Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szyfr. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szyfr. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 stycznia 2022

Sprawa szyfru na krynolinie

Autor: Nancy Springer

Tytuł: Sprawa szyfru na krynolinie

Tłumaczenie: Elżbieta Gałązka-Salamon

Wydawnictwo: Poradnia K

Seria: Enola Holmes

Tom: 5

Liczba stron: 200

Oprawa: twarda 

Data wydania: 2021

ISBN: 978-83-66555-77-8

 

Enola Holmes to seria detektywistyczna dla młodzieży, którą bardzo lubię. Piąty tom autorstwa Nancy Springer Sprawa szyfru na krynolinie otrzymałam do recenzji ze znanej księgarni internetowej.

No przeca mówię! Zabrali ją! (s. 34)

Czternastoletnia Enola po ucieczce matki przeniosła się do Londynu. Tu się ukrywa przed braćmi Holmes, zwłaszcza Sherlockiem, słynnym londyńskim detektywem. Jako panna Iva Meshle wynajmuje pokój u pani Tupper. Przygłucha gospodyni matkuje Enoli. Dużo widzi, ale nie komentuje. Gdy dostaje dziwny list, prosi perdytorystkę o pomoc. Ogłoszenie zamieszczone w gazecie wywołuje lawinę zdarzeń. Pani Tupper została porwana, a jej dom przetrząśnięto. Rozwiązanie nie jest proste, bo komu i do czego jest potrzebna starsza kobiecina? Jakie sekrety ukrywa?

W co, do kroćset kartaczy, mogła się wplątać moja gospodyni? (s. 42)

Enola ma niezłą zagwozdkę do rozwiązania. Przemierza londyńskie ulice i dzielnice w poszukiwaniu pani Tupper i jakichkolwiek tropów, choć sama jest poszukiwana przez Scotland Yard. Podpowiedź ma tuż pod nosem, w szafie gospodyni. Krynolina dawno wyszła z mody, lecz gospodyni wciąż trzyma ją w szafie wraz z suknią. Trop prowadzi Enolę do wojny krymskiej i szpitala w Scutari oraz Damy z Lampą. Sprytu i przebiegłości dziewczynie nie brak, odwagi też nie. Czasami brawura przejmuje władzę nad rozsądkiem i niebezpieczeństwo wisi nad Enolą. Także w postaci ukochanego brata Sherlocka. I tym razem autorka pokazuje konflikt między rodzeństwem i ich zapatrywanie na pensję dla panien z dobrego domu. Jak mężczyźni niewiele wiedzą na ten temat…

Wielkie nieba, nie miałam o tym pojęcia! (s. 74)

niedziela, 31 stycznia 2021

Dom z papieru. Escape book

Autor: Ivan Tapia, Montse Linde

Tytuł: Dom z papieru. Escape book

Tłumaczenie: Magdalena Olejnik

Wydawnictwo: Pascal

Liczba stron: 208

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 2020

ISBN: 978-83-8103-677-1

 

Nie byłam w escape roomie, ale ostatnio ćwiczę swój umysł. Dzięki uprzejmości popularnej księgarni internetowej otrzymałam do recenzji niezwykłą książkę Dom z papieru. Escape book autorstwa Ivana Tapia i Montse Linde.

Paczka nie miała nadawcy, ale nie było to konieczne. (s. 8)

W dniu, w którym Jero Lamarca zamyka swój warsztat, otrzymuje paczkę. Wie, że to od przyjaciela z dzieciństwa, z którym spędził w szpitalu ponad dwa lata. Od Sergia Marquiny, „Profesora”, mózgu największego napadu w dziejach Hiszpanii na Mennicę Narodową. Paczka zawiera blaszaną puszkę zamkniętą na kłódkę, zdjęcie maski Dalego, notes, anonimowy list oraz… ptaszka z papieru. Jero jest pewny, że przyjaciel schował gdzieś dla niego część łupu. Musi zrobić tylko jedno – podążać tropem zagadek. W końcu dziesięć milionów euro piechotą nie chodzi…

Mam nadzieję, że gra da ci tyle radości, ile mnie podczas przygotowywania jej dla ciebie. 

(s. 89)

poniedziałek, 30 marca 2020

Mowa kwiatów


Autor: Nancy Springer
Tytuł: Sprawa złowieszczych bukietów
Tłumaczenie: Elżbieta Gałązka-Salamon
Wydawnictwo: Poradnia K
Seria: Enola Holmes
Tom: 3
Liczba stron: 200
Oprawa: twarda
Data wydania: 2019
ISBN: 978-83-66005-67-9


A w tomie trzecim jej przygód znika nie byle kto, tylko sam doktor Watson, którego Enola zdążyła poznać i polubić. Za wszelką cenę postanawia zatem odszukać zaginionego przyjaciela swojego brata. Czy bukiet przedziwnych kwiatów, który otrzymała żona lekarza, ma jakieś znaczenie dla sprawy? Sherlock je ignoruje – czy słusznie? Kto z rodzeństwa – i czy ktokolwiek? – odnajdzie zaginionego? Enola znów musi wykazać się sprytem, odwagą i empatią. To cechy, które pokazała już w poprzednich tomach.

Z wielką przyjemnością sięgnęłam po pięknie wydaną książkę Sprawę złowieszczych bukietów Nancy Springer, trzeci tom cyklu Enola Holmes.
Nie, musiałam wymyślić przebranie, którego nikt by ze mną nie skojarzył. (s. 28)
Enola musi zmieni swój image, by dalej skutecznie ukrywać się w Londynie przed braćmi i szukać zaginionych osób. Wykorzystuje do tego różne stroje, kosmetyki, rzeczy zmieniające wygląd oraz… zabawę słowami! Musi stworzyć nową tożsamość, by Sherlock nie wpadł na jej trop. Enola ma jeszcze jeden problem. Ktoś w ogłoszeniu przesyła jej zaszyfrowaną wiadomość. Wygląda to na wiadomość od matki, ale coś jest w niej nie tak…
Teraz włączę się w to również ja. (s. 25)
Perdytorystka zaczyna własne poszukiwania doktora Watsona. Wykorzystuje swoją inteligencję i spryt oraz sztukę makijażu, nową dla niej umiejętność. Efekty są oszałamiające! Logice i pobudzeniu umysłowemu pomaga przypadek lub wypadek. I coś, co lekceważy słynny detektyw – zjawisko świata kobiecości. Enola zna mowę kwiatów. Rozszyfrowuje wiadomość przesłaną pani Watson za pomocą brzydkiego bukietu. Brrr!
Tak jak mój mały, niespokojny, wymyślony przeze mnie światek. (s. 127)

piątek, 4 października 2019

Asystentka perdytorysty


Autor: Nancy Springer
Tytuł: Sprawa leworęcznej lady
Tłumaczenie: Elżbieta Gałązka-Salamon
Wydawnictwo: Poradnia K
Seria: Enola Holmes
Tom: 2
Liczba stron: 254
Oprawa: twarda
Data wydania: 2019
ISBN: 978-83-66005-45-7 


W krótkim czasie sięgnęłam po drugi tom cyklu Enola Holems Nancy Springer – Sprawę leworęcznej lady. Ten egzemplarz również zdobyłam na portalu Czytam Pierwszy. Zapraszam na kolejne przygody młodszej siostry Sherlocka Holmesa.
Cechuje ją zamiłowanie do męskich strojów i skłonność do chłopięcego zachowania, ruchy ma zamaszyste, krok typowo męski… (s. 27)
To właśnie te cechy pomagają Enoli przetrwać w Londynie i zrealizować swoje marzenie. Nastoletnia bohaterka podjęła pracę jako sekretarka znanego perdytorysty Lesliego Ragostina. Nie jest upoważniona do podejmowania działań w imieniu swego pracodawcy, lecz służy jako jego oczy i uszy. Enola zna wymogi przyzwoitości i swoje miejsce w społeczeństwie jako kobieta, lecz nie byłaby sobą, gdyby nie buntowała się przeciw wiktoriańskim konwenansom. Przedstawiam Wam asystentkę Ivy Meshle, a tak naprawdę Lesliego Ragostina. Ot, cała Enola, ukrywająca swą prawdziwą tożsamość i rozpoczynająca karierę detektywa.
Czy dobrze zrozumiałam, że pani mąż zajmuje się ustalaniem miejsca pobytu osób zaginionych? (s. 77)
Ów mąż to doktor Ragostin, szanowny małżonek Enoli. Kłamstwo to jeden ze sposobów na dotarcie do rodziny lady Theodory, której w niewyjaśnionych okolicznościach zaginęła szesnastoletnia córka Cecily. Enola ma okazję wykazać się, lecz jej myśli „przypominały koszyczek do robótek pełen splątanych różnobarwnych motków włóczki”. Cała nadzieja pozostawała w doktorze Ragostinim i jego przemyśleniach. W końcu co dwie głowy… W trakcie śledztwa Enola kieruje się żelazną logiką. Rozpisuje sobie różne warianty zniknięcia lady Cecily, wnikliwie analizuje sprawę. Z czasem odkrywa pewną „przypadłość” zaginionej. Autorka uświadamia współczesnemu czytelnikowi, z jakimi konsekwencjami dla osoby i rodziny wiązało się bycie leworęcznym w XIX-wiecznej wiktoriańskiej Anglii.

czwartek, 3 października 2019

Panna Holmes


Autor: Nancy Springer
Tytuł: Sprawa zaginionego markiza
Tłumaczenie: Elżbieta Gałązka-Salamon
Wydawnictwo: Poradnia K
Seria: Enola Holmes
Tom: 1
Liczba stron: 240
Oprawa: twarda
Data wydania: 2019
ISBN: 978-83-66005-19-8

Najsłynniejszy detektyw wszech czasów Sherlock Holmes ma rodzeństwo – brata Mycrofta i siostrę Enolę. Z dużo młodszymi siostrami różnie bywa, a jak? Przekonają się ci, którzy sięgną po serię książek Enola Holmes Nancy Spinger. Pierwszy tom Sprawa zaginionego markiza zdobyłam na portalu Czytam Pierwszy.
A ja muszę ją odnaleźć. (s. 17)
Pannę Holmes poznałam w dniu jej czternastych urodzin, lecz jej matki nie zdążyłam. Tego dnia lady Eudoria wyszła z domu i zniknęła. Enola zaczęła jej szukać i prowadzić pierwsze w swoim życiu śledztwo. Wysłała depeszę do braci. Nie wiedziała, jakie to ściągnie na nią kłopoty! Zaczęło się od zbyt małej głowy w stosunku do wysokiego wzrostu, przez tiuniurę i gorset, aż do wysłania jej na pensję. Mycroft zajął się wychowaniem siostry. Nie wiedział, co czyni!
Dwa najtęższe umysły Anglii powinny rozwikłać tę zagadkę. (s. 52)
Powinny, ale czy im się uda? Śledztwem oficjalnie zajął się Sherlock, ale Enola nie odpuszcza. Ma na kim się wzorować. Brat od dawna jej imponuje. Metodą dedukcji dochodzi do pierwszych wniosków. Tworzy listę pytań. Z czasem wyjeżdża do Londynu, by tam znaleźć matkę oraz unikać braci i wciskania jej w sztywne ramy społeczne. Przypadkiem dowiaduje się, że w Belvidere zaginął młody markiz. Enola podejmuje wyzwanie. Szuka kogoś, choć sama jest poszukiwana.
Ja zostanę Jedyną na Świecie Prywatną Perdytorystką. (s. 135)

poniedziałek, 26 sierpnia 2019

Tajemnice Marthy


Autor: Marta Grzebuła
Tytuł: Sekret guwernantki
Wydawnictwo: Lucky
Liczba stron: 528
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2019
ISBN: 978-83-65351-98-2





Zdarzyło się po raz pierwszy, że czytałam książkę o swej imienniczce napisaną przez mą imienniczkę! To za sprawą książki Marty Grzebuły Sekret guwernantki, w której tytułową bohaterką jest Martha Demurely.
Ważne, aby odkryć sekret, by sprawa Marthy Demulery znalazła wyjaśnienie. (s. 41)
We wrocławskiej bibliotece znaleziono listy z epoki wiktoriańskiej. Ich autorką była Martha Demurely, młoda guwernantka cierpiąca z powodu niespełnionej miłości. Listami zajęła się młoda pracownica, bibliotekarka i konserwatorka, Natalia Valiant. Odnalezienie listów, wysnute wnioski z ich treści, wyszperane informacje, intensywne poszukiwania zaprowadziły ją do Anglii, do pałacu lordów Swindler w Aschenbach. Mają oni pomóc w odkryciu historii guwernantki rodziny królewskiej, odesłanej do ich obecnej siedziby. Martha zginęła w tajemniczych okolicznościach. Wiedziała o czymś, o czym nie powinna. Być może znała sekret królowej Elżbiety…
Przyjdzie nam z wielkim trudem usystematyzować fakty i posiąść konieczną wiedzę, aby rozwikłać niezwykłą zagadkę życia, lecz i śmierci Marthy Demurely. (s. 23)
Odnalezione listy rozpoczęły serię niezwykłych zdarzeń. Do poszukiwań przyłącza się młody lord Arthur Swindler, który też jest zaintrygowany prawdą o byłej mieszkance jego pałacu, ale również zauroczony Natalią. Na jego polecenie Natalii pomaga bibliotekarz i kronikarz pałacu, mający dostęp do dokumentów i ksiąg. Pomagają też inni pracownicy pałacu. Jednak rozwiązanie sekretu guwernantki okazuje się znacznie trudniejsze, niż zakładano. Daty w zapiskach się nie zgadzają. Labirynt niespójnych faktów i domniemywań powoduje gonitwę myśli. Trudno rozstrzygnąć, co jest prawdą, a co kłamstwem. Umysł Natalii jest zaprzątnięty sprawą Marthy, która pochłania ją całkowicie, tym bardziej że kobieta widzi i słyszy ducha guwernantki:
Pomóż mi. Błagam. (s. 58)

wtorek, 16 stycznia 2018

Łowcy książek i skarbów



Autor: Jennifer Chambliss Bertman
Tytuł: Złoty szyfr
Tłumaczenie: Małgorzata Glasenapp
Ilustracje: Sarah Watts
Wydawnictwo: Wilga
Seria: Pożeracze książek  
Tom: 2
Liczba stron: 360
Oprawa: miękka
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-280-4436-4

Szukanie książki, która do nas przemówi, jest niczym poszukiwanie skarbu. (s. 124 )
Kiedy książkoholik widzi tytuł Pożeracze książek, to od razu oczy mu się świecą i wyciąga rękę po książkę. Tak było ze mną, gdy trafiałam na powieść dla młodzieży Złoty szyfr Jennifer Chambliss Bertman. Okazało się, że to drugi tom serii Pożeracze książek. To było akurat dla mnie mało istotne.
Wszyscy chcą was poznać i usłyszeć o waszych przygodach. (s. 20)
Poznajcie trzynastolatkę Emily Crane. To ona i jej przyjaciel James dwa miesiące wcześniej odnieśli olbrzymi sukces – dzięki rozwiązaniu zagadki odnaleźli i uratowali rękopis. Było to nieznane opowiadanie Edgarda Allana Poego. Teraz mali detektywi idą na przyjęcie z okazji premiery wydania książki do księgarni pana Hollistera. Tam spotykają wielu znajomych. Jednym z nich jest ich nauczyciel historii Brian Quisling. W pewnym momencie nauczyciel gubi karteczkę. Znajdują ją jego uczniowie, ale mają problem ze zrozumieniem zapisanej na niej wiadomości:


Wieczorem James kontaktuje się ze swoja przyjaciółką i sąsiadką za pomocą wiaderka. Przesyła w nim informację o sposobie rozszyfrowania tajemniczego tekstu. Okazało się, że to prosty szyfr podstawieniowy z hasłem. Po chwili Emily ma kolejną zagwozdkę. Będzie musiała rozwiązać kolejną zagadkę, bowiem wiadomość dotyczy złotego szyfru. Jeszcze nie wie, że lepiej od niego trzymać się z daleka…
Jeśli ktoś inny niż prawowity właściciel będzie próbował złamać szyfr i odnaleźć skarb, ucierpi od pożaru. (s. 67)
W rozwiązaniu zagadki pomaga bibliotekarka pani Linden. To ona opowiada o historii ocalałego z pożaru szyfru z 1851 roku i historii San Francisco. Do tej pory szyfru nikt nie złamał. Jest on stary i przeklęty. Według ludzi ściąga ogień i zawiera wiadomość o złotym skarbie, który został ukryty w okolicach San Francisco. I tu ciekawostka dla miłośników książek – prawdopodobnie w górskim miasteczku Virginia City wygrał go w karty sam Mark Twain przy okazji wizyty u swego znajomego – Toma Sawyera!
Musiał pokazać temu komuś, że z Feniksem nie należy zadzierać. (s. 189)

poniedziałek, 17 lipca 2017

Wszystko przez księgę



Autor: Viktor Arnar Ingólfsson
Tytuł: Tajemnica wyspy Flatey
Tłumaczenie: Jacek Godek
Wydawnictwo: Editio
Liczba stron: 256
Oprawa: miękka
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-283-263136


RECENZJA PRZEDPREMIEROWA


Viktor Arnar Ingólfsson to autor islandzkiego kryminału Tajemnica wyspy Flatey. Akcja rozgrywa się w maleńkiej osadzie na tytułowej wyspie w zatoce Breiðafjörður, na zachodzie Islandii. Znajduje się na niej sklep, kościół, biblioteka, dom lekarki, poczta, chłodnia, a zamieszkuje ją kilkadziesiąt osób. Rytm życia wyznaczają tu pory roku, a ludzie żyją spokojnie, bez pośpiechu, zgodnie z rytmem natury. Ale 1 czerwca 1960 roku sielanka została brutalnie przerwana.
Normalnie widywał już wcześniej podobne rzeczy. Trupy młodych wielorybów, dużych fok albo wzdęte cielska owiec. Teraz różnica polegała na tym, że ścierwo miało na sobie zieloną kurtkę. (s. 10)
Tego dnia trzej mężczyźni z Domu na Skraju wybrali się na wyspę Ketilsey, by zarzucić sieci na foki. Na wyspie chłopiec przypadkiem znajduje szczątki ludzkie w zielonej kurtce. Na miejsce zbrodni został wysłany młody prawnik Kjartan, który miał asystować w pracach biurowych m.in. przy ogłaszaniu wyroków. Tymczasem został wyznaczony do wyjaśnienia śmierci człowieka przez prefekturę w Patreksfjördur. Wraz z Ellidagrimurem Eirnarssonem wójtem gminy Flatey oraz nauczycielem Högnim udaje się na miejsce zbrodni. Wkrótce dochodzi do wniosku, że nie ma do czynienia z ofiarą wypadku. W trakcie oględzin zwłok w kościele lekarka Johanna znajduje przy denacie małą zapisaną kartkę z szyfrem.
Flateyjarbok została spisana na podstawie wielu źródeł czy pierwowzorów, nie mniej niż czterdziestu. (s. 73)

czwartek, 6 lipca 2017

Szyfry w szyfrach



Autor: Kevin Sanda
Tytuł: Klucz Blackthorna
Tłumaczenie: Aleksandra Stan
Wydawnictwo: Wilga
Liczba stron: 320
Oprawa: miękka
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-280-4268-4



Sekrety za sekretami. Szyfry w szyfrach. (s. 192)
Te słowa najlepiej opisują treść książki, debiutu literackiego Kevina Sandsa – Klucz Blackthorna. A co ciekawsze – dotyczą początku drugiej połowy XVII wieku i Londynu.
Wniebowstąpienie Pańskie. 28 maja 1665 roku. Apteka mistrza Benedicta Blackthorna. Poznajcie jego ucznia Christophera Blackthorna w dzień przed jego czternastymi urodzinami. Znajdźcie schowany przepis aptekarski mistrza i zrealizujcie go. Zbudujcie z nim armatę! Ale w wyobraźni, bo jak sam autor ostrzega czytelników:
Receptury i remedia prezentowane w tej książce były używane przez prawdziwych aptekarzy, jednak jest powód, dla którego już się ich nie stosuje. Niektóre są wyrafinowane, inne niebezpieczne, a jeszcze inne po prostu śmiercionośne. Więc jak to mówią: Nie prób bójcie tego w domu. Serio! (s. 5)
Christopher od trzech lat mieszka, uczy się i pracuje w aptece swego życiowego przewodnika, mistrza Benedicta Blackthorna, który zabrał go z sierocińca. Chłopak jest bystry i inteligentny – wraz z mistrzem tworzy tajemnicze mikstury, lubi rozwiązywać łamigłówki oraz czytać opasłe księgi i uczyć się nich. W wolnym czasie spotyka się z przyjacielem Tomem, synem piekarza. Wprawdzie Tom nie dorównuje Christopherowi inteligencją, ale czasami siła mięśni i chłopski rozum też są w cenie, zwłaszcza, gdy dzieje się coś złego. A dzieje się!
Zawsze mówiłem, że życie aptekarza jest niebezpieczne. (s. 262)
Ktoś poluje na aptekarzy. W ciągu 4 miesięcy we własnych domach zginęło 5 mężczyzn, w tym 3 aptekarzy. Przed śmiercią mordercy wiązali swoje ofiary i torturowali, rozpłatali im brzuchu i zostawiali na pewną śmierć. Podejrzenia padają na Kult Archanioła. Nad rozbiciem szajki seryjnych morderców pracuje Strażnik Jego Wysokości króla Karola, lojalny poddany – lord Richard Ashcombe. W krótkim czasie giną kolejni aptekarze, również mistrz Benedict.
Christopher jest poszukiwany za morderstwo. Jego głowa jest warta dwadzieścia funtów. I nie tylko ludzie króla na nią polują. (s. 243)
Nastolatek musi znaleźć rozwiązanie zagadki, rozszyfrować wiadomość zostawioną mu przez ukochanego mistrza, zanim sam stanie się ofiarą morderców. Ma do dyspozycji swoją inteligencję, bystry umysł, talent, wiedzę, urodzinowy prezent od mistrza oraz Toma i gołębicę Bridget. Przeciwko sobie – cały Londyn.
Wiedza może zdziałać wielkie cuda, ale może tez przynieść wielkie cierpienie. (s. 248)
Ta historyczna powieść przygodowo-detektywistyczna przedstawia XVII wieczny Londyn. Czytelnik dokładnie poznaje wnętrze apteki mistrza Benedicta, zagląda do innych pracowni uczonych, ma okazję wejść do budynków Gildii Aptekarskiej czy wieży Tower. Pokonuje londyńskie ulice i czuje roztaczający się odór, zagląda w różne miejsca, nie zawsze czyste, bierze udział w Dniu Dębowego Jabłka, poznaje prawdę o londyńskim sierocińcu z XVII wieku. Z jednej strony czuję mały niedosyt, bo chciałabym bardziej poznać „historyczność” Londynu, a z drugiej rozumiem, że dla autora ważniejsza była akcja niż skupianie się na opisach.
Symbole, które opisałeś, są alchemiczne. Dotyczą instrukcji zapisanych szyfrem, by ukryć je przed ciekawskimi. (s. 246)
Razem z Christopherem łamie szyfry, rozwiązuje zagadki, by odkryć prawdę i wyjaśnić serię makabrycznych morderstw. Poznaje receptury na różne dolegliwości. Ale przede wszystkim się uczy – uczy sięgania po księgi i zdobywania wiedzy, korzystania z zasobów biblioteki, łamania szyfrów, zasad kodowania, logicznego myślenia i wyciągania wniosków, myślenia kilka kroków naprzód. Czytelnik poznaje symbole alchemiczne (ściągawka to tabela VOCABULARIUM ALCHEMIAE), które rozsiane są po całej powieści. Ponadto czytelnik zdobywa podstawowe wiadomości na temat alchemii i alchemików, poznaje symbol ouroborousa i chce odkryć recepturę na Ogień Archanioła. 


Główne wydarzenia rozgrywają się w ciągu 6 dni, od czwartku 28 maja do 2 czerwca 1665 r, a każdy dzień to jakieś święto. Z kolei dalsze losy bohaterów są pokrótce przedstawione w ostatnim rozdziale, dodatku „Koniec wiosny”. Akcja jest dynamiczna i pełna zaskakujących zwrotów akcji, czasami sam główny bohater nie nadąża, ale jest przecież dzieckiem i ciągle się uczy, by w finale… pokazać, czego się nauczył.
Klucz Blackthorna to świetna powieść młodzieżowa, osadzona w XVII-wiecznym Londynie, w której zagadka goni zagadkę. Zajrzyjcie do apteki mistrza Benedicta Blackthorna i poznajcie jego bystrego ucznia Christophera Rowe’a, aby razem z nim przeżyć przygodę życia i doświadczyć czasem skrajnych emocji, aby razem z nim złamać szyfry i rozwiązać zagadkę.

Książka przeczytana w ramach wyzwań: