Wybaczcie
Kochani, ale mam dość! Od jakiegoś czasu walczę ze spamem. Angielskim spamem, a
przynajmniej w takim języku otrzymuję komentarze, które na moje szczęście
trafiają do komentarzy spamowych. Ich usuwanie jest denerwujące, a i zaburzają
statystyki. Z tego co się zorientowałam, to chyba ktoś z Francji i USA atakuje mój
blog, bo z tych krajów mam najwięcej wejść. Wcześniej miałam kilka spamów
chińsko-angielskich z Hongkongu, ale je usunęłam. Na bliżej nieokreślony czas
włączam weryfikację obrazkową.
Mam
nadzieję, że mnie rozumiecie i dalej będziecie komentować posty. Teraz wszyscy
musimy uzbroić się w cierpliwość… Spam ma na mój blog zakaz wjazdu!
