Tytuł:
Dogonić miłość
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Seria: Plan Agaty
Tom: 2
Liczba stron: 352
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2018
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2018
ISBN: 978-83-8117-649-1
Seria
Plan Agaty Anny Sakowicz w krótkim
czasie doczekała się drugiego tomu zatytułowanego Dogonić miłość. Życie Żółtaszków jest na opak. Przygotujcie się do
biegu na średnim dystansie. Na miejsca. Gotowi! Trzy, dwa, jeden, zero… start!
A już się
wydawało, że wreszcie może przebierać, bo z jednej strony Darek, z drugiej Emil
i z trzeciej tajemniczy Aksel. (s. 195)
Wydawało…,
ale mądrość ludowa powiada – co za dużo, to niezdrowo. Zmiana pracy co miesiąc,
blog, artykuły, wywiady… wszystko to poszło w odstawkę, a przynajmniej zeszło
na drugi plan. Dwie małe niebieskie kreski zaczarowały wszystko wokół Agaty i
zmieniły jej tryb życia. Przesiadła się z pociągu pospiesznego na osobowy i zabrała
w podróż pasażera, a nawet dwóch, w tym takiego na czterech łapach i z ogonkiem.
Agata sama nie wie, czego chce i kogo. Tatuś fasolki jest za nudny, poza tym
lubi oliwki. Pozostali kandydaci jako nagrody w wyścigu o miłość też mają swoje
mankamenty. A jeszcze na horyzoncie pojawił się mężczyzna wielki jak grizli. I
jak tu nie mieć dość facetów? No ale skoro się nawarzyło piwa, to trzeba je
wysiorbać. Cóż, przynajmniej Agata zrealizuje jeden z trzech punktów planu.
Zakład to zakład, chowa egoizm w buty, bierze odpowiedzialność za dziecko i
czeka, aż ono dokona abordażu z wodnego świata w naziemny.
Boję się siebie
– odparła. – Boję się swojej niepełnosprawności, niedoskonałości… (s. 295)
Młodszy
Żółtaszek podobnie i starszy, boi się samotności. Boi się, że zostanie sama, że
nikt jej nie pokocha ze względu na wózek inwalidzki, że nie będzie matką. W
dodatku jakby na potwierdzenie tych słów jej niepełnosprawną przyjaciółkę rzuca
pełnosprawny chłopak. Zemsta może się skończyć nietypowo – słabością do
samochodów, zamknięciem parasola ochronnego, odcięciem pępowiny i oswajaniem
nieoswojonego. Robi się ciekawie, choć obaw nie ubywa. Strach zmienia kierunek.
Czy warto kochać? Czy los postawi na drodze odpowiedniego mężczyznę przed każdą
z panien Żółtaszek? Czy miłość ma moc trotylu i wysadzi wszystkie przeszkody?
W całej tej
cholernej niepełnosprawności mamy cholerne szczęście… (s. 103)

