Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sąsiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sąsiad. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 czerwca 2023

Truposz za potwierdzeniem odbioru

Autor: Monika B. Janowska

Tytuł: Truposz za potwierdzeniem odbioru

Wydawnictwo: Lucky

Liczba stron: 456

Oprawa: miękka

Data wydania: 2023

ISBN: 978-83-67787-07-9

 

 

 

W maju odbierałam wiele przesyłek i obawiałam się, czy w którejś nie będzie „niespodzianki”. Wszystko przez wydawnictwo Lucky, od którego do recenzji otrzymałam powieść Truposz za potwierdzeniem odbioru Moniki B. Janowskiej.

Nie mogę was zostawić na pastwę losu! (s. 36)

Po piętnastu latach małżeństwa Waldemar zostawił matkę swoich córek, osobistą kurę domową, żonę Krzysztofę Grądzińską. Wszystko przez wycieczkę do Pragi, korek w tunelu, audi a8 long, pełny pęcherz i znicz. Zabiera z domu pralkę, zmywarkę i telewizor, choć jest bogaty i stać go na kupno nowego sprzętu. Czterdziestolatka zatrudniła się w firmie kurierskiej, by utrzymać rodzinę. Pierwszy dzień w pracy zaczyna się od koszmaru. Mało brakowało, a Krzysztofa byłaby świadkiem morderstwa. To dopiero początek katastrofy. Do domu kobiety wprowadza się jej teściowa złorzecząca na syna i jej matka. Obie na zmianę współczują i chcą pomóc. Gdy dowiadują się o śmierci Staszka Migotki, odkrywają w sobie żyłkę detektywistyczną. Wraz z Krzysią i jej sąsiadem Łukaszem rozpoczynają amatorskie śledztwo w profesjonalnym wydaniu.

Może ty lepiej zamiast do pracy idź do egzorcysty? (s. 69)

Z Krzysztofą wszystko idzie na opak i niestereotypowo. Kobieta ma wyjątkowego pecha. Nowe spodnie kurierskie długo się na niej nie trzymają z różnych względów. Zwykle w tych wypadkach/przypadkach pojawia się obcy mężczyzna z wyglądu przypominający aktora Toma Hiddlestona. W żenujących sytuacjach konsternacja miesza się ze wstydem, zaskoczenie z chęcią niesienia pomocy. Niektóre z poczynań kurierki prowadzą ją na SOR, wprawiając w zdumienie lekarza i pielęgniarkę, jednocześnie poprawiając im humor. Mnie też. Zwroty akcji z udziałem Krzysi były często absurdalne, ale to one budowały komizm sytuacyjny w powieści. Nieco ironiczne spojrzenie na rzeczywistość wywoływało delikatny uśmiech na twarzy.

Korzystaj z życia i nie oglądaj się za tym patafianem! (s. 306)

Teściowa Marzena wyprowadziła się od męża i wprowadziła do synowej na znak solidarności z porzuconą kobietą. Nie żałuje sobie i umawia się na spotkanie ze starym znajomym. Pozwala głośno obgadywać swego syna i sama to robi. Zupełnie inaczej podchodzi do relacji damsko-męskich mamunka Bożenna. Rozpacza nad losem córki. Wmawia jej, że już nie potrzebuje do życia żadnego mężczyzny. Działała mi na nerwy swym pesymizmem i podejściem do życia.

Znowu Mauryca! (s. 265)

poniedziałek, 9 maja 2022

Nieoczekiwana zmiana ról

Autor: Jacek Getner

Tytuł: Nieoczekiwana zmiana ról

Wydawnictwo: Lucky

Cykl: Miłość w promocji

Tom: 2

Liczba stron: 288

Oprawa: miękka

Data wydania: 2022

ISBN: 978-83-67184-08-3

 

Promocja na miłość już była, więc czas na Nieoczekiwaną zmianę ról w wykonaniu Jacka Getnera. Co tym razem wymyślił wicehrabia komedii kryminalnej i giermek polskiego romansu? Blurb:

Ania i Kornel muszą zweryfikować swoje wyobrażenia, zawodowe plany i marzenia o wspólnej przyszłości. A nieprzemyślana decyzja Słomkowskiej, by na siłę wciągnąć Falickiego w realizację ambitnego, lecz niszowego filmu, wywróci jej życie do góry nogami i pociągnie za sobą wiele nieprzewidzianych konsekwencji. Miłość kreowana przez komedie romantyczne ma niewiele wspólnego ze zwyczajną miłością, nawet jeśli przeżywa się ją z najbardziej rozpoznawalnym i uwielbianym aktorem amantem. Ani i Kornelowi towarzyszyć będą intrygi zawistnych osób z branży filmowej, zmyślone historie ich życia opisywane w brukowcach i oczywiście nieodłączny chwytliwy dziennikarz, słynny paparazzi Superkiewicz.

No nic, będzie katastrofa. (s. 78)

Promocja na miłość była, ale się jeszcze nie skończyła. Powiedziałabym, że dopiero w tym tomie rozwija skrzydła i bierze kurs na innych bohaterów. Romantyczna pani Słomkowska zna się na niej jak mało kto. Gorzej z jej sąsiadem. Producentka Tatiana Bizun sama intensywnie rozwija skrzydła miłości nad amantem filmowym z pomocą kolorowych tabloidów. Strzała Amora dosięga także osiemdziesięcioletniego dziadka Ani. Tylko dla niej promocja na miłość się skończyła. Jest miłośnie, lecz nie zawsze szczęśliwie. Nietuzinkowych randek nie zabraknie. Polecam wersję milczącą. Porywająca nie zawsze się sprawdza.

Pani córka zostanie gwiazdą filmową. (s. 56)

sobota, 22 stycznia 2022

Dzentelmen od święta

 Autor: Melisa Bel

Tytuł: Dżentelmen od święta

Wydawnictwo: Melisa Bel

Liczba stron: 258

Oprawa: miękka

Data wydania: 2021

ISBN: 978-83-962815-2-4

 

 

 

Święta, święta i po świętach, kto dziś o nich jeszcze pamięta? Ja! A to za sprawą romansu historycznego Melisy Bel Dżentelmen od święta.

Co ma pan dokładnie na myśli, mówiąc „utrapienie”? (s. 18)

Niech Was nie zwiedzie tytuł. Od dżentelmenów w tej powieści się roi. A to za sprawą elity angielskiej. Poznajcie lorda Olivera Baltimore, trzeciego hrabiego Dartfire, starego rodu rezydującego w XV-wiecznym zamku Stanford. Wprawdzie dźwiga na sobie niewygodne brzemię, jakim jest bycie głową rodu, ale jest to najlepszy śledczy w Londynie. Lubi rozwiązywać zagadki i zawiłe sprawy, jednak teraz dostał inne zlecenie. Od własnej matki. Ma przywieźć osieroconą córkę dalekiego krewnego. Perypetii po drodze nie brakuje, gdyż panna Iliana Scott jest krnąbrna i zadziorna. Rudowłosa złośnica.

Czemu mam wrażenie, że odkąd przestąpiłem próg Stanford, otaczają mnie same tajemnice? (s. 83)

Drugi syn lady Margaret Vincent to były wojskowy, dyplomata. Przybywa do domu na wieść, że jego matka choruje. Stał się elementem spisku damy do towarzystwa, panny Teodory. Mało tego, został przez nią znokautowany świecznikiem. Kobieta od początku grudnia jest na tropie… No właśnie. W zamku straszy, a panna Teodora bawi się w detektywa. Do zabawy wplątuje Vincenta.

Ja nie prowadzę żadnej wojny. To pani ją prowadzi. (118)

środa, 29 grudnia 2021

Grzeczni chłopcy nie kradną staników

Autor: Lauren Price

Tytuł: Grzeczni chłopcy nie kradną staników

Tłumaczenie: Tomasz F. Misiorek

Wydawnictwo: BeYA

Liczba stron: 280

Oprawa: miękka

Data wydania: 2021

ISBN: 978-83-283-8249-7

 

 


Skusiłam się na młodzieżówkę, gdyż zaintrygował mnie tytuł i stanik na okładce. To powieść Lauren Price Grzeczni chłopcy nie kradną staników. Aż chce się spytać, co robią ci niegrzeczni…

On ukradł mój cholerny stanik! (s. 16)

Riley Green to szara myszka, stroniąca od towarzystwa, dobra uczennica przedostatniej klasy, która mierzy się z wydarzeniami z przeszłości. Jej życie zmienia się za sprawą nowych sąsiadów. Alec Wilde zakrada się nocą do jej pokoju i kradnie ulubiony stanik z Myszką Miki. Chłopak wygrał zakład z kumplami, ale nie wie, że Riley postanowiła się na nim odegrać. Między nastolatkami zaczyna się wojna podjazdowa. Psikusy, nowa przyjaźń i ktoś więcej niż tylko dokuczliwy sąsiad…

Bo ludzie kochają łobuzów. (s. 62)

W tej powieści wszystko jest znane i przewidywalne. Typowe amerykańskie miasteczko, typowa szkoła średnia, typowe rozbite rodziny i typowe zachowania nastolatków. Historia jedna z wielu, pełna zawirowań, humoru, skrajnych emocji, przyciągania się i odpychania głównych bohaterów. Nic odkrywczego poza niecodziennym początkiem znajomości. Motywy hate-love i bad boy to schematyzmy w powieściach dla nastolatek. Tutaj też się one pojawiają, lecz oba nie są w tej powieści dobrze  przedstawione. Brakowało mi owej nienawiści i tego złego chłopaka. Jedna bójka to za mało, żeby sobie zasłużyć na owo zaszczytne miano. Alec zniewalał tylko urodą, czyli mamy w powieści zazdrość, zawiść, intrygi, zemstę, szkolną gwiazdę, przystojnych chłopców ze szkolnej drużyny i imprezę z alkoholem.

Zamknij się, dudku, to była część planu. (s. 47)

poniedziałek, 9 marca 2020

Kultura wstydu


Autor: Natasza Socha
Tytuł: Zamrożona.
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Seria: Trzy razy Z
Tom: 1
Liczba stron: 304
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2020
ISBN: 978-83-8177-268-6



Jak mimo braku niskich temperatur można być zamrożoną? Zapraszam na recenzję najnowszej powieści Nataszy Sochy Zamrożona, pierwszego tomu cyklu Trzy razy Z.
„Świat robi ze mną, co chce. Przesuwa, usuwa, pomniejsza, odwraca”. (s. 63)
42-letnia Julia jest żoną, matką i polonistką. Czy jest kobietą? Tylko do pewnego stopnia. Jest zlepkiem powtarzalności. Jej rodzina funkcjonuje w utartych schematach, a ona żyje rytuałami, odgrywa role wyznaczone przez społeczeństwo, ale jako Julia-kobieta nie istnieje. Jest uległa, przezroczysta, niewiele ma do powiedzenia, chowa się za plecami innych. Jest widoczna wtedy, gdy ma zadanie do wykonania. Nikogo nie obchodzi, co ona chce, nie wie, jak się zbuntować. Pewnego dnia w kawiarni podsłuchuje rozmowę kobiet, które bez skrępowania mówią o seksie i zdradach. Jej poukładany świat drży w posadach. Ciekawość zwycięża. Julia bada polski rynek seksrandek. Loguje się na portal randkowy. Nawiązuje wirtualną znajomość…
Jest najbardziej zakleszczoną seksualnie osobą, jaką zna. (s. 86)
Julia nie akceptuje swojego ciała. Uważa, iż dawno uległo ono wyziębieniu. Skutecznie odseparowała się od własnej seksualności. Odcięła się od pasa w dół, a „to na dole” nie istnieje. Nie lubi seksu, ale obowiązek małżeński wypełnia przez dwie minuty. Julia żyje w normalnej rzeczywistości, a obok istnieje ta druga, w której nie ma słowa „wstyd”. Pisząc z obcym mężczyzną, dotyka intymności i przekracza Rubikon. Odmraża się powoli i konsekwentnie. Odkrywa własną kobiecość i seksualność. Uczy się swego ciała przez dotyk i wzrok, budząc uśpione pragnienia, potrzeby, emocje. Potrafi nazwać swoje potrzeby i głośno o nich mówi. Michał jest w innej sytuacji. Też uczył się seksu…
Seksualną przygodę należy rozpocząć od mówienia. (s. 263)

wtorek, 3 grudnia 2019

Chłopak znikąd, dziewczyna z sąsiedztwa


Autor: Anka Sangusz
Tytuł: Dziewczyna z ogrodu
Wydawnictwo: Wydawnictwo Mazowieckie
Cykl: Niepokorni
Seria: Nastolatki to czytają!
Tom: 1
Liczba stron: 272
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2019
ISBN: 978-83- 954431-3-8


Na portalu Czytam Pierwszy wśród książek z serii Nastolatki to czytają! wybrałam powieść Dziewczyna z ogrodu Anki Sangusz, pierwszego tomu cyklu Niepokorni.
Przynajmniej mam coś dużego. Na przykład mózg, w przeciwieństwie do ciebie, Markowski. (s. 28)
Kamila Serenowicz lat siedemnaście nie ma lekko. W klasie jest wyśmiewana i wyzywana, nie ma przyjaciół, kumpluje się z odludkiem Staszkiem. Jej rude włosy to jakby ostrzeżenie dla innych. Kama ma temperament i ostry język, potrafi odwdzięczyć się celną ripostą. Jest niepokorna, bunt to jej drugie imię. W szkole sobie radzi, ale w domu już nie zawsze, bunt nie wystarcza. Czasami ma dość i płacze załamana, gdyż matka potrafi dopiec jej do żywego. Ojca brak, gdyż jest ona skutkiem ubocznym. Pod twardą skorupą zbudowaną z opryskliwości i cynizmu ukrywa się wrażliwa nastolatka.
Mój ogród był moim azylem. (s. 6)
Ogród to dla Kamy miejsce, w którym może się wyciszyć, zapomnieć o problemach. Ogród to alternatywny świat, w którym jest szczęśliwa i kochana, w którym nikt nie ocenia jej urody, wyglądu, charakteru. W swoim azylu siada na drewnianej ławeczce pod wiśnią, upaja się aromatem róż i przenosi się do innej rzeczywistości. To wtedy marzy, że jej życie wygląda inaczej. Czy te marzenia mają szansę się ziścić?
Ej, koleś, pokaż się! (s. 11)
Ten koleś to… dziewczyna w ogrodzie. Kama widziała wychodzącego z domu sąsiada chłopaka pełnego złości. Tak poznała Kacpra Małkowskiego, który dołączył do jej klasy. On biega po plaży, a ona nie jest maniaczką biegania. Kacper wpadł w oko Kamili, ale drażni ją swoimi tekstami, w dodatku nazywa ją marchewą lub dziewczyną z ogrodu. Świetnie odczytuje jej nastroje, wspiera i pomaga nie tylko z aplikacją, ma dobre słowo i szerokie ramiona. Oboje zbliżają się do siebie i zakochują. Łączy ich wiele: monopol na beznadziejnych opiekunów, szkoła, samotność, uroda, dużo problemów, głębokie chowanie uczuć, natura buntownika. Potrzebują się nawzajem i miłości.

Sorry, ale… to wszystko jest bez sensu! (s. 179)

wtorek, 12 marca 2019

Obsesyjna miłość


Autor: J.L. Butler
Tytuł: Nigdy cię nie opuszczę
Tłumaczenie: Sara Manasterska
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Liczba stron: 384
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2019
ISBN: 978-83-8117-630-9 




A teraz leżałam, czekając na śmierć: prawdziwa historia o tym, jak łatwo można źle skończyć. (s. 7)
Nie ja. Główna bohaterka thrillera J.L. Butler Nigdy cię nie opuszczę autorstwa. J.L. Butler to pseudonim bestsellerowej brytyjskiej autorki powieści obyczajowych. Akcja rozpoczyna się trzy miesiące wcześniej od tych dramatycznych wydarzeń i to całkiem zwyczajnie. Ot, kolejny dzień z życia pracującej singielski.
Potrzebujesz tylko dużej sprawy, Fran. Czegoś, co sprawi, że ludzie cię zauważą. (s. 15)
Francine Day poznajemy w dniu jej trzydziestych siódmych urodzin. Jest inteligentną, ambitną, odnoszącą sukcesy młodszą prawniczką w londyńskiej kancelarii w Burgess Court. Zaczyna starać się o uzyskanie tytułu królewskiego prawnika. Do ubiegania się o jedwabną togę potrzebuje jednej sprawy, ale prestiżowej. I taka jej się zaraz trafia. To rozwód prezesa prężnej firmy, biznesmena i geniusza finansowego Martina Joy’a, którego żona Donna chce oskubać. Oboje są atrakcyjnymi ludźmi i od razu między nimi zaczyna iskrzyć. Natychmiastowe zauroczenie staje się obsesją dla obu stron, dla jednej bardziej. Już po wstępnej rozprawie trafiają do jego mieszkania i… niewiele śpią. Sekretny romans rozwija się w najlepsze, lecz sprawa rozwodu, która prawniczce wydawała się prosta i typowa, nagle się komplikuje. Znika Donna, a Martin standardowo jest podejrzany o morderstwo. Ostatnia osoba, która widziała jego żonę żywą, to jego prawniczka i kochanka. Sprawa się komplikuje, życie Francine też, gdyż bohaterka czasami traci nad nim kontrolę.
Nikt nie może wiedzieć, że się spotykamy, Fran. (s. 159)
Zaczęło się obyczajowo, ale szybko autorka wprowadziła i rozwinęła wątek romansu. W pewnym momencie zaczęło mi zgrzytać. Zawód bohaterki, jej podejście do pracy, pracoholizm oraz fakt, że ona zdaje sobie sprawę, iż nie powinna się zakochiwać, bo miłość może ją zniszczyć, kłócą się ze sobą. Wiem, że miłość bywa ślepa, lecz chyba można podejść profesjonalnie do tematu i poczekać do końca rozwodu. Ich romans wcale nie jest sekretem, skoro znajomi widzą jego symptomy. Ale nie, ona brnie dalej w obsesyjną miłość. To nie jedyne jej przewinienie jako przedstawicielki prawa. Zero profesjonalizmu. Praca niełatwa. Wizerunek londyńskiej palestry na przykładzie działania kancelarii Fran to obraz wielowymiarowy w jasnych i ciemnych odcieniach.
Powiedziałam sobie, że muszę być spokojna, że emocje, które mnie ogarniały, sprawiały wrażenie manii. (s. 174)

niedziela, 25 lutego 2018

Kwiat Orchidei



Autor: Jerzy J. Bojar
Tytuł: Orchidea
Wydawnictwo: Psychoskok
Liczba stron: 140
Oprawa: miękka
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-8119-117-3 




Piękny kwiat orchidei położony na okrągłych kamieniach – to kruchość i delikatność połączona z twardością i szarością. Tak wygląda okładka najnowszej książki Jerzego J. Bojara Orchidea. A co znajdziemy w środku?
Jaka policja? Przecież pani sama przyszła do apartamentu „Orchidea”! A i pani pasuje Orchidea. (s. 11)
Bohaterką jest kobieta w kwiecie wieku, która ma ułożone życie rodzinne i zawodowe. Ale do czasu… Rocznicowa impreza z koleżankami w hotelu nabiera rumieńców. W trakcie zabawy Annie puściły hamulce. Zaufała obcym mężczyznom, choć doskonale wiedziała, co może wyniknąć z przygodnych znajomości i jakie zagrożenia czyhają na kobiety. Nieświadomie wypiła drinka z pigułką gwałtu. Brak rozwagi przypłaciła… posiadaniem nowego właściciela. Od pamiętnej nocy miała już bardzo wpływowego opiekuna, a jej bliskim włos z głowy miał nie spaść...
Przegrała i jako niezwykle atrakcyjna, luksusowa call girl przyjeżdżała na każde wezwanie. (s. 22)
Od tej pory życie bohaterki zmieniło się diametralnie. Kobieta zmuszona jest wieść podwójne życie, żyć w kłamstwie, by chronić męża i córki. Dla najbliższych jest Anną, a dla wybranych i bogatych klientów hotelu kobietą świadczącą usługi erotyczne, luksusową call girl, Orchideą, taki bowiem pseudonim otrzymała. Wystarczył SMS, by Anna Maria zamieniła się w Orchideę i jechała na miejsce pracy, na miejsce swej „kaźni” – do apartamentu „Orchidea” w hotelu „Palace Fiori”. Wizyty w hotelu są koszmarem dla bohaterki…
Zawsze czuła do siebie obrzydzenie i wstręt, gdy przymuszona szantażem, dla dobra swych córek, uprawiała ten proceder. (s. 21)

czwartek, 4 stycznia 2018

Przedwigilijna misja dobroci



Autor: Natasza Socha
Tytuł: Biuro przesyłek niedoręczonych
Wydawnictwo: Pascal
Liczba stron: 304
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-7642-875-8




Są listy, których nie można zostawić bez odpowiedzi. Do Biura Przesyłek Niedoręczonych trafiają listy i paczki, które nigdy nie dotarły do adresatów. Zuzanna zaczyna tam pracować, bo ją samą też prześladuje pewien niewysłany w porę list. Z czasem coraz bardziej intrygują ją tajemnice innych ludzi. Kiedy trafia na listy, których nadawcy od trzydziestu ośmiu lat nie mogą się spotkać, postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Ma czas do Wigilii, potem będzie za późno… Magiczna opowieść o zagmatwanych ludzkich losach, miłości jak z bajki i nieoczekiwanych konsekwencjach życzliwości

Ludzie przestają myśleć, gdy przestają czytać. (s. 202)
Pozostając w kręgu zimowo-świątecznym, sięgnęłam po książkę Nataszy Sochy Biuro przesyłek niedoręczonych.
Biuro Martwych Listów. Nigdy nieprzeczytanych, pozostających bez odpowiedzi. (s. 8)
Tuż przed Bożym Narodzeniem w ogromnej centrali pocztowej z dnia na dzień przybywa przesyłek. To tu trafiają listy i paczki, których nikt nie odebrał i raczej nie odbierze. Tu zaczyna pracę 23-letnia Zuzanna pod czujnym okiem pani Anety. I tu zaprzyjaźnia się ze starsza panią Milą, która ma swoje sposoby na przeorganizowanie pracy biura i uszczęśliwienie niektórych adresatów, szczególnie dzieci. Teraz pilnie poszukuje bardzo chorego Maciusia, aby doręczyć mu list. List od Pisarza wraz z bajką Chłopiec i bursztynowa łza. A czasu do Wigilii coraz mniej…
Na zbrodnie nie mamy wpływu, na trzęsienia ziemi również, ale mogę przynajmniej kogoś uszczęśliwić. (s. 184)

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Zaczereśniowani



Autor: Magdalena Witkiewicz
Tytuł: Czereśnie zawsze muszą być dwie
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 496
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-8075-252-8 




Lubię powieści pani Magdaleny Witkiewicz. A że uwielbiam czereśnie, to tym chętniej przeczytałam jej najnowszą i najgrubszą jak dotąd powieść Czereśnie zawsze muszą być dwie.
Życie Zosi Krasnopolskiej od początku było samotne, na szczęście los na jej drodze postawił emerytowaną nauczycielkę Stefanię Pilch. To ona w spadku przepisała jej mieszkanie w falowcu w Gdańsku oraz zrujnowaną willę w Rudzie Pabianickiej, która w latach 30. należała do zamożnego łódzkiego fabrykanta Henryka Dworaka. Stary dom skrywa sekrety swoich dawnych mieszkańców, a Zosia powoli je odkrywa, głównie dzięki panu Andrzejowi, który we fragmentach opowiada historię tej willi. Co ciekawe, kobieta koło swego domu często spotyka tajemniczą kobietę w czerwieni, która udziela jej rad i ostrzega. Ważni są też sąsiedzi, którzy spieszą z pomocą samotnej kobiecie.
Zosia jako architekt może pracować w domu. A dom to dla niej wyzwanie, szczególnie tak duże jak willa i pełen nieodkrytych tajemnic. W dodatku bohaterka znajduje się na rozdrożu, gdyż jej życie uczuciowe jest skomplikowane. Z jednej strony pierwsza miłość Marek, a z drugiej sąsiad jeżdżący Uberem – Szymon. Czas odkrywa przed Zosią prawdę o tych mężczyznach. W tej powieści każdy bohater, także ten zwierzęcy, ma za sobą bagaż doświadczeń, który dźwiga codziennie.
Nie brak i zwierząt w tej powieści. Psy, kot i… kury! Poznajcie Janinę, Ludwikę i Malwinę. Ich właścicielem jest starszy mężczyzna, sąsiad pan Andrzej. To on uważa kury za mądre stworzenia, dlatego ze swych przyjaciółek nie będzie robił rosołu. Bo rosół robi się z mięsa, „co to nie wygląda jak kura”. A o mądrości kur przeczytacie na stronach 102-122 i powiem Wam, że coś w tym jest.

poniedziałek, 31 lipca 2017

Gdy kot jest...



Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Tytuł: Wszystko wina kota!
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 400
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-8083-539-9 



Czasami ze złych rzeczy wychodzą dobre. (s. 123)
No właśnie… czasami. Ale dobre i to! Kiedy ma się kota, to i wina się znajdzie, wina też! I to w całkiem sporej ilości. W powieści Agnieszki Lingas-Łoniewskiej Wszystko wina kota! win było wiele, ale to kot został głównym sprawcą… miłości. I wystarczył jeden!
Kot James czasami musiał mieć dość swej pani, która według niego chyba cierpi na rozdwojenie jaźni. Raz jest normalną kobietą Lidią Makowską, a raz Różą Mak, bestsellerową pisarką piszącą w zaciszu domowym i zapominającą o całym bożym świecie. O nim też. Nic dziwnego, że James swoimi tajnymi kocimi ścieżkami przemierza kilka długości kocich łap, by po chwili znaleźć się u sąsiada swej pani na jego poduszce.
Nie ma czegoś takiego jak brak weny. Jest po prostu śmierdzące lenistwo, którego się nie leczy. (s. 20)
Kiedy Róża pisze kolejną powieść o miłości, żyje tylko życiem swoich nowych zakochanych bohaterów. Rzadko je i pije, rzadko się myje, rzadko odbiera telefony, w ogóle nie wie, co się wokół niej dzieje, na szczęście wie, gdzie jest toaleta. Nawet jej agentka i przyjaciółka w jednym – Karolina ma problem z dodzwonieniem się do Róży, częstszy kontakt ma za to z Lidką. Róża żyje w swoim kokonie i nie interesuje ją życie na świeczniku. Ma wielu fanów, udziela wywiadów, ale ukrywa się pod pseudonimem i nie ma zamiaru upublicznić swego wizerunku. Tak jest jej dobrze. Lecz w końcu ugina się, zgadza się na telewizyjny wywiad, lecz stawia jeden warunek. Wywiad ma przeprowadzić inna osoba ukrywająca się pod pseudonimem.
Nie można wiecznie chodzić po kobiercu z róż. (s. 260)
Jednak jest ktoś, kto ją pisarkę denerwuje i kto już przy kończeniu pisania powieści przyprawia jej zmartwień. To czołowy, poczytny i opiniotwórczy bloger ukrywający się pod pseudonimem Jack Sparrow. Jest jednym z pierwszych czytelników kolejnej powieści Róży. Jego opinie są trafne, ale nieco ironiczne i zgryźliwe. Jack czepia się konkretów odnoszących się do świata realnego, punktuje wszelkie niedociągnięcia Róży Mak… No bo jak to się całować w łóżku zaraz po przebudzeniu, kiedy ma się oddech smoka? No jak???

piątek, 23 czerwca 2017

In loco parentis



Autor: Lemony Snicket
Tytuł: Przykry początek. Księga pierwsza
Tłumaczenie: Jolanta Kozak
Ilustracje: Brett Helquist
Wydawnictwo: Egmont
Seria: Seria niefortunnych zdarzeń
Tom: 1
Liczba stron: 175
Oprawa: twarda
Data wydania: 2002
ISBN: 83-237-1449-5

Jeśli szukacie opowieści ze szczęśliwym zakończeniem, poczytajcie sobie lepiej co innego. Ta książka nie tylko nie kończy się szczęśliwie, ale nawet szczęśliwie się nie zaczyna, a w środku też nie układa się za wesoło. (s. 7)
I co ma zrobić czytelnik, kiedy przeczyta takie pierwsze zdania po otwarciu książki? Odłoży na półkę? Odłoży na jakiś czas? Zacznie czytać, zagryzając paznokcie? Zacznie czytać z zainteresowaniem, choć wie, że lekko nie będzie? Nawet okładka wygląda niebezpiecznie i groźnie. W dodatku sam autor w liście do czytelnika zamieszczonym na tylnej okładce jego powieści napisał, że książka powstała z przykrego obowiązku i jest ona wyjątkowo nieprzyjemna. Lecz nie obrazi się, gdy czytelnik zrezygnuje z przeczytania tej książki.
Może to nieco dziwne, ale takie zabiegi powodują, że jeszcze bardziej i chętniej sięga się po takie lektury. Ja też sięgnęłam i poznałam trójkę rodzeństwa Baudelaire’ów – Wioletkę 14 lat, Klausa 12 lat i dzidziusia Słoneczko. Pewnego dnia mali bohaterowie wybrali się trolejbusem nad morze w Słonecznej Plaży. Tam ich znalazł pan Poe i przekazał przykrą wiadomość. Rodzice dzieci zginęli w pożarze. Pan Poe wziął je do siebie, a potem zgodnie z ostatnią wolą państwa Baudelaire’ów oddał pod opiekę dalekiemu krewnemu rodziny, Hrabiemu Olafowi, aktorowi trupy teatralnej. Dzieci nawet nie znały tego wujka, który był tylko łasy na ich majątek po rodzicach.
Zrozumiała, że najbardziej przerażającą cechą Hrabiego Olafa jest jego piekielna inteligencja. To nie był obrzydliwy, brutalny pijak, tylko obrzydliwy, przebiegły, brutalny pijak. (s. 116)
Hrabia Olaf jest brzydki, okropny i złośliwy. Dzieci traktuje podle, obarcza je wieloma odpowiedzialnymi zadaniami i je wyzyskuje, traktuje jak służących, choć dzieci jeszcze wiele nie umieją. Trójka Baudelaire’ów ma przygotować obiad dla Hrabiego i jego trupy teatralnej. Po pomoc dzieci udają się do sąsiadki sympatycznej Sędzi Strauss i jej ogromnej biblioteki.
Ściśle mówiąc, [majątek Baudelaire’ów] w ogóle nie może być wykorzystany do czasu osiągnięcia pełnoletności przez Wioletkę. (s. 29)

wtorek, 13 czerwca 2017

Kolekcjoner kości



Autor: Fiona Cummins
Tytuł: Grzechot kości
Tłumaczenie: Maciek Nowak-Kreyer
Wydawnictwo: Amber
Liczba stron: 416
Oprawa: miękka
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-241-6204-8 



Pytanie brzmi: trzymać przy życiu, czy zabić? Ciało czy kość? (s. 66)
Normalny człowiek nie miałby problemu z odpowiedzią na te dwa, wydawałoby się retoryczne pytani. Ale główny bohater powieści Fiony Cummins Grzechot kości taki dylemat ma tylko przez krótki czas. Poznajcie… Kolekcjonera Kości!
Lojalność względem rodziny jest na pierwszym miejscu. Zawsze. Tak samo było z moim ojcem. (s. 207)
Otóż TEN mężczyzna w ciemnym garniturze tak potrafi się wtopić w tłum, że jest niezauważalny. Na co dzień prowadzi normalne życie. Ma pracę, żonę, dom. Ale ma też drugie życie, a którym jest kustoszem… rodzinnego muzeum makabry! Od kilku pokoleń jego rodzina ma specyficzne hobby. Kolekcjonuje kości. Kości ludzkie.
Na górze otula go cisza. Zamyka oczy i bierze głęboki oddech. Tam właśnie jest jego miejsce. Wśród kości z kolekcji jego rodziny. W Ossuarium. (s. 63)
Teraz ma zamiar powiększyć swoją kolekcję i dodać do niej dwa nowe eksponaty. Jest przygotowany, ma wszystko zaplanowane, aby nasycić swoją obsesję. Jego celem jest dwoje małych, bezbronnych dzieci, które łączy jedna rzecz…
On nadchodzi – wyszeptał Jakey. – Stare Krwawe Gnaty nadchodzi. (s. 142)
W krótkim odstępie czasu zaginęło dwoje dzieci. Młoda policjantka Etta Fitzroy prowadzi dochodzenie. Zalewa ją fala wspomnień o innym uprowadzonym dziecku, którego przed rokiem nie mogła ocalić, nie była w stanie ocalić. Zawiodła. Ale teraz wpada na przerażający trop. Razem z Erdmanem Frithem, ojcem zaginionego chłopca, startuje w wyścigu o życie porwanych dzieci, a czasu jest niewiele...