Pokazywanie postów oznaczonych etykietą archeologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą archeologia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 września 2018

Latarka z czarnym światłem


Autor: Marta Guzowska
Tytuł: Czarne światło
Wydawnictwo: Burda Książki
Seria: Mario Ybl
Tom: 4
Liczba stron: 440
Oprawa: miękka
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-8053-140-6


Czarne światło Marty Guzowskiej to ostatni tom serii Mario Ybl. Szkoda, bo takiego bohatera literackiego do tej pory nie znałam.
Po co komu szkielet z wykopalisk? (s. 11)
Mario Ybl, profesor antropologii, ma się zająć unikalnymi szkieletami z pochówków antywampirycznych z X wieku, ale za bardzo nie ma czym. Szkielety giną, zanim jeszcze dobrze zostaną wydobyte i dokładnie opisane. Frustracja profesora rośnie, bo ktoś nocą na cmentarzu rozkopuje groby, a na pomnikach wypisuje satanistyczne hasła. Oskarżenia padają na porfiryka Maurycego, wyglądającego i zachowującego się jak wampir. Ktoś podrzuca wykopany szkielet ze świeżo rozkopanego grobu, a Maurycy znika. Mario zaczyna własne śledztwo. Znajduje wiele innych szkieletów. W ich ocenie pomaga mu latarka z czarnym światłem. Dzięki niej widzi to, czego ludzkie oko nie zobaczy.
Wypuściliście Złego! Ja go widziałem. Wstał z grobu i chodzi teraz uliczkami naszego miasteczka. (s. 162)
Lokalna społeczność nie ułatwia sprawy. To ludzie prości, którzy swoją duchowość podpierają religijnymi obrzędami. Wszyscy się dobrze znają i wszystko wiedzą, a plotka to najlepsze źródło wiedzy. Mieszkańcy miasteczka pod Warszawą mają swoje teorie spiskowe. Słowa starego proboszcza są święte, bo „Kościół nadal sprawuje rząd dusz” (s. 223), sieją zamęt i panikę. Silna tradycja wiary w gusła i zabobony oraz niedzisiejszy ksiądz podburzający mieszkańców i oskarżający naukowców bardziej pasują do średniowiecza niż XXI wieku. Nikt nie chce archeologów w miasteczku, tylko władza, bo ma w tym swój interes.
„Bo to nie jestem ja!” – chciałem wrzasnąć. (s. 118)

czwartek, 23 sierpnia 2018

Wykopaliska na Krecie


Autor: Marta Guzowska
Tytuł: Wszyscy ludzie przez cały czas
Wydawnictwo: WAB
Cykl: Mario Ybl
Tom: 3
Liczba stron: 400
Oprawa: miękka
Data wydania: 2015
ISBN: 978-83-280-0999-8


Słynny antropolog Mario Ybl udaje się na wyprawę archeologiczną do Grecji. Zamiast słonecznego pejzażu rodem z katalogu turystycznego zastaje szarość wiosennej Krety: mroczne ulice, przez które przemykają ubrane na czarno kobiety, niewielki wykop, po którym hula lodowaty wiatr, wilgotne, pachnące kurzem muzeum. W ruinach starożytnej świątyni znaleziono szkielet człowieka. Mario podejrzewa, że składano tam ofiary z ludzi. Szybko okazuje się jednak, że góry i wioski współczesnej Krety kryją więcej złowrogich tajemnic niż świat antyczny.

Jak to mówią: możesz oszukać wszystkich przez jakiś czas albo kilka osób przez cały czas, ale nie zdołasz oszukiwać wszystkich ludzi przez cały czas. (s. 88)
Te słowa Abrahama Lincolna stały się podstawą do tytułu trzeciej części cyklu Mario Ybl Marty Guzowskiej – Wszyscy ludzie przez cały czas. Tytuł jest nieco zagadkowy, a jego zrozumienie zajmie kilkaset stron powieści. Jest na co czekać.
Od kiedy pojawiłeś się we Vrachos, mamy sporo kłopotów. (s. 183)
Arogancki, cyniczny profesor antropologii Mario Ybl wykonuje z marszu błyskotliwe analizy szkieletów. On wie po prostu wszystko, co dotyczy kości. Żyje w swym świecie, nic go nie obchodzi, ma kłopoty z komunikacją. Nic dziwnego, że wiele osób go nie lubi, bo on lubi ich denerwować, mówiąc delikatnie. Wali prawdę prosto z mostu, jest pyskaty i złośliwy, obraża rozmówców, zrażając ich do siebie jeszcze bardziej. Ale są i tacy, którzy go lubią! To profesor Galanaki zafascynowana intelektem antropologa. Pojawia się też Pola, jego dawna miłość, która ma mu wiele za złe, lecz ceni jego wiedzę i lubi z nim pracować.
Uważaj na siebie, Mario. (s. 88)

poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Niewidomy archeolog


Autor: Marta Guzowska
Tytuł: Ślepy archeolog
Wydawnictwo: Marginesy
Liczba stron: 400
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2018
ISBN: 978-83-65973-02-3 
 
Tom Mara jest błyskotliwym, pewnym siebie i odnoszącym spore sukcesy archeologiem, szefem wykopalisk na Krecie. I od lat jest niewidomy. Stracił wzrok jako osiemnastolatek podczas trzęsienia ziemi, co nie przeszkodziło mu w zawrotnej karierze. Ma doskonały słuch, węch i niezwykle wrażliwy dotyk. Wykształcił pamięć niemal absolutną – pamięta dokładnie każdy kamień i każdy centymetr wykopalisk, na podstawie zapachu powietrza i kąta padania promieni słonecznych na swoją twarz jest w stanie podać dokładną lokalizację. I uważa, że ma rzeczywistość pod kontrolą. Pewnego dnia na terenie wykopalisk giną turyści. Ich śmierć może się wiązać z nielegalnym handlem antykami. Chwilę później ktoś zabija psa asystentki Toma. Być może ta sama osoba zaczyna wysyłać mu esemesy z zagadkami – jeśli ich nie odgadnie, jego asystentka także zginie. Tom rozpoczyna niebezpieczną grę. Przeciwnik ciągle jest jednak o krok przed nim i nie cofnie się przed niczym. Także przed kolejnym morderstwem. Gdy ginie Oliwia, konserwatorka w zespole Toma, ten zaczyna podejrzewać swoją narzeczoną, która pracuje w tym samym ośrodku. Ale nie tylko ją… Zaczyna się gubić w domysłach. Ktoś chce mu zaszkodzić? Postradał rozum i wszystko mu się wydaje? A może to część misternego planu, żeby się go pozbyć?

Perfekcyjna pamięć, doskonały słuch i świetny węch. (s. 16)
O kim mowa? Któż to taki? To Tom Mara, główny bohater powieści Ślepy archeolog Marty Guzowskiej. Z taką postacią spotkałam się po raz pierwszy
Jestem ślepy. (s. 44)
Gdy człowiek traci jeden zmysł, to inne jakby w zastępstwie przejmują jego obowiązki, wyostrzają się. Tom Mara widział, ale jako 18-latek w wyniku wypadku stracił wzrok. On nie jest niewidomy, on jest ślepy, jak to wielokrotnie podkreślał. Wprawdzie węch i słuch ma wyostrzone, lecz porusza się bez białej laski. Liczy kroki, zapamiętuje odległości, tworzy trójwymiarowe obrazy przestrzeni w myślach, doskonale wyćwiczył swoją pamięć. Wykopaliska muszą być dostosowane do niego. Tom jest bardzo pewny siebie i to go czasami gubi, a nie lubi przyjmować pomocy od innych. Jego stawianie na swoim i wykonywanie jego poleceń bez szemrania i wbrew logice nie tylko irytuje jego pracowników, ale i czytelnika. W dodatku zaczyna się dziwnie zachowywać. Czasami chciałoby się nim potrząsnąć lub pociągnąć za rękę we właściwym kierunku. A z drugiej strony można go podziwiać za to, jak sobie radzi z niepełnosprawnością w górzystym terenie, choć opisy liczenia kroków, trzymania się murków itp. mogą z czasem nieco nużyć.
Ludzkie nieszczęścia to zawsze radość dla archeologa. 51

wtorek, 17 lipca 2018

Przeklęta wyspa


Autor: Clive Cussler, Russell Blake
Tytuł: Klątwa Salomona
Tłumaczenie: Jacek Złotnicki
Wydawnictwo: Amber
Cykl: Przygody Fargo
Tom: 7
Liczba stron: 432
Oprawa: miękka
Data wydania: 2018
ISBN: 978-83-241-6577-3

Straszne opowieści krążą o pewnej zatoce u brzegów Guadalcanal na Wyspach Salomona. Jedni mówią, że było tam zaginione imperium króla Salomona, a na dnie morza spoczywa wielki skarb. Inni opowiadają o przerażających scenach uprowadzeń i okrucieństw, i wierzą, że to sprawa olbrzymów-ludożerców. O śmiałkach, którzy zapuścili się w te rejony, zaginął wszelki słuch. To przeklęte miejsce. I to właśnie przyciąga Sama i Remi Fargo – małżeństwo milionerów, poszukiwaczy przygód i skarbów. Od Wysp Salomona, po Australię i Japonię, od zagadkowych ruin zatopionego przed wiekami miasta, po mrożące krew w żyłach współczesne eksperymenty medyczne idą tropem legendy. A to, co odkryją, okaże się wspaniałe… i tak potworne, jak nic, z czym się dotychczas spotkali.

Klątwa starożytnych bogów, dobre sobie? (s. 27)
Siódmy tom cyklu „Fargo” Clive’a Cusslera i Russella Blake’a przyciąga swym tytułem – Klątwa Salomona. Zaprowadza czytelnika na Antypody, na Wyspy Salomona, prawdopodobnie to jeden z niezbadanych obszarów. Ale gdy Sam i Remi Fargo wkraczają do akcji, to zawsze coś znajdą. Taki ich los. Takie ich szczęście.
W ogóle nie powinno mnie tu być, zatoka jest przeklęta. Odejdźcie stąd i nigdy nie wracajcie. Dla własnego dobra. Bo inaczej przytrafi się wam coś złego. A wtedy niech bóg ma was w swojej opiece. (s. 63)
Ale takie ostrzeżenia nie powstrzymają ani państwa Fargów, ani rosyjskiego archeologa Leonida. Jedni szukają informacji o klątwie, rozpytują tubylców, inni koordynują podwodne badania archeologiczne. Kolejne informacje i tropy, zlokalizowanie kilku znaczących znalezisk to wszystko zbliża ich do poznania prawdy, a oni nie odpuszczą dopóki trop się nie urwie. Zagadka goni zagadkę. Jednakże z drugiej strony robi się coraz bardziej niebezpiecznie. Remi czuje się zagrożona, a ta kobieta byle czego się nie boi.
Sytuacja zaczynała się wymykać spod kontroli i to w zawrotnym tempie. (s. 234)

piątek, 13 lipca 2018

Kości zostały znalezione...


Autor: Ałbena Grabowska
Tytuł: Kości proroka
Wydawnictwo: Marginesy
Liczba stron: 560
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2018
ISBN: 978-83-65793-11-5 




W Płowdiwie, w teatrze antycznym, znaleziono zwłoki polskiego posła. Został ukrzyżowany, odcięto mu głowę i postawiono na tacy, a na ciele wymalowano dziwne znaki. Młody policjant Dymitar prosi o pomoc przyjaciółkę z dzieciństwa, Polkę o bułgarskich korzeniach. Im bliżej jednak są prawdy, tym większe grozi im niebezpieczeństwo. Jaką rolę pełni księga Bogomiłów, zaginiona w XII wieku, która nagle się odnajduje i znów ginie?
Cesarstwo Bizantyjskie. Dwunastu Bogomiłów wędruje do Carogrodu z największym skarbem – Tajemną Świętą Księgą. Cyryl, nikomu o tym nie mówiąc, niesie też kości brata Alberta, aby spoczęły w poświęconej ziemi. Z obawy przed kradzieżą mają sześć falsyfikatów. Tylko jedna księga jest prawdziwa. Żaden nie wie która.
Pierwszy wiek. Nauczyciel prowadzi uczniów do Jerozolimy na spotkanie z mesjaszem. Mało kto rozumie, co ma nastąpić. Rybak Ariel staje się jednym z kronikarzy wyprawy i mimowolnie przyczynia się do fałszerstwa Nowego Testamentu. Jest świadkiem śmierci Chrystusa, zostaje porwany przez żonę Heroda i osadzony w twierdzy. Czy zdoła wrócić do żony i córki?
Trzy splatające się wątki i wiele tajemnic. Czyje kości odnaleziono na Wyspie Świętego Jana? Co łączy niezwykłe znalezisko z morderstwem polskiego posła? I wreszcie kto ukradł świętą księgę Bogomiłów?

Jak niezapomniane wakacje, to tylko w Bułgarii, dokąd zaprasza czytelników pani doktor Ałbena Grabowska. Zaproszeniem jest jej najnowsza powieść Kości proroka.
No to mamy jakiś trop, tylko nie wiemy, co z nim zrobić. (s. 38)
W bułgarskim mieście popełniono obrzydliwe i wyjątkowo okrutne morderstwo. Skomplikowana sprawa wymaga specjalnych działań. Na miejsce zbrodni przyjeżdża z Polski psycholog Margarita Nowak. Wraz ze swoim przyjacielem z czasów dzieciństwa Dymitrem Paunowem i jego zespołem prowadzą religijno-historyczne śledztwo. Ich jedynym celem jest znalezienie sprawców. Wprawdzie nikt ich nie popędza, grupa kryminalna działa w miarę sprawnie, pojawiają się kolejne wątki w śledztwie, mnożą się pytania, lecz ktoś im przeszkadza i utrudnia pracę.
Pojąłem, że każdy z uczestników wyprawy ma swoje sekretne zadanie. Każdy nosi tajemnicę. (s. 360)

czwartek, 25 stycznia 2018

Gra w Argonautów



Autor: Marta Guzowska
Tytuł: Reguła nr 1
Wydawnictwo: Marginesy
Seria: Simona Brenner
Tom: 2
Liczba stron: 488
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-7554-310-0 


Simona Brenner jest archeolożką i złodziejką. W dzień bada starożytną biżuterię, a nocą ją kradnie. W obu tych dziedzinach jest bezkonkurencyjna. Jest też niecierpliwa, ma ostry język i brak jej szczęścia do mężczyzn. Ktoś wciągnął Simonę w makabryczną grę. Kazał jej odszukać i ukraść złote runo, najcenniejszą na świecie złotą sztabę, która… nie istnieje. Ale kiedy dookoła niej giną ludzie, Simona zaczyna podejrzewać, że mit o złotym runie jest prawdą. W tej sytuacji najgorsze, co może się wydarzyć, to pozbawiony skrupułów przeciwnik, wyrachowany, piekielnie inteligentny i doskonale ukryty. Ktoś, w kim obsesja zamienia się w żądzę krwi. W poszukiwaniu skarbu Simona jedzie na kazachskie stepy, do centralnej Anatolii i do Aten. Musi stawić czoło demonom przeszłości i cały czas oglądać się za siebie. Walcząc ze śmiertelnie niebezpiecznym cieniem, musi też zaryzykować i komuś zaufać. Problem w tym, że najważniejsza reguła dobrej złodziejki brzmi: nie ufaj nikomu…

Tak, jestem złodziejką, tak, zubażam dziedzictwo kulturowe. (s. 81)
Tak się przedstawia czytelnikowi Simona Brenner, główna bohaterka kryminału archeologicznego Marty Guzowskiej Reguła nr 1, znana czytelnikom z pierwszego tomu serii Chciwość.
Że nie masz ochoty znaleźć złotego runa, sprawdzić, czy to rzeczywiście bajka, legenda albo mit, czy może prawda. (s. 40)
Mityczne złote runo, po które udali się Argonauci z Jazonem na czele do tej pory funkcjonowało tylko w micie. Jednak znaleźli się tacy, którzy uwierzyli, że to prawda. I teraz Simona ma tego dowieść. Ale ona sama ma wątpliwości, jednak nie ma wyjścia – musi działać z pomocą niewielu wskazówek. Mit o Argonautach jest dla niej punktem wyjścia.
Nie zmieniła się tylko gra. Gra w Argonautów, w poszukiwaczy złotego runa. Gra, w której chodzi nie tylko o zdobycie głównej nagrody, ale też, a może przede wszystkim o to, żeby wykończyć innych graczy, i to najlepiej metodami inspirowanymi starożytnym mitem. (s. 301)
Archeolożka szuka złotej sztaby w kształcie skóry zwierzęcia na kazachskich stepach, w Turcji i Grecji. Czasami dużo ryzykuje, nawet własne życie. Wokół niej w różnych okolicznościach giną ludzie. Nie wie, kto ją wyprzedza w wyścigu, kto utrudnia jej śledztwo. Na pewno jest to ktoś przebiegły i wyrachowany. Simona nie wie, komu może zaufać – byłemu kochankowi, przyjacielowi, rosyjskim studentom archeologii? Doskonale wie, zdaje sobie sprawę, że nie powinna tego robić, bowiem jej reguła numer 1 mówi:
Nie ufaj nikomu. (s. 13)

niedziela, 25 czerwca 2017

Genialna złodziejka



Autor: Marta Guzowska
Tytuł: Chciwość
Wydawnictwo: Burda Książki 


Seria: Simona Brenner
Tom:1
Liczba stron: 384
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-8053-095-90


Chciwość jest cechą wstrętną i grzeszną. To powiedział Platon. (s. 270)
A za nim te słowa powtórzył między innymi profesor Konstantinos Megaloyannis, jeden z bohaterów thrillera archeologicznego Chciwość autorstwa Marty Guzowskiej. Autorka wie, o czym pisze, ponieważ jest doktorem archeologii i od wielu lat odkopuje historie starożytnych cywilizacji. Tym razem w swej powieści zabiera czytelnika do Turcji i Grecji.
Jestem archeologiem. Archeolog znajduje różne rzeczy. A ja jeszcze jestem złodziejką. Superzłodziejką. Żyję z tego, że znajduję różne rzeczy. Znajduję je tam, gdzie inni nie szukają. (s. 92)
Tak siebie przedstawia główna bohaterka Simona Brenner. Młoda pani archeolog znana jest w archeologicznym świecie jako osoba bardzo inteligentna i błyskotliwa, wręcz doskonała. Jest znawczynią starożytnych kultur i pracuje na największych wykopaliskach na całym świecie. Najlepiej zna się na antycznej biżuterii. Jej hobby to kradzież dzieł sztuki… W światku złodziejskim jest również ceniona za perfekcjonizm
Archeologia to fajny zawód, ale trzeba coś jeść. A starożytne skorupy kiepsko smakują i są ciężkostrawne. Z kolei złodziejstwo to zawód też fajny, tylko nie da się nim pochwalić w towarzystwie. Można jednak połączyć te dwie profesje, nieźle się bawić i mieć na kawałek chleba nie tylko z masłem, ale i z kawiorem. (s. 27)
Bo tak to jest, że ci drudzy znacznie lepiej płacą. Od kilku lat Simona zaczytuje się w dziennikach Heinricha Schliemanna. Zna je na pamięć. Pewnego razu dostaje zlecenie kradzieży złotego diademu Heleny, pochodzącego z legendarnego skarbu króla Priama, i przyjmuje je bez wahania. Przemawia za tym jej przyszłe honorarium, które warte jest ryzyka. Do kradzieży długo się przygotowuje. Ma opracowany doskonały plan. Wprowadza go w życie, zaczynając od zdobycia pozwolenia na wizytę w Muzeum Puszkina w Moskwie, by obejrzeć podróbkę diademu królowej Heleny.
Archeolog musi być cierpliwy i wytrwały, a złodziej jeszcze bardziej. (s. 52)

poniedziałek, 17 października 2016

Na stanowisku archeologicznym



Autor: Marta Guzowska
Tytuł: Ofiara Polikseny
Wydawnictwo: WAB

Cykl: Mario Ybl
Tom: 1
Liczba stron: 432
Oprawa: miękka
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-280-0955-4 


Archeologia ma coś w sobie, co przyciąga do niej wiele osób. I nie jest to grzebanie w ziemi. Raczej chęć odnalezienia skarbu sprzed wieków. A gdy do tego doda się zbrodnię, to robi się jeszcze ciekawiej. I to wszystko, a nawet więcej jest w powieści Marty Guzowskiej Ofiara Polikseny.
Na stanowisku archeologicznym w Troi w Turcji pracuje grupa archeologów pod kierownictwem profesora Franka Hubera. Upał jest niemiłosierny, muchy obsiadają wszystko i wszystkich, kurz i piach wgryzają się w każdą wolną przestrzeń, a do tego wszędobylscy turyści. Na terenie archaicznego cmentarzyska ekipa archeologów pod kierownictwem Poli Mor dokonuje spektakularnego odkrycia!
Kobieta. Pochówek szkieletowy. Na samym środku cmentarzyska ciałopalnego. Cmentarzyska, na którym do tej pory znajdowaliśmy samych mężczyzn. (s. 28)
Po bliższym przyjrzeniu się opis jest dokładniejszy:
Szkielet młodej kobiety, prawdopodobnie z końca epoki brązu, pochowanej tuż obok achajskich wojowników. Z poderżniętym gardłem. I obsypanej złotymi blaszkami. (s. 32)
Wiele danych wskazuje na to, że mogą to być szczątki mitologicznej Polikseny – najmłodszej córka mitycznego króla Priama, branki mitycznego wodza Achillesa, złożonej w ofierze na jego grobie przez równie mitycznego Neoptolemosa. Frank przestrzega Polę:
Nie możesz traktować mitów dosłownie. To niewybaczalny błąd naukowy. (s. 53)
Sensacja archeologiczna wisi w powietrzu, ale raptownie zostaje ona zepchnięta na boczny tor przez współczesne zwłoki! Ktoś zamordował Nadię z zespołu archeologicznego i złożył ją w ofierze na starożytnym ołtarzu. A to dopiero początek…

poniedziałek, 11 lipca 2016

Piaski nisnasów


Autor: James Rollins
Tytuł: Burza piaskowa
Tłumaczenie: Grzegorz Sitek
Wydawnictwo: Albatros
Seria: Sigma Force
Tom: 1
Liczba stron: 511
Oprawa: miękka
Data wydania: 2008
ISBN: 978-83-7359-553-8


Życie nie toczy się po linii prostej. Zatacza kręgi. Pustynia zabiera, ale pustynia daje. 
(s. 504)
James Rollins to amerykański autor, którego powinni polubić fani powieści sensacyjno-przygodowych Clive’a Cusslera, Kena Folletta czy filmów z Indianą Jonesem. Dziś kilka słów o Burzy piaskowej.
W British Museum w Galerii Kensington dochodzi do bardzo potężnego, aczkolwiek dziwnego wybuchu. Wszystkie eksponaty zostały zniszczone, a badanie pozostałości po wybuchu wskazuje na… śladowe promieniowanie o sygnaturze odpowiadającej anihilacji antymaterii. Kustoszka wystawy Safia al-Maaz na szczątkach antycznego posągu z 200 r. p.n.e. odnajduje zagadkowy napis. To wskazówka, która może się przyczynić do rozwiązania jednej z największych zagadek archeologii. Przyjaciółka Safii i fundatorka tej galerii, lady Kara Kensington w trybie pilnym organizuje wyprawę archeologiczną do Omanu. Celem ekspedycji jest Ubar, miasto zaginione przed tysiącami lat, kolebka królowej Saby:
Najważniejszy był Ubar, miasto o tysiącu kolumn, ufundowane przez dziedziców Noego, miasto, które bogaciło się dzięki kluczowej roli, jaką grało główne miejsce zaopatrzenia w wodę na szlaku karawan. (s. 241)
Sprawa się wydaje nieco dziwna, bowiem Ubar już został odkryty!
Shisur to miejsce, gdzie odkryto stare ruiny Ubaru. Jeszcze w tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym drugim Nicolas Clapp i inni. Tam nic nie ma. To wszystko po prostu doprowadziło nas do miejsca już odkrytego i zbadanego. (s. 316)
Do wyprawy dołącza awanturniczy archeolog i były narzeczony Safii – Omaha Dunn oraz jego brat. Wkręca się również amerykański agent DARPA, tajnej agendy Ministerstwa Obrony USA – Painter Crow oraz jego partnerka Coral, kobieta o ogromnej wiedzy nie tylko z fizyki. Nieplanowanym uczestnikiem wyprawy jest wroga konkurencja z Cassandrą na czele i plemiona arabskie. Także siły przyrody dołączają – nadciąga potężna burza piaskowa, zaś piaski koło Ubaru są bardzo niebezpieczne ze względu na nisnasy – duchy głębokiej pustyni, piaskowe diabły, które przed laty zabiły ojca Kary.

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Poszukiwania naznaczone krwią



Autor: Krzysztof Beśka
Tytuł: Ornat z krwi
Wydawnictwo: Oficynka
Seria: Tomasz Horn
Tom: 1
Liczba stron: 578
Oprawa: miękka
Data wydania: 2013
ISBN: 978-83-62465-73-6 


Nie wyście mnie wybrali, alem ja was wybrał. (s. 199)
W końcu udało mi się przeczytać jedną z książek Krzysztofa Beśki, pisarza i dziennikarza pochodzącego zza miedzy, z sąsiedniego powiatu, z Mrągowa. Powieść Ornat z krwi zabrała mnie na wycieczkę po Warmii przez Żuławy Wiślane do Gdańska. Przenosiła mnie też w czasie do X, XIV i XVI wieku. A było to tak.
Coś niedobrego zaczyna się dziać w otoczeniu warmińskich kościołów: kradzież zabytkowych rzeźb, morderstwo księdza, odnalezienie tajemniczej krypty z dwoma trumnami wielkich mistrzów zakonnych z XIV wieku w kościele w Kwidzynie zamiast błogosławionej Doroty z Mątowów. Grupa gdańskich archeologów pod kierunkiem prof. Zbigniewa Krasińskiego dokonała tego wielkiego odkrycia, ale zostało ono krwawo okupione. W nocy ktoś zabił księdza proboszcza i porwał profesora, zniszczył stanowisko archeologiczne.
Oficjalne śledztwo prowadzi komisarz Artur Matejuk, ateista, co nieco jest kłopotliwe w dalszym rozwoju wydarzeń, głownie dla samego bohatera. Nieoficjalne śledztwo prowadzi archeolożka Ewa Rimmel oraz warszawski dziennikarz Tomasz Horn, który miał to (nie)szczęście wracać z urlopu i uczestniczyć w stłuczce. Tymczasem w dawnym kościele we Fromborku została zaatakowana inna grupa archeologów. Znika prof. Serafin Buczyński. Okazuje się wkrótce, że ktoś go zamordował. Niewierzący policjant trafia na trop, który prowadzi go do seminarium w Pelpinie i alumnów sprzed 30 lat. Jednym z nich był wówczas Józef Nehring, kilku jego kolegów nie żyje. Teraz życie księdza Józefa znajduje się w niebezpieczeństwie.
Jest nas coraz mniej, ale oni… Oni nigdy nie znajdą tego, czego szukają. (s. 90)
To słowa starego księdza rezydenta z katedry św. Jana Ewangelisty w Kwidzynie.
Policjant, dziennikarz, archeolożka i ksiądz – każde specjalizowało się w określonej dziedzinie i każde razem lub osobno próbowało rozwiązać zagadkę sprzed wieków, z końca X wieku dotyczącą brata Adalberta, dawnego biskupa praskiego, później znanego jako św. Wojciecha. Ta tajemnica była przekazywana przez pokolenia, chronili ją najwięksi ówcześni myśliciele, m.in. wielcy mistrzowie krzyżaccy, Mikołaj i Andrzej Kopernikowie, a w XXI wieku chronią ją niektórzy księża. Zdrada wisi w powietrzu.

wtorek, 8 grudnia 2015

Tajna krypta



Autor: Anna Klejzerowicz
Tytuł: Sekret czarownicy
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Seria: Czarownica
Tom: 3
Liczba stron: 301
Oprawa: miękka
Data wydania: 2014
ISBN: 978-83-7961-024-2

Sekret czarownicy Anny Klejzerowicz to trzeci tom serii Czarownica. Mimo że nie czytałam dwóch poprzednich, to z wielką przyjemnością oddałam się lekturze. Przeczytałam jednym tchem.
Zaczęło się tak, jak lubię najbardziej. Historyczny prolog wprowadził mnie w klimat powieści. A po chwili przeniosłam się w czasy współczesne i kursowałam między wsiami Popowo i Uroki położonymi gdzieś na Kaszubach. A to za sprawą głównej bohaterki, lekarki weterynarii Małgorzaty Kwiatosz. Oprócz pasji do zwierząt Gośka pasjonuje się też swoją małą ojczyzną i jej historią. To ona prowadzi gminny portal internetowy, a trzeba przyznać, że smykałkę do pisania ma. Jej nudnawe i monotonne życie ożywia sensacja – w trakcie prac archeologicznych w kościele zapadła się XVII-wieczna, ujawniając dostęp do tajnej krypty z XIII wieku ze szczątkami średniowiecznego rycerza i tajemniczymi freskami na ścianach. Małgorzatę ciągnie do przygody, ciągnie do rozwiązania zagadki, tym bardziej, że zaczynają jej się śnić dziwnie realistyczne sny z kobietą spod lasu i tajemniczym rycerzem, który został zamordowany. W rozwiązaniu tajemnic ma jej pomóc dr archeologii Robert Domańczuk z Gdańska.
Sytuacja się komplikuje, bowiem Gośka i Robert nie są do końca tak dla siebie obojętni. Coś wisi w powietrzu, a doskonale wyczuwa to mąż bohaterki, Damian, który notabene chyba jest lekko znudzony. Z powodu błahych nieporozumień, niedopowiedzeń, odmiennych oczekiwań od życia młode małżeństwo przechodzi kryzys, którego rozwiązania nie ułatwia wścibska teściowa, prosta kobiecina. Już lepiej spisują się drudzy rodzice bohaterki. Swoje trzy grosze wtrąca też babka od jajek. I sąsiedzi. O tak, na wsi wszyscy się znają i wszyscy o wszystkich wiedzą. W dodatku turyści i poszukiwacze skarbów są coraz bardziej zainteresowani Popowem, kryptą i tajemniczym rycerzem, który ponoć według miejscowej legendy gdzieś ukrył skarb. Relacje międzyludzkie w tej powieści i śmieszą, i oburzają.

piątek, 13 listopada 2015

Mali poszukiwacze skarbów



Autor: Agnieszka Stelmaszyk
Tytuł: Skarb Atlantów
Ilustracje: Jacek Pasternak
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Seria: Kroniki Archeo
Tom: 2
Liczba stron: 240
Oprawa: twarda
Data wydania: 2011
ISBN: 978-83-7623-895-1

Wakacje w słonecznej Grecji są cudowne! Tak twierdzą Bartek i Ania Ostrowscy oraz Jim, martin i Mary Jane Gardnerowie. Ale słońce, plaża i zwiedzanie zabytków to dla dzieci archeologów zdecydowanie za mało. Bartek w trakcie powrotu z samotnej wycieczki z urwistego klifu znajduje błyszczącą płytkę. To gemma. Kilka minut później zwisa ze skarpy.  Życie ratuje mu Greczynka Klejto. Jej dziadek, stary rybak, pomaga młodym detektywom i poszukiwaczom przygód w jednym wyjaśnić zagadkę gemmy. Rybak przypomina sobie starą opowieść przekazywaną z pokolenie na pokolenia dotyczącą skarbu ukrytego na Krecie. Ponoć to olbrzymi złoty posąg Posejdona powożącego rydwanem zaprzężonym w rumaki – skarb Atlantów, mieszkańców zaginionej wyspy Atlantydy. 

Młodzi archeolodzy znów są na tropie zagadki historycznej sprzed tysiąca lat. Na jej tropie jest też profesor Barry Flemming z Centrum Badawczego Archeologii Podwodnej z Anglii. Przeczesuje on dno morza w Zatoce Cieni i wynajmuje prywatną detektyw, Mojrę Roditi, do wyśledzenia złodzieja danych z jego bazy. Robi się niebezpiecznie…
Skarb Atlantów to drugi tom serii Kroniki Archeo. W powieści dużo się dzieje. Przygody i nagłe zwroty akcji są na porządku dziennym, a do tego dochodzą psikusy bliźniaków Jima i Martina na ich opiekunce pannie Oliwii Łyczko. Niektóre przygody, perypetie młodych bohaterów mogą się wydawać nieco przesadzone czy nieprawdopodobne, ale na kartach powieści wszystko jest możliwe.
Największym atutem tej książki i chyba całej serii jest ogrom wiedzy historycznej przekazany niejako mimochodem. Czytelnik najważniejsze informacje historyczne o starożytności i nie tylko poznaje z tekstu, zgłębia też wiedzę o mitologii greckiej. Ale prawdziwą kopalnią wiedzy są wszelkie informacje wokół niego. 

czwartek, 26 lutego 2015

Mityczna wyspa




Autor: David Gibbins
Tytuł: Atlantyda
Tłumaczenie: Radosław Januszewski
Wydawnictwo: Amber
Cykl: Jack Howard
Tom: 1
Liczba stron: 303
Oprawa: miękka
Data wydania: 2006
ISBN: 978-83-241-2642-2 




Zafascynowany od wieków legendą Atlantydy człowiek nigdy nie ustał w poszukiwaniach baśniowej wyspy, zamieszkiwanej przez ludzi żyjących w harmonii i dostatku, cywilizacji rozwiniętej bardziej niż jakakolwiek inna, społeczeństwa doskonałego, które nagle zaginęło w odmętach fal, nie pozostawiając śladu i skrywając swoją wielką tajemnicę za murami zatopionego miasta. Aż pewnego dnia archeolog Jack Howard natrafia na klucz do rozwiązania zagadki podczas eksploracji morskich głębin w poszukiwaniu statków minojskich na Morzu Śródziemnym. Ale nie tylko on pragnie odnaleźć skarby sprzed tysięcy lat – ktoś jeszcze zna lokalizację Atlantydy. Archeolog zostaje uwikłany w grę na śmierć i życie, która może zniszczyć wiele istnień. Odkrycie przekraczające najśmielsze marzenia ma wysoką cenę…

Któż z nas nie słyszał o zaginionej mitycznej wyspie? Któż z nas nie słyszał o Atlantydzie? Czy to legenda? Czy to fakt? Tego do tej pory nie odkrył nikt. Jednak na kartach powieści temat ten był poruszany wielokrotnie. Również David Gibbins sięgnął po niego w swej powieści Atlantyda. To thriller ujawniający wielki sekret historii.
Sam autor jest uznanym  brytyjskim archeologiem, specjalizującym się w archeologii podwodnej, autorytetem w dziedzinie starożytnych wraków i podwodnych znalezisk. Nic dziwnego, że dwaj główni bohaterowie jego debiutu literackiego Jack Howard i Costas Kazantzakis to archeologowie, płetwonurkowie, poszukiwacze zaginionych skarbów na statku „Seaquest”. Jack trafia na minojski wrak pełen artefaktów. W tym samym czasie na pustyni w Egipcie wielbłąd zbacza z drogi i zapada się w piasek. Tym to sposobem odkrył katakumby z mumiami. Bo tak to już jest, iż większość wielkich znalezisk to kwestia przypadku[1]. Akurat w tej, do której wpadł krnąbrny wielbłąd, doktor Maurice Hiebermeyer odkrył między zawojami mumii kawałek papirusu. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie odczytał na nim napisu: Atlantis.