Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prawa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 grudnia 2021

Prezydentka

Autor: Marika Krajniewska

Tytuł: Prezydentka

Wydawnictwo: Papierowy Motyl

Liczba stron: 346

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 2021

ISBN: 978-83-65816-55-9

 

 

 

Są tytuły, okładki, które wołają do siebie, tak było z książką Mariki Krajniewskiej Prezydentka.

Szły kobiety, a wraz z nimi ich partnerzy, mężowie, synowie, trzymali się za ręce, obejmowali. (s. 20)

Rząd Polski znów rozpoczyna walkę z kobietami, zaostrzając prawo aborcyjne. Kobiety wychodzą na ulicę. W tłumie spotykają się cztery panie, które połączyła determinacja, zawziętość, siła i wola walki o lepszą przyszłość dla siebie i innych. Początkująca dziennikarka Kaja. Zahukana Pola typowa matka Polka, wobec której mąż stosuje przemoc psychiczną. Feministka Bianka mająca za sobą trudne dzieciństwo. Laura Wilska – kandydatka na prezydenta, która chce walczyć o kobiety i ich prawa. Idzie jak burza, pnie się w sondażach, lecz nagła śmierć męża przewraca jej świat do góry nogami. Laura nie wierzy w wypadek męża. Z pomocą przyjaciółek zaczyna prywatne śledztwo. Wkrótce policja oskarża ją o domniemane zabójstwo, a wybory za pasem. Tymczasem w kraju coraz więcej kobiet wychodzi na ulice, dając wyraz wściekłości na politykę rządu dotyczącą ich praw, ich ciała, ich jestestwa.

Najpierw zniweczyli Trybunał Konstytucyjny, potem szybko i bez zająknięcia wydali wyrok zaostrzający prawo aborcyjne. (s. 23)

Wymowny tytuł i błyskawica na okładce dały sygnał, że tę książkę warto przeczytać, że trzeba. Nie jako lekturę do poduszki, ale jako lekturę ważną ze względu na poruszaną tematykę. Tematykę bardzo aktualną i dotyczącą większości mieszkańców RP. Nas, kobiet. Wprawdzie książka jest fikcją literacką, ale jest w niej tyle odwołań, odniesień do prawdziwych, nie tak dawnych wydarzeń rozgrywających się na ulicach wielu miast, do decyzji rządu, do ustaw, do działań policji, że miałam wrażenie, jakbym czytała reportaż, a na pewno prawdziwą historię czterech uczestniczek marszu kobiet.

Jakby ktoś mógł ją nakryć na bezwstydnej bezbożnej czynności. (s. 112)

poniedziałek, 14 czerwca 2021

Instynkt

Autor: Nadia Szagdaj

Tytuł: Instynkt

Wydawnictwo: Dragon

Tom: 12

Liczba stron: 352

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 2021

ISBN: 978-83-8172-724-2

 

 

Niedawno poznałam Kaję Danielewicz i Beniamina Merle. Polubiłam bohaterów Likwidacji Nadii Szagdaj, więc czym prędzej sięgnęłam po kontynuację – Instynkt.

Beniu! Byłeś na emeryturze przez kilka godzin! (s. 37)

As wrocławskiej policji odchodzi na emeryturę z jedną nierozwiązaną sprawą. Nie dane jest mu cieszyć się domowym zaciszem, gdyż w ostatniej chwili zostaje mu przydzielone ostatnie śledztwo. W lesie w płytkim grobie znaleziono rozkładające się zwłoki młodej kobiety. Głowę po odcięciu przydrutowano ponownie do ciała. Sprawa przypomina tę nierozwiązaną. Czyżby Kat powrócił? Czy ma naśladowcę? Tymczasem doktor Kaja wzięła wolne i zniknęła. Z kryjówki wybawia ją seria okrutnych zbrodni. Zafascynowana nimi Kaja postanawia pomóc śledczemu. Czuje się w dziwny sposób powiązana z nieuchwytnym mordercą…

Musisz zakończyć dawne śledztwo. (s. 37)

Tytuł thrillera intrygował mnie od początku, ale jeszcze bardziej krwisty odcisk palca na okładce. Dziewczyna i las nie wróżyły nic dobrego. I tak było. Pogrążyłam się w lekturze. Wielowątkowa akcja od początku mnie wciągnęła, zaskakując mnie intrygą, zwrotami akcji, czasami sprzecznymi teoriami. Najpierw mroczna atmosfera na posterunku w budynku byłej kwatery Gestapo, a zaraz potem makabryczne znalezisko. Atmosfera grozy stopniowo narasta, gdy zaginęła kolejna młoda kobieta, a prokurator uwzięła się na podejrzanego adwokata Aleksandra Majora. To on anonimowo podał policji dane ofiary. Podjął decyzję i ponosi jej konsekwencje. Nie on jeden.

Nieuchwytny, mordujący od lat i niezwykle brutalny. (s. 39)

Wraca sprawa Kata, który ćwierć wieku wcześniej terroryzował miasto, dokonując potwornych zbrodni. Seryjny morderca pozostał nieuchwytny. Dzięki retrospekcji z lat 1997-98 mogłam poznać kilka szczegółów tamtego śledztwa i „sielankę” rodzinną inspektora. Głos zabiera także seryjny morderca. Ale nie tylko. Autorka zaserwowała zwrot akcji, którego kompletnie się nie spodziewałam. Dzięki temu wiele zrozumiałam i mogłam połączyć różne spostrzeżenia i fakty.

wtorek, 12 marca 2019

Obsesyjna miłość


Autor: J.L. Butler
Tytuł: Nigdy cię nie opuszczę
Tłumaczenie: Sara Manasterska
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Liczba stron: 384
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2019
ISBN: 978-83-8117-630-9 




A teraz leżałam, czekając na śmierć: prawdziwa historia o tym, jak łatwo można źle skończyć. (s. 7)
Nie ja. Główna bohaterka thrillera J.L. Butler Nigdy cię nie opuszczę autorstwa. J.L. Butler to pseudonim bestsellerowej brytyjskiej autorki powieści obyczajowych. Akcja rozpoczyna się trzy miesiące wcześniej od tych dramatycznych wydarzeń i to całkiem zwyczajnie. Ot, kolejny dzień z życia pracującej singielski.
Potrzebujesz tylko dużej sprawy, Fran. Czegoś, co sprawi, że ludzie cię zauważą. (s. 15)
Francine Day poznajemy w dniu jej trzydziestych siódmych urodzin. Jest inteligentną, ambitną, odnoszącą sukcesy młodszą prawniczką w londyńskiej kancelarii w Burgess Court. Zaczyna starać się o uzyskanie tytułu królewskiego prawnika. Do ubiegania się o jedwabną togę potrzebuje jednej sprawy, ale prestiżowej. I taka jej się zaraz trafia. To rozwód prezesa prężnej firmy, biznesmena i geniusza finansowego Martina Joy’a, którego żona Donna chce oskubać. Oboje są atrakcyjnymi ludźmi i od razu między nimi zaczyna iskrzyć. Natychmiastowe zauroczenie staje się obsesją dla obu stron, dla jednej bardziej. Już po wstępnej rozprawie trafiają do jego mieszkania i… niewiele śpią. Sekretny romans rozwija się w najlepsze, lecz sprawa rozwodu, która prawniczce wydawała się prosta i typowa, nagle się komplikuje. Znika Donna, a Martin standardowo jest podejrzany o morderstwo. Ostatnia osoba, która widziała jego żonę żywą, to jego prawniczka i kochanka. Sprawa się komplikuje, życie Francine też, gdyż bohaterka czasami traci nad nim kontrolę.
Nikt nie może wiedzieć, że się spotykamy, Fran. (s. 159)
Zaczęło się obyczajowo, ale szybko autorka wprowadziła i rozwinęła wątek romansu. W pewnym momencie zaczęło mi zgrzytać. Zawód bohaterki, jej podejście do pracy, pracoholizm oraz fakt, że ona zdaje sobie sprawę, iż nie powinna się zakochiwać, bo miłość może ją zniszczyć, kłócą się ze sobą. Wiem, że miłość bywa ślepa, lecz chyba można podejść profesjonalnie do tematu i poczekać do końca rozwodu. Ich romans wcale nie jest sekretem, skoro znajomi widzą jego symptomy. Ale nie, ona brnie dalej w obsesyjną miłość. To nie jedyne jej przewinienie jako przedstawicielki prawa. Zero profesjonalizmu. Praca niełatwa. Wizerunek londyńskiej palestry na przykładzie działania kancelarii Fran to obraz wielowymiarowy w jasnych i ciemnych odcieniach.
Powiedziałam sobie, że muszę być spokojna, że emocje, które mnie ogarniały, sprawiały wrażenie manii. (s. 174)

wtorek, 5 marca 2019

Kradzież królewskiej biżuterii

Autor: Jacek Dubois 
Tytuł: Królewski skarb
Ilustracje: Hubert Grajczak
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Liczba stron: 304
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2018
ISBN: 978-83-8164-36-0



„Kto odnajdzie klejnoty koronacyjne?” – to pytanie widnieje na okładce książki Królewski skarb. Jej autorem jest Jacek Dubois, adwokat zajmujący się sprawami karnymi oraz znany pisarz książek dla dzieci i dorosłych. Jego pasją jest literatura. W swych ciepłych sensacyjno-humorystycznych powieściach łączy doświadczenie zawodowe z bogatą wyobraźnią.
To obecnie najbardziej poszukiwana biżuteria na świecie. (s. 115)
Z jednej wystaw w Warszawie złodzieje ukradli bezcenne klejnoty koronacyjne królowej brytyjskiej wartości czterdziestu milionów funtów. Były to: pierścień, brosza, naszyjnik i diadem ozdabiane brylantami. W trakcie ucieczki z miejsca przestępstwa jeden z trzech złodziej okradł swoich wspólników. Po zmyleniu śladu cwany złodziej udał się do jednego z biurowców. Na jego tropie jest policja i wściekli wspólnicy. Okazało się, że w biurowcu swoją kancelarię adwokacką ma pan Boner, dawny obrońca przestępcy. Jednak to pan Boner, tata Helenki, Stasia i Tadzika, został głównym podejrzanym o zorganizowanie napadu. Hela z braćmi, czasem z pomocą kolegi Tytusa spieszą na pomoc ojcu i zaczynają własne śledztwo. Muszą znaleźć skradzioną królewską biżuterię i udowodnić niewinność taty adwokata.
Jestem duchem lustra. Wypuść mnie, proszę. (s. 68)


Sytuacja adwokata Bonera staje się coraz bardziej dramatyczna, ponieważ traci klientów. Wchodząc do gabinetu mecenasa, zachowują się jak wariaci i rezygnują z usług. Hela postanawia sama sprawdzić, co się dzieje i wsiadła do windy w biurowcu. Po chwili krzyczała, machała rękami, miotała się, by pozbyć się myszy z głowy. Z pomocą pospieszyli bracia. Oni także przerazili się widoku w lustrze w windzie. Okazało się, że to sprawka Leona, ducha windy. Pomógł on dzieciom i przekazał ważną wiadomość. Sprawa nabrała tempa i wkrótce utknęła. Hela, Staś i Tadzik doszli do wniosku, że nie mogą mieć żadnych tajemnic przed Leonem, skoro chcą od niego pomocy.  Jak duch windy pomógł rozwiązać sprawę kryminalną? Łatwo nie było…

poniedziałek, 14 stycznia 2019

Śledztwo w latach 70.


Autor: Jacek Ostrowski
Tytuł: Paragraf 148
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Seria: Seria z papugą
Tom: 1
Liczba stron: 334
Oprawa: miękka
Data wydania: 19.09.2018
ISBN: 978-83-63842-84-0



Razu pewnego trzech krasnoludów się spotkało… Nie, to nie będzie bajka. To mroczna historia psychopatycznego seryjnego mordercy, który grasuje po Polsce, ćwiartując kolejne ofiary. Kiedy giną pierwsze dwie osoby, sprawa trafia w ręce mecenas Zuzy Lewandowskiej. Prawniczka jest zdeterminowana, bo po latach porównywania jej do nieżyjącego już ojca – niegdyś najlepszego adwokata w mieście – wreszcie ma okazję się wykazać i udowodnić, że nie ma sobie równych w swoim fachu. Wbrew zasadom prowadzi własne śledztwo, w którym wspomaga się wysokoprocentowym alkoholem i ekstra mocnymi. Czy w tym stanie zdoła dorwać maniakalnego zabójcę?

Scena Auli Artis w Poznaniu. Gala Premier Poznańskiego Festiwalu Kryminału 2018. Z przodu, na środku sceny stolik, dwa krzesła i prowadzący. Po chwili z tyłu sceny w świetle jupiterów pojawia się ON. Starszy, niepozorny, siwowłosy pan. Pan z siekierą w ręku. To Jacek Ostrowski, który będzie rekomendował swoją najnowszą powieść Paragraf 148, pierwszy tom Serii z papugą. Siekiera, TEN paragraf, papuga w tytule serii dwojako kojarzona – wiedziałam, że będzie ciekawie. I nie zawiodłam się już od pierwszych stron lektury.
Wiezie obywatelka trupa. Oczekuję wyjaśnień. (s. 24)
Córkę nieżyjącego prokuratora Piotrowicza jadącą syrenką zatrzymuje patrol milicji do kontroli. W bagażniku znajdują zwłoki kobiety. Potem w domu aresztowanej zwłoki jej męża. Kobieta jest na straconej pozycji, bo w tym kraju w latach siedemdziesiątych władza może wszystko. Sprawiedliwość nie istnieje, podstawą są statystyki wykrywalności, a nie złapanie prawdziwych przestępców. Nieporadność prokuratury i milicji jest powszechnie znana. A co niektórzy milicjanci, jak kapitan Mariański prowadzący sprawę, wolą stare i brutalne metody przesłuchań. W świecie (nie)sprawiedliwości rządzą spryt i kruczki prawne. Tylko dobry adwokat ma szansę uchronić oskarżonego od długoletniego pobytu w więzieniu.
Wzięłam trudną sprawę, na pierwszy rzut oka z góry przegraną. (s. 107)

wtorek, 18 grudnia 2018

Specjalistka od zła - Justyna Kopińska


Autor: Justyna Kopińska
Tytuł: Z nienawiści do kobiet
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 224
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2018
ISBN: 978-83-8031-853-3 





Na poznańskiej Grandzie poznałam reporterkę, dziennikarkę, socjologa Justynę Kopińską. Jej wizerunek kłócił mi się z tym, czym się zajmuje, bo zajmuje się złem w Polsce. Złem pod różnymi postaciami. I o tym jest książka Z nienawiści do kobiet.
W rozmowach z żołnierzami podpułkownik podkreślał, że rola kobiet jest „służebna” wobec mężczyzn. (s. 59)
Z nienawiści do kobiet to zbiór reportaży o najważniejszych sprawach, którymi żyła cała Polska. Otwiera go reportaż o życiu Violetty Villas ukazany oczami syna. Potem w kolejności są teksty o: księdzu pedofilu i jego niewolnicy trzynastoletniej Kasi; podpułkowniku, prokuratorze wojskowym molestującym kobiety; religijnych gejach w kościele katolickim; niepoczytalnym dyrektorze więzienia, który sam chciał być więźniem; ostatnim klezmerze żydowskim (Leopold Kozłowski); zaginionym małżeństwie z Gliwic, którego policja przez lata nie szukała; o głuchoniemej sportsmence schizofreniczce. Wisienką na torcie jest wywiad z autorką przeprowadzony przez dziennikarza śledczego TVN-u Szymona Jadczaka o jej pracy i nie tylko. Pani Justyna mimo natłoku pracy ma swoje życie prywatne, swoje plany, ulubioną literaturę i muzykę. Jej ulubiona potrawa jest także moją...
Ten pierwszy wyrok mógł zmienić sytuację kobiet w wojsku. (s. 76)
Ileż to razy w trakcie czytania otwierał mi się scyzoryk w kieszeni! Ileż to razy złościłam się na ludzi na stanowiskach – księży, sędziów, prokuratorów, wojskowych, policjantów! Zamiatanie spraw pod dywan, kolejne apelacje i łagodzenie wyroków z absurdalnymi uzasadnieniami drażniły mnie i śmieszyły zarazem. W głowie mi się czasem nie mieściło, że ludzie często lepiej wykształceni ode mnie popełniali proste błędy logiczne, zachowywali się irracjonalnie, nie mieli wyobraźni. Dużo zmian musi nastąpić, by w tym kraju był porządek, a przestępcy siedzieli za kratami, a nie pełnili ważne funkcje w społeczeństwie. Zwłaszcza księża pedofile. System kuleje, statystyki policyjne nie oddają prawdy. Nic dziwnego, że istnieje przekonanie społeczne, że jeżeli jesteś funkcjonariuszem publicznym ze znajomościami, to aparat sprawiedliwości cię utuli, a nie skaże. Wymiar sprawiedliwości jest nieskuteczny, zaś ofiara żyje w strachu i z poczuciem krzywdy.
Molestowanie podkopuje wiarę we wszystko, co robisz, twoją godność. (s. 64)

czwartek, 25 października 2018

Męskie rozmowy prozwierzece


Zebrała: Agnieszka Gozdyra
Tytuł: Męskie zwierzenia
Wydawnictwo: Oficyna 4eM
Liczba stron: 216
Oprawa: miękka
Data wydania: 2018
ISBN: 978-83-949330-0-5

 



Ta książka ma u źródła dwa uczucia, dwie emocje. Miłość do zwierząt i wściekłość na tych, którzy wyrządzają im krzywdę. (s. 7)
To najważniejsza informacja o książce Męskie zwierzenia. Agnieszka Gozdyra, znana dziennikarka radiowa i telewizyjna (Polsat), na co dzień wielka miłośniczka zwierząt, przeprowadziła rozmowy z kilkoma mężczyznami na temat zwierząt. Zebrała je w postaci książki, a zyski z jej sprzedaży wspierają Fundację dla Szczeniąt Judyta.
Co cechuje rozmówców pani Agnieszki? Kilka rzeczy. Są znani i lubiani. Nie gwiazdorzą, choć są gwiazdami. Mają dystans do siebie, są normalni. A nade wszystko kochają braci mniejszych – zwierzęta i angażują się w walkę o ich prawa. Robią to bezinteresownie, z potrzeby serca, gdyż są wrażliwi na krzywdę tych, którzy sami nie mogą się obronić. Oni mają prozwierzęcą jazdę. Kim oni są? Robert Biedroń, Janusz Chabior, Tytus Hołdys, Zbigniew Hołdys, Szymon Majewski, Andrzej Rozenek, Marcin „Różal” Różalski, Leszek Stanek. Na pewno ich znacie.
Na początku łańcucha zła zawsze jest człowiek. (s. 143)
To słowa Andrzeja Rozenka, a powtarza je w książce Marcin Różalski, podkreślając dodatkowo, że największym elementem zła. Człowiek od początku istnienia podporządkowywał sobie przyrodę, czyniąc w niej zarazem wielkie szkody. To ludzie wielu zwierzętom zgotowali piekło na ziemi. Bicie, znęcanie się, przetrzymywanie w złych warunkach, wywożenie do lasu, skazywanie na powolną i męczeńską śmierć, torturowanie, tresowanie, tworzenie ras dla przyjemności, konkursy piękności, hodowanie w celach przemysłowych według tradycji rodzinnych, traktowanie jak rzecz czy zabawkę, którą wyrzuca się, gdy się znudzi. Wiele jest ludzkich przewinień wobec braci mniejszych. Zdaniem Zbigniewa Hołdysa niepotrzebnie uczłowieczamy psy, gdyż one mają swoje funkcje w stadzie, w końcu wywodzą się od wilków.
Na szczęście idzie zmiana cywilizacyjna. Działają media, są organizacje pozarządowe. (s. 30)
To prawda, w Polsce jest coraz więcej prozwierzęcych fundacji i stowarzyszeń, działających na rzecz ochrony zwierząt, ale ich potrzeby są ogromne. Dlaczego? Choćby dlatego, że Polacy mają mentalność sprzed lat – polowania przed wiekami były normą, zwierzęta hodowało się na mięso, koty i psy w obejściach miały do odegrania swoje role. Każdy z rozmówców podkreśla, od czego trzeba zacząć zmianę, a raczej od kogo. Od samego siebie! Brakuje codziennej, wielotorowej edukacji społeczeństwa. Kiedyś nie mówiono na przykład, że bawienie się w cyrk ze zwierzętami domowymi jest złe.

czwartek, 5 lipca 2018

Seryjni mordercy są wśród nas


Autor: Urszula Szczęch
Tytuł: Seryjni mordercy. Suma wszystkich lęków
Wydawnictwo: Psychoskok
Liczba stron: 132
Oprawa: miękka
Data wydania: 2018
ISBN: 978-83-8119-164-7 




Prawo do życia jest podstawowym i przyrodzonym, niezależnie od woli ustawodawcy, prawem przysługującym każdej istocie ludzkiej, dlaczego więc jedna istota ludzka odmawia tego prawa innej istocie ludzkiej. (s. 105)
Kto czyta kryminały, zaczytuje się w nich, ten uważnie śledzi modus operandi mordercy, najczęściej seryjnego, analizuje jego psychikę, bierze udział w profilowaniu i czynnościach śledczych. Ale to fikcja literacka. Rzeczywistość z kolei wcale nie odbiega od wyobraźni autorów, a bywa nawet bardziej przerażająca. Urszula Szczęch zafascynowana ludzką psychiką i nieodkrytymi jej stronami podjęła się tego trudnego tematu, czego efektem jest książka Seryjni mordercy – suma wszystkich lęków.
„Seryjny morderca” to powszechnie używane określenie osoby, która dokonała w odstępach czasu co najmniej trzech zabójstw. (s. 8)
To ogólna definicja, gdyż tak naprawdę nie ma żadnego pojedynczego wzoru, który wyłoniłby ten szczególny typ mordercy – seryjnego mordercę. Osobowość takiego człowieka, o ile seryjnego mordercę można nazwać człowiekiem, chyba raczej potworem, to kombinacja wielu czynników, w tym takich, których wcale nie brało się pod uwagę lub ich jeszcze ludzkość nie odkryła. Pomysłowość morderców, jeśli chodzi o cechy działania, jest naprawdę bogata i nie została jeszcze wyczerpana. Katalog zachowań prowadzący do śmierci ofiary wielokrotnego zabójcy wciąż jest otwarty. Warto zwrócić uwagę na zamieszczoną w książce tabelę Charakterystyka modus operandi, w której zamieszczono wyniki badań M. Dietza na temat cech działania tej szczególnej grupy przestępców. Zostały one przeprowadzone na 30 mordercach, którzy łącznie zamordowali 130 ofiar. Powiem tak, przeraża ich skala i okrucieństwo, a z drugiej strony interesuje i intryguje.
Dotarcie do tożsamości zamordowanej osoby i wykrycie sprawcy na podstawie znalezionych zwłok jest wyzwaniem dla kryminalistyki. (s. 115)
Trzeba zaznaczyć, iż problem istnieje od dawna, wystarczy wspomnieć choćby Caligulę czy Elżbietę Batory. Zjawisko seryjności zaczęło się „ujawniać” w połowie XX wieku na terenie USA. Od tamtej pory ten temat wzbudza ogromne zainteresowanie mediów oraz świata nauki. Jakby odpowiedzią na zainteresowanie ludzi jest ta niewielkich rozmiarów publikacja Urszuli Szczęch. To swoiste studium, podstawowe kompendium wiedzy o seryjnych mordercach rozpatrywane pod wieloma kątami. Wystarczy spojrzeć na spis treści, w którym całość publikacji została podzielona na trzy rozdziały: Psychopatologia seryjnego mordercy; Seryjni mordercy, leczenie czy kara śmierci?; Aspekt prawnokarny i kryminalistyczny.
Człowiek nie staje się zły z minuty na minutę. Przemiana zachodzi stopniowo, a zło „jest cierpliwe” i to jest jego największa siła… (s. 124)

sobota, 17 czerwca 2017

Literkowo - prawa rządzące cz. 2



Witajcie o poranku!
Dziś prawa rządzące naszym życiem, a także prawa, którymi my rządzimy. Ot, takie zabawne, aczkolwiek bardzo prawdziwe powiedzonka. Jak znacie inne przykłady, to wpisujcie do komentarzy.



-        Prawo: ciało rzucone na łoże traci na oporze.
-        Wykształcenie nie piwo, nie musi być pełne.
-        Pij mleko! Nie wysyłaj krów na bezrobocie!
-        Praca jeszcze nikogo nie zabiła, ale czy to znaczy, że mam ryzykować.
-        Inwestuj w alkohol. Jest najwyżej oprocentowany.
-        Jakie jest lekarstwo na miłość od pierwszego wejrzenia? Spojrzeć drugi raz...
-        Rodzice są jak nietoperze: niedowidzą, niedosłyszą, a wszystkiego się czepiają.
-        Życie zacina się po czterdziestce.
-        Raz się żyje, potem się tylko straszy.
-        Czas jest najlepszym nauczycielem. Niestety, zabija wszystkich uczniów.
-        Miłość jest ślepa, ale ślub otwiera oczy.
-        Żeby nie wiem co, to ja i tak nic nie wiem.
-        Są dwie metody postępowania z kobietami i żadna nie działa...
-        Ubezpieczaj mnie, za chwilę zmieniam pas jezdni (spisane ze zderzaka).
-        Nie protestuj, trawa też milczy, kiedy po niej chodzę.
-        Bóg też zaczynał od zera.
-        Jak Ci przyłożę, to stracisz rysopis.
-        Wcześnie wykryta inteligencja, jest uleczalna.
-        Szatan stworzył armię, Bóg – dezertera.
-        Pijany dwa razy krócej żyje, ale dwa razy więcej widzi.
-        Żyjemy w wolnym społeczeństwie, tylko niczego nam nie wolno.
-        Ucz się, będziesz wykwalifikowanym bezrobotnym.
-        Używaj prezerwatywy, codziennie rodzi się nauczyciel.
 


Odpowiedzi z poprzedniego postu: 1) 5 minut; 2) 47 dni; 3) 5 groszy.