Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marta Witecka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marta Witecka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 stycznia 2019

Zabójstwo w Mille


Autor: Dagmara Andryka
Tytuł: Tajemnice Mille
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Seria: Marta Witecka
Tom: 3
Liczba stron: 358
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2018
ISBN: 978-83-8123-330-9



Na Gali Premier Grandy dowiedziałam się o nowej powieści Agnieszki Pruskiej Tajemnice Mille. Jakoś umknęła mi informacja, że to trzeci tom cyklu Marta Witecka, dlatego przeczytałam kryminał bez znajomości poprzednich dwóch tomów.  
Mieszkańcy nie szczędzili informacji, jakby każdy chciał zasłużyć na miano przyjaciela, więc jak to w przyjaźniach bywa, zdradza sekrety i tajemnice. Tajemnice Mille. (s. 111)
Marta Witecka, dziennikarka śledcza, napisała reportaż Mrowisko, czyli nie jesteś mile widzianym gościem. Przedstawiona w nim historia Katarzyny Pieckowej, dawnej mieszkanki Mille, to był pretekst, by przyjrzeć się roli kobiet i ich przedmiotowemu traktowaniu na przestrzeni lat. Temat chwytliwy, więc nic dziwnego, że na podstawie reportażu powstaje scenariusz do filmu, a Mille staje się obiektem zainteresowania. W miasteczku pojawiają się weekendowi turyści, scenarzyści, producent z reżyserem. Na pewien czas zamieszkała w nim polska gwiazda filmowa odnosząca sukcesy w USA – Joanna Walczak. Aktorka chciała dobrze przygotować się do roli i wchłonąć atmosferę lokalnej społeczności, dlatego rozpytywała mieszkańców Mille. Łatwo nawiązywała z nimi kontakty, to i ludzie złaknieni sławy i popularności, tracąc codzienną czujność w ukrywaniu sekretów, mimochodem wyjawiali jej różne tajemnice.
Mille. W dwudziestym pierwszym wieku ludzie wciąż wierzyli tam w klątwę. (s. 17)
Małe miasteczko na trasie Warszawa-Gdańsk funkcjonuje niby współcześnie, ale poniekąd w innym wymiarze czasowym. Ludzie po dwustu latach wciąż wierzą w klątwę Pieckowej, rzuconą przez nią w ostatnich chwilach życia, gdy była palona na stosie jako czarownica. Mieszkańcy Mille są niejako więźniami miasteczka – enklawy, zamkniętej społeczności. Wszyscy wszystko o wszystkich wiedzą, nienawidzą się wzajemnie, ale dla postronnych i w obliczu zagrożenia stanowią jedność, twardą, zbitą grupę. Niby uśmiechają się do innych, a za plecami obgadują.