Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lipowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lipowo. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 marca 2021

Śreżoga

Autor: Katarzyna Puzyńska

Tytuł: Śreżoga  

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Seria: Lipowo

Tom: 12

Liczba stron: 864

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Data wydania: 2020

ISBN: 978-83-8169-366-0 

 

 

Moja przygoda z serią Lipowo Katarzyny Puzyńskiej trwa. Zżyłam się z bohaterami i spotkałam ich po raz dwunasty w tomie Śreżoga. Zacne tomiszcze. Co mówi blurb:

 

Kto czai się w ciemności i jest uzbrojony w siekierę? Na to i wiele innych pytań odpowiedzi znajdziesz w Śreżodze Katarzyny Pużyńskiej. Bohaterem powieści jest sierżant sztabowy Radosław Trawiński, który obawia się zemsty aspiranta Daniela Podgórskiego. Trawiński odkrył prawdę o śmierci partnerki Podgórskiego, odrzucając jednoznacznie hipotezę o samobójstwie kobiety. Co zrobi mężczyzna? Będziesz świadkiem tajemniczych i niewyjaśnionych przypadków śmierci trzech innych osób. Ciało pracownicy pobliskiego zajazdu zostaje brutalnie zmasakrowane, życia został pozbawiony także jej pracodawca, choć w nie tak makabryczny sposób. Kilkanaście kilometrów od zajazdu, w cieniu drzew na leśnej polanie, ktoś ustawił aparat fotograficzny skierowany na porąbane ciało młodego mężczyzny. Nienaruszona pozostała tylko jego twarz. Sprawca bestialskiej zbrodni zabrał ze sobą trofeum. Przywodzi to na myśl zabójstwo sprzed 2 lat, kiedy zginęła młoda dziewczyna. Czy zbrodni dokonał ten sam sprawca? Co oznacza dziwny znak, który rysuje pewna pisarka? Poznaj tajemnice, które kryje w sobie Śreżoga.

To straszne. Pan zginie. (s. 437)

Fabuła została podzielona na dwa okresy – wspomnienia z roku 2018 i bieżące wydarzenia z lutego 2020. Autorka wraca do wydarzeń z poprzedniego tomu Pokrzyk i rozwija niektóre wątki. Podczas czytania pomyślałam, że tę powieść można by było podzielić na dwa tomy ze względu na czas wydarzeń. Jednak z czasem doszłam do wniosku, że nie. Zbyt skomplikowana sprawa, a raczej sprawy, wiele powiązań między wydarzeniami współczesnymi i tymi sprzed dwóch lat i czytelnik nie byłby w środku rozgrywających się wydarzeń całym sobą, bo umykałyby mu informacje o wcześniejszych wydarzeniach i ustaleniach w śledztwie.

Pan mnie zapewnia? (s. 472)

Wyjątkowo zagmatwana fabuła z wieloma wątkami. Czasami się gubiłam, kto jest kim i dla kogo, kto kogo zabił, pobił, porwał, szczególnie gdy w toku śledztwa prawda wychodziła stopniowo na jaw i to w kilku odsłonach. Bo i oskarżeni kluczyli, kręcili, kłamali, podrzucali dowody, fabrykowali prawdę na swoje potrzeby. A wszystko z powodu wysypu trupów. Pojawiają się one jak grzyby po deszczu, nawet po dwa jednego dnia. Brutalne morderstwa. Niektóre zwłoki zbezczeszczone i w dziwny sposób ucharakteryzowane. Inscenizacje. Ofiary łączy kilka elementów. Niektóre z nich widać na okładce. Pojawia się demon słowiański Kikimora o bardzo specyficznym wyglądzie. W tym wszystkim kret w policji…

A tego akurat nie wiem. J e s z c z e. (s. 25)

środa, 15 stycznia 2020

Życie w piekle


Autor: Katarzyna Puzyńska
Tytuł: Pokrzyk  
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Seria: Lipowo
Tom: 11
Liczba stron: 604
Oprawa
: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2019
ISBN: 978-83-8169-160-4 



We Wnykach wszyscy wierzą, że jak ktoś odwiedzi stary dwór pod lasem, to umrze. Klątwa jest nieubłagana. Dotknie każdego, kto przekroczy próg. Weronika Podgórska trafia tam zupełnym przypadkiem. Wkrótce okazuje się, że będzie musiała wrócić, i to w towarzystwie osoby, której nienawidzi. W tym samym czasie niedaleko umiera pewna staruszka. Przy jej ciele przyłapano emerytowaną komisarz Klementynę Kopp. Kopp podejrzana jest już o jedno morderstwo. Aspirat Daniel Podgórski nie wierzy w jej winę, mimo że dawna koleżanka sama przyznała mu się do wszystkiego. Policjant rozpoczyna śledztwo na własną rękę, ryzykując oskarżenie o przekroczenie uprawnień służbowych. Depcze mu po piętach prywatny detektyw badający makabryczny wypadek sprzed czterdziestu jeden lat. Szybko okazuje się, że Nowakowski sam ma coś do ukrycia. Wydarzenia nabierają tempa, kiedy nocą słychać w lesie strzały, a stara maska klauna pęka na kawałki. Kto jeszcze zginie? Jak te wszystkie sprawy są ze sobą związane? Kim jest kobieta ze spaloną twarzą? A przede wszystkim: czyje ciało wisi na hakach w domku gościnnym? 

Pokrzyk jedenasty tom cyklu Lipowo Katarzyny Puzyńskiej przeczytałam w ciągu doby. Była to pierwsza powieść przeczytana w tym roku.
Kto pojedzie do dworu we Wnykach, umrze. (s. 57)
Na początku kryminału umieszczono dość makabryczny i złowieszczy rysunek klauna autorstwa Adrianny Cherbińskiej, zapowiadający udział „przebierańca”. Wcześniej jego udział zaanonsowało jedno zdanie z okładki: „Zło najłatwiej ukryć pod maską klauna”. Tak jest, dosłownie i w przenośni. Rysunek klauna pojawia się na znaku drogowym nazwy wsi, jakby to klaun łapał ludzi we wnyki, w swoje sidła. Coś w tym jest. Coś na pewno jest na rzeczy. Tylko co?
Zabiję was wszystkich, jeśli spotkamy się choć jeszcze raz. (s. 315)
Jest przerażająco i było tak kilkadziesiąt lat wcześniej. Prawda o przeszłości ujawniana jest stopniowo, dawkowana szczegółami i spleciona z bieżącymi zdarzeniami. Ma związek z Klementyną Kopp, która wciąż się ukrywa. Przeszłość komisarz zaskakuje i mnoży pytania o jej życie prywatne, o przysięgę sprzed lat. Autorka celowo w akcję powieści wplotła przesłuchanie Kopp z następnego dnia i podzieliła je na siedem części, dawkując je jako „deser”. Klementyna ze swoją złośliwością, zaczepnym półuśmiechem na twarzy i sarkazmem w głosie ujawniła ogólne pewne nieznane jeszcze informacje, co mnie dodatkowo intrygowało. W dodatku Kopp na swój sposób prowokowała Laurę Fijałkowską, co wywoływało uśmieszek na twarzy. Stara policjantka nie dała sobie w kaszę dmuchać. Z przesłuchiwanej momentami stawała się przesłuchującą, choć w sali był jeszcze doświadczony policjant Pirat.
Zabić kogoś… Jak to jest? (s. 568)

wtorek, 16 kwietnia 2019

Noc Odrodzenia

Autor: Katarzyna Puzyńska 
Tytuł: Rodzanice
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Seria: Lipowo
Tom: 10
Liczba stron: 557 (560)
Oprawa
: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2019
ISBN: 978-83-8169-007-2



Dziesiąty tom sagi Lipowo Katarzyny Puzyńskiej na krótko trafił w moje ręce, gdyż lektura tej książki upłynęła nazbyt szybko. Dlaczego? Ponieważ jest ona bardzo dobrze wydana dla oka i ręki, a i akcja wciąga od pierwszych stron.
To co? Można powiedzieć, że jak za starych dobrych czasów. […] Znów we czwórkę. (s. 16)
Autorka wraca do początków serii. Najnowszą sprawą kryminalną zajmuje się czwórka policjantów: aspirant Daniel Podgórski, starsza aspirant Emilia Strzałkowska, młodszy aspirant Paweł Kamiński, sierżant sztabowy Marek Zaręba. Chciałoby się rzec, że między nimi jest tak samo jak dawniej, lecz to nieprawda, gdyż relacje się nieco pozmieniały. Ostra zima daje się we znaki, silny mróz i porywisty wiatr nieco utrudniają śledztwo zabójstwa Michaliny Kaczmarek ze wsi Rodzanice. Wydaje się, że nastolatka usnęła na zamarzniętym jeziorze, a przed chłodem okryła się kocem. Tego samego dnia umiera dziennikarka Joanna Kubiak, która w ostatnich słowach ostrzegła Klementynę Kopp przed wilkołakiem. Emerytowana policjantka znika, co powoduje oskarżenie jej o popełnienie zbrodni. Tylko Daniel wierzy w jej niewinność. Czwórka muszkieterów ma kolejną trudną, wielotorową zagadkę kryminalną do rozwiązania, a każdy z nich ma coś do ukrycia.
To będzie ciekawa noc. Wszystko może się zdarzyć. (s. 318)
Autorka wplotła do powieści wątek legendarno-fantastyczny i astronomiczny zarazem. Lokalna legenda tak naprawdę dotyczy rodziny Wilków. Ponoć jeden z przodków w nocy trzydziestego pierwszego stycznia 1999 roku został zamieniony w wilkołaka. Teraz, w roku 2018, też będzie taka sama noc i wilkołak ma powrócić. Nastąpi Noc Odrodzenia, a na niebie pojawi się krwawy księżyc, super księżyc. Ludzie muszą się strzec. W dodatku w Lipowie pojawia się anonim, w którym ktoś grozi śmiercią wszystkim mieszkańcom wsi. Niektórzy odpowiedzi szukają w szklanej kuli...
Za każdą piękną fasadą kryje się jakaś brudna tajemnica, co? (s. 100)

poniedziałek, 11 czerwca 2018

Sprawa Eleonory


Autor: Katarzyna Puzyńska
Tytuł: Nora
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Seria: Lipowo
Tom: 9
Liczba stron: 814
Oprawa
: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2018
ISBN: 978-83-8123-226-5



Berenika jest zbuntowana i lubi chadzać własnymi ścieżkami. Po raz kolejny znika z domu. Jednak tym razem wszystko wydaje się być nie tak, jak zazwyczaj. Co gorsza w sprawę zaangażowany jest ojciec jednego z policjantów. Tymczasem w odległym o kilkadziesiąt kilometrów szpitalu psychiatrycznym zostaje zabita pacjentka. Na kilka godzin przed śmiercią wysyła enigmatyczną wiadomość z prośbą o pomoc. Czyżby wiedziała, że ktoś targnie się na jej życie? Jaki ma z tym wszystkim związek brutalnie okaleczone ciało odnalezione obok niedziałającej już dawno karuzeli? Co kryje studnia w zagajniku wśród pól? Czy aspirant Daniel Podgórski uporządkuje wreszcie swoje życie prywatne i zdoła powstrzymać mordercę zanim zginie ktoś jeszcze?

Pamiętaj o Nowych Horyzontach. Nie dopadną mnie. (s. 19)
Długo czekałam na ponowne spotkanie z Danielem, Weroniką, Klementyną, Emilią. A zaczęło się ono od tajemniczego SMS-a, który przysłała Valentine Blue do Weroniki. Było to 27 lipca 2016 roku. W Lipowie i okolicach znowu coś niedobrego się dzieje. Nikt jeszcze nie wie dokładnie co, lecz coś wisi w powietrzu.
Nagle ogarnęło ją dziwne przeczucie, że coś tu jest nie w porządku. Wciągnęła powietrze jak pies na tropie. Tym przecież przez lata była. Psem-na-tropie. Coś tu się stało. Bez-wątpienia. Nie była jeszcze pewna na razie co. (s. 189)
Klementyna Kopp nie chce być cywilem, brakuje jej pracy w firmie. Mimo emerytury wciąż kręci się tam, gdzie coś się dzieje. Czasami przypadkiem, czasami celowo. Jest znana ze skuteczności i obiektywnego spojrzenia na sprawę, dlatego z czasem staje się niezależnym doradcą brodnickiej policji. Klementyna Kop, jej niestandardowy wygląd i zachowanie oraz jej „Spoko. Ale!” znów są w centrum wydarzeń.
Zawsze to powtarzam. Zacząć od źródła. Tylko wtedy można dojść do ujścia. (s. 22)
Te słowa Wiery to sama prawda, lecz czasami bardzo trudno jest znaleźć źródło. Szczególnie motyw przestępstwa i jego sprawcę, tym bardziej że sprawa zaginięcia BiBi jest skomplikowana i ciągle się komplikuje. Niewiadome, poszlaki, próby odtworzenia wydarzeń… Tymczasem policja otrzymuje kolejne zgłoszenia popełnionych przestępstw. Jest brutalnie i krwawo. Drobiazgowe i wielokrotne przesłuchania świadków oraz podejrzanych, narady w komendzie to podstawa działań brodnickiej policji.
Jest już tak dużo stycznych, że aż trudno tego nie zauważyć. (s. 425)

sobota, 5 sierpnia 2017

Dom drwala diabelcem zwany



Autor: Katarzyna Puzyńska
Tytuł: Czarne narcyzy
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Seria: Lipowo
Tom: 8
Liczba stron: 637
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2017
ISBN: 978-83-8097-164-6 


Tak. Czasem po prostu tak się układa. (s. 577)
Ułożyło się i tak, że najnowsza powieść Katarzyny Puzyńskiej Czarne narcyzy, ósmy tom serii Lipowo trafił też do mnie. Cóż, dwa dni i po książce! A co tam się działo…!
22 lipca 2016 roku w Brodnicy wkrótce rozpoczną się obchody Wojewódzkiego Święta Policji. Impreza gromadzi wszystkich oprócz Daniela Podgórskiego. To on po ostatnim śledztwie w sprawie domu czwartego stracił blachę i szmatę, przestał być policjantem i popadł w alkoholizm i marazm. W jego środowisku byli ludzie, którym bardzo zależało, aby Daniel zapomniał o zamkniętej już sprawie trójki bezdomnych z marca. Ale ta sprawa nie dawała mu spokoju ze względu na wahadełka znalezione przy ofiarach. Tajemnicza dziennikarka podpowiada mu, że są nagrania i żeby odpowiedzi szukał w opuszczonym domu ukrytym w lesie na pograniczu województw.
My miejscowi nie lubimy tego domu. (s. 102)
Miejscowi z leśniczym na czele czują respekt do tego opuszczonego domu z racji jego trudnej historii. Dom powszechnie nazywany jest Diabelec i jest przeklęty. Wiąże się z nim legenda o żonie drwala opętanej przez diabła.
Spoko. Ale! Nie ma co na diabła zwalać. Ludzie wystarczająco dobrze sobie radzą sami z takimi ciemnymi sprawkami. (s. 184)
Leśniczy w trosce o bezpieczeństwo dba o ten dom dla drwala, by diabeł nie powrócił. Spełnia dane dawno przyrzeczenie. Tajemnicza dziennikarka znika bez śladu, zaś Podgórski z Kopp czują w Diabelcu zapach śmierci. Po chwili odnajdują ciało kobiety.
Czy ty jesteś Weronika Nowakowska, profilerka kryminalna z Brodnicy? (s. 21)

poniedziałek, 27 marca 2017

Złociny = Złe czyny



Autor: Katarzyna Puzyńska
Tytuł: Dom czwarty
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Seria: Lipowo
Tom: 7
Liczba stron: 488
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-8097-014-4


W końcu przeniosłam się po raz siódmy w okolice Lipowa, a konkretnie do Domu czwartego Katarzyny Puzyńskiej.
Liliana, partnerka Klementyny Kopp, zawiadamia policjantów, że była komisarz zniknęła i nie daje znaku życia. Pojechała w rodzinne strony, po raz pierwszy od 40 lat, bowiem skontaktowała się z nią listownie matka. Prosiła ją o pomoc, by Klementyna ponownie przyjrzała się pewnej sprawie. Chodzi o morderstwo Róży Grabowskiej z 2014 roku, zabitej w afekcie za zdradę przez narzeczonego Błażeja Dąbrowskiego. Wprawdzie wyrok zapadł, a morderca został skazany, lecz… coś jest na rzeczy. Klementyna pojechała do Złocin, ale na miejsce nie dotarła. Zaginęła bez śladu. Mieszkańcy miasteczka uparcie twierdzą, że Klementyna nie dotarła, ale jej dobry znajomy aspirant Daniel Podgórski odkrywa, że musiało być inaczej, był zupełnie inny przebieg zdarzeń. Wszyscy wokół kłamią.
Stały mieszkaniec hotelu Koppów, przyjaciel Klementyny, karzeł Kaj, twierdzi, że:
Z Klementyny zawsze była twarda sztuka. Żartowałem sobie tylko z tym trupem. Ta kobieta nie zginie. Mówię wam. Cokolwiek by jej zrobili, przetrwa. (s. 193)
Sprawa się gmatwa. Na jaw wychodzą tajemnice sprzed lat – sprawa morderstwa Róży Grabowskiej z 2014r., sprawa morderstwa Jędrzeja Kopp z 1976 r., męża Klementyny, który stosował wobec niej przemoc i tak pobił, że poroniła, sprawa zamordowania mieszkańców miasteczka w 1939 r., okrutnej egzekucji hitlerowców nad jeziorem Bachotek, oficerów SS mieszkających w dworach Złocin: Drozdy, Szuwary, Igły w czasie II wojny światowej i ukrytego skarbu w czwartym domu – rzeczy skradzionych mieszkańcom Złocin.
Ów dom czwarty rozpala od kilkudziesięciu lat wyobraźnię mieszkańców i jego rady. W dodatku „Dom czwarty” to tytuł jednej z powieści znanej pisarki Walerii Żak, której akcja ma związek z wydarzeniami z II wojny światowej. Do tego jeszcze dochodzą inne pomniejsze sprawy i sprawki, lokalne lub domowe tajemnice. W dodatku ktoś podrzuca martwe kosy z ukręconymi łepkami, a w różnych miejscach rysuje graffiti:
Czarna szubienica z odwróconą profilem czaszką i dziwny napis „Złociny = Złe czyny”. (s. 261)

czwartek, 4 sierpnia 2016

Żywa lalka



Autor: Katarzyna Puzyńska
Tytuł: Łaskun
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Seria: Lipowo
Tom: 6
Liczba stron: 832
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-8069-357-9

Właściwe pytanie jest najważniejsze. (s. 216)
Tytułowy Łaskun Katarzyny Puzyńskiej chodził za mną w dwojaki sposób. nie mogłam się doczekać, kiedy biblioteka kupi najnowszy tom serii Lipowo, a z drugiej strony nazwa obiła mi się już o uszy. Pani Kasia raczyła mi o tym przypomnieć.
Daniel Podgórski przeszedł na własną prośbę do Wydziału Kryminalnego w Brodnicy, bardzo zmieniły go ostatnie wydarzenia – schudł, upijał się, stał się odludkiem. Kultywowanie rodzinnej, policyjnej tradycji odeszło na boczny tor, bo na głównym królował alkohol, papierosy i prostytutki.
Obcy w Brodnicy, gdzie ciągle traktowano go jak wiejskiego krawężnika. Obcy w Lipowie, gdzie uważano, że zdradził miejscowy komisariat i zasady moralności. Odrzucony zarówno przez Weronikę, którą kochał, jak i przez Emilię, która była matką jego dzieci. Śmiał się z tego dramatu tylko po pijanemu. (s. 17-18)
Wraz z podinspektorem Wiktorem Cybulskim, komisarzem Nikodemem Małeckim, prokuratorem Leonem Gawroskim, patologiem Zbigniewem Koterskim jest w domu sędziego Jaworskiego i rozgląda się na miejscu zbrodni. Widok makabryczny! Nieznany sprawca stworzył… Frankensteina! Rozczłonkował ciało sędziego i nieznanej kobiety, aby stworzyć makabryczną postać, dziwną lalkę… za pomocą zszywacza tapicerskiego. Tego nie mógł zrobić nikt normalny, tylko ktoś chory psychicznie. 
Na miejscu zbrodni technicy znajdują dowód obciążający Daniela. Sytuację pogarsza odkrycie tożsamości kobiety, tancerki erotycznej z klubu Gwiazdozbiór, a którą policjant ostatnio często się spotykał. Podejrzenia padają na aspiranta. Ktoś chce go wrobić w podwójne morderstwo. Ale jest też ktoś w policji, kto w SMS-ie go ostrzega. Niewinny Daniel ucieka…
Mógł oczywiście poczekać i spokojnie spytać, o co chodzi. Był przecież niewinny. Tylko w takich sytuacjach najpierw się łapie. Dopiero potem wysłuchuje. (s. 111)
Śledztwo w sprawie podwójnego morderstwa komplikuje się. Z każdą godziną, z każdym dniem przybywa wątków, lecz wszystkie mają jakiś związek z zabójstwem Lecha Rakowskiego, współwłaściciela klubu ze striptizem Gwiazdozbiór, mimo że mordercy zostali złapani i siedzą w więzieniu.
Podejrzani mnożyli się niemal w nieskończoność i powiązania miedzy nimi i ofiarami również. (s. 438)

czwartek, 17 marca 2016

Nieformalne śledztwo



Autor: Katarzyna Puzyńska
Tytuł: Utopce
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Seria: Lipowo
Tom: 5
Liczba stron: 598
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2015
ISBN: 978-83-8069-164-3


A co zostało spartaczone, trzeba naprawić. Taką mam zasadę. (s. 456)
Od jakiegoś czasu media donoszą o spektakularnych ujęciach sprawców niewyjaśnionych zbrodni sprzed wielu lat. Policjanci z grupy Archiwum X rozwiązują kolejne niewyjaśnione zbrodnie, a sprawców aresztują. Po ten motyw sięgnęła również Katarzyna Puzyńska w Utopcach, piątym tomie serii kryminalnej Lipowo.
Komendant Olaf Czajkowski z Komendy Powiatowej w Brodnicy, że ktoś grzebał w jego aktach i w jego przeszłości, o której usilnie próbował zapomnieć. Nic dziwnego, że wziął sprawy w swoje ręce. Zaproponował układ. On nie zamknie komisariatu w Lipowie, ale policjanci rozwiążą starą sprawę sprzed 30 lat. Chodzi o ojca i starszego brata komendanta, Tadeusza i Wojciecha, którzy 26.08.1984 roku zniknęli. Zostały zakrwawione ubrania ułożone w kostkę na progu altany i ślady po… kłach wampira, ale ciał nigdy nie odnaleziono.
To nie tajemne moce, to ludzie zabijają. (s. 90)
Wybrana grupa osób spotyka się 27.10.2014 r. w domu inspektora Józefa Drzewieckiego w Utopcach, który prowadził wówczas tę sprawę. Ale teraz nieformalne śledztwo ma prowadzić trójka policjantów: Daniel Podgórski, Emilia Strzałkowska, Klementyna Kopp. Śledztwo zostaje wznowione. Po pobieżnym zapoznaniu się ze sprawą Emilia stwierdza:
Jest tyle uchybień, że to aż podejrzane. (s. 263)
Utopce to mała wieś niedaleko Lipowa, której mieszkańcy mają swoje sekrety i nie chcą dopuścić do nich obcych. Poza tym mieszkańcy wierzą w różne duchy i wampiry. Twierdzą, że duchy lasu zamieszkują te strony i trzeba to przyjąć z pokorą, nauczyć się z nimi obcować. Wszystko w tej wsi jest jakieś złowieszcze i podstępne.
Zapomniana polana otoczona mrocznym zbiorowiskiem powykręcanych drzew. Opustoszała brukowana droga biegnąca przez środek mikroskopijnej wsi. Skrzypiące drewniane domy. Świszczący wiatr, który przypominał wycie potępieńców. To wszystko sprawiało, że Utopce wyglądały jak surrealistyczna dekoracja z planu jakiegoś horroru. (s. 89)

wtorek, 23 lutego 2016

Szach i mat



Autor: Katarzyna Puzyńska
Tytuł: Z jednym wyjątkiem
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Seria: Lipowo
Tom: 4
Liczba stron: 744
Oprawa: miękka
Data wydania: 2014
ISBN: 978-83-8069-016-35


Lipowa nie pokonasz. (s. 477)
Ano nie! Pokochałam mazurskie Lipowo Katarzyny Puzyńskiej i czym prędzej do niego wróciłam w towarzystwie czwartego tomu Z jednym wyjątkiem.
Tym razem na początku narrator nie przenosi nas do wydarzeń z przeszłości odległych o kilkadziesiąt lat, tylko o kilka miesięcy. 3 stycznia 2014 roku ktoś na łożu śmierci w szpitalu wyznaje prawdę bliskiej osobie. Ale i historii nie brak. Sukcesywnie przez całą powieść w krótkich rozdziałach przewija się wątek historyczny związany z szachami i Adolfem Anderssenem oraz jego potomkami. W 1851 roku ten młody wybitny matematyk z Breslau został zaproszony do Londynu na pierwszy turniej szachowy. Jedna z rozegranych przez niego partii przeszła do historii jako „nieśmiertelna partia”. Jednakże dla niektórych okazała się być ona ostatnią partią.
Jednak ważniejsze jest, co wydarzyło się na terenie podległym pod komisariat Daniela Podgórskiego. W Żabich Dołach pani Krakowiak odkryła, że jej 84-letnia sąsiadka Małgorzata Głuszczyńska nie żyje. Na miejscu jest policja i pogotowie. Młoda lekarka ma pewne podejrzenia, iż nie była to śmierć naturalna. Kwiaciarkę ktoś zamordował. Na miejscu zbrodni pojawiają się technicy kryminalni, komisarz Klementyna Kopp i prokurator Leon Gawroński. Rozpoczęta partia szachów, podwieczorek na stole, świeży, dziwny tatuaż na piersi staruszki, który nie wygląda normalnie i który to został wykonany niewprawioną do tego ręką. A to nie wszystko, co odkryli policjanci na miejscu zbrodni… Zaczyna się skrupulatne, wielotorowe i żmudne śledztwo.
W zawodzie policjanta liczy się cierpliwość. Nieskończone pokłady cierpliwości. (s. 565)
Sprawy się komplikują, gdy ginie kolejna osoba. W jakiś sposób była ona powiązana z pierwsza ofiarą, jednakże watki zapętlają się jeszcze bardziej w toku śledztwa, choć powinny się rozplątywać.
Musimy w tym znaleźć jakiś sens. (...) Zawsze jest jakaś logika chociażby najbardziej spaczona. Ale! Jakaś jest. (s. 432)

wtorek, 16 lutego 2016

Żyć przeszłością



Autor: Katarzyna Puzyńska
Tytuł: Trzydziesta pierwsza
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Seria: Lipowo
Tom: 3
Liczba stron: 560
Oprawa: miękka
Data wydania: 2015
ISBN: 978-83-7961-161-4


Znów na jakiś czas przeniosłam się w inny rejon Mazur, pod Brodnicę, do wsi Lipowo. A zabrała mnie tam powieść Katarzyny Puzyńskiej Trzydziesta pierwsza.
Na dzień dobry narrator przenosi czytelnika w przeszłość. Tym razem do stycznia 1965 roku i tajemniczego miejsca, z którego ucieka przestraszona, ale zarazem zdeterminowana kobieta. Nie chce ona być trzydziestą pierwszą. W ostatniej chwili cofa się i zabiera ze sobą kilkuletnie dziecko. To nie jedyne wydarzenia z przeszłości, które będą odgrzebywane z mroków historii tej nieco starszej i tej nowszej. Można by rzec, że trupy wychodzą z szafy i przypominają o swym istnieniu.
Współczesne czasy to grudzień 2014 r. Komisariat w Lipowie prawie w komplecie, ale szykują się zmiany. Janusz Rosół jest na urlopie z dziećmi, Marek Zaręba idzie na urlop tacierzyński, a w jego miejsce na zastępstwo przyjechała ze stolicy sierżant sztabowa Emilia Strzałkowska. Wynajęła dom, w którym zamieszkała z nastoletnim synem. Jednakże we wsi zaczyna być odczuwalne napięcie. Nie wiadomo, co się może wydarzyć, może nawet dojść do samosądu, bo pamięć ludzka w tego typu sprawach jest niezawodna.
Otóż z więzienia w Starych Świątkach po 15 latach wychodzi na wolność Tytus Weiss, skazany w 1998 roku za podpalenie domu Zofii Dworakowskiej i śmierć 3 policjantów. Z kolei jego młodszy brat Filip ma problemy finansowe i jest nachodzony przez rodzeństwo Szwedów, Carin i Crister Nilsson. Szwed grozi śmieciarzowi, nagabuje go w domu. Gdy w przeddzień Bożego Narodzenia śmieciarz ginie w pożarze, podejrzenie pada między innymi na Cristera. We wsi pojawia się dr Jerzy Grala, znawca sekt, który właśnie przyjechał do Lipowa, by zbadać pozostałości w pobliskim Cichym Lasku po sekcie Świątynia Witalisa Sobieraja. To tu popełniono zbiorowe morderstwo, w którym zginęło 35 osób. I to w tym miejscu, w szopie Grala odkrywa za skrzynią szkielet z dziurą w czaszce…
Gorsze zło czaiło się w Lipowie. (s. 274)

piątek, 29 stycznia 2016

Mizaru, Kikazaru, Iwazaru



Autor: Katarzyna Puzyńska
Tytuł: Więcej czerwieni
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Seria: Lipowo
Tom: 2
Liczba stron: 559
Oprawa: miękka
Data wydania: 2014
ISBN: 978-83-7961-027-3 


Czasem historia z przeszłości pozostawia trwały ślad. (s. 399)
Tak właśnie jest w drugim tomie serii Lipowo Katarzyny Puzyńskiej Więcej czerwieni.
Wakacje w pełni, trwają żniwa, a na drodze Lipowo – Żabie Doły dzień po dniu zostają znalezione nagie okaleczone ciała dwóch młodych kobiet. Zamordowana Beata Wesołowska (Śmieszka) ma obcięte uszy, zaś Daria Kozłowska (Kózka) wyłupione oczy. Nie wygląda to dobrze zdaniem policji i prokuratora. Być może to ofiary seryjnego mordercy. Być może, bowiem do "kolekcji" brakuje trzeciego ciała. Wkrótce okazuje się, że Olga Bednarek również padła ofiarą tego samego zabójcy. Śledczy pod dowództwem kontrowersyjnej komisarz Klementyny Kopp zastanawiają się nad cechami wspólnymi tych morderstw, a psycholog policyjna Julia Zdrojewska pomaga stworzyć profil zabójcy. Młodszy aspirant Daniel Podgórski przypomina sobie o 3 małpkach Mizaru, Kikazaru, Iwazaru…
Śledztwo kuleje. Czasami policjanci są bezsilni, innym razem przypadkiem trafiają na nowe tropy mogące pomóc w uchwyceniu zabójcy. Codziennie w komendzie powiatowej w Brodnicy odbywają się narady zespołu śledczego. Klementyna współpracuje z Danielem, zaś komisarz Wiktor Cybulski z Brodnicy z aspirantem Grzegorzem Mazurem z komisariatu w kolonii Żabie Doły, obecni są też prokurator Jacek Czarnecki, czasem technicy i psycholog.
Jest wielu podejrzanych, a każdy z nich  ma jakieś tajemnice i coś na sumieniu. Potencjalni sprawcy i świadkowie naginają prawdę, mają jakieś konszachty. Coś tajemniczego dzieje się w ośrodku wypoczynkowym „Słoneczna Dolina” nad jeziorem Bachotek w Żabich Dołach. W dodatku problemy osobiste niektórych policjantów mogą utrudniać śledztwo, gdyż:
Śledczy musi mieć czysty umysł. Nie powinien myśleć o niczym innym poza sprawą. (s. 314)

wtorek, 19 stycznia 2016

Motylem byłem...



Autor: Katarzyna Puzyńska
Tytuł: Motylek
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Seria: Lipowo
Tom: 1
Liczba stron: 607
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Data wydania: 2014
ISBN: 978-83-7839-695-6

Prawdziwa zima z zaspami śnieżnymi to sceneria akcji kryminału Motylek Katarzyny Puzyńskiej, pierwszego tomu sagi kryminalnej Lipowo. To właśnie w tej miejscowości, w mazurskiej wsi niedaleko Brodnicy rozgrywają się wydarzenia w drugiej połowie stycznia 2-13 roku.
Weronika Nowakowska, tuż po rozwodzie z policjantem przeprowadziła się z Warszawy do Lipowa i zamieszkała w starym dworku Bojarskich. Liczyła na ciszę i spokój, a tymczasem trafiła w centrum makabrycznych wydarzeń. Fryzjerka w czasie porannego spaceru znalazła ciało zakonnicy. Początkowa klasyfikacja zbrodni, że to wypadek, szybko zostaje zamieniona na morderstwo z premedytacją. Ktoś zabił nieznaną nikomu zakonnicę i upozorował wypadek. Do akcji wkraczają policjanci z posterunku w Lipowie. Ich działania szybko muszą przynieść rezultaty, gdyż kobietom ze wsi grozi niebezpieczeństwo, gdy kolejna z nich zostaje odnaleziona martwa.
Podwójne morderstwo w spokojnej dotąd wsi to nie tylko powód do strachu i plotek, to też powód do jak najszybszego ujęcia sprawcy lub sprawców. Ofiary łączy jedno – płeć. I nic poza tym. Czy aby na pewno?
Tego typu zbrodnia to dla lipowskich policjantów zupełna nowość, ale z pełnym zaangażowaniem przystępują do czynności policyjnych.
Miejsce popełnienia przestępstwa prawie zawsze miało znaczenie i mogło stać się punktem wyjścia do dalszych rozważań. (s. 95)
Daniel Podgórski, szef miejscowej policji, za zgodą prokuratora z Brodnicy kieruje śledztwem. Nie ma doświadczenia w tego typu sprawach, ale ma chęci i wiedzę teoretyczną. Postępuje zgodnie z zasadami, rozdziela zadania między swych podwładnych: Marka Zarębę, Janusza Rosoła i Pawła Kamińskiego oraz przydziela je także swojej matce, która odpowiada za policyjny sekretariat. Każdy z policjantów ma porozmawiać z mieszkańcami Lipowa z wydzielonego rewiru, bowiem:
Ktoś zawsze coś wie. (s. 127)