się świat. Gdy wychodził od dłużnika Gunnara Zetterberga, ten był jeszcze żywy. Jeszcze, bo wkrótce ktoś go zamordował, a Kvist trafił do więzienia.
Nazywa się pan Harry Kvist i nie jest pan niewinnym pisklęciem, tylko czarnym ptaszyskiem z piekła rodem. (s. 49)
Bohater nie jest grzecznym obywatelem Sztokholmu. Już kilka razy był aresztowany z różnych powodów, między innymi z paragrafu 18. Jednak były bokser nie ma zamiaru odsiedzieć czyjś wyrok za morderstwo. Na miejscu zdarzenia zwraca uwagę policjantom na pewne rzeczy, mimo że ma skute ręce i jest głównym podejrzanym. Trochę to absurdalne, lecz Kvist robi wszystko, by zostać uwolnionym od podejrzeń. Po opuszczeniu aresztu na własną rękę szuka świadka, który potwierdzi jego niewinność i oczyści z zarzutów, lecz ten zapadł się pod ziemię. Od tej pory zajmuje się nie tylko wymuszeniami, ale także działalnością detektywistyczną. Brutalna przemoc idzie w parze z inteligencją.
Chyba jestem bliski jakiegoś odkrycia. Choć sam nie wiem jakiego. (s. 175)
Bohater przemierza Sztokholm wzdłuż i wszerz. Odwiedza szemrane dzielnice stolicy Szwecji, zagląda do melin i slumsów, do mieszkań Szwedów. W międzyczasie uwiodła go Doris Steiner, podstarzała dawna aktorka, ale to dzięki niej Kvist ma szansę zajrzeć do ekskluzywnych nocnych klubów, wejść do luksusowych hoteli, zakosztować wykwintnych potraw w drogich restauracjach. Może się wydawać, że rozsmakował się w lepszym życiu i zapomniał o sprawie, ale to tylko pozory.
Teraz nawet dyrektorom i wyższym urzędnikom coraz częściej zdarza się bez pożegnania wyjść przez okno. (s. 31)