Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oficynka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oficynka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 kwietnia 2023

Kolce dzikiej róży

Autor: Ewa Popławska

Tytuł: Kolce dzikiej róży

Wydawnictwo: Oficynka

Cykl: Saga rodzinna

Tom: 3

Liczba stron: 274

Oprawa: miękka 

Data wydania: 2021

ISBN: 978-83-67204-55-2

 

Życie jest usłane różami, ale trzeba pamiętać, że róże mają kolce. I do tego nawiązuje Ewa Popławska w powieści Kolce dzikiej róży. To ostatni tom zamykający Sagę rodzinną.

Nie dla mnie to, co się w Rzeczypospolitej wyprawia. (s. 62)

Zmarł król Jan III Sobieski. W Polsce panuje bezkrólewie i chaos. Dwóch kandydatów bardzo chce zasiąść na polskim tronie. Do Gdańska przybywają zwolennicy Contiego i Sasa, m.in. chorąży Konrad Jezierski i damy van der Berg z Holandii. W życie bohaterów wkrada się zamęt. Otwierają się niezaleczone miłosne rany. Niebezpieczne kontakty, przeciwności losu, skrajne emocje staną się dla nich wyzwaniem, a największym będzie wzajemne wybaczenie.  

To był on – jej największa miłość i najgorsze przekleństwo. (s. 78)

W życiu Wandy Schulz dużo się wydarzyło. Po dwudziestu latach powraca do Gdańska jako holenderska patrycjuszka Barbara van der Berg, wdowa z dwiema dorosłymi córkami. Ma misję polityczną do wypełnienia – pomóc Contiemu zasiąść na tronie. Niebezpieczne to zadanie w mieście popierającym Sasa. Tymczasem jej życie osobiste nabiera rumieńców. Jej młodsza córka poznała Aleksandra Jezierskiego, starsza szuka dawnego przyjaciela, na jej drodze ponownie staje jej dawna miłość – Konrad, również szalony Woyciechowski i panowie szlachta. Miłość i nienawiść, odwaga i przerażenie, złość i apatia. Emocjonalna karuzela trwa. Tajemnice zostają ujawnione. Osobistych dramatów nie brakuje.

Ani myślę się jaśnie panu spowiadać. (s. 44)

Powieść historyczna czyta się sama. Akcja wciągnęła mnie w perypetie bohaterów i politykę elekcyjną, intrygi i zdrady. Autorka doskonale wplotła losy fikcyjnych postaci w wydarzenia historyczne, całość okraszając staropolską stylizacją, malowniczymi opisami, dbałością o szczegóły i ciekawymi postaciami kobiet. Wanda Sobotko vel Wanda Schulz vel Barbara van der Berg przeszła długą i wyboistą drogę, by z chłopki stać się patrycjuszką. Nie zapomniała o swoim pochodzeniu. Lisa ujęła mnie bezpośredniością i ciętym językiem. Anna dojrzałością i dobrocią. W tym tomie dużo się dzieje. Dramat goni dramat. Morderstwa, porwania, podpalenia, włamania… Dużo tych kolców na jednej róży. Zakończenie nie do końca mnie przekonało. Czegoś mi zabrakło.

Pogarda dla rozumu szerzy się w Polsce od niepamiętnych czasów. (s. 182)

Ewa Popławska w nienachalny sposób przybliża historię Polski i zaciekawia nią, jednocześnie nie przytłaczając. Kampania elekcyjna trwa. Ścierają się dwa obozy. Areną polityczną jest Gdańsk, który autorka uczyniła cichym bohaterem. Intrygi, zdrady, manipulacje, polityczne rozgrywki, a obok krytyka polskiego społeczeństwa i celne podsumowanie wszystkich polityków w każdej kampanii – szastanie wartościami. Świetna charakterystyka polskiej polityki dawnej i współczesnej.

Cóż za piękno! (s. 36)

Niezmiennie fascynował mnie Gdańsk tętniący życiem. To tutaj przybijały do portu statki z różnych krajów, tutaj załatwiano różne interesy, także te szemrane. Autorka ma łatwość opisywania miejsc. Zwraca uwagę na detale, a jednocześnie nie przytłacza nimi czytelnika. Przenosi go w czasie. Cudownie było przemierzać gdańskie ulice i zaułki razem z bohaterami. Przed oczami widziałam współczesny Długi Targ i porównywałam go do tego sprzed wieków. Po raz ostatni przeniosłam się do XVII-wiecznego miasta i przyznam szczerze, że trochę szkoda rozstawać mi się z nim i bohaterami. Wspaniale spędziłam czas. Doskonale odnalazłam się w realiach tamtych czasów. Przyjrzałam się przedstawicielom różnych warstw społecznych, żyłam ich codziennym życiem, razem z nimi przeżywałam radości i smutki.

Oto niesłychana historia! (s. 129)

Kolce dzikiej róży przenosi czytelnika w środek kampanii elekcyjnej po śmierci Sobieskiego. To powieść nie tylko historyczna, lecz także społeczno-obyczajowa z elementami romansu, dramatu, kryminału, sensacji, nutą humoru. Mimo upływu setek lat ludzkie uczucia pozostają niezmienne. Pragnienia miłości, władzy, pozycji, prestiżu czy bogactwa wciąż rządzą ludźmi. Warto dowiedzieć się, jak dawniej im się żyło.

piątek, 3 marca 2023

Ogniste serca

Autor: Ewa Popławska

Tytuł: Ogniste serca

Wydawnictwo: Oficynka

Cykl: Saga rodzinna

Tom: 2

Liczba stron: 368

Oprawa: miękka 

Data wydania: 2021

ISBN: 978-83-66899-23-0

 

Drugi tom serii Sagi rodzinnej Ewy Popławskiej Ogniste serca brzmi optymistycznie i emocjonalnie w porównaniu z pierwszym tomem. Blurb:

Krew nie woda! Do ogarniętego sporami Gdańska przybywa król Jan III Sobieski. Pragnie rozwiązać lokalne konflikty, ale przede wszystkim zawrzeć sojusz ze Szwedami przeciwko Brandenburgii. Zabiera w podróż zaufanego chorążego – Konrada Jezierskiego. Tymczasem w bogatej podgdańskiej wsi Stare Szkoty mieszka rodzina Schulzów. Daniel Schulz to człowiek niezrównoważony, dążący za wszelką cenę do wygodniejszego życia. Zachłanność popycha go do niegodziwości, a świadkiem okrutnych uczynków staje się dziesięcioletnia Ludwika. Aby ochronić matkę, postanawia więc podjąć nierówną walkę z mężczyzną i poprosić o pomoc samego chorążego Jezierskiego.

Gdzie jest Brama Wyżynna? (s. 110)

Autorka osadziła akcję w Gdańsku, który rządził się swoimi prawami. Rajcy, patrycjusze, rzemieślnicy, strażnicy, murwy, partacze z okolicznych wsi, chłopi ze wsi Stare Szkoty. Do tego dwór królewski z królem Janem II Sobieskim, jego ciężarną żoną Marysieńką i prawą ręką Konradem Jezierskim. Tygiel społeczny, zawodowy i narodowościowy, gdyż w Gdańsku mieszkali ludzie różnych narodowości, a i statki przypływały z zamorskich krajów. Jest rok 1677.

Tak bowiem było i jest po dziś dzień w Rzeczpospolitej, że wszystkie zawiłe sprawy załatwia nie człowiek, a pieniądz. (s. 130)

Ewa Popławska pięknie i wiernie opisała realia, oddała ducha tamtych czasów. Z przyjemnością przeniosłam się w czasie i zanurzyłam w uliczkach dawnego Gdańska. Przemierzałam je z bohaterami. Gdańsk tętnił życiem mimo wewnętrznych konfliktów mieszkańców. Barwne to były czasy, dużo się działo. Konflikty między rajcami i rzemieślnikami były wyjątkowo zagmatwane. Król miał problem z zaprowadzeniem porządku. Podarki, pełne sakiewki wędrowały z rąk do rąk. Dzięki autorce gościłam w różnych domach, zajrzałam do cechu i obserwowałam prace, przyglądałam się Heweliuszowi w czasie obserwacji nieba, podejrzałam próbę w teatrze, brałam udział w kuligu, byłam świadkiem popełnianych zbrodni i wykonania egzekucji oraz ataku wilków na dzieci. Widziałam wiele…

Miały się poznać dwa ogniste serca. (s. 289)

sobota, 26 lutego 2022

Brzemię

Autor: Emilia Kubaszak

Tytuł: Brzemię

Wydawnictwo: Oficynka

Tom: 2

Liczba stron: 312

Oprawa: miękka 

Data wydania: 2022

ISBN: 978-83-66899-80-3

 

 

Żar prawdy Emilii Kubaszak przeczytałam kilka lat temu w ramach Book Touru. Brzemię to kontynuacja, choć po części prequel. Blurb:

Zderzenie z podłogą bolało mniej niż poczucie odtrącenia, którego właśnie doświadczył. (s. 11)

Brzemię grzechów przyjdzie ci dźwigać… Mały Janio uwielbia swojego ojca i wykorzystuje każdą możliwość, by zbliżyć się do niego. Ojciec jednak odrzuca chłopca i bije go. Kiedy ginie jego brat Henryk, ojciec w ogóle przestaje go zauważać, jeszcze bardziej skupiając się na sobie. Aż umiera. Czternastoletniego sprytnego i zwinnego chłopca chętnie przygarnia świat przestępczy, w którym ten zaczyna czuć się jak ryba w wodzie. Ma też cel – chce wreszcie poczuć się kimś ważnym

Dopiero postawieni pod ścianą jesteśmy w stanie zrozumieć niezrozumiałe decyzje innych ludzi. (s. 131)

Janek to chłopak pragnący uwagi ojca, zabiegający o jego miłość. Dostaje tylko przemoc. Wyrasta na wyrachowanego i obrotnego cwaniaka w półświatku. Kochanek ma w bród, ale wpadła mu w oko Marta, z dobrego i bogatego domu, jedynaczka wychowana pod kloszem, córka dygnitarza komunistycznego. Dzieli ich wszystko – pochodzenie, status majątkowy, warunki lokalowe,  wychowanie, wykształcenie, marzenia i cele. Łączy – samotność, smutek, brak rodzicielskiej miłości oraz pragnienie zmiany. On chce bogactwa, szacunku i uznania, ona romantycznej miłości. Ich związek nie ma racji bytu. Stanowisko rodziców Marty, nieplanowana ciąża zmienia ich plany. Oboje podejmują trudne decyzje życiowe, których niewidoczny ciężar będą dźwigać przez lata.

To jest moja kara, moje prywatne piekło. (s. 146)

Brzemię – sam tytuł sugeruje, że będzie ciężko. I jest. Nie jest to książka łatwa w czytaniu, gdyż emocje się kotłują w bohaterach i przenoszą na czytelnika. Powieść zawiera w sobie duży i ciężki ładunek emocjonalny. Autorka podjęła wiele trudnych i bolesnych życiowych tematów. Począwszy od ludzkich słabości, wychowywania dzieci, poprzez złe relacje rodzic-dziecko, relacje rówieśnicze, trudny start w dorosłe życie, matczyną miłość, przez popełnianie błędów i ponoszenia ich konsekwencji, obarczanie winą, aż po depresję i wyrzuty sumienia z powodu jednej decyzji podjętej w przeszłości, głęboko skrywanej tajemnicy. Niosą brzemię grzechu, choć to Marta całą winę bierze na siebie. Niszczy siebie, relacje z mężem i rodzinę.

Gdy w grę wchodzą emocje, warczymy na siebie jak psy. (s. 168)

czwartek, 24 stycznia 2019

Wakacyjny sezon na trupy


Autor: Agnieszka Pruska
Tytuł: Wakacje z trupami
Wydawnictwo: Oficynka
Liczba stron: 440
Oprawa: miękka
Data wydania: 2018
ISBN: 978-83-65891-45-7





Ja bym chciała, żeby coś się działo. (s. 7)
Też bym chciała, dlatego ferie zimowe zaczęłam od lektury wakacyjnej, czyli od powieści Agnieszki Pruskiej Wakacje z trupami. W dodatku z ciekawskimi nauczycielkami w roli głównej!
Jesteśmy bardzo ciekawskimi nauczycielkami na wakacjach. (s. 367)
Tym razem celowo bohaterki szukały miejsca na wakacje, w którym coś będzie się działo. Poprzedni urlop dostarczył im „trupiej” rozrywki. Teraz celowo wybrały okolice Fromborka na wypoczynek, bo tu od kilku miesięcy działo się coś dziwnego. Po okolicznych wioskach grasuje złodziej i kradnie różne drobiazgi, choćby koszyk z włóczką, a ludzie widzą przechadzającego się ducha. Alicja z Julką lubią zagadki, dlatego zainteresowały się lokalnym problemem. Będą miały, co robić. Liczą na kolejne porcje adrenaliny i przygody.
Znajdowanie zwłok i pakowanie się w niebezpieczne sytuacje idzie wam bardzo dobrze. (s. 115)
Gnane chęcią rozwiązania kolejnych zagadek i ciekawością przyjeżdżają w okolice Fromborka i od razu pakują się w kłopoty. Zagadkę ducha i złodzieja chcą rozwiązać metodą dedukcji, a do tego potrzebują informacji. Mają na to swoje sposoby. Z czasem trafiają na trupa, i kolejnego trupa… Cóż, znajdowanie zwłok przychodzi im nader łatwo. I to nie byle jakich zwłok, bo ofiar morderstwa. Wygląda na to, że sezon na trupy już się rozpoczął.
My miewamy nietypowe pomysły. (s. 248)

czwartek, 21 kwietnia 2016

Polsko-niemieckie śledztwo



Autor: Krzysztof Beśka
Tytuł: Krypta Hindenburga
Wydawnictwo: Oficynka
Seria: Tomasz Horn
Tom: 2
Liczba stron: 444
Oprawa: miękka
Data wydania: 2015
ISBN: 978-83-64307-76-8 


Horn przypomniał sobie stary dowcip o urządzaniu świata, kiedy to Bóg postanowił zrobić Polakom kawał, umieszczając ich między Niemcami a Rosjanami. (s. 442)
Dowcip wciąż aktualny, nieprawdaż? A pojawił on się w książce Krzysztof Beśki Krypta Hindenburga. To drugim tom z serii Tomasz Horn, którego akcja rozgrywa się na Warmii i Mazurach, na moich terenach. Allenstein, Ostreode, Hohenstein, Königsberg i epizodycznie mój Rastenburg – to niemieckie nazwy miast warmińsko-mazurskich: Olsztyn, Ostróda, Olsztynek, Królewiec i mój Kętrzyn, które pojawiają się w powieści. To też rozliczne wsie. W pewnym momencie Niemiec zwraca się do Niemca:
Ale na pewno pan wie, że dawniej przed wojną Mazury wraz z Warmią były nasze[Prusy Wschodnie]. Niestety, mało co z tamtego kraju zostało do dzisiaj. Tyle dobra, ech! Gdybym tak dorwał tego Stalina w swoje ręce… (s. 296)
Styczeń 1945 roku był mroźny i śnieżny. Od wschodu nadciągała Armia Czerwona, a Niemcy w pośpiechu wycofywali się z Prus Wschodnich. Zanim wysadzili w powietrze dumę narodu niemieckiego – mauzoleum Paula von Hindenburga, to wywieźli z niej trzy skrzynie. Trumnę ze szczątkami Hindenburga, dowódcy zwycięskiej bitwy spod Tannenbergu w sierpniu 1914 roku, trumnę jego żony oraz tajemniczą skrzynię. Bowiem obok dwóch trumien w krypcie było trzecie miejsce. W nim przechowywano coś jeszcze. Pytanie: co? Na pewno jakiś artefakt. Współcześni poszukiwacze chcą go zdobyć za wszelką cenę i posługują się okrutnymi metodami: tortury, okaleczanie, porwania, szantaże, a nawet morderstwa.
Zamieszanie trwa. Dzieją się dziwne rzeczy: morderstwo staruszka Niemca na wyciecze autokarowej, oskarżenie znanego europosła o zamordowanie ukraińskiej prostytutki, który zajmował się akcją obrony Polaków przed roszczeniami majątkowymi, przesłuchanie byłego strażnika więziennego z Barczewa w sprawie Ericha Kocha, kradzież rzeźby lwa sprzed ratusza itd. 

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Poszukiwania naznaczone krwią



Autor: Krzysztof Beśka
Tytuł: Ornat z krwi
Wydawnictwo: Oficynka
Seria: Tomasz Horn
Tom: 1
Liczba stron: 578
Oprawa: miękka
Data wydania: 2013
ISBN: 978-83-62465-73-6 


Nie wyście mnie wybrali, alem ja was wybrał. (s. 199)
W końcu udało mi się przeczytać jedną z książek Krzysztofa Beśki, pisarza i dziennikarza pochodzącego zza miedzy, z sąsiedniego powiatu, z Mrągowa. Powieść Ornat z krwi zabrała mnie na wycieczkę po Warmii przez Żuławy Wiślane do Gdańska. Przenosiła mnie też w czasie do X, XIV i XVI wieku. A było to tak.
Coś niedobrego zaczyna się dziać w otoczeniu warmińskich kościołów: kradzież zabytkowych rzeźb, morderstwo księdza, odnalezienie tajemniczej krypty z dwoma trumnami wielkich mistrzów zakonnych z XIV wieku w kościele w Kwidzynie zamiast błogosławionej Doroty z Mątowów. Grupa gdańskich archeologów pod kierunkiem prof. Zbigniewa Krasińskiego dokonała tego wielkiego odkrycia, ale zostało ono krwawo okupione. W nocy ktoś zabił księdza proboszcza i porwał profesora, zniszczył stanowisko archeologiczne.
Oficjalne śledztwo prowadzi komisarz Artur Matejuk, ateista, co nieco jest kłopotliwe w dalszym rozwoju wydarzeń, głownie dla samego bohatera. Nieoficjalne śledztwo prowadzi archeolożka Ewa Rimmel oraz warszawski dziennikarz Tomasz Horn, który miał to (nie)szczęście wracać z urlopu i uczestniczyć w stłuczce. Tymczasem w dawnym kościele we Fromborku została zaatakowana inna grupa archeologów. Znika prof. Serafin Buczyński. Okazuje się wkrótce, że ktoś go zamordował. Niewierzący policjant trafia na trop, który prowadzi go do seminarium w Pelpinie i alumnów sprzed 30 lat. Jednym z nich był wówczas Józef Nehring, kilku jego kolegów nie żyje. Teraz życie księdza Józefa znajduje się w niebezpieczeństwie.
Jest nas coraz mniej, ale oni… Oni nigdy nie znajdą tego, czego szukają. (s. 90)
To słowa starego księdza rezydenta z katedry św. Jana Ewangelisty w Kwidzynie.
Policjant, dziennikarz, archeolożka i ksiądz – każde specjalizowało się w określonej dziedzinie i każde razem lub osobno próbowało rozwiązać zagadkę sprzed wieków, z końca X wieku dotyczącą brata Adalberta, dawnego biskupa praskiego, później znanego jako św. Wojciecha. Ta tajemnica była przekazywana przez pokolenia, chronili ją najwięksi ówcześni myśliciele, m.in. wielcy mistrzowie krzyżaccy, Mikołaj i Andrzej Kopernikowie, a w XXI wieku chronią ją niektórzy księża. Zdrada wisi w powietrzu.

poniedziałek, 29 lutego 2016

Czy to prawda? Żar prawdy - Book Tour



Autor: Emilia Kubaszak
Tytuł: Żar prawdy
Wydawnictwo: Oficynka
Seria: Szpunt od Antałka
Tom: 1
Liczba stron: 314
Oprawa: miękka
Data wydania: 2015
ISBN: 978-83-64307-58-4


Prawda nas wyzwoli, bo prawda to ogień. Jeśli jej nie poznasz, to strawi cię bez litości. Natomiast prawda oswojona, ujarzmiona, poznana i zgłębiona oczyszcza. (s. 13)
Jak to z tą prawdą było, dowiedziałam się dzięki Klaudii z bloga Nowe Horyzonty, która zorganizowała Book Tour z książką Emilii Kubaszak Żar prawdy. Mój pierwszy Book Tour… I pierwsza powieść autorki!
Najpierw poznałam 25-letnią Anitę Maselską, która skończyła studia w Gdańsku, ale nie napisała magisterki. Jej eks chłopak wykorzystał jej potrzebę miłości i bliskości, a potem ją zostawił. Młoda kobieta wróciła do rodzinnego domu w Poznaniu i tam… siedzi w domu i nic nie robi. O przepraszam, robi. Namiętnie czyta książki
Z nadmiaru wolnego czasu połykała jedną za drugą, a przeczytane lektury dawały jej otuchę, ze co prawda jest śmierdzącym leniem i darmozjadem, ale przynajmniej świadomym kulturalnie. (s. 9)
Nuda, brak ambicji, brak pracy, passa kłótni z matką, mijanie się z ojcem, trwanie w zawieszeniu. Znalezienie wyjścia z labiryntu własnej głupoty i niemocy okazuje się spacer w deszczu. Wtedy to Anita znajduje 5 groszy, a gdy się podnosi, w witrynie księgarni widzi książkę „Żar prawdy”.
Autorką owej powieści jest 24-letnia Barbara Kielonek. W dniu odbioru dyplomu ta szczęśliwa do tej pory jedynaczka zaczyna podejrzewać, że została adoptowana. Zaczyna szukać prawdy o swoich pochodzeniu, co wpędza ją w obsesję, żar prawdy tli się, wybuchają pierwsze płomienie… Kobieta przeżyła piekło na ziemi dzięki swej przyjaciółce Arlecie i charyzmatycznemu Antonowi, przywódcy Oazy Prawdy. Basia trafiła do sekty, wierząc, że  prawda ją wyzwoli. A tak naprawdę sekta zafundowała jej traumę, obrażenia na ciele i duszy oraz puste konto w banku. Książka przez nią napisana jest formą terapii, ostrzeżeniem dla innych nie tyle przed sektami, co też przed zbyt obsesyjnym szukaniem prawdy. Jej  opowieść o doświadczeniach z kilku ostatnich miesięcy momentami przeraża i nie pozwala o tym zapomnieć.
Obie bohaterki wiele łączy, ale też wiele dzieli. Są silne i usilnie poszukują prawdy o sobie, swojej rodzinie, swojej egzystencji, szukają własnej tożsamości. Prawdy i skrywane tajemnice stopniowo wychodzą na światło dzienne…

sobota, 9 sierpnia 2014

Wróżyć z kart



Autor: Anna Klejzerowicz
Tytuł: Ostatnią kartą jest śmierć
Wydawnictwo: Oficynka
Liczba stron: 167
Oprawa: miękka
Data wydania: 2014
ISBN: 978-83-64307-25-6





Weronika Daglewska, dziennikarka i autorka rubryki kryminalnej, postanawia zrobić sobie prezent – idzie do wróżki, by ta przepowiedziała jej, co ją czeka w życiu. Ekscentryczna wróżka Semiramida po rozłożeniu tarota ostrzega ją przed niebezpieczeństwem. Nieprzekonana i sceptyczna Weronika wraca do domu, by po paru miesiącach usłyszeć przez radio, że wróżka zginęła, wypadając z okna. Weronika od razu podejrzewa, że coś jest nie tak. Utwierdza ją w tym przekonaniu mąż wróżki, który prosi ją o odkrycie mordercy żony. Dziewczyna, której największym marzeniem jest posiadać agencję detektywistyczną, przyjmuje zlecenie. I tak rozpoczyna swoje pierwsze w życiu prawdziwe śledztwo. Co ją na tej drodze czeka? Gdzie kryje się bezlitosny morderca? I jakie w tym wszystkim znaczenie ma tarot?

Wakacje trwają, upał doskwiera, szare komórki buntują się przed wysiłkiem, dlatego na ten gorący czas polecam lekki kryminał niewielkich rozmiarów Anny Klejzerowicz Ostatnią kartą jest śmierć. Od razu wyjaśnię, że chodzi tu o kartę tarota. A tarot to talia kart służąca między innymi do wróżenia, która składa się z 78 kart, a jedną z nich jest karta ‘śmierć’.
Właścicielką kilku talii kart tarota jest wróżka Semiramida. To do niej w dniu 30-tych urodzin trafia Weronika Daglewska kierowana chęcią poznania przyszłości oraz ciekawością. Ostatnio w życiu Weroniki trwa zła passa – chłopak ją rzucił, straciła pracę w gazecie. Młoda kobieta liczy na to, że w końcu los będzie dla niej łaskawszy i się odmieni. Wizyta u wróżki Semiramidy nie przebiega po jej myśli. Kobieta dowiaduje się, iż grozi jej niebezpieczeństwo. Najgorsze jest jednak to, że nie wiadomo kiedy i skąd nadejdzie…