Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słowiańskość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słowiańskość. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 maja 2023

Matka

Autor: Aleksandra Seliga

Tytuł: Matka

Wydawnictwo: Kobiece  

Cykl: Gołoborze

Tom: 2

Liczba stron: 448

Oprawa: twarda 

Data wydania: 2023

ISBN: 978-83-8321-299-9

 

Rok temu bawiłam na Łysej Górze wraz z książką Panna Aleksandry Seligi (link TUTAJ), pierwszym tomem serii historycznej Gołoborze. Była to niezapomniana podróż do przeszłości. Dzięki znanej księgarni internetowej mogłam tam powrócić z powieścią Matka Aleksandry Seligi. I zacznę tak jak autorka Lamentem świętokrzyskim: „Posłuchacie, bracia miła…”:

Przyjdę po to, co stanowi własność pogan. (s. 298)

Minęło 300 lat od poprzednich wydarzeń na Łysej Górze i budowie klasztoru benedyktynów. Zimą 1422 roku Polską rządzi Władysław Jagiełło. Zbliża się kolejna wojna polsko-krzyżacka. Zasłużony w walce rycerz Henryk z zamku w Mokrsku wysyła swą żonę Brygidę na długie rekolekcje do Opactwa na Świętym Krzyżu. Młoda i bogata szlachcianka ma wymodlić upragnionego syna mężowi, który niewiele uwagi poświęca córce Barbarze. Matka i córka. Światło i cień. Przeznaczenie i społeczeństwo wyznaczyło tym kobietom ścieżkę życia. W epoce wielkich rycerzy, w czasach wojen i lęku Brygida i Barbara odkrywają moc przeznaczenia, gdyż stary klasztor i Łysa Góra to pogańskie miejsca Słowian. Skrywają wiele tajemnic.

Że tu się czarownictwo szerzy! (s. 85)

Dałam się uwieść średniowiecznej historii reinkarnacji Nawojki i Wojciecha. Bohaterowie pierwszego tomu pojawili się w nowym wcieleniu. Historia Barbary, Brygidy i Huberta pochłonęła mnie na wiele dni. Delektowałam się każdym słowem, wyobrażałam sobie malownicze sceny. Niektóre fragmenty czytałam po dwakroć. Dużo się tu dzieje w klasztorze, w skryptorium, infirmerii czy katakumbach, w zamku w Mokrsku, w Jaskini Piekło, w okolicach Łysej Góry. Czasami żałuję, że nie można jeszcze podróżować w czasie. Aż się prosi o serial oparty na cyklu Gołoborze.

piątek, 22 lipca 2022

Kocha, lubi, morduje

Autor: Iwona Banach

Tytuł: Kocha, lubi, morduje

Wydawnictwo: Lekkie

Liczba stron: 448

Oprawa: miękka

Data wydania: 2022

ISBN: 978-83-67217-23-1

 

 

 

W dzieciństwie wróżyłam sobie: kocha, lubi, szanuje, nie dba, nie chce… Iwona Banach zaproponowała nową, literacką wyliczankę – Kocha, lubi, morduje.

Ale sekta? Strzygi? Cmentarz? Niemożliwe. (s. 22)

Teodor B., przedsiębiorczy kapłan, zamieszkał w Strzygomiu. Wmówił mieszkańcom, że istnieją strzygi. Te wykorzystywał do manipulacji swoimi wyznawcami. Po jego śmierci pałeczkę przejął młody i przystojny Kornel. Strzygi odeszły w zapomnienie. Biznes kręcił się dzięki urodzie mężczyzny i rozkochaniu w sobie żeńskiej populacji miasteczka. Niespodziewana śmierć Kornela wywołała spore zamieszanie. Kto go zastrzelił srebrną kulą jak jakąś strzygę? Poszukiwania mordercy trwają. W sprawę zamieszana jest siostra komendanta policji oraz piękna i gibka Monika, która była wtulona w zakrwawione zwłoki…

[...] „gość w dom, gospodarz na ostry dyżur” […]. (s. 38)

Iwona B. z Bolesławca popełniła przestępstwo z Kodeksu Karnego. W jej przypadku to już recydywa! Wydała kolejną komedię kryminalną, w której morduje, aż miło! I to na różne sposoby. Jakaś seryjna czy co? Srebrnych kulek jej się zachciało. Kryształowych zresztą też! Ale i kostusze nie odebrała roboty. Niech i ona ma trochę żniwa. Dlatego dyskoteki w miasteczku są częste. Sygnały ciągłe i przerywane wespół w zespół ze światłami radiowozów i karetek co rusz uatrakcyjniają ciszę nocną, gdyż do ekscesów Jaszczotka już mieszkańcy przywykli. Mundurowych do tańca przybywa. A prym wiedzie Sebastian (z nieodłączną Paulą), oddelegowany do sprawy morderstwa na czas spędzenia urlopu u ciotek Borucińskich.

Wszystko to było jakieś pokręcone. (s. 146)

niedziela, 17 października 2021

Karczmarka

Autor: Katarzyna Muszyńska

Tytuł: Karczmarka

Wydawnictwo: WasPos

Liczba stron: 344

Oprawa: miękka 

Data wydania: 2021

ISBN: 978-83-67024-62-4

 

Pandemia pokrzyżowała różne plany. Także wydawnicze. Dopiero kilka dni temu ukazała się Karczmarka Katarzyny Muszyńskiej, na którą trzeba było długo czekać.

Nic nikomu nie powiem. (s. 11)

Żywia to młoda karczmarka serwująca najlepszą potrawę z zająca w całej Polanii, ale także wyśmiewana i szykanowana mieszkanka Olszanki. Gdy traci dom, a jej brat znika, ucieka. Znajduje pracę w innej karczmie. Ale Żywia jest też wiedzącą. Jej wizje niejednokrotnie wpędziły ją w tarapaty. Tak było, gdy dziewczyna usłyszała słowa nieprzeznaczone dla niej. Znowu musi uciekać. Jej tropem podąża Lis, najlepszy tropiciel w kraju. Na swej drodze Żywia spotyka kata i złodzieja. Nie wie, któremu zaufać…

Do rytuału potrzebne są krew i sól. (s. 159)

Powieść przeczytałam w dwa dni, zanurzając się w słowiański świat, kiedy jakiś kniaź Mieszko zaczął przebąkiwać o jednym bogu. Średniowiecze jest tylko tłem, zarysem czasów, w których przyszło żyć wiedzącej, pochodzącej z niezwykłej, utalentowanej dziewczyny. Autorka skupia się na oddaniu słowiańskiego klimatu. W powieści pojawiają się mitologiczne słowiańskie demony. Przywoływane są postaci bóstw słowiańskich, zwłaszcza Mokosz. Wizje karczmarki przeplatane są magią, zaklęciami, rytuałami, klątwami. Całość tworzy inną rzeczywistość, nieco baśniową, w której łatwo się zanurzyć i pozostać na jakiś czas.

Nie panuję nad tą mocą. (s. 121)

Ów klimat służy uwypukleniu postaci karczmarki i jej daru. Bycie wiedzącą jest jednocześnie przekleństwem i błogosławieństwem, któremu Żywia musi ulec. Namaszczenie przez boginię jest zaszczytem. Walka z darem nie ma sensu. Teraz karczmarka ma za zadanie uratować jakiegoś Wojciecha. Wizje i przeczucia zsyłane na nią przez boginię przychodzą w różnych momentach. Żywia nie panuje nad nimi ani nad swoim ciałem, przez co ludzie traktują ją jak wiedźmę sprowadzającą nieszczęścia. Nietolerancja osób wyróżniających się wśród tłumu, bezpodstawne obwinianie to także współczesne problemy.

Nie lubię mówić o przeszłości. (s. 196)

poniedziałek, 8 marca 2021

Droga wiedzie przez sen

Autor: Karina Bonowicz

Tytuł: Droga wiedzie przez sen

Wydawnictwo: Initium

Seria: Gdzie diabeł mówi dobranoc

Tom: 3

Liczba stron: 474

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 2021

ISBN: 978-83-62328-48-8

 

Z Kariną Bonowicz ponownie udałam się do Czarcisławia w Bieszczadach. Tym razem zabrała mnie tam powieść Droga wiedzie przez sen, czyli trzeci tom cyklu Gdzie diabeł mówi dobranoc.

To naprawdę mało prawdopodobne, żeby… (s. 49)

Według legendy dawno temu czwórka przyjaciół została wypędzona w cztery strony świata z powodu czarów. Rozeszli się, lecz i tak trafili do czarciego kamienia. Wywołali diabła i zawarli z nim pakt, którego skutki trwają do dziś. Kolejni potomkowie nie są w stanie odprawić rytuału i zrzucić klątwę. Tym razem zawinił Mikołaj, który zajął miejsce Nikodema, brata bliźniaka. Nikt się nie zorientował, że jest dwóch Dobryginów, którzy co pół roku zamieniali się miejscami. Alicja ma dylemat – obudzić Nikodema i jeszcze raz odprawić rytuał czy w innym wymiarze z Mikołajem odnaleźć ampułkę z krwią wszystkich przodków. Aby podjąć decyzję, dziewczyna musi spotkać się z Nikodemem, który zna miejsce ukrycia cymelium, księgi będącej portalem między wymiarami. Tylko on może wziąć udział w rytuale, bo jest koryfeuszem. Jedyna droga wiedzie przez sen...

Wszyscy chcą tej ampułki. Wszyscy. (s. 86)

Co my tu mamy…  Nieustający obiekt pożądania – ampulla z krwią wszystkich przodków, której zawartość może przywrócić życie umarłym. Inna ampułka. Klątwa. Przysięgi. Trzy Księżyce. Czarci kamień. Układy. Tajemnice. Zaklęcia. Szara magia. Amulety. Cymelium. Makowy kwiat. Półroczny sen. Pierwsza miłość. Demony słowiańskie. Siedemnastoletnia Alicja, na której barkach spoczywa odpowiedzialność za przyszłość wszystkich. Pokolenie nastolatków mierzące się z magicznym dziedzictwem. Ich opiekunowie. I Czarcisław – miasteczko, w którym wszystko jest możliwe i nic nie jest w porządku, bo tu słowo „normalnie” nie istnieje.

W Czarcisławiu nie ma czegoś takiego jak cuda. Są tylko fakty. (s. 61)

piątek, 28 sierpnia 2020

Pamiętnik szeptuchy

Autor: Dorota Gąsiorowska

Tytuł: Pamiętnik szeptuchy

Wydawnictwo: Znak

Seria: Dni Mocy

Tom: 1

Liczba stron: 608

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 2020

ISBN: 978-83- 240-7113-5

Lubię nurt słowiańskości w powieściach, dlatego skusiłam się na powieść Doroty Gąsiorowskiej Pamiętnik szeptuchy, pierwszy tom cyklu Dni Mocy. Blurb:

 

Kiedy drogi za bardzo się plączą, trzeba się zatrzymać, by znaleźć tę właściwą. Chropowata niebieska okładka, ledwie widoczny rysunek jaskółki i jedno słowo: Milda. Natasza nie ma pojęcia, dlaczego siwa zielarka Salma podarowała jej ten stary pamiętnik. Wręczając go, szeptucha powiedziała tylko: „Kiedy nadejdzie właściwy czas, zrozumiesz”. Natasza nie planowała tej podróży. Chciała jedynie na moment wyrwać się ze stolicy, zapomnieć o toksycznej pracy i apodyktycznej matce. Ale od zagadkowego spotkania w leśnej chacie na Podlasiu dziewczyna widzi, że w jej życiu więcej jest pytań niż odpowiedzi. Czy szeptucha rzeczywiście zna ją lepiej niż ktokolwiek inny? I skąd bierze się ta szczególna nić porozumienia łącząca Nataszę z poznanym przypadkiem Joachimem? Czy Aleks, który od początku wydawał jej się kimś wyjątkowym, pozwoli jej wytłumaczyć dwuznaczną scenę, jakiej był świadkiem? Tymczasem zbliża się święto przesilenia. W tym pełnym magii dniu, gdy nad wodami palą się ogniska, wszystko może się wydarzyć…

W życiu Nataszy pojawiają się znaczący ludzie, a wszystkie jej drogi prowadzą z Warszawy na Podlasie. Do Wilna też i z powrotem, dlatego to powieść drogi. Natasza, wzięta modelka, latem brała udział w niewielu sesjach, co mnie dziwiło. „Gwiazdeczka”. Początkowo mnie irytowała swoją bezwolnością, lecz gdy zaczęła o siebie walczyć i się zmieniać – zapunktowała. Jej dominującej matki nie sposób polubić. Wiecznie się miota, mówi o tajemnicach, lecz ich nie ujawnia. To postać skomplikowana z ciężkim bagażem doświadczeń, nieco egzaltowana i niedopracowana. Olgę odbierałam jako sztuczną. Najbardziej polubiłam Daliusa.

No co tak stoi jak tyczka, co groch wspiera. Niech siada. (s. 575)

Siłą tej powieści jest postać podlaskiej szeptuchy Salmy z charakterystycznym sposobem wysławiania się. Krótkie zdania, zwykle rozkaźniki w trzeciej osobie zamiast w drugiej, wypowiadane szorstko. Salma to postać z krwi i kości, twarda, charakterna, zasadnicza i mądra, wyczuwająca, co człowiekowi potrzeba. Ludzie gadali o niej, ale przychodzili po pomoc. Zabrakło mi choćby jednego opisu leczenia czy zbierania ziół, za to bardzo podobał mi się kontakt z przyrodą, wąwóz i cerkiew.

Miała tu trafić, to trafiła. (s. 100)

niedziela, 17 maja 2020

Córka bogini Marzanny


Autor: Katarzyna Muszyńska
Tytuł: Zielarka
Wydawnictwo: WasPos
Liczba stron: 380
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2020
ISBN: 978-83- 66425-64-4






RECENZJA PRZEDPREMIEROWA
Maj w pełni. Zazieleniło się, zakwitło, zapachniało! Rośliny zaprasza do swego królestwa zielarki, zwłaszcza jedną, wyjątkową zdolną. Poznajcie Marenę, główną bohaterkę Zielarki, najnowszej powieści Katarzyny Muszyńskiej.
Czeka cię nauka. Dużo nauki, aż pewnego dnia będziesz leczyć. (s. 11)
Na Górze Kujawskiej zjawia się Sambora. Oddaje zielarkom na wychowanie czteroletnią Marenę. Dziewczyna uczy się ziołolecznictwa i objawów różnych chorób. Męczą ją koszmary z czarnym ptakiem. Wie, że nie wolno będzie się jej zakochać i nigdy nie założy rodziny. Na zawsze pozostanie z zielarkami.
Jesteś teraz kimś ważnym, kimś, kim zainteresują się różni ludzie. (s. 73)
Trzy przebiegłe Zorze zaplanowały dla Mareny coś innego. W 1111 roku Marena w ratuje zarządcę strażnicy, nieświadomie wykorzystując swoją ukrytą moc. Jest uzdrowicielką, córką bogini Marzanny. Przenosi się do domu zarządcy. Gdy żar krążący w jej ciele zamienia się w przekleństwo, Marena wyrusza na poszukiwanie mitycznej wiedźmy, by prosić ją o pomoc. Sytuację komplikuje przepowiednia widzącej i dziwna więź, która połączyła ją z wikingiem, grabiącym ziemie Polan. Marena zapomina, że trzeba rozsądnie dobierać przeciwników, bo nie wiadomo, kto zdradzi przyparty do muru. A gdzieś nad głową krąży kruk…
Zdarz-Bogowie. (s. 19)
Ponad rok temu miałam możliwość przeczytać maszynopis pod zupełnie innym tytułem. Zmieniło się co nieco, ale na plus. Jestem bardzo zadowolona z mego patronatu, którego propozycję dostałam od samej autorki. Także za osobiste podziękowania dla mnie i innych blogerów w książce. Czuję się doceniona, zauważona. Rozczuliłam się, gdy po raz pierwszy przeczytałam zdrobnienie Marcia.
Ta dziewczyna przyciągała kłopoty niczym kości psa. (s. 247)

piątek, 15 maja 2020

Ferie w Tatrach z magią w tle


Autor: Agnieszka Fulińska, Aleksandra Klęczar
Tytuł: Śpiący rycerze
Rysunki: Dominika Wojtylak  
Wydawnictwo: Galeria Książki
Seria: Dzieci Dwóch Światów
Tom: 2
Liczba stron: 408
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2020
ISBN: 978-83-66173-30-9 



Wybrałam się w Tatry dzięki powieści dla młodzieży Śpiący rycerze Agnieszki Fulińskiej i Aleksandry Klęczar, drugi tom cyklu Dzieci Dwóch Światów.
I dzieci na turnusie nie będzie więcej niż sześcioro? (s. 27)
Na Podhalu ojciec Igora organizuje obóz pod patronatem mistrza Twardowskiego. Na ferie oprócz Hanki, Igora i Aliny przyjeżdżają inne Dzieci Dwóch Światów. To Julka i Prosper nieświadomi swojego dziedzictwa. Magicznymi żółtodziobami ma się zająć technoguślarka Lilianna, babcia Aliny, zaklęci słowiańscy wojowie Niki i Racimir Myszkowie oraz mistrz Twardowski. Jest problem. Czarodziej zaginął! Kogut oskarża lisa Przecherę, a guślarze informują dzieci o nowym zadaniu. Muszą one zdobyć magiczny klejnot ze szczytu góry. Ratowanie świata to priorytet, ale w Tatrach zima na całego, a magia bez mistrza działa inaczej. Pomóc mogą śpiący rycerze spod Giewontu, tylko jak się do nich dostać? Tymczasem Popiel i Dragomira gdzieś się przyczaili i zapewne coś knują…
Wszystko szło nie tak. (s. 96)
Bohaterowie mają do czynienia z przebiegłym oszustem. Hance magiczna rana pulsuje bólem, Igor ma dziwne sny, ale żadne z nich tego nie ujawnia. Stara drużyna sama nie daje rady, ale nie ufa nowym. Zachowuje tajemnice dla siebie, choć każdy ma do odegrania swoją rolę w ratowaniu świata. Lis przemyka to tu, to tam, kobold wyczuł czarną magię, seans spirytystyczny wywołał przerażające zjawy, a opowieść Sabały zagmatwała całość. Pierwsi uczniowie magicznej szkoły mistrza Twardowskiego nie robią postępów. Problemów przybywa, niektóre ciągną się za nimi od lata. Pojawiają się różne hipotezy i wątpliwości, czasem wkrada się bezradność, a innym razem zbiegi okoliczności się kumulują. W tym wszystkim niewiedza Hanki czasami razi, ale taki jej urok.
W każdym razie zapowiadały się najdziwniejsze ferie w moim życiu. (s. 30)

środa, 22 kwietnia 2020

Wakacje nad Gopłem z magią w tle


Autor: Agnieszka Fulińska, Aleksandra Klęczar
Tytuł: Mysia Wieża
Rysunki: Dominika Wojtylak  
Wydawnictwo: Galeria Książki
Cykl: Dzieci Dwóch Światów
Tom: 1
Liczba stron: 456
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2020
ISBN: 978-83-66173-09-5 


Jak to z Popielem było? Poznajcie polską legendę od fantastycznej strony z powieści Mysia Wieża Agnieszki Fulińskiej i Aleksandry Klęczar, pierwszego tomu cyklu Dzieci dwóch światów.
To musiała być magiczna wieża jakiegoś czarodzieja z dawnych czasów. (s. 33)
Dwunastolatkowie Hanka i Igor poznali się na wakacjach nad Gopłem niedaleko Kruszwicy i Mysiej Wieży. Nie wiedzieli, że czekają na nich atrakcje archeologiczno-legendarno-mitologiczno-magiczne. Hanka od razu zdecydowała, że zabierze Igora do wieży. Tylko że ta wieża, znajdowała się w chaszczach nad jeziorem i w dodatku pod ziemią! Gdy znaleźli się w środku i dotarli do groty, Igor wyłowił ze studni szczura. Gadającego szczura! To duch woja Mścigniewa z wielkiego, pradawnego rodu Myszków. Stwierdził on, że oboje mogą się bardzo przydać. Pokazuje im inną wersję legendy o Popielu. Wspomina o naruszeniu równowagi sił. Prosi o pomoc. Być może Hanka i Igor razem zapobiegną temu, co się święci…
Ale możemy być niezłymi partnerami. W sumie pasowałbyś na doktora Watsona. (s. 46)
Hanka i Igor, choć zupełnie różni, stają się partnerami. Mają zadanie do wykonania, choć dokładnie nie wiedzą jakie. Drobnej postury Igor zna się na archeologii, wieczorem czyta średniowieczne kroniki. Duża i wysportowana Hanka zna się na minerałach i ma bujną wyobraźnię. Często się nie rozumieją, ciągle się sprzeczają, ale i współpracują, razem krocząc ścieżkami magii. Są dziećmi dwóch światów. Ważni są inni bohaterowie z otoczenia małych detektywów i istoty magiczne znane z mitów, legend i z księżyca: duchy pradawnych królów, gadające myszy, hologram czarodzieja i jego pupila, wodne istoty, licho. Wszyscy są wyraziści, dobrze scharakteryzowani.
Wszystkie Myszki śpią w jeziorze, yo Myszki, yo Myszki, yo!
A królowa spać nie może, yo Myszki, yo Myszki, yo! (s. 210)

poniedziałek, 5 sierpnia 2019

Alicja w Czarcisławiu


Autor: Karina Bonowiz
Tytuł: Księżyc jest pierwszym umarłym
Wydawnictwo: Initium
Seria: Gdzie diabeł mówi dobranoc
Tom: 1
Liczba stron: 576
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2019
ISBN: 978-83-62577-96-5



Polowałam i upolowałam na portalu Czytam Pierwszy najnowszą książkę Kariny Bonowicz Księżyc jest pierwszym umarłym, czyli pierwszy tom cyklu Gdzie diabeł mówi dobranoc.
Alicja jest na wagę złota. (s. 81)
Alicja Korsakow, wróć: Alicja Kujadynowicz lat siedemnaście została sierotą. Po tragicznej śmierci rodziców trafia pod opiekę ciotki w Czarcisławiu na Podkarpaciu. Nastolatka nie czuje się tu zbyt dobrze. W miasteczku wszystko jest dla niej dziwne, nawet ciotka Tatiana i jej „profesja” oraz fakt, że jej matka miała siostrę. Przerzucona przez los, a może jaki inny diabeł, ze stolicy do posępnego miasteczka jest w centrum uwagi, co wcale jej się nie podoba. Wszyscy ją znają i wiedzą, kim ona jest, tylko ona nie. Nie miał jej kto powiedzieć, wprowadzić w nową rzeczywistość, nauczyć zaklęć i „robaczków”. Alicja nie wie, co się dzieje i zupełnie nic nie rozumie, a wkrótce zmierzy się ze swoją prawdziwą naturą, gdyż proces uświadamiania ruszył. Jej racjonalne podejście do życia kłóci się z irracjonalnością Czarcisławia, a ironia, cięte riposty i niewyparzona gęba, nie pomagają. Przed nią niebezpieczne zadanie…   
Jesteśmy dokładnie w punkcie przecięcia kultur. Rano idziesz do kościoła, a po powrocie wkładasz siekierę pod łóżko. (s. 16)
Czarcisław – diabelna nazwa, nie ma co. Owe posępne miasteczko na końcu świata, czyli w Bieszczadach, można przejść w piętnaście minut w tę i z powrotem, a przy tym można się zgubić, zginąć. Nieco to dziwne, ale prawdziwe, o czym przekonała się Alicja. Tu wszyscy się znają i o sobie wiedzą. Mieszkańcy wiedzą o jej dziedzictwie, „chorobie genetycznej” oprócz samej nosicielki genów. Genów jednego z czworga założycieli miasta. Bo trzeba Wam wiedzieć, że Alicja, która nie pochodzi z tej Krainy Czarów, ale z innej, czarcisławskiej, jest kompletnie niezorientowana w magicznych niuansach. Wszystko przed nią i to w ekspresowym tempie. Zbliża się noc dziadów! Jest to najbliższy termin, aby w trakcie rytuału przerwać klątwę, bowiem…
Mówi się, że w jedenastym wieku przybyła tu czwórka przyjaciół i założyła to miasteczko. (s. 59)

wtorek, 16 kwietnia 2019

Noc Odrodzenia

Autor: Katarzyna Puzyńska 
Tytuł: Rodzanice
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Seria: Lipowo
Tom: 10
Liczba stron: 557 (560)
Oprawa
: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2019
ISBN: 978-83-8169-007-2



Dziesiąty tom sagi Lipowo Katarzyny Puzyńskiej na krótko trafił w moje ręce, gdyż lektura tej książki upłynęła nazbyt szybko. Dlaczego? Ponieważ jest ona bardzo dobrze wydana dla oka i ręki, a i akcja wciąga od pierwszych stron.
To co? Można powiedzieć, że jak za starych dobrych czasów. […] Znów we czwórkę. (s. 16)
Autorka wraca do początków serii. Najnowszą sprawą kryminalną zajmuje się czwórka policjantów: aspirant Daniel Podgórski, starsza aspirant Emilia Strzałkowska, młodszy aspirant Paweł Kamiński, sierżant sztabowy Marek Zaręba. Chciałoby się rzec, że między nimi jest tak samo jak dawniej, lecz to nieprawda, gdyż relacje się nieco pozmieniały. Ostra zima daje się we znaki, silny mróz i porywisty wiatr nieco utrudniają śledztwo zabójstwa Michaliny Kaczmarek ze wsi Rodzanice. Wydaje się, że nastolatka usnęła na zamarzniętym jeziorze, a przed chłodem okryła się kocem. Tego samego dnia umiera dziennikarka Joanna Kubiak, która w ostatnich słowach ostrzegła Klementynę Kopp przed wilkołakiem. Emerytowana policjantka znika, co powoduje oskarżenie jej o popełnienie zbrodni. Tylko Daniel wierzy w jej niewinność. Czwórka muszkieterów ma kolejną trudną, wielotorową zagadkę kryminalną do rozwiązania, a każdy z nich ma coś do ukrycia.
To będzie ciekawa noc. Wszystko może się zdarzyć. (s. 318)
Autorka wplotła do powieści wątek legendarno-fantastyczny i astronomiczny zarazem. Lokalna legenda tak naprawdę dotyczy rodziny Wilków. Ponoć jeden z przodków w nocy trzydziestego pierwszego stycznia 1999 roku został zamieniony w wilkołaka. Teraz, w roku 2018, też będzie taka sama noc i wilkołak ma powrócić. Nastąpi Noc Odrodzenia, a na niebie pojawi się krwawy księżyc, super księżyc. Ludzie muszą się strzec. W dodatku w Lipowie pojawia się anonim, w którym ktoś grozi śmiercią wszystkim mieszkańcom wsi. Niektórzy odpowiedzi szukają w szklanej kuli...
Za każdą piękną fasadą kryje się jakaś brudna tajemnica, co? (s. 100)

poniedziałek, 11 lutego 2019

Uzdrowicielka z Kujaw

Autor: Katarzyna Muszyńska
Tytuł: Wiedźma
Typ: rękopis
Liczba stron: 243 formatu A-4

Pewnego styczniowego dnia zostałam poproszona o przeczytanie rękopisu nowej powieści Katarzyny Muszyńskiej Wiedźma i napisanie pierwszej recenzji. Moja ciekawość pobudzona przez autorkę przeważyła szalę. Zgodziłam się.
Katarzyna Muszyńska to absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Jest dziennikarką „Gazety Pomorskiej”, autorką Tajemnicy Avinionu i Buntu, czyli dwóch pierwszych tomów Świata Płaskowyżu. Udowodniła, że Polka potrafi. Na portalu crowfundingowym zorganizowała zbiórkę pieniędzy na wydanie swojej drugiej książki fantasy.
Bogowie mają względem ciebie plan.
Akcja Wiedźmy rozpoczyna się w październiku 1099 roku. Wtedy to uciekająca z dzieckiem Sambora zjawia się na Górze Kujawskiej. Oddaje zielarkom na wychowanie swoją czteroletnią córkę Sulimirę. W ten sposób wypełniła przyrzeczenie i była wolna. Odjechała co koń wskoczy, a Sulim stała się mieszkanką Kujaw.
Następuje przeskok czasowy do września 1112 roku. W czasie zbierania chrustu Sulim spotyka ciężko rannego mężczyznę. Zabiera go do chat i tam opatruje. To Wilkomir, syna zielarki Żyborki, z którym na jakiś czas zwiąże ją los. W czasie zabawy w Bydgostii, na którą Sulim potajemnie się udała, ratuje zarządcę strażnicy od śmierci. I to nie ziołami, a magią. To wtedy pierwszy raz ujawniła się jej prawdziwa moc. Okazuje się, że Sulimira jest uzdrowicielką, a w jej żyłach płynie magia. Zielarki nie mogły jej już zatrzymać u siebie i Sulim zamieszkała u zarządcy. Nie ma lekko. Wilk zaczął ją uczyć szukania żaru w sobie i ujarzmiania go. Postępy nikłe. Albo Wilkomir jest słabym nauczycielem, albo ona oporną uczennicą. W końcu udają się do widzącej Cirzby. Kobieta przepowiada jej dwie ścieżki życia. Zorze decydujące o losie mącą jej w życiu, do tego powtarzające się koszmary z czarnym ptakiem. A miała tylko dobrze służyć bogini Marzannie. Jak potoczy się dalsze życie uzdrowicielki? Którą ścieżkę życia wybierze? Jak wykorzysta swój rzadki dar?
Po prostu mi powiedz, co żeś zrobiła z dzieciakiem.

czwartek, 6 września 2018

Gosławy potyczki z bogami


Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Tytuł: Przesilenie
Wydawnictwo: WAB
Seria: Kwiat paproci
Tom: 4
Liczba stron: 464
Oprawa: miękka
Data wydania: 2018
ISBN: 978-83-280-5366-3


Po gorącym lecie, pełnym tajemniczych morderstw oraz dziwnych wizji, Gosia nie pogardziłaby chwilą spokoju. Nic z tego, atrakcji jej nie brakuje. Mieszko – choć powinien do tematu podejść dojrzale (tysiąc lat do czegoś zobowiązuje) – za żadne skarby nie chce uwierzyć w swoje ojcostwo. Przyciśnięta do muru mama wyjawia Gosi sekret rodzinnej klątwy. A co z tożsamością jej ojca? Tego nikt nie chce jej zdradzić. Nawet Baba Jaga ma przed Gosią tajemnice, a na górze ukrywa pokój pełen świec. Jeśli chodzi o Swarożyca, to wcale nie jest lepszy! Kręci się w pobliżu, zwodzi, uwodzi, ale podać imię tego, kogo będzie musiała zabić, nie, tego już nie jest łaskaw zrobić! No i jest jeszcze pełen oczekiwań milczący Weles, wystająca pod oknami Mokosz i pospolite mdłości… Uff, pierwsze tygodnie ciąży Gosi to zdecydowanie nie jest sielanka rodem z kobiecych pism. Bogowie, strach pomyśleć, jak to się wszystko skończy.

Walcz, tylko to ci zostało. (s. 104)
Długo czekałam na ostatni tom serii Kwiat paproci Katarzyny Bereniki Miszczuk – Przesilenie. Przeczytałam migiem, a teraz… pozostała pustka.
Swojej doli nie zmienisz, nieważne, jak bardzo będziesz się starać. Stanie się to, co było ci pisane. (s. 47)
Gosława Brzózka, praktykantka u szeptuchy Jarogniewy, po ostatnich wydarzeniach ma dość. Nie jest w stanie zmienić swego losu, gdyż dawno temu bogowie go przypieczętowali. Rodzie i Rodzanice zaplanowali dla niej dolę, tak jak dla innych ludzi. Choćby klątwę rzuconą na jej rodzinę. Gosi pozostało się tylko pogodzić z tym, co nieuniknione, ale nikt nie zabronił jej kombinować i wymyślać planów, działać po gosinemu. Mieszko dzięki niej ma ręce pełne roboty i czeka go kilka rewolucji w życiu. Bywa wesoło, ale częściej groźnie, w płomieniach ognia, kłębach dymu, czy w zaspach śniegu lub w błotku.
Twoje wizje mogą się kiedyś przydać. (s. 334)
Gosława to silna widzącą, ale słabo widzi. Bałagan w głowie, strach przed swoją mocą spowodował, że zatrzymała w rozwoju swoją zdolność, swój dar. Nie pielęgnuje go, choć nadal ma wizje, po który zawsze ma mokre skarpetki. Nie ćwiczy, a powinna, gdyż do pewnych rzeczy musi dojść sama. Zaniedbała też nauki u szeptuchy z powodu choćby miłości do Mieszka i jego zazdrości oraz wspólnego wicia gniazdka, a czeka ją kolokwium! W dodatku powinna zająć się swaćbą, żeby ludzie nie gadali o jej ciąży, a jej się dobrze żyje z ukochanym bez ślubu i pierścionka zaręczynowego. 
Ludzie nie pojmą zamiaru bogów. (s. 44)

czwartek, 16 sierpnia 2018

Nawka Damroka


Autor: Pati Maczyńska
Tytuł: Klątwa Nawii
Seria: Dziedzictwo Południcy
Tom: 2
Wydawnictwo: Psychoskok
Liczba stron: 166
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-8119-017-6


Nawia. Mityczna kraina umarłych według słowiańskich legend. Dusze tam przebywające nazywane były nawkami. I właśnie jedną z takich nawek jest Damroka – kobieta zmarła w wyniku rozszarpania przez wilki w I w n.e. Jej dusza błąka się w poszukiwaniu ciała, dzięki któremu znowu przybierze materialną postać i będzie mogła się odrodzić. Wybór pada na czteroletnią Paulinę – córkę Oriany. Kiedy podczas wycieczki dziewczynka odłącza się od matki i znika, rozpoczynają się poszukiwania i walka z czasem – nie można pozwolić, by Damroka zdążyła opanować ciało dziecka. W końcu udaje się ją znaleźć, lecz, jak się okazuje, to nie koniec przygód…

Kontynuacją Południcy ze Świątyni Słońca Pati Maczyńskiej, drugim tomem serii Dziedzictwo Południcy jest Klątwa Nawii. Oriana i jej patchworkowa rodzina po trzech latach spokoju znowu czuje zagrożenie. Zaczyna się dziać coś niepokojącego, skoro bliźniaczki mówią, że na łące zaczepiała je pani Nawka. W dodatku Ori ma dziwne sny, złe przeczucia…
Nawie to stworzenia ciemności, dusze gwałtownie i przedwcześnie zmarłych. (…) Te demony są nieprzyjazne dla ludzi, bo zazdroszczą im życia. (s. 24-25)
Nawką nawiedzająca córki Oriany i Natana, bliźniaczki Jolę i Paulinę jest Damroka. To bliźniacza siostra Oriany, Południcy ze Świątyni Słońca. Jednak zaślepiona nienawiścią i zazdrością nie wie bądź zapomina, że Paula jest jedną z bliźniaczek jednojajowych, a to bardzo komplikuje sprawę osiągnięcia przez nią celu. Komplikuje, lecz nie uniemożliwia…
Musisz być bardzo czujna. Ona stale szuka okazji. (s. 39)
Damroka nie odpuszcza, przez co życie rodziny stale jest zagrożone. Rodzice, Kacper (syn Oriany z pierwszego małżeństwa) i Georginia (młodsza siostra Nataniela) oraz przyjaciele rodziny martwią się, lecz stale mają na oku dziewczynki. Mimo tego one potrafią zniknąć w mgnieniu oka i zapaść się pod ziemię. Dosłownie. Czytelnik straci je z oczu, lecz razem z ich bliskimi zacznie szukać dziewczynek. On też będzie pokonywał kilometry dróg, walczył ze swoimi lękami, współpracował z innymi, a przy tym doświadczy niecodziennych przygód, huśtawki emocji i powiększenia rodziny.
Pomyśl skarbie, rozwiąż zagadkę. (s. 89)