Pokazywanie postów oznaczonych etykietą błędy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą błędy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 maja 2022

Niechciany spadek

Autor: Monika Chodorowska

Tytuł: Niechciany spadek

Wydawnictwo: Lucky

Cykl: Niechciany spadek

Tom: 1

Liczba stron: 336

Oprawa: miękka 

Data wydania: 2021

ISBN: 978-83-66332-38-6

 

Niechciany spadek Moniki Chodorowskiej to jedna z książek, która czekała grzecznie w biblioteczce na przeczytanie.

Mam rzucić wszystko i jechać aż na Podlasie? (s. 161)

Hanka lat 26 pracuje w szpitalu. Kobieta ma powołanie do tego zawodu, lecz ciągle jest strofowana przez innych. Ma wsparcie od koleżanki Basi. Wynajmuje obskurne mieszkanie bez pralki. Pranie robi u ojca, z którym nie utrzymuje kontaktów. Zrzędliwą babkę rzadko odwiedza. Nie ma przyjaciół, za to co rusz pakuje się w dziwne związki z facetami, choćby w romans z pospolitym przestępcą. Kobieta nie uczy się na błędach. Powiela schematy. Trzyma się złudzeń. Męczą ją koszmary. Pewnego dnia otrzymuje propozycję poprowadzenia domu seniora na Podlasiu. Tam prowadzą ją też rodzinne ścieżki…

Rezygnujemy ze swoich marzeń, bo opinia ludzi o nas przebija naszą wizję przyszłości. (s. 131)

Mam mieszane uczucia co do tej książki. Długo myślałam, że to powieść współczesna, gdyby nie jedno zdanie z czasem akcji, która została osadzona w latach 90. Jednak dla mnie jakoś mało było tych realiów, m.in. farby o wartości 10 mln i przeciętym kabel telefoniczny, uniemożliwiający wezwanie pogotowia. Autorka sięgnęła po tak różne wątki, że momentami się zastanawiałam, po co ich aż tyle, m.in. zaginięcie koleżanki Baśki, przyrodnia siostra, wątek księży bagatelizujących przestępstwa wydał mi się najmniej realny. Obok wątków kryminalnych pojawia się paranormalny. Nie mogło zabraknąć miłości i rodzinnych tajemnic. A te mogą zaskoczyć.

Widzę rzeczy, zjawiska, których inni nie widzą. (s. 291)

środa, 29 grudnia 2021

Grzeczni chłopcy nie kradną staników

Autor: Lauren Price

Tytuł: Grzeczni chłopcy nie kradną staników

Tłumaczenie: Tomasz F. Misiorek

Wydawnictwo: BeYA

Liczba stron: 280

Oprawa: miękka

Data wydania: 2021

ISBN: 978-83-283-8249-7

 

 


Skusiłam się na młodzieżówkę, gdyż zaintrygował mnie tytuł i stanik na okładce. To powieść Lauren Price Grzeczni chłopcy nie kradną staników. Aż chce się spytać, co robią ci niegrzeczni…

On ukradł mój cholerny stanik! (s. 16)

Riley Green to szara myszka, stroniąca od towarzystwa, dobra uczennica przedostatniej klasy, która mierzy się z wydarzeniami z przeszłości. Jej życie zmienia się za sprawą nowych sąsiadów. Alec Wilde zakrada się nocą do jej pokoju i kradnie ulubiony stanik z Myszką Miki. Chłopak wygrał zakład z kumplami, ale nie wie, że Riley postanowiła się na nim odegrać. Między nastolatkami zaczyna się wojna podjazdowa. Psikusy, nowa przyjaźń i ktoś więcej niż tylko dokuczliwy sąsiad…

Bo ludzie kochają łobuzów. (s. 62)

W tej powieści wszystko jest znane i przewidywalne. Typowe amerykańskie miasteczko, typowa szkoła średnia, typowe rozbite rodziny i typowe zachowania nastolatków. Historia jedna z wielu, pełna zawirowań, humoru, skrajnych emocji, przyciągania się i odpychania głównych bohaterów. Nic odkrywczego poza niecodziennym początkiem znajomości. Motywy hate-love i bad boy to schematyzmy w powieściach dla nastolatek. Tutaj też się one pojawiają, lecz oba nie są w tej powieści dobrze  przedstawione. Brakowało mi owej nienawiści i tego złego chłopaka. Jedna bójka to za mało, żeby sobie zasłużyć na owo zaszczytne miano. Alec zniewalał tylko urodą, czyli mamy w powieści zazdrość, zawiść, intrygi, zemstę, szkolną gwiazdę, przystojnych chłopców ze szkolnej drużyny i imprezę z alkoholem.

Zamknij się, dudku, to była część planu. (s. 47)

sobota, 31 lipca 2021

Banda szalonych obozowiczów

Autor: Maria Krasowska

Tytuł: Banda szalonych obozowiczów

Wydawnictwo: SQN

Seria: Danny Moon

Tom: 2

Liczba stron: 400

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 2021

ISBN: 978-83-8210-381-6

 

Miło wspominam Bandę niematerialnych szaleńców Marii Krasowskiej. Z chęcią sięgnęłam po dalsze losy znanych mi bohaterów – Bandę szalonych obozowiczów.

Domek dostałaś? Regulamin podpisałaś? Grupę ci przydzielono? (s. 53)

Danny Moon przebywa z rodzicami na Saharze i uczy się zdalnie. To oni zafundowali mu dwumiesięczny letni obóz w stanie New York Ci w USA dla dzieci w wieku 7-15 lat. Wysyłają piętnastolatka samego samolotem, i to z przesiadkami. Na lotnisku czeka na niego kierowca z niespodzianką. Danny jedzie na obóz ze swoją czternastoletnią kuzynką z Polski Anetą. Na miejscu już jest jego dziewczyna Dobromira. Tu poznają m.in. Spencera, Kaję i Zaina. Dnie wypełnione są zajęciami. W czasie wolnym nastolatkowie notorycznie łamią obozowy regulamin, co sprawia im frajdę. Gdy nocą odwiedzają stary dom po drugiej stronie jeziora, nieświadomie budzą kogoś z długiego snu. Od tej pory coś zaczyna się dziać…

Nie takie rzeczy się robiło. (s. 56)

Rej wiedzie Mira, która liczy sobie ponad tysiąc lat. Dziewczyna Danny’ego ma wiedzę i doświadczenie, a wszyscy się jej słuchają. Była zawodowa zabójczyni zna wiele przydatnych przepisów na ziołowe wywary. Aneta i Spencer mają swoje role do odegrania. Zain z czasem zyskał w moich oczach. Jedenastoletnia Kaja przykuwa uwagę sprytem i odwagą. Nie wszystko bohaterom się udaje, i dobrze. Uczą się oni na błędach, wyciągają wnioski. A także obserwują, kombinują i wymieniają się pomysłami. Także robią sobie psikusy. I to jakie! Kawał z butami był mocny! Jest też miłośnie za sprawą Danny’ego i Miry, którzy ciągle się całują.

Mamy na głowie dużo poważniejszy problem. (s. 152)

poniedziałek, 30 grudnia 2019

TimeToLove


Autor: Majka Milejko
Tytuł: Oliwia
Wydawnictwo: Wydawnictwo Mazowieckie
Cykl: Klub fanek W.M.
Seria: Nastolatki to czytają!
Tom: 1
Liczba stron: 292
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2019
ISBN: 978-83-954431-1-4 

Przekonałam się, że książki z serii Nastolatki to czytają! są warte przeczytania także przez dojrzałe kobiety. Tym razem dzięki portalowi Czytam Pierwszy mogłam przeczytać powieść Majki Milejko Oliwia, pierwszy tom cyklu Klub fanek W.M.
To były moje dziewczyny. Moje przyjaciółki, z którymi tworzyłam Klub Fanek W.M. (s. 12)
Siedemnastolatki Oliwia, Alicja i Milena, czyli Oli, Ala i Milka są samotne, trochę pogubione w realnym świecie pełnym pogoni za pieniędzmi i popularnością w internecie. Poznały się na forum fanów serialu Wielka Miłość, a spotkały w suszarni wieżowca. Spotykają się tam nadal i oglądają kolejne odcinki serialu, komentują, rozmawiają i spędzają razem czas. Tworzą Klub fanek W.M. Mimo różnic łączy je miłość do aktora – Wiktora Markosa. Podczas pyjama party pada propozycja…
To tylko taki eksperyment. (s. 42)
Albo głupi pomysł. Nastolatki ściągnęły aplikację portalu randkowego TimeToLove i zaczęły szukać w odmętach netu chłopaka. Efekty porażają Milkę i Alę, a Oli nikt się nie interesuje. Do czasu. 01greenapple01 wysyła do niej wiadomość. Z czasem częściej do siebie piszą. Oli dzieli się z przyjaciółkami swoją radością i obawami. Jednak rozmowy i uczucia wirtualne to nie to samo co realne. Ale i te mają miejsce pewnego wieczoru, gdy jej marzenie ziszcza się i staje przed nią filmowy obiekt jej westchnień. Wiktor Markos już nie jest tylko „chłopakiem z plakatu”. Komu odda serce? Temu wymarzonemu, idealnemu czy swojemu filmowemu idolowi?
Kontakty damsko-męskie na serio były dla mnie jakąś enigmą. (s. 119)

czwartek, 29 sierpnia 2019

Dziennik księgarza


Autor: Shaun Bythell
Tytuł: Pamiętnik księgarza
Tłumaczenie: Dorota Malina
Wydawnictwo: Insignis
Liczba stron: 388
Oprawa: miękka
Data wydania: 2019
ISBN: 978-83-66071-91-9 




Dałam się skusić książce Pamiętnik księgarza Shauna Bythella, którą zdobyłam ją na portalu Czytam Pierwszy. Zaczarowała mnie piękna okładka, blurb zainteresował, a wyszło...
Spectrum tematów i tytułów ogranicza tylko przestrzeń – zawsze staram się upchać jak najwięcej. (s. 85)
W 2001 roku młody Szkot kupił antykwariat w Wingtown, które w internecie ma status Miasta Książek. Shaun Bythell postanowił rozkręcić interes, choć się na tym nie znał. Ta decyzja zmieniła jego życie. Przez miesiąc pomagał mu były właściciel, potem bohater sam uczył się fachu. W antykwariacie The Book Shop można znaleźć perełki z XVI i XVII wieku, książki z różnych dziedzin życia, pozycje o dziwnych tytułach, literaturę popularną, klasykę, książki dla dzieci. Wszędzie stoją kartony z książkami. Handel ma swoje okresy chude i tłuste w zależności od kilku czynników. W ciągu roku widać zmiany zachodzące w klientach i sytuacji na rynku księgarskim, gdyż klienci zaczynają traktować antykwariat jak salon do przeglądania książek.
Kartony z nowym towarem działają na klientów jak światło na ćmy. (s. 162)
Autor jest jednocześnie narratorem i bohaterem pamiętnika. Jednak forma się nie zgadza. Tytułowy pamiętnik to tak naprawdę dziennik, na co wskazują dni tygodnia i daty oraz codzienne, suche zapiski z jednego roku z pracy antykwariatu (5.02.2014-4.02.2015) i życia osobistego księgarza z domieszką nielicznych wydarzeń czytelniczych i typowo małomiasteczkowych. Każdy wpis zawiera informacje o codziennych zamówieniach, kwocie utargu i liczbie klientów. Każdy miesiąc rozpoczyna fragment Bookshop Memories George’a Orwella z odautorskim komentarzem. W zapiskach czytelnik odnajdzie referencje dla byłej pracowniczki, teksty z widokówek, e-maile, posty na Facebooku, opinie na Amazonie, rozmowy.

piątek, 19 lipca 2019

Lepsze jutro


Autor: Roma J. Fiszer
Tytuł: Jutro zaczyna się dziś
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Liczba stron: 384
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2019
ISBN: 978-83-8177-008-8 





Spodobała mi się książka Chata za jeziorem Romy J. Fiszer, więc sięgnęłam po jej następną powieść, po Jutro zaczyna się dziś.
A ja mam prawo do swojego życia, do kariery. (s. 158)
Sonia chce wrócić do śpiewania, ale jej mąż jest temu przeciwny. Gdy byli młodzi, tworzyli kapelę, lecz ciąża zmieniła ich przyszłość. Ksawery zajął się biznesem, a Sonia domem i wychowywaniem córki. Pewnego dnia na nowo pojawił się w życiu kobiety Roman, dawny kolega z kapeli i rywal do jej ręki. Sonia w tajemnicy przed mężem przez kilka miesięcy ćwiczy i przygotowuje się do występów na Wyspach Kanaryjskich. Męża powiadamia o tym na miesiąc przed wyjazdem. Ksawery walczy o żonę, zgadza się z bólem serca. Sonia zapomina o rodzinie, uwikłana jest w romans. Jej trzynastoletnia córka Paulina w czasie krótkiego pobytu na Kanarach widzi więcej, od razu poznaje się na Romanie. Sonia zaślepiona karierą i miłością wysyła mężowi pozew rozwodowy. Ksawery wyjeżdża z córką na Kaszuby nad jezioro Mausz i tam w domku letniskowym odbudowuje relacje z córką. Przypadkiem odkrywa w niej wielki talent, na nowo nawiązuje kontakty ze znajomymi z dzieciństwa, przeżywa „kaszubski Armageddon” i cieszy się polskim latem na Kaszubach.
Bo to jest mój tata… On mnie zrobił i jemu wolno. (s. 171)
Ta powieść zawiodła mnie pod względem „wykonania”. Pogubiłam się, kiedy rozgrywa się akcja. Według wspomnień Ksawerego „na przełomie dwa tysiące szesnastego i dwa tysiące siedemnastego roku Roman pojawił się na jednej prób z „bombą”, że jest szansa na udział zespołu w Konkursie Młodych Talentów na festiwalu w Opolu” (s. 21), a to było, zanim Sonia zaszła w ciążę. Tymczasem okazuje się, że akcja rozgrywa się w 2017 roku, gdy Paulina ma trzynaście lat! Nie wiedziałam, do której klasy ma ona iść – siódmej podstawówki czy pierwszej gimnazjum, bo były sprzeczne informacje.
Jakaś ty, córcia, fajna. (s. 263)

piątek, 31 maja 2019

Szpiegowanie miliardera


Autor: Sławek Michorzewski
Tytuł: Miliarder
Wydawnictwo: Oficyna 4eM
Liczba stron: 472
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2019
ISBN: 978-83-66242-06-7





Miliarder Sławka Michorzewskiego kusił tytułem i koroną szwedzką, lecz skutecznie odstraszał małą czcionką, a przy tym dużą objętością. Zabierałam się jak do jeża.
Do końca życia nie zapomnę, jak załatwił pan panią Agatkę. (s. 449)
Jeż zwie się Maciej Kupczyk, miliarder. Zanim nim został, słabo mu się wiodło w życiu, wiele zawdzięczał wujkowi. Jest bardzo przystojny, lecz jego urodę lepiej podziwiać z daleka. Dlaczego? Ten facet, bo trudno mi go nazwać mężczyzną, to sierota życiowy, nieudacznik, ciamajda, niedojda, pechowiec, siedem nieszczęść… Najlepiej, gdyby nic nie robił i milczał, wtedy szanse na zdrowie i życie ludzi wokół niego gwałtownie by wzrosły. Pech to jedno, niezaradność to drugie, ale po trzecie Kupczyk, pseudonim Kupa, ma niezwykłą zdolność przyciągania klęsk życiowych i żywiołowych, dlatego dla mnie jest on bronią masowego rażenia na odległość. Łaknie kontaktu z innymi, chce być akceptowanym w grupie, dlatego stara się zwrócić na siebie uwagę. Genialnie mu to wychodzi!
Nie wiem dokładnie, ale to będzie w miliardach… (s. 39)
Dzięki wujowi Kupczyk zaczął pracować jako księgowy w Veltronexie, lecz praca go nudzi, a i koledzy mu dokuczają. W oczach kilku znajomych z pracy i z Facebooka chce być kimś zupełnie innym, niż jest. Pewnego dnia przeczytał o czymś w gazecie i go oświeciło. Przemyślał sprawę i zaczął ją wdrażać w życie z fajerwerkami rzecz jasna. Wymyślił sobie, że zostanie miliarderem, i to wkrótce! Wziął sprawę w swoje ręce. Pech chciał, że w ten sposób wplątał się w wielką intrygę szpiegowską. A może to los o tym za niego zdecydował?
Żadne szkolenie Mosadu nie jest w stanie nauczyć zachowania w takiej sytuacji, kiedy robisz coś, co dokładnie zaplanowałeś, a zamiast tego dzieją się tak naprawdę czary. 
(s. 211)

Nikomu nie można zaufać, nawet osobom, które się zna, bo mogą one nosić maski i grać inne role. Mosad, BND, GRU, Deuxième Bureau, wysoko wykwalifikowani francuscy złodzieje Timon i Ives, a nawet osoba z Ministerstwa Obrony Narodowej w Polsce to większość przeciwników, z którymi Kupczyk musi się zmierzyć, czy chce tego, czy nie. Połakomienie się na spadek po umierającym szwedzkim miliarderze staje się motorem napędzającym walkę o bajońskie sumy i pewne dokumenty, walkę, w której wszystkie chwyty są dozwolone, szczególnie te nieczyste. Pendolino zdarzeń ruszyło i nie sposób je zatrzymać.


Przecież zawsze, jak gdzieś się pojawiasz, to komuś coś się dzieje, nie tobie. (s. 252)

piątek, 1 lutego 2019

Wyprawa Wikingów


Autor: Piotr Skupnik
Tytuł: Wyprawa Gniewomira
Wydawnictwo: Psychoskok
Seria: Gniewomir
Tom: 2
Liczba stron: 244
Oprawa: miękka
Data wydania: 2019
ISBN: 978-83-8119-276-7


Wyprawa Gniewomira Piotra Skupnika to druga część cyklu Gniewomir. Poprzednia Ścieżki Gniewomira skupiała się pierwszych dwudziestu latach życia wojownika i jarla Oliego Egilssona.
Zbudujesz tam osadę, w której zamieszkasz. (s. 17)
Wiking Olie Egilsson znany jako Gniewomir przeniósł się na ziemie słowiańskie ze Skandynawii. Zasłużył się męstwem u księcia Bolesława i służył mu wiernie. Teraz otrzymał rozkaz – przenieść się nad morski brzeg, tam założyć osadę, dbać o ludzi i ziemię, stworzyć bitną załogę i zbudować łódź bojową. Wkrótce powstała osada zwana Gniewogardem, a jarl stał się dobrym panem, skupiającym się na pracy i byciu dobrym gospodarzem. Jednak to rodzina była na pierwszym miejscu – ukochana żona Welewitka, córka Marzanna, syn Wojmir. Jednak szczęście nie trwało długo.
Tragedia, panie! Porwano panią Welewitkę! (s. 48)
Najpierw tajemnicze przybycie szwedzkiego handlarza Odinara Ottarssona, potem wyprawa na Bornholm, aby Gniewomir pojmał swego brata Egilssona pałającego do niego żądzą zemsty, a w międzyczasie uprowadzenie Welewitki. Ukochana jarla została wywieziona na wyspę położoną na Śródlądowym Morzu nieopodal Czarnego Lądu. Rządził na niej Ardul Krwiopijca, handlujący z kalifami, zapełniając ich haremy niewiastami z różnych krajów. Był on posiadaczem niezliczonych skarbów i dziwnych zwierząt, wśród których miał pupila – zwierzę z wielką grzywą na głowie. Jego przyjacielem był dziwny człowiek o skośnych oczach i żółtej skórze.
Była to moja pierwsza, wielka wyprawa, którą osobiście dowodziłem. (s. 89)

poniedziałek, 23 lipca 2018

Mini Garstka w akcji


Autor: Aneta Jadowska
Tytuł: Trup na plaży i inne rodzinne sekrety
Wydawnictwo: SQN
Seria: Garstka z Ustki
Tom: 1
Liczba stron: 242
Typ książki: e-book
Format: epub
Rozmiar: 2,0 MB
Data wydania: 2018
ISBN: 978-83-8129-090-6

Czerwcowy poranek, pusta plaża i... trup. Kiedy Magda Garstka wraca po studiach do rodzinnej Ustki, nie spodziewa się, że czeka ją najbardziej ekscytujące lato w całym życiu. Zatrzymuje się w pensjonacie, który prowadzi jej babcia, rozpoczyna pracę w kawiarni i niedługo później... znajduje zwłoki. Kim był martwy mężczyzna? Jak zginął i czego szukał w pensjonacie Garstków? Śledztwo utknęło w martwym punkcie, a Magda, córka policjanta, wbrew ostrzeżeniom postanawia zostać detektywem. Co prawda komuś zależy, aby czym prędzej wyjechała z miasteczka, ale tym pomartwi się później. Zwłaszcza że sprawa zagadkowego trupa wydaje się powiązana z pewną rodzinną tajemnicą...

Od jakiegoś czasu chodziła za mną powieść Anety Jadowskiej Trup na plaży i inne sekrety rodzinne. Chodziła i wychodziła drogę do mnie. W sam raz na wakacje.
A gdzie właściwie jesteście? Ty i trup?
Nie ma to jak zacząć powieść od mocnego „trupiego” akcentu. I to o piątej rano! Ale skoro latem lubi się o tej porze spacerować po usteckiej plaży i podziwiać wschód słońca, to można podziwiać również zwłoki mężczyzny, obijającego się o falochron. Policja wkracza do akcji, sprawę przejmują policjanci ze Słupska. Ale, ale… jest jeszcze mała, znaczy się niska wzrostem (tylko 155 cm), Magdalena Garstka, znajdowaczka trupów. Już od przedszkola bawiła się w detektywa i to zostało w niej do dziś. Mimo próśb wujka, babci, a nawet sierżanta Straszewskiego Mini Garstka nie odpuszcza, prowadzi śledztwo na własną rękę.
Dowody same wchodziły mi w ręce.
Mini Garstka traktuje sprawę jak własną. Naczytała się kryminałów, naoglądała się seriali kryminalnych i wykorzystuje swoją wiedzę, tworząc czasami zbyt daleko idące hipotezy. Ale ta 23-latka po cichu rozgryza sprawę, postępując jak prawdziwy detektyw czy policjant śledczy. Byłam pod wrażeniem, jak się wzięła za sprawę, jak się przygotowała do własnego śledztwa, co robiła krok po kroku. Czasem przydają się plotki stugębne, rozchodzące się po Ustce lotem mewy, stare znajomości lub łatwość nawiązywania kontaktu z ludźmi. Potrafi też podejść wujka policjanta i wyciągnąć od niego informacje. Dociekliwość to pierwsze imię bohaterki, drugie to odwaga, zaś trzecie inteligencja. Dodałabym jeszcze czwarte – wplątywanie się w kłopoty.  Ciekawa osóbka, choć mnie najbardziej spodobała się kreacja dziarskiej babci.
Intuicja to jest ten prymitywny rozum, który wyłapuje kontekst szybciej, niż kulturowy mózg zdąży przeanalizować dane.

czwartek, 5 kwietnia 2018

Julia, dasz radę


Autor: Wysocka-Kalkowska Anna
Tytuł: Kiedy wiosna nie nadchodzi  
Wydawnictwo: Psychoskok
Liczba stron: 265
Typ książki: e-book
Format: pdf
Data wydania: 2009
ISBN: 978-83-7900-274-0



W tym roku nadejdzie wiosna.
Niby była wiosna w kalendarzu, kiedy zaczęłam czytać powieść Anny Wysockiej-Kalkowskiej Kiedy wiosna nie nadchodzi, lecz w powietrzu jej na pewno nie było. Szukałam jej razem z główną bohaterką powieści Julią Dobrzańską.
Ale ja już nie mam siły, jestem pewna, muszę się rozwieść, nawet jeśli będzie boleć.
Julia – lat 35, właścicielka agencji reklamowej, samotna mężatka, gdyż jej mąż od ośmiu lat pracuje w USA i nie chce wracać do Polski. Jej najlepsza przyjaciółka Weronika namawia ją do rozwodu. Kategoryczne NIE pada za każdym razem, bo Julka kocha Marcina. Żyje nadzieją, iż jej mąż wkrótce wróci, dlatego rzuca się w wir pracy, izoluje się od świata, zamyka się w sobie i wraca do pustej, luksusowej willi. Sama mierzy się z problemami, śmiercią rodziców aż do 35. urodzin. Tego dnia znajduje kota przed willą i dostaje bukiet białych róż od Bernarda, od którego przed ośmiu laty kupiła dom w Kazimierzu Dolnym. Postanawia tam jechać i uporządkować dawne sprawy. Lecz na koniec z rąk Weroniki dostaje również list od zmarłej przed kilku laty i tajemnicę rodzinną w prezencie urodzinowym.
Po ośmiu latach małżeństwa i pod wpływem „utyskiwań” lub „terapii wstrząsowej” przyjaciółki Julka zaczyna poważnie myśleć o rozwodzie. Nie jest to łatwa decyzja dla bohaterki. Jednak w końcu kobieta do niej dojrzewa. Ale sama sprawa z rozwodem komplikuje się ze względu na miejsce pobytu męża. Będzie bolało, lecz w obecnej sytuacji małżeństwo Dobrzańskich tak naprawdę nie istnieje. Autorka ukazuje ogrom bólu i uczuć Julii, jej rozdarcie, jej wątpliwości i rozmyślania na temat małżeństwa i męża, a także stanowisko Marcina wobec planów rozwodowych Julii. Tu nic nie jest proste, a problem trzeba rozwiązać.
Czasami nawet jeśli nie jesteśmy czegoś pewni, trzeba odważnie skoczyć z mostu.
Julka nie jest pewna, co zrobić z „rewelacją”, o której dowiedziała się z listu matki. Jej reakcja mnie kompletnie zaskoczyła. Bohaterka czasami denerwowała mnie swoimi decyzjami czy też niemożnością ich podjęcia. Za to Weronika nie ma z tym generalnie problemu oprócz jednej sytuacji – wzdychania do innego pracownika firmy. Jej przyjaźń, bezpośredniość, gadulstwo, poczucie humoru, umiejętność obrócenia każdej sytuacji w żart wiele dobrego i zabawnego wnoszą w życie Julki i po części czytelnika. Ta kobieta nie może ugryźć się w język, bo to… boli! Przy niej czuje się, że życie jest zabawą. Można się momentami głośno pośmiać w trakcie czytania!

poniedziałek, 29 stycznia 2018

Święty Ekspedyt i cała reszta



Autor: Magdalena Witkiewicz, Alek Rogoziński
Tytuł: Pudełko z marzeniami
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 336
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-8075-341-9 




Zdradzony przez narzeczoną i oszukany przez wspólnika trzydziestoletni Michał marzy o tym, aby zacząć nowe życie. Kiedy dowiaduje się, że podczas II wojny światowej jego rodzina ukryła w małym miasteczku na północy Polski skarb, wyrusza na jego poszukiwanie. Sęk w tym, że w miejscu ukrycia skarbu stoi teraz restauracja prowadzona przez rówieśniczkę Michała, Malwinę. Dziewczyna ma problem ze swoim ukochanym, który „odszedł w siną dal”, i babcią, która po wielu latach wróciła z Francji i koniecznie chciałaby teraz w restauracji wnuczki serwować żabie udka i ślimaki. Michał postanawia zaprzyjaźnić się z Malwiną i zdobyć jej zaufanie, by później w tajemnicy przed dziewczyną odzyskać swój skarb. Niestety, gdy w sprawę wmieszają się dwie wścibskie staruszki, dwójka dzieci i tajemniczy święty Eskpedyt, nic nie pójdzie zgodnie z jego planem.

Życie polega również na realizacji marzeń. (s. 40)
Ulica Czarowna 23 oraz Przytulna 26 to adresy w Miasteczku, do których warto zajrzeć. I to najlepiej przed Bożym Narodzeniem, bowiem wtedy najpełniej odczuje się klimat powieści Pudełko marzeń duetu literackiego – Magdaleny Witkiewicz i Alka Rogozińskiego.
Kupi pani jakieś psikadło i wytrze pani Ekspedyta. (s. 70)
Malwina kupiła kamienicę z całym dobrodziejstwem inwentarza. Od piwnicy po strych. Od piwniczki z przednimi winami po świętego Ekspedyta, który się kurzy. I który ponoć coś potrafi, w czymś pomaga, choć tego i owego mu brakuje. W każdym razie trzeba o niego dbać. I teraz jest to obowiązek Malwiny.
Pudełko na skargi i zażalenia, to teraz pudełko na marzenia. (s. 75)
W restauracji pojawia się „Pudełko z marzeniami”. Ludzie spisują na różnych rzeczach zdatnych do pisania swoje marzenia – „taki list do świętego Mikołaja”, a po chwili wrzucają je do pudełka. Ale nie tylko marzenia trafiają do pudełka… Jest jeszcze kwestia spełniania marzeń. Najlepiej by pojawił się ktoś z czarodziejską różdżką i je spełnił. Pytanie tylko kto? Święty Ekspedyt? Jego tajni pomocnicy? Autorzy fikcję literacką zamieniają na rzeczywistość, podpowiadając czytelnikom powieści:

piątek, 8 grudnia 2017

Wigilijny wieczór



Autor: Gabriela Gargaś
Tytuł: Wieczór taki jak ten
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 376+16 k.
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-7976-794-6




Święta to szczególny czas. Czas cudów. Bo zawsze znajdzie się Ktoś, kto rozdaje prezenty, niekoniecznie pod choinką... Michalina ma 27 lat i sama wychowuje młodszego brata. Mieszkają w przepięknej, malowniczej miejscowości u podnóża Tatr. W codziennych trudach wspiera ją jej babcia Zosia, właścicielka cukierni „Cynamonowe serca”. To za jej radą, by podreperować budżet, wnuczka postanawia na okres Bożego Narodzenia wynająć pokoje dla gości. Do pensjonatu przyjeżdżają tylko cztery osoby: ekscentryczny rozwodnik, który najchętniej wymazałby Święta z kalendarza, starsza pani, która pragnie odzyskać utracone wspomnienia oraz tajemnicza pani doktor z córką. Gdy dzień przed Wigilią do drzwi domu Michaliny zapuka jeszcze jeden gość, życie kobiety wywróci się do góry nogami.

Jest taki dzień, tylko jeden, raz do roku; Dzień, zwykły dzień, który liczy się od zmroku…  – te słowa świątecznej piosenki autorstwa Seweryna Krajewskiego idealnie wpisują się w tematykę i klimat książki Gabrieli Gargaś Wieczór taki jak ten.
Kiedy w bezchmurna noc spojrzycie na niebo, zobaczycie gwiazdy. Setki, tysiące, miliony. Świecą, bo są wypełnione wiarą. A tylko wiara świeci tak jasno. Kto je spełnia? Anioły. Latają po niebie i do koszyków wrzucają gwiezdne marzenia. Niektóre z tych marzeń wyrzucają. (s. 224)
Jakie? Te, które nie są dobre, są nieprzydatne lub mogą szkodzić innym. A i przy tym autorka uczy odróżniać marzenia od pragnień. Anioły spełniają tylko prawdziwe marzenia. Nie bójmy się marzyć! Nie tylko od święta! A anioły wyrabiane przez Michalinę, artystyczną duszę, są przepiękne i mają magiczną moc. Świąteczną moc. Przekonajcie się sami…
Prezenty nie zastąpią niczyjej obecności, śmiechu, dotyku, rozmowy czy przytulańca. (s. 109)

Magię świąt Bożego Narodzenia stanowi rodzina zgromadzona przy wspólnym stole – i tę prawdę przypomina czytelnikowi autorka. Zaznacza przy tym, że ten wymarzony prezent nie zawsze jest tym, czego się potrzebuje w danej chwili. Że należy się cieszyć z każdego prezentu i wierzyć w Mikołaja, nawet gdy się jest dorosłym. Zaznacza przy tym kilka razy, niejako mimochodem, iż ważna jest wiara w ponowne narodzenie Jezusa. A przy tym trzeba wierzyć:
W ludzi. W ludzi przede wszystkim. (s. 231)

piątek, 24 listopada 2017

Król królowa Jadwiga



Autor: Janina Lesiak


Tytuł: Jadwiga z Andegawenów Jagiełłowa. Album rodzinny  
Wydawnictwo: MG
Liczba stron: 224
Oprawa: twarda
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-7779-418-0




Album rodzinny to niezwykła książka w każdym domu. Zawiera wiele zdjęć utrwalających ważne chwile, w których uczestniczyli członkowie rodziny, bliżsi i dalsi krewni oraz znajomi. Dziś sięgnijmy po album jednej z najważniejszych królowych polskich – świętej Jadwigi. Zajrzyjmy do niego i spójrzmy na króla-królową oczami jej najbliższych. Poznajmy ją taką, jaką postrzegali ją inni. Poznajmy spadkobierczynię wielkiego królewskiego rodu i następczynię sławnych dynastii. Zapraszam do recenzji najnowszej powieści Janiny Lesiak Jadwiga z Andegawenów Jagiełłowa. Album rodzinny, wydanej nakładem Wydawnictwa MG.


Składa się jakby z dwóch Jadwig: jednej królewskiej, zachwycającej urodą i dobrocią, wyrozumiałej i łagodnej, i drugiej: kapryśnej, niestałej w emocjach, drażliwej i gniewnej! (s. 157)